Dodaj do ulubionych

w bieszczady sama we wrześniu

13.08.06, 21:41
zamierzam wybrac sie. nie wiem jeszcze kiedy dokladnie, okolo polowy wrzesnia
mysle. nigdy nie bylam w bieszczadach. chcialabym jechac gdzies, gdzie nie ma
duzo turystow, ale jest cywilizacja;), gdzie sa trasy, ktore moge przebyc sama
(nie jestem raczej wytrawnym wedrowcem po gorach), gdzie jest w miare
niedrogo, i gdzie wynajmuja pojedyncze pokoje;) jakies pomysly?
Obserwuj wątek
    • wobo1704 Re: w bieszczady sama we wrześniu 15.08.06, 11:57
      Myślę, że we wrzesniu największe tłumy już się rozproszą.
      Jeżeli pierwszy raz to trzeba przejść sztandarowe szlaki:
      * z Ustrzyk G. (lub innych okolicznych miejscowości) na Bukowe Berdo i Tarnicę.
      * z Ustrzyk lub z Wetliny połoniny Wetlińska i Caryńska.
      * Cisnej na Okrąglik.
      Gdy będzie czas to i na Smerek. Reszta zależeć będzie od kondycji -wtedy
      znalazło by się kilka innych propozycji.
      A jak już będziesz w wszystkich 'obowiązkowych' i 'kultowych' miejscach to
      przyjdzie czas na poznanie prawdziwych Bieszczad ...

      Pozdrowienia
      wobo
    • trasmen Re: w bieszczady sama we wrześniu 15.08.06, 21:19
      polecam pensjonat magura zobacz www.bieszczady.net.pl/magura po za tym wszystko
      zależy od zasobów finansowych tzn. ile przeznaczasz na ten wyjazd,czym się
      poruszasz tzn,auto ,komunikacja itp.jeżeli masz pytania napisz trasmen
        • wobo1704 Re: w bieszczady sama we wrześniu 18.08.06, 17:22
          Np. 'Jaszowiec' w Ustroniu Śl.
          W dolinie Wisły od Ustronia do Wisły Głebce jest bardzo duża ilość osrodków
          wczasowych.
          Specyfiką większości miejsc noclegowych w Bieszczadach jest to, że są
          przeznaczone dla obsługi t u r y s t y k i p l e c a k o w e j, a więc komfort
          jest niezbyt wysoki (niektórzy uznają, że niedopuszczalnie niski.Pewnie sa
          wyjatki.)

          Osrodki wczasowe w Ustroniu-Wiśle nie sa przeznaczone dla turystów a dla
          wczasowiczów. Oprócz tego jest tam bardzo gęsta sieć schronisk położonych na
          szlaku wokół całej doliny Wisły- ale to na krótkie pobyty.
          Znam doskonale te górki i szczerze Ci je polecam.
                • misia.m Re: w bieszczady sama we wrześniu 24.08.06, 21:38
                  Sama? W górach raczej bym sie bała,może w Ciosnej się zatrzymasz, masz Dwa
                  odcinki szlaku czerwonego na miejscu, ale to będą trasy na cały dzień, pętle.
                  Jedzonko i termosik ze sobą.W lato żywej duszy nie spotkaliśmy na samych szlaku
                  a co dopiero, jak Ty tam dotrzesz.....
                  Pozdrawiam

                  Acha , knajpka ,która tam jest cznna po nocy ma paskudne ,niestety
                  jedzenie,otestowałam tam wszystkie miejsca i tylko w restauracji obok domu
                  handlowego jest przyzwoite jedzenie. Na skrzyżowaniu drog z Lisznej i tej do
                  Cisnej ,przy torach wąskotorówki jest na rogu taki budynek z barkiem, tam jest
                  smaczne jedzonko,szczególnie rosół i naleśniki- tam polecam.

                  Akurat wypadnie to na drodze powrotnej jak będziesz wracałą z trasy na
                  Jasło,czynne do późna.
      • art.waldek Re: w bieszczady sama we wrześniu 30.09.06, 17:25
        A ja odradzam, to pensjonat jak wiele innych nowobogackich co się pobudowali w
        Bieszczadzie i chcą teraz milionów się dorobić. PROPONUJĘ WOGÓLE BOJKOTOWAĆ TE
        PENSJONATY, sa ochydne i nie maja nic wspólnego z Bieszczadem wypucykowane po
        45 zł pokuj a FE,fe,fe
      • kayasia78 Re: w bieszczady sama we wrześniu 27.08.06, 22:52
        hi,
        byłam sama w Bieszczadach w "zeszłym" wrzesniu. zresztą, zawsze jak jestem w
        Bieszczadach, muszę mieć choć kilka dni TYLKO swoich! gorąco polecam -
        odpoczywa się od świata znakomicie.
        a to kilka moich podpowiedzi i przemyśleń:
        1) nie ma w Bieszczadach miejsca, gdzie nie musiałabyś dochodzić lub dojeżdzać
        do tras, no ale jeżdzi pan Cantowiec ;-) busikiem i zbiera niedobitków za
        grosze, poza tym można dojechać stopem, albo liczyć na własne nóżki przy
        niewielkich odległośćiach
        2) moim zdaniem dobre bazy "wylotowe" to:
        a) Ustrzyki Górne - tam spokojnie znajdziesz kwatere, a jak nie to podejdż
        do schroniska w Wołosatem, to tylko kilka km, a zajefajna baza - bez zasięgu
        telefonicznego (!!!) i z uroczą knajpką pod nosem. byłam we wrześniu sama w
        pokoju schroniskowym, choc ten był siedmioosobowy chyba - ruch zamarł ;-). z
        Ustrzyk masz fajną trasę na Tarnice, wrócić możesz przez Bukowe Berdo - piękna
        trasa (tylko potem musisz dojechać do domku jakimś stopem)możesz też z Tarnicy
        wrócić przez Halicz i Rozsypaniec - Wychodzisz prosciutko na Wołosate.
        z Ustrzyk też dojdziesz do Połonin i Rawek - ale musisz przed lub po trasie
        dojechać stopem, albo busikiem (jak zawsze!)
        b) Wetlina - też nie będziesz miała problemu z noclegiem w razie czego jest
        schronisko PTTK, zawsze ktoś Cię tam podprowadzi. tu polecam poza klasycznymi
        Połoninami KONIECZNIE obie Rawki! Prześliczna trasa! w Wetlinie jest też "Baza
        ludzi z mgły" (knajpka)a tam winko "menel a'lla żuuul" (znaczy się z kija) -
        gorąco polecam, ale ostrzegam, że "ma kopa", choc nic a nic go nie czujesz przy
        piciu ;-)

        alem się rozmarzyła, szkoda, ze w tym roku nie pojadę w Bieszczadki - tak mi
        tęskno :-(
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka