kalafiory bez róży...

08.09.09, 20:57
Przywiozłam z Wysp nasiona kalafiora stożkowego Romanesco. Siewki były piękne,
przesadzilam do gruntu po mrozach, bujnął się cudnie i.... nic!!! Nie zawiązał
główek! Bestia! Ma ok 70-100 cm wysokości, był podlewany w czasie suszy
(szczególnie wtedy kiedy powinny się wiązać róże a one sie nie zawiązały:(
Jakieś pomysły dlaczego? Chyba nakarmię nimi króliki:)
    • yoma Re: kalafiory bez róży... 10.09.09, 12:31
      Coś ostatnio czytałam o niezawiązywaniu róż, jak znajdę, to się odezwę.
    • obrobka_skrawaniem Re: kalafiory bez róży... 10.09.09, 15:47
      Moze przenawozilas azotem a moze im brakuje jakiegos mikroelementu. Molibdenu?
      Poczytaj o objawach niedoboru mikroel.
      • edziakrys Re: kalafiory bez róży... 10.09.09, 17:34
        Na pewno niczego nie brakuje, bo było by to widać na innych warzywach również
        kapustnych. A nie zauważyłam objawów ani nadmiaru, ani niedoboru czegokolwiek.
        Jest to ogród nawożony obornikiem, NIE SYPIĘ chemii (szczególnie azotu) jak nie
        muszę, bo my sami to jemy;) Wszystkie inne warzywa są przecudnej urody, tylko te
        kalafiory...
        • obrobka_skrawaniem Re: kalafiory bez róży... 10.09.09, 18:21
          Kalafior jest szczegolnie wymagjacy jesli chodzi o warunki uprawy.
          Czy ta odmiana jest polecana do uprawy w naszej strefie klimatycznej?
          Sprawdz jeszcze czy rosliny maja stozki wzrostu.
          • zebr.a Re: kalafiory bez róży... 13.09.09, 20:38
            Nie wiem jak w przypadku tej odmiany ale jesli chodzi o naszego "normalnego" kalafiora to przyczyną nie wytworzenia się róż może być zbyt wysoka temperatura. Jeśli rośliny rosną w pełnym słońcu należy je zacieniać.
            • deerzet Re: przyczyna niewytworzenia 13.09.09, 22:45
              Przyczyną niewytworzenia tego kwiatostanu może być niedobór tego
              pierwiastka w glebie, który kwitnienie wręcz wzmaga.
              Znają go te wszystkie miłośniczki np. surfinii, co obfite kwitnienie
              jej specjalnym nawozem prowokują.

              Myśwa kalafiorm obwijkami tylko po to ich fryzury osłaniali, by nie
              żółkły one.
              Obfitość światła kalafiorom wręcz u nas kiedyś właśnie nakazywała
              owe swe róże rozsuwać i kwitnienie ponagalać - odwrotnie tedy
              dedukuję, jak Szanowna {Z.ebra}.
              Z.ebrawszy nasze pasiasto kontrastowe porady w jedno miarkuję, że
              może Panu Kalafiorowi słońca jednak brakowało?

              Skrawając dedukowaniem warto by jaki mały eksperymencik z
              doświetlaniem i cieniowaniem tych ufiokowanych kapust obrobić, by
              na poradę ostateczną się ważyć.

              ---

              Kalafior z wody?
              Smaczna rzecz!
              • zebr.a Re: przyczyna niewytworzenia 14.09.09, 10:50
                "W naszych warunkach klimatycznych we wszystkich terminach uprawy wskazane jest okrywanie kalafiorów — od momentu, gdy między liśćmi widać już zawiązki róż. Praktykuje się różne metody, na przykład załamywanie dwóch, trzech liści znajdujących się nad różą. Nie jest to najlepszy sposób, gdyż liście mają tendencję do podnoszenia się lub szybko więdną i są odchylane przez wiatr. Dużo lepiej jest używać do tego celu liści zerwanych u nasady rośliny, należy składać je "na krzyż", wsuwając brzegi pod te znajdujące się tuż przy róży. Bardzo często także zawiązuje się zewnętrzne liście w "rurkę" sznurkiem lub, lepiej, gumką — w różnych terminach o innym kolorze. W przyszłości ułatwi to zbiór — kalafiory związane gumkami tej samej barwy powinny dorastać równocześnie. Przy słonecznej pogodzie róże powinno się okrywać codziennie, a podczas długotrwałej suszy zwiędłe liście trzeba zastępować świeżymi i na nich kłaść te zwiędnięte. Zabieg osłaniania może być zbędny w uprawie na zbiór jesienny, w przypadku odmian silnie kryjących, u których liście wewnętrzne ściśle przylegają do róż i dodatkowo są nad nimi spiralnie skręcone (fot. 4). Nie zawsze jednak jest to cecha korzystna, gdyż całkowite zasłonięcie utrudnia określenie stopnia dojrzałości zbiorczej. Zmusza to do częstego dotykania róż lub odsłaniania liści okrywowych, co powoduje uszkodzenia mechaniczne obniżające jakość kalafiorów."

                Źródło: www.ho.haslo.pl/article.php?id=230
                • deerzet Re: przyczyna niewytworzenia 14.09.09, 12:40
                  Dzięki za cytat, {Z.ebro}.
                  Wynika, że z niego nic nie wynika o wpływie światła na zanik chęci
                  kwitnienia tej kapusty z lokami.

                  Mnie z dzieciństwa podobna wspominka, o mej Mamy liści nakładaniu na
                  jej kalafijory, też została.
                  Ale cel nakładki był podobny, jak z tej cytowanej instrukcji -
                  handlowy.
                  Mama moja nie lubiła żółknących kalafiorów na słońcu, mawiała, że są
                  wręcz mniej smaczne.
                  Sprzedawcom tez tych pożółkłych nie udawało się sprzedać w cenie
                  pierwszogatunkowej.

                  Powtórzę, warto jednak zaeksperymentować z tym wpływem światła na
                  zawiązywanie się różyczek tym kapustnym - bo takich analiz tu brak.

                  ---

                  Inna wspominka: kalaforowa z mszycą - świetnie widoczną po
                  zabieleniu śmietanką tej zupy...
                  Błeee...

                  Jednak kalafijor z wody, z bułeczką na zasmażce. Mniammm.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja