P.Jerzy, polyscias prawie umarł !!!

17.01.04, 21:45
Drogi P. Jerzy, gdzieś około listopada pisałam do Pana o tym kwiatku.To jest
POLYSCIAS 45 BRANCH. Dostałam go w niezłej formie, przeprowadzka była dla
niego konieczna choć nie był to najlepszy okres. Tak jak Pan radził
podlewałam bardzo umiarkowanie. Światło też ma, z okna południowego i
wschodniego. Jednak w chwili obecnej wszystkie liście są już porażone,
usychają i opadają. Nawet nie żółkną. Puszcza też nowe lecz z nimi dzieje się
to samo. Pozostają kikuty łodyg. Mam pytanie czy jest jeszcze nadzieja, że
puści nowe listki, czy muszę się z nim rozstać. Pytam dlatego bo np.beniamin
potrafi się niemalże na nowo odrodzić. A jak to wygląda z Polysciasem?

Pozdrawiam
    • jerzy.wozniak Re: P.Jerzy, polyscias prawie umarł !!! 20.01.04, 21:41
      Jest to spowodowane zbyt suchym powietrzem w mieszkaniu, daje się ono we znaki
      większości roślin doniczkowych. Nawet nie dlatego że im to szkodzi ale jest to
      naturalna reakcja na porę suchą. Oczywiście opadanie liści może być również
      spowodowane innymi czynnikami, zimą są to najczęściej przeciągi lub zbyt zimne
      stanowisko i zbyt obfite podlewanie. Rośliny zwykle odzyskują zdrowie bez
      żadnych zabiegów, gdy tylko przestanie grzać centralne. Warto tez sprawdzić
      spód liście pod szkłem powiększającym czy nie ma tam przędziorków – suche
      powietrze to dla nich raj!
      Pozdrowienia
      Jerzy Woźniak
      O ile się nie polepszy proszę napisać będziemy główkować dalej
      • bozana Re: P.Jerzy, polyscias prawie umarł !!! 26.01.04, 23:07
        Drogi Panie Jerzy,
        serdecznie dziękuję za odpowiedź. Wnioskuję, że po trosze wszystkie te czynniki
        na które Pan wskazuje miały swój udział. Podejrzewam, że i przędziorek się na
        nim usadowił. Jednak nie jestem pewna, ponieważ nie wiem jak to cholerstwo
        wygląda. Zrobiłam tak jak Pan radził i obejrzałam pod lupą listki. Miejscami
        wygląda to tak jakby były posypane białym proszkiem. Czyżby to właśnie był
        przędziorek? A jeśli tak to jak z tym walczyć? Czy przeniesie się na inne
        kwiaty? I czy po ewentualnym wypędzeniu przędziorka kwiatek odżyje, czy muszę
        go wystawić na śmietnik, ponieważ już ostały się jeno same łodygi. Straszny
        widok, płakać mi się chce.
        pozdrawiam

    • jerzy.wozniak Re: P.Jerzy, polyscias prawie umarł !!! 28.01.04, 08:30
      Podobnie, jednak tu myślę że wchodzi w grę jakiś czynnik chorobotwórczy np.
      przędziorki, lub coś podobnego. Może tez zgniły mu korzenie. Warto to
      sprawdzić przed podjęciem środków zaradczych. A, pamiętajcie że do oglądania
      roślin używamy silnego szkła powiększającego, większość szkodników to
      niewielkie kreatury!
      Jurek
      Czekam na dalsze wieści
    • aneta737 Re: P.Jerzy, polyscias prawie umarł !!! 31.03.15, 12:01
      Witam serdecznie,
      mam bardzo podobny problem z Palmą Biczową (RAPHIS EXCELSA). Wszystkie liście opadły w dół, a niektóre nawet wypadły (przesadziłam ją niedawno do większej donicy). Nie widzę śladów żadnego pasożyta.
      Będę ogromnie wdzięczna za jakąś radę.
      • thea19 dziekujemy za wykopki 31.03.15, 21:17
        a na podstawie wyczerpujacych danych stawiam diagnoze: depresja
Pełna wersja