bozana
17.01.04, 21:45
Drogi P. Jerzy, gdzieś około listopada pisałam do Pana o tym kwiatku.To jest
POLYSCIAS 45 BRANCH. Dostałam go w niezłej formie, przeprowadzka była dla
niego konieczna choć nie był to najlepszy okres. Tak jak Pan radził
podlewałam bardzo umiarkowanie. Światło też ma, z okna południowego i
wschodniego. Jednak w chwili obecnej wszystkie liście są już porażone,
usychają i opadają. Nawet nie żółkną. Puszcza też nowe lecz z nimi dzieje się
to samo. Pozostają kikuty łodyg. Mam pytanie czy jest jeszcze nadzieja, że
puści nowe listki, czy muszę się z nim rozstać. Pytam dlatego bo np.beniamin
potrafi się niemalże na nowo odrodzić. A jak to wygląda z Polysciasem?
Pozdrawiam