RATUNKU MAM OGRÓD- długie

02.11.09, 14:09
Po pierwsze witam serdecznie- jestem nowa na tym forum.
Przejdę od razu do rzeczy mam nastepujący problem - kupiłam dom i
przeprowadziłam się do niego - mam 10 a ogrodu z którym nie wiem co
sie robi bo jestem stworzenie miejskie- z bloku:)
Moze opisze w punktach
1. z przodu mam jakies takie pnącza przerzucone przez płot(ładnie to
wyglada bo płot brzydki) one troche zółkną nie wiem czy to normalne
bo jesien czy mam je podlewac?
2. na płocie z boku mam znów jakies bluszczowate cóś
3. ze dwa drzewka ozdobne (w sensie nie daja zadnych owoców) takie
malutkie herlaki nie wiem czy je owinąć słomą na zimę?
4. kilka krzaków róż- jedna ma jeszcze pąki
5. z tyłu mam ogródek warzywny - jakies papryki fasolki, kalarepy i
truskawki - z tego co wiem chyba wszystko poza truskawkami to
rosliny jednoroczne - to co skopac wyrwac? czy zostawic i na wiosne
to zrobic?
6. z tyłu jest taka chałda ziemi po remoncie cała pieknie obrosła
dyniami (dyń zebrałam 3 taczki i teraz wcinam) to chyba tez
jednoroczna roslina- mam wyrwac wszystko?
7. mam miejsce na kompost, ale chyba to raczej jest smietnik bo
intuicja mi podpowiada ze do kompostu nie mozna wrzucać wszystkiego
i tam musza byc jakies specjalne warunki.
8 mam tez dwie jabłonki - troche dzikie ale duzo owocu dają i orzech-
nie wiem czy je przycinac czy zostawiac

Proszę podpowiedzcie co sie robi w ogrodzie na zime bo mi przychodzi
tylko do głowy ze powinnam zgrabic liscie:)
Dziękuje
    • ha.anka Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 02.11.09, 15:35
      Dużo na temat jesiennych prac w ogrodzie możesz poczytać tutaj
      www.projektoskop.pl/a-930-kalendarium-listopad.html oraz
      www.projektoskop.pl/a-185-sprzatamy-ogrod-jesienia.html
      Pozdrawiam
    • lellapolella Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 02.11.09, 21:05
      witam:)
      proponuję porobić fotki pnączom i drzewkom, jeśli jeszcze mają liście i są
      możliwe do zidentyfikowania. Dać linki na forum- się zobaczy co z nimi
      dalej:)Czy podlewać, czy owijać itd.
      Jeśli róża ma pąki, to tylko dobrze o niej świadczy(powtarza kwitnienie). Przed
      nadejściem mrozów obsypać róże ziemią(kopczyki),nawet na 25 cm. Z warzyw co się
      da, zjeść, resztę poza truskawkami wyrwać, dynie też. Teoretycznie można wiosną,
      ale wtedy badyle będą niemiłe, zimne i rozlazłe, jest też do przypuszczenia, że
      będą Cię zimą wnerwiać jako widok z okna:)
      Jeśli chodzi o kompostownik, ja mam skrzynie zbite z żerdzi, do których wrzucam
      PRAWIE wszystko, żadnych czarów nie odprawiam i działa:)Zajrzyj po prostu, co
      tam jest w środku. Jeśli faktycznie śmietnik, ja bym założyła jeszcze teraz
      osobną pryzmę i wrzuciła tam resztki warzyw i zgrabione liście, co się mają
      marnować?
      Jabłonki tniemy bardzo wczesna wiosną, orzecha, o ile wiem, specjalnie nie
      tykamy(szczególnie,gdy rodzi).
      I nie martw się, z bloków wywodzą się nieźli ogrodnicy- bez obciążeń:)Pozdrawiam
      i życzę wiele radości z ogrodu.
      • dorkasz1 Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 03.11.09, 08:07
        Witam Świeżynkę :)
        Mam nadzieję, że ogród wciągnie Cię tak jak nas. To bardzo przyjemne uzależnienie.
        Lella prawie wyczerpała temat. Dodam tylko linki do tekstów na temat
        kompostowania, które kiedyś popełniłam :) Może komuś się przyda...
        ogrod.wordpress.com/2008/10/25/kompostowa-rownowaga-swiata/
        ogrod.wordpress.com/2008/12/01/kompostowa-rownowaga-swiata-cz2/
        • tamaryszek44 Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 03.11.09, 15:39
          Zdaje się że w Polsce jest tylko jeden zimozielony bluszcz- pospolity. Ma takie sercowate liście z lekkimi przebarwieniami na biało.. Jeśli ten twój ma jakby palczaste liście to to winobluszcz, gubi liście na zimę, ale przedtem są pięknie kolorowe. Jednak najlepiej zrobić zdjęcia bo trudno trafić za tym co napisałaś. Jeśli chodzi i kompost to nie daje się tam obierek z ziemniaków,resztek jedzenia, chorych odpadów roślinnych i zakwitłych traw i roślin, bo nasiona ładnie w nim przezimują i potem je rozsiejesz po ogrodzie. Lepiej więc kwiatostany i kłosy wyrzucać do śmieci. Moja rada to kompostownik dwukomorowy. Zbierając odpady w komorze, przesypuję je kompostem z tej pełnej i wtedy jest szybszy proces gnilny.
    • korelia72 Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 04.11.09, 13:48
      wiem ze liści orzecha nie można wrzucać na kompost, tylko np. spalić, zawierają
      jakieś trujące substancje, jestem również początkująca, a ten orzech utkwił mi w
      pamięci
      • kluska2cv Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 05.11.09, 14:10
        dziękuje za wszelkie porady niestety cięzko mi zrobic zdjecia w
        tygodniu bo jak wracam jest juz ciemno, a rano jakos nie mysle o tym
        zeby biegac z aparatem. zidentyfikowałam na razie dwie rosliny- na
        płocie mam winobluszcz- juz niestety stracił liscie bo przymrozek
        był ale poznałam go tez po owocach. Jedno z drzewek przed domem to
        wierzba japońska.
        W sobote zabieram się za wielkie porządki:) juz połknęłam bakcyla:)

        A co do kompostu to czytałam w jednym z linków o przesypywaniu np.
        ziemią- czy mogę ją sobie ukopac bo poprzedni wlasciciele wyrównując
        teren zgarneli zemie na koniec ogrodu i tam jest taka brzydka
        obrosnieta hałda
        • leloop Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 06.11.09, 16:10
          Klusko,
          rozlozylas mnie na obie lopatki swoja szczeroscia :)
          w imieniu starych bywalczyn forum dziekuje,ze obdarzylas nas
          zaufaniem. z kazdym nawet "najglupszym" pytaniem wal smialo :) w
          miare mozliwosci pomozemy Ci "urzadzic" ogrod, jest tu kilka
          znawczyn tematu :) , ja tez sie od nich ucze :)
          • lellapolella Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 06.11.09, 17:44
            Klusko, z tym przesypywaniem to zależy:) Jeśli rzucasz na kompost zielsko z
            ziemią w korzeniach, to możesz odpuścić, ale nic się nie stanie, jeśli w ramach
            likwidacji hałdy, będziesz nią przesypywać( czyszcząc ją raczej z perzów i
            innych chwastów rozłogowych)
            Warto może wspomnieć, że rośliny na wzniesieniach rosną LEPIEJ. Jeśli hałda nie
            jest w strategicznym miejscu, wygodniej byłoby na wiosnę nakryć ją czarną
            włókniną(nie jest droga)i posadzić na niej dynie albo cukinię, które rozrastając
            się zakryją włókninę.Jesienią zdejmujesz materię a tam już wszystkie chwasty z
            powodu braku światła trupem padły i możesz po prostu rozgrabić hałdę:)
      • tamaryszek44 Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 07.11.09, 17:25
        Właśnie na takie pytanie odpowiedź czytałam w dzisiejszej gazecie- otóż z orzecha włoskiego można dawać do kompostu o ile drzewo było zdrowe.
        • dorkasz1 Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 08.11.09, 12:42
          Liście orzecha i dębu nie zaszkodzą. Chodzi tylko o to, że rozkładają się
          zdecydowanie wolniej niż inne liście. Jeśli cykl kompostowy zamyka się w jednym
          roku, to mogą nie zdążyć się rozłożyć. U mnie cykl trwa 3 lata, więc nawet z
          orzecha liście się rozkładają. Zgodnie ze sztuką kompostowania nie powinno się
          też dawać skórek z owoców egzotycznych, bo są pokryte konserwantami i
          spowalniają proces powstawania kompostu. W tak długim cyklu jak u mnie i
          cytrusowe się rozkładają. Zastanawiam się tylko czy te konserwanty przechodzą do
          gleby i szkodzą?
          Tamaryszek, a co z tymi obierkami ziemniaków? Ja daję wszelkie (zdrowe) resztki
          warzywne. Czy chodzi o zarazę ziemniaczaną?
          • lellapolella Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 08.11.09, 13:35
            mnie się zdaje, że z cytrusami chodzi tylko o to, że spowalniają procesy
            rozkładu, na mój rozum powinny się rozkładać z czasem, w końcu to nie odpady
            radioaktywne. Z obierkami też uważam, że chodzi o zarazę, może też, jeśli są
            grube, o ewentualne kiełkowanie "oczek".Ale skoro już mowa o liściach, to co
            sądzicie o ubranku naszego ulubionego sumaka? Używa się sumakowych liści do
            garbowania skór i to mnie zawsze powstrzymywało od rzucania ich na kompost,
            teraz jednak robię ziemię liściową i kusi mnie:)Dajecie?
          • leloop Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 08.11.09, 16:03
            konserwanty szkodza jak i cala reszta co jest w w powietrzu, ktorym oddychamy.
            ja tez rzucam do kompostu, trudno, nie wiadomo od czego sie tyje i od czego
            umiera ;) gdybym nie rzucila ja to rozkladalyby sie na wysypisku, wychodzi na to
            samo.
            • dorkasz1 Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 08.11.09, 18:35
              Hmmm... może nie powinnam się przyznawać, bo to czasem wbrew zasadom, ale u mnie
              jest tak, że co w ogrodzie wyrosło, a nie zostało zjedzone, to trafia do
              kompostu. Resztki ewidentnie chore są spalane albo zakopywane w dole pod np.
              świerkami lub innymi sosnami, daglezjami.
              Leloop poruszyła odwieczne pytanie na które nie mam dobrej i jedynej słusznej
              odpowiedzi: co jest bardziej ekologiczne - wrzucenie na własny kompost czy do
              śmietnika? Gazet niby też się nie powinno, ale jeśli np. wyścielam nimi skrzynki
              w których przechowuję warzywa czy też dalie, to po zimie z tych gazet zostają
              strzępki, które wrzucam na kompost. Nie chce mi się wydłubywać tych kawałków, po
              prostu wytrzepuję na kompost i już. Podobnie jak mi jakieś papiery gdzieś
              rozmokną, to też wędrują do kompostu. Psia sierść, skorupki jajek i inne obierki
              również. Resztki makaronu, kasz itp. pod warunkiem, że nie są niczym
              "omaszczone". Nigdy nie wrzucam żadnych resztek mięsa ani ryb, tłuszczu, bo nie
              chcę zapraszać na wyżerkę okolicznych kotów i lisów, a poza tym gnijące mięso
              śmierdzi niemożebnie (wystarczy przejść obok stoiska mięsnego w supermarkecie :) )
              • kluska2cv to jeszcze w kwestii kompostu... 08.11.09, 19:21
                jako że była sobota- zabrałam sie do porządków-
                dosłownie wlazłam na moją "pryzmę kompostową" coby zbadac dokładnie
                to cudo.
                powiem Wam ze chyba nic z niego nie bedzie jest tak zbitą grudą
                (głównie skoszonej trawy) ze nie mogłam go nawet grabiami jakos
                przeczesac, jak w telewizji widziałam kompost to ludzie w nim
                grzebali łapami i sie podniecali jaki to mają super nawóz.
                nie wiem co o tym myslicie ale moze jeszcze poguglam cos na ten
                temat.
                a jesli chodzi o moja wspaniałą hałdę ziemi- to przekonałyscie mnie
                moze ją zostawie bo w sumie jest na koncu przy samym płocie tylko
                lekko przekopie zeby była skarpą a nie nasypem kolejowym:)
                oo bardzo sie ciesze ze liscie orzecha mozna na kompost rzucac bo
                mam ich strasznie duzo i sa mokre i nie chca sie palic:)

                dzieki jeszcze raz za wszystko - mysle za jakos zaczynam ogarniac te
                moje morgi;)
              • leloop Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 08.11.09, 22:52
                z papierami to trzeba ostroznie, te kolorowe "niepalne" to raczej na kompost sie
                nie nadaja, natomiast papierowe reczniki, torebki z herbata, filtry z zaparzarek
                do kawy, czy "wydmuszki" do jajek (tylko trzeba im odkleic kolorowa etykietke)
                moga byc.
                ja tez na kompost odpadow miesopodobnych nie wyrzucam ale majac caly hektar
                podrzucam "dzikiej" zwierzynie troche dalej, wszystko znika, zwlaszcza o tej
                porze roku :)
                • dorkasz1 Re: RATUNKU MAM OGRÓD- długie 09.11.09, 08:16
                  Ups... Nie napisałam, że chodzi mi o prasę codzienną typu Gazeta W. Cienki, nie
                  kolorowy papier.
                  Miłego tygodnia życzę :)
                  • szafulec a co z grudniem 16.12.09, 13:20
                    czy teraz wykonuje sie jescze jakies prace w ogrodzie, przycinanie drzew, krzewów?
                    • bei Re: a co z grudniem 26.12.09, 01:04
                      w grudniu luuuuzik- moze o ptaszki zadbaj-karmnik, karma...

                      a w styczniu mozesz bielić drzewka :)
                      • mmm0000 Re: a co z grudniem 15.01.10, 09:09
                        Przy tym śniegu co jest za oknem to wydaje mi się ze jest troszkę pracy w
                        ogrodzie...chociażby zadbanie o to by drzewa i krzewy nie połamały się pod
                        ciężarem śniegu ... :)
                        • effi007 Re: a co z grudniem 23.01.10, 07:16
                          Teraz bardzo ważne jest dokarmianie ptaków, a zwłąszcza sikorek,
                          które dzięki temu przyzwyczają się do Twojego ogrodu, a latem
                          odwdzięczą się naturalną pielęgnacją ogrodu, bo niszczą mnóstwo
                          insektów, larw itd. Bedziesz miała zdrowszy ogród.

                          • dorkasz1 Re: a co z grudniem 23.01.10, 16:55
                            picasaweb.google.com/dorkasz1/NaszOgrod#5429285410995841362
                            Tyle pozostało ze słoninki :) Ale wiszą już następne. Tym razem ze skórką, więc
                            się nie rozciągną jak ta poprzednia.
                            • leloop Re: a co z grudniem 12.02.10, 22:19
                              piekny ogrodek, troche trwalo zanim "dokopalam" sie do sikorek :)
                              czy oliwnik waskolistny pachnie na miodowo ?
                              • dorkasz1 Re: a co z grudniem 13.02.10, 10:19
                                Hmmm... czy ja wiem czy miodowo? Na pewno bardzo słodko, ale nie aż tak do zemdlenia. Ja lubię ten zapach. No i w ogóle lubię oliwniki. Świetnie wyglądają w towarzystwie róż. Właśnie sobie myślę co by tam spod niego wykarczować żeby mu dołożyć róże :)
                                • horpyna4 Re: a co z grudniem 13.02.10, 11:23

                                  Oliwniki mają jeszcze jedną zaletę: mogą być sadzone w sąsiedztwie
                                  ulic miejskich i chodników, które są zimą posypywane solą. Oliwnik
                                  świetnie znosi zasolenie gleby, bywa sadzony przy tężniach.
                                • leloop Re: a co z grudniem 13.02.10, 15:25
                                  zapytalam sie, bo mialam takie "deja vu" z glebokiego dziecinstwa.
                                  moi rodzice (a ja z nimi) zamieszkalismy na pewnym gdynskim osiedlu nieopodal
                                  UM. znajdowal sie tam i znajduje zreszta ciagle malutki park, gdzie rosly krzewy
                                  sadzone chyba jeszce przed wojna. i wlasnie przy jednej alejce rosl szarozielony
                                  krzew, ktory o pewnej porze roku niesamowicie slodko ale delikatnie pachnial.
                                  mialysmy z mama taki rytual, wracajac z przedszkola, stawalysmy pod krzewem i
                                  wciagalysmy miodowy zapach. krzew byl juz wtedy starutki, z roku na rok bylo go
                                  coraz mniej, az w koncu zniknal calkowicie :(
                                  w swej ogrodniczej niewiedzy myslalam, ze to byl taki "kapitalistyczny,
                                  przedwojenny kaprys" i, ze wporzadnym socjalizmie takich wielkopanskich wybrykow
                                  sie nie sadzi. a tu prosze, chyba poszukam sobie francuskiej nazwy i zapoluje :)
                                  dzieki
                                  • horpyna4 Re: a co z grudniem 13.02.10, 16:38

                                    Służę: nazwa łacińska to "eleagnus angustifolia".

                                    Francuska to "Olivier de Boheme". Ewentualnie "Chalef a feuilles
                                    etroites".
                                    • yoma Re: a co z grudniem 15.02.10, 09:40
                                      A po polsku oliwnik wąskolistny. Hej, to ja go mam :)
                                      • lellapolella Re: a co z grudniem 15.02.10, 14:23
                                        a ja nie:( w zeszłym roku wiosną kupiłam nasiona, ale nic z nich nie wylazło...
                                        • yoma Re: a co z grudniem 15.02.10, 14:29
                                          Jak sobie przypomnę, gdzie kupiłam, to ci powiem...

                                          Sadzonkę, w necie. Ale potem system mi padł i wszystkie zakładki diabli wzięli.
                                          • dorkasz1 Re: a co z grudniem 15.02.10, 16:09
                                            Mój nasion chyba nie miał. Głupio mi, ale nie zauważyłam.:(
                                            Jeśli były i spadły, to jak coś znajdę, gdy się to białe g... roztopi, to się
                                            odezwę.
                                    • leloop Re: a co z grudniem 15.02.10, 17:38
                                      horpyna4 napisała:
                                      > Służę: nazwa łacińska to "eleagnus angustifolia".
                                      > Francuska to "Olivier de Boheme". Ewentualnie "Chalef a feuilles
                                      > etroites".

                                      tak, tak juz znalazlam teraz bede polowac :)
                                      dzieki
                      • skakanka.anka Re: a co z grudniem 12.02.10, 14:50
                        ale za to w lutym jest już więcej pracy - Luty w ogrodzie ;)
Pełna wersja