Anisodontea-czy ktoś zna??

08.11.09, 23:40
Kupiłam z wyprzedaży.Roślina tarasowa, na pniu ,na metce pisze, że kwitnie od IV-XI-i rzeczywiście ma jeszcze jakieś pojedyncze różowe kwiatki podobne do ślazówki. Ale co dalej?Czy tak jak z pelargoniami albo fuksjami? do piwnicy? może ktoś ma taką roślinę?Bardzo proszę o informacje.
    • horpyna4 Re: Anisodontea-czy ktoś zna?? 09.11.09, 09:03
      Nie uprawiałam, ale mogę przekazać nieco informacji literaturowych.

      Wrażliwa na mróz, może ją załatwić już -3 stopnie. Wymaga dużo
      światła i przepuszczalnej gleby. Podlewa się obficie w okresie
      pełnego wzrostu, a w innych okresach bardzo niewiele.

      Pożądane jest przycięcie w okresie wzrostu w celu rozkrzewienia.

      Można rozmnażać z nasion (wysiew wiosną) lub sadzonek (późnym latem).
      • gabula777 Re: Anisodontea-czy ktoś zna?? 09.11.09, 10:20
        Powinna mieć zimą warunki podobne do złocienia krzewiastego, a więc jasne i
        chłodne przy bardzo niewielkiej wilgotności podłoża.Ciemna piwnica odpada,
        uważać by nie podlewać za wiele, ale też i nie przesuszyć.Ogólnie w warunkach
        domowych ( nie szklarniowych) jeśli chodzi o tego typu rośliny lepiej zimują
        naturalne formy krzewiaste niż wyprowadzone 'w pień'.
        • mary85 Re: Anisodontea-czy ktoś zna?? 09.11.09, 23:58
          Dziękuję za porady:))-ale jeszcze jedno pytanie-trzymać w pokoju? na
          oknie?(kaloryfery=suche powietrze-szkodniki;spryskiwać?)Czy na klatce schodowej
          w pobliżu okna balkonowego? Myślałam,że toto "odpoczywa" zimą, stąd moje obawy,
          czy przeżyje...Już się martwię.Pozdrawiam serdecznie )**
          • horpyna4 Re: Anisodontea-czy ktoś zna?? 10.11.09, 10:25
            Ależ odpoczywa, dlatego potrzebuje chłodu (oczywiście powyżej zera)
            i bardzo skąpego podlewania. Jeżeli na klatce schodowej masz
            dostatecznie widne miejsce, to chyba będzie jej tam lepiej, niż w
            mieszkaniu. Pod warunkiem, że nikt nie otworzy w mróz tego okna
            balkonowego...
Pełna wersja