Powojnik - dlaczego nie rosnie???

29.01.04, 16:19
Kupujac moje powojniki pan ogrodnik opowiadal mi jak szybko rosna i jak sie
pieknie rozwina jesli spelnie wszystkie wymagania.
Kupilam odpowiednia ziemie, na dno wykopanych otworow poszly kamienie nawet
czesc futra z rudych lisow, lniane koszule dziadka, rusztowanie z pretow
metalowych takie samo jak widzialam u ogrodnika, mech na okrycie korzeni itp.
Niestety moje clematisy wypuscily tylko po kilka pedow nie wiecej niz 25 cm
i kwiatki byly mizerne w zeszlym roku.
Tyle tylko, ze wiem jakie maja kolory.
Czy ktos z Was wie dlaczego?
    • venus22 Re: Powojnik - dlaczego nie rosnie??? 29.01.04, 17:53
      Clematis lubi ziemie wapienna, moze dodatki ktore dalas powoduja jej zbytnie
      zakwaszenie? Mech, zdaje sie lubi raczej kwasna ziemie?
      Poza tym lubi miec "nogi w cieniu, glowe w sloncu", tzn dobrze jest czyms
      oslonic korzenie i nie dopuszczac do ich wysychania, a reszta rosliny powinna
      byc w sloneczku.. ale moze nie mchem...
      jezeli sa to male sadzonki, to wcale tak szybko nie musza urosnac, daj im ze
      dwie wiosny aby sie "puscily".
      Venus
    • wini3 Re: Powojnik - dlaczego nie rosnie??? 29.01.04, 19:01
      To chyba były b. młode rośliny. Daj im trochę czasu. Metalowe pręty nie są
      najlepsze jeśli mieszkasz w Polsce - mogą roślinki nie przeżyć. Czy także kazał
      Ci ogrodnik do korzeni wpuścić plastikowy wąż? Sprawdzam czy to ten sam
      ogrodnik, bo niestety nie wiem do czego ta rura - w lecie wlewam wodę i
      dożywiam. Nie martw się jak przeżyją to się przyzwyczają. Byle do wiosny.
    • indi_a Re: Powojnik - dlaczego nie rosnie??? 30.01.04, 08:21
      O rurkach nic nie mowil.
      W ogrodzie mial clematisy ktore rosly na rusztowaniach z pretow metalowych i
      byly bardzo bujne.
      Moje roslinki byly bardzo male, moze 10 cm ale tez niewiele wiecej urosly:-(
      Moze ktos z Was wie czym najlepiej podsypac?
      Nawozem sztucznym czy lepszy jest kurzy naturalny?
      A tak w ogole to nie mam chyba szczescia do klematisow bo kilka lat temu
      posadzilam kilka i tez zmarnialy. Mimo ze jeden z nich poszedl w gorem moze ze
      3 m ale po rynnie dachowej i piorunochronie.
      Niestety rynna przeciekala i majster klepka zniszczyl mi powojnik a rynna znowu
      przecieka w tym samym miejscu:-)
      • wini3 Re: Powojnik - dlaczego nie rosnie??? 30.01.04, 09:40
        Dalej uważam, że kupiłaś młodą sadzonkę. Poczekaj aż się wzmocni. Ja też
        kupowałam przeróżne i ginęły. To także sprawa odmiany. W tej chwili mam
        posadzone byle jak, w cieniu, od strony północnej i kwitły cudnie/ młode 2-
        letnie/ I mam też starsze posadzone od południa, starannie/ tylko bez futerka/
        i radzą sobie różnie. Jeden w sezonie regularnie dostaje choroby powojników -
        ścinam go do ziemi i żegnam a on odbija - to fioletowy . A obok rośnie inny , w
        tych samych warunkach i zdrowy. Ciekawe jaką odmianę posadziłaś? Ja nie mam
        szczęścia do fioletowych - nie ważna odmiana - to one u mnie nie chcą rosnąć.
    • jerzy.wozniak Re: Powojnik - dlaczego nie rosnie??? 11.02.04, 07:41
      No sam bym w tych warunkach nie kwitł, swoją drogą czego to jeszcze nie
      wymyślą! Uprawa powojników jest bardzo prosta i nie wymaga niczego tak
      głupiego jak rady ogrodnika eksperta. Po pierwsze jakiekolwiek nie rozłożone
      części organiczne powodują ze korzenie gniją w zetknięciu z nimi toteż rady,
      aby pod świeżo sadzone drzewo podrzucić zgniłych liści itp. Można tylko
      obśmiać, a właściwie nad mini zapłakać. Nawet kompost gdy jest świeży przez
      dłuższy czas nie użyźnia ziemi lecz odwrotnie. Substancje organiczne są
      uwalniane do podłoża z resztek organicznych bardzo wolno i dopiero po dłuższym
      czasie są one pobierane przez rośliny. Dlatego jeśli chcemy coś nawieźć
      ratunkowo – np. w razie braku składników pokarmowych - to stosujemy nawozy
      płynne najczęściej nieorganiczne, które szybko się uwalniają i są do wzięcia
      przez korzenie od razu w dużej ilości. Kompost i inne nawozy organiczne ma to
      do siebie że rozkłada się długo i powoli uwalnia do gleby substancje
      odzywacie. Za to może je uwalniać przez długi okres czasu w przeciwieństwie do
      nawozów sztucznych które szybko się wymywają. Dlatego - między innymi -
      wyprodukowano nawozy sztuczne o spowolnionym procesie uwalniania substancji
      czynnych do gleby. No dobra, ale to jest w każdej książce wiec wracajmy do
      powojnika.
      Powojnik wymaga przede wszystkim słonecznego ciepłego miejsca, ale takiego w
      którym ziemia jest wilgotna i chłodna. Zaś jego górna, pnąca cześć musi być w
      słońcu. To podstawa sukcesu. Jak każde pnącze wymaga gleby żyznej i jak
      wspomniałem wilgotnej. Nie wolno go sadzić bliżej niż 30cm od ścian budynków,
      gdyż tam podłoże nagrzewa się bardzo od nasłonecznionej ściany. Najlepiej
      rosną przy pergolach ocienianych w dolnej części. Dół pod powojnik o
      głębokości około 60cm wypełniamy mieszaniną podłoża które wykopaliśmy plus
      bardzo dobrze rozłożony obornik, plus kompost z kory. W taką mieszankę sadzimy
      powojnik i górna warstwę ściółkujemy np. kompostem. Pamiętajmy że wszystkie
      pnącza rosną najlepiej na wilgotnej ziemi więc jeśli u nas gleba jest
      piaszczysta i sucha musimy je regularnie podlewać. Marnieją gdy – podłoże
      przesycha, jest za ciepłe, jest mało żyzne lub gniją w nim resztki dziadka
      wymieszanego z lisami, starą lokomotywą kapciami babci i innymi dodatkami. Aby
      go zabić całkiem można go podlewać wapnem gaszonym lub H2So4 tez dobrze mu to
      robi – schodzi bez większych męczarni. Na koniec mam pytanie dlaczego zamiast
      słuchać ogrodnika nie przeczytasz gdziekolwiek o sadzeniu powojników – jest
      tego całe mnóstwo! I wszędzie podają informacje zbliżone do mojej.
      Jurek
      • amadyn Re: Powojnik - dlaczego nie rosnie??? 11.02.04, 18:50
        Ciekawa strona o powojnikach:www.clematis.com.pl/wms/wmsg.php/
        Pozdrawiam
        amadyn
Pełna wersja