Dodaj do ulubionych

Witam się i o poradę pytam :)

17.01.10, 02:01
Dookoła jeszcze całkiem biało, ale wolę zapytać już teraz, niż obudzić się jak już będzie za późno. Ale od początku. Od tego roku zaczynam wielką przygodę z własnym 500m2 ogrodem. I od razu rzuciło mnie na głębiny. Działka totalnie zarośnięta perzem i innymi zielskami (np. takie malutkie listki okrągłe, tworzące dywany wśród tego perzu). Gleba cudna, ale od conajmniej 20 lat nikt o nią nie dbał. Jak mam się pozbyć tych grubaśnych łodyg perzowych i co zrobić, żeby się to cholerstwo nie rozrastało w szalonym tempie? W zeszłym roku miało toto prawie 180cm wzrostu! Macie jakieś sprawdzone sposoby walki z perzem? Przeraża mnie wyrywanie każdego kłącza ręczni.
Obserwuj wątek
    • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 17.01.10, 10:04
      jezeli mialo 180 cm wzrostu to nie koniecznie jest to perz, moze to byc inna trawa. jezeli masz jakiegos chlopa (w sensie rolnik) pod bokiem to za drobna oplata popros, zeby Ci na wiosne to wszystko zaoral, zabronowal i jezeli ma siewnik posial jakas przyzwoita trawe np. zycice trwała (rajgras angielski), potem zaopatrz sie w dobra* kosiarke i zacznij regularnie to wszystko kosic, zeby nie dopuszczac do rozsiewania nasion. ja tak w zeszlym roku zagospodarowalam nasze ostatnie 500 m2, chwasty prawie wszystkie zniknely :).
      a teraz powinnas zrobic plan ogrodu i zastanowic sie gdzie krzewy, kwiaty, warzywnik a gdzie trawnik a gdy tylko przyjdzie czas zajac sie przede wszystkim tymi czesciami ogrodu. najprosciej jest oczywiscie zlac to wszystko herbicydami ale takiej rady tutaj nie dostaniesz bo herbicydom i innej chemii mowimy stanowcze NIE. ja na przyklad na miejsca, ktore chce odchwascic klade nie przepuszczajace slonca plandeki (takie wielkie plastikowe) albo duze, grube kartony, po kilku tygodniach wiekszosc zielska ginie a korzenie np. mleczy, klacza perzu i tak trzeba wybrac recznie. no a potem regularnie, cierpliwie odchwaszczamy recznie. i albo sie to lubi albo nie ;)
      * dobra kosiarka to kosiarka spalinowa, najlepiej wyposazona w tzw. mulching czyli tnaca drobno trawe i rozrzucajaca ja po trawniku, unikamy stosow scietej trawy. przy 500 m2 najlepiej zainwestowac w maly traktorek, drogie to cholerstwo ale oplaca sie :)
      no i zapraszamy do Poradniczka jak najczesciej :)
      • horpyna4 Re: Witam się i o poradę pytam :) 17.01.10, 10:51

        Nie przesadzaj z tym traktorkiem, 500 m2 to nie jest tak dużo.
        Zwłaszcza, że docelowo powierzchnia samego trawnika będzie na pewno
        mniejsza i może tylko przez pierwszy rok trzeba będzie kosić całość.

        Oczywiście jeżeli kogoś stać na taki koszt, to w porządku. Ale i tak
        przy urządzaniu ogrodu ma się spore wydatki.

        A może warto zorientować się, czy w pobliżu nie da się takiego
        traktorka wypożyczać?
        • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 17.01.10, 19:02
          Horpyno, nabiegalam sie swego czasu z "nozna" kosiarka oj, nabiegalam a i tak
          byla sprytna bo miala swoj naped. jezeli w sezonie trzeba kosic trawe minimum
          dwa razy w miesiacu to tego biegania troche jest, no i ile czasu to zajmuje.
          oczywiscie mozna wypozyczyc tylko trzeba skalkulowac czy sie oplaca.
          aktualnie mam do koszenia z 750m2 :/
    • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 17.01.10, 19:04
      Witaj :)

      Chłop z pługiem to niezły pomysł, ale faktycznie, 180 cm wygląda mi raczej na
      bambus :) albo inne sitowie, a nie na perz. Z kolei małe okrągłe, zapomniałam
      jak się nazywa, wskazywałoby raczej na glebę piaszczystą, chyba że to co innego,
      niż mam na myśli.

      Widzę dwa plany działania w zależności od ilości energii i pieniędzy: albo
      faktycznie przeorać wszystko,powybierać chwasty i mieć już duże pole manewru,
      albo zrobić sobie wstępny projekt ogrodu i orać sukcesywnie, kawałek dzikiej
      łąki zostawiając. Bo radzę zacząć uprawy od posadzenia tego, co największe,
      czyli od drzew i krzewów.
      • berita Re: Witam się i o poradę pytam :) 23.01.10, 23:56
        Ja mam działkę 475 m minus niewielka altana i trawę koszę kosiarką elektryczną.
        Schodzi raptem 1,5 godz ;)
        • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 24.01.10, 09:48
          A w ogóle najlepszy jest mech, tego się nie kosi :)
        • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 24.01.10, 10:03
          berita napisała:

          > Ja mam działkę 475 m minus niewielka altana i trawę koszę kosiarką elektryczną.
          > Schodzi raptem 1,5 godz ;)

          ale masz tylko trawe na tej dzialce ?
          bo ja mam na razie TYLKO trawe
          • lellapolella Re: Witam się i o poradę pytam :) 24.01.10, 14:06
            gdyby ktoś mnie uszczęśliwił połową hektara, przede wszystkim zaplanowałabym
            większe nasadzenia(drzewa), a czyściłabym sukcesywnie po kawałku. Zrobiłabym
            warzywnik, bo to najlepszy sposób na ekstra plewienie, w dodatku "z marchewką",
            czyli namacalnym konkretnym zyskiem i efektem. Każdego roku okładałabym
            zewnętrze warzywnika płachtami, jak pisze Leloop i posuwała się do przodu, a z
            tyłu zostawałby ogród ozdobny założony na czystych grządkach.
            Nie widzę powodu, żeby czyścić całość, bo i tak wszystkiego naraz nie obsadzisz
            i jak to na wsi mówią, będzie Ci za d. rosło(przepraszam)Chyba, że zamówisz
            firmę i Ci obsadzi, ale co to za frajda?Te kawały, które w danym roku zostają
            nieużytkami(czyli ani warzywa ani płachty) kosić regularnie, nawet bez siania
            specjalnej trawy- część roślin i tak tego nie zniesie, a reszta nie będzie miała
            okazji, żeby się posiać. Pzdr.
            • biszek Re: Witam się i o poradę pytam :) 24.01.10, 20:38
              połowa hektara , jak połowa :)) ale 500m .kw. to na pewno 0,05
              hektara, ale to nie istotne. Fakt można to nawet szpadlem przekopać
              i zagrabić , można herbicydem przelecieć wiosna i dopiero później
              zabrać się za przeoranie/przekopanie. To ty musisz wiedzieć co
              chcesz na tych metrach uprawiać , albo , czy tez ma to być tylko
              trawka i wypoczynek.
              • lellapolella Re: Witam się i o poradę pytam :) 24.01.10, 21:49
                istotne, Biszek, istotne, ciągle mi się to myli.Dzięki:)
                • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 25.01.10, 00:28
                  no wiec wlasnie, mnie sie chyba popergolilo z tymi hektarami, nigdy nie wiem ile
                  to jest w metrach2.
                  to znaczy ja mam hektar z czego pewnie z polowa w trawie (na razie) to ile to
                  jest w m2 ?
                  z matmy mialam na maturze troje ;) od razu sie przyznaje bez bicia :D
                  • horpyna4 Re: Witam się i o poradę pytam :) 25.01.10, 07:55

                    Pomoc:

                    10m x 10m = 100m2 = 1 ar

                    100m x 100m = 10 000 m2 = 1 hektar

                    1000m x 1000m = 1 000 000 m2 = 1 kilometr kwadratowy
                    • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 25.01.10, 09:17
                      horpyna4 napisała:
                      > Pomoc:
                      > 10m x 10m = 100m2 = 1 ar
                      > 100m x 100m = 10 000 m2 = 1 hektar

                      Horpyno jestes Wielka :)
                      i teraz wszystko jest juz jasne dlaczego mnie latwiej sie kosi traktorkiem niz
                      kosiarka "nozna".
                      zwracam wszystkim honor o odwoluje to co powiedzialam wczesniej.
                      "o ja tempa pipa", ze sie tak nieelegancko wyraze ;) ale wstyd !!!
                    • lellapolella Re: Witam się i o poradę pytam :) 25.01.10, 15:44
                      Horpyno i ja dziękuję, żebym jeszcze jakoś umiała utrzymać te liczby między
                      uszami:)Strasznie mi to łatwo wylatuje, chyba sobie wpiszę w telefon albo co?
                      • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 25.01.10, 16:26
                        Mnemotechnicznie

                        "ar" ma 2 litery
                        "10" ma 2 cyfry
                        -> ar to 10 (x 10)

                        przedrostek hekto znaczy sto (hektolitr) -> hektar to 100 arów.
                        • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 25.01.10, 20:27
                          Yoma, wydaje mi sie, ze tylko sposob Lelli zadziala w moim przypadku. ja wiem,
                          ze to nie jest trudne ale jak przez tyle lat udalo mi sie NIE zapamietac to
                          przez nastepne tyle nic nie ulegnie zmianie.
                          za jakis czas jak ktos mnie zapyta odpowiem bez zajaknienia ze hektar ma 1000m2,
                          taki nieuleczalny przypadek :(
                          • horpyna4 Re: Witam się i o poradę pytam :) 25.01.10, 21:23

                            A nie możesz kojarzyć, że jak jednostka jest kwadratem, to wyrażenie
                            jej w mniejszych jednostkach musi mieć PARZYSTĄ ilość zer?

                            Trochę to pokrętnie napisałam, ale chyba wiadomo, o co chodzi.
                            • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 25.01.10, 23:03
                              Horpyno,
                              to bardzo jasne co napisalas obawiam sie jednak, ze bede sie zastanawiac "mialo
                              byc parzyste czy nieparzyste". to chyba jakas nieprzyswajalnosc mozgownicy,
                              niektorzy nie moga zapamietac lewej i prawej strony a ja takich oczywistosci,
                              telefon najlepszy no i rozne sciagi.
                              w kazdym badz razie chwilowo wiem, ze mam 10000 m2 :D
                              • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 26.01.10, 13:14
                                Czyli hektar? :)

                                To ty zapamiętaj to sobie tak: przeciętna wielkość działki to 1000 mkw, kto ma
                                1000 mkw, ten NIE MA hektara.
                                • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 26.01.10, 15:41
                                  no hektar, hektar, caly czas o hektarze byla mowa (znaczy sie ja caly czas
                                  mowilam, tyle, ze moj hektar byl inny ;) )
                                  • horpyna4 Re: Witam się i o poradę pytam :) 26.01.10, 15:49

                                    A... to był taki hektar, jak "wiejskie kilometry".

                                    To określenie wymyślił mój małżonek jeszcze w dawnych czasach.
                                    Podczas urlopu dużo się włóczyliśmy, a nie było dokładnych map (za
                                    PRL mapy były wręcz fałszowane). No i czasem pytaliśmy po drodze,
                                    jak daleko jest do konkretnego miejsca (np. stacji kolejowej).

                                    Wtedy właśnie nauczyliśmy się, żeby nie traktować dosłownie
                                    odpowiedzi "jakieś dwa kilometry". Bo wiejski kilometr miał 3 - 5
                                    zwykłych...
                                    • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 26.01.10, 16:02
                                      Czyli góralski hak :) Łoj, panocku, bydzie 5 kilometrów z hakiem...
                                    • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 26.01.10, 16:04
                                      PS Ty nie pyskuj na PRL-owskie mapy, wojskowe setki były bardzo dobre, a że do
                                      tej pory pokazują np. w Brześcach most, to wina turysty, że zasady ograniczonego
                                      zaufania nie stosuje :)
                                      • horpyna4 Re: Witam się i o poradę pytam :) 26.01.10, 18:37

                                        Chodzi mi o PRL-owskie mapy turystyczne, do kupienia w normalnych
                                        sklepach 40 lat temu i dawniej. Skala różna, ale dużo gorsza od
                                        setek. A odległości na mapie np. "Okolice Warszawy" były tak
                                        pofałszowane, że mózg staje. Zresztą mało co było na tej mapie, ale
                                        stacje kolejowe były zaznaczone. A że w innych odległościach wzdłuż
                                        linii kolejowej, to zrozumiałe: należało zmylić wroga.

                                        Ja korzystałam czasem z przedwojennych wojskowych setek. Potem
                                        odtajniono te do roku 1945 i moje szczęście ruszyło natychmiast do
                                        Instytutu Kartograficznego, wypożyczało i przefotografowywało.

                                        Tak więc sama rozumiesz, że korzystając ze starych map stosowałam
                                        zasadę ograniczonego zaufania w stosunku do mostów. Ale nie do
                                        odległości.

                                        Fałszowanie odległości na mapach turystycznych skończyło się chyba
                                        gdzieś w latach 70-tych, jak do kogoś dotarło, że istnieją satelity.
                                        Od razu też zaczęło pojawiać się na mapach dużo więcej szczegółów.
                                        • lellapolella Re: Witam się i o poradę pytam :) 26.01.10, 20:27
                                          zasada ograniczonego zaufania do mostów: stosować zawsze i wszędzie.Byliśmy nad
                                          morzem i M. wymyślił, żeby nie wracać przez Darłowo lecz na skróty- na wojskowej
                                          mapie była jak byk leśna droga, potem most i elegancki wjazd na trasę. Kilometr
                                          po wjeździe do lasu chałupa, chłop rąbie drzewo i mówi, że tak, kawałeczek dalej
                                          jest most a potem już szosa, spoko. Tłukliśmy się 8 kilometrów traktem
                                          rozjeżdżonym przy zwózce drzewa, dziecka wytrzepane na amen, my udajemy
                                          wesolutkich i wcale nie głodnych, wreszcie, gdy już nikt w to nie wierzył-
                                          MOST, w dali droga a na niej sznur samochodów.
                                          Tyle, że na most i z mostu- drewniane schody:D
                                          • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 26.01.10, 21:05
                                            Ico ico? :)
                                            • lellapolella Re: Witam się i o poradę pytam :) 27.01.10, 15:09
                                              > Ico ico? :)

                                              a nic...popatrzyliśmy na rzeczkę i pojechaliśmy z powrotem:)
                                              • horpyna4 Re: Witam się i o poradę pytam :) 27.01.10, 15:15

                                                I to jest jeden z powodów, dla których wolę chodzić piechotą. Mam na
                                                swoim koncie przejścia przez szczątkowe pozostałości różnych mostków.
                                              • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 27.01.10, 15:36
                                                Bo już myślałam, żeście z entuzjazmem wpychali autko schodami... :)
                                              • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 27.01.10, 16:21
                                                Tak się często jeździ po bieszczadzkich drogach :)
                                                • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 27.01.10, 16:23
                                                  Tylko, że tam nie ma zaznaczonych mostków, tylko brody. O takiej głębokości, że
                                                  chyba tylko kombajn Bizon albo amfibia, da radę :)
            • doroteja_z_brzozy Re: Witam się i o poradę pytam :) 27.01.10, 16:49
              lellapolella: "Nie widzę powodu, żeby czyścić całość..."

              jasne! w ogóle to czyszczenie jakoś tak brzmi... nieczysto ;-)
              ja mam też do obrobienia pół hektara dziczyzny: bardzo piaszczystej
              ze specyficzną kępkowatą trawą i płożącymi kwitnącymi na żółto
              krzewinkami. wokół chaty były metrowe chaszcze. Tam gdzie chciałam
              sadzić rośliny (tj. pod płotem) zwyczajanie wywalałam widłami kawały
              z chwastem/perzem natomiast resztę systematycznie kosiłam
              pozostawiając place, których nie ścinałam przez jakiś czas.
              Powstawały w ciągu lata takie fale: krócej, dłużej + kępy
              kwiatków/autochtonów. Wszystko to jest naturalne i łagodnie
              przechodzi w okoliczne wysokie trawy, sosenki i brzózki. Sianie
              trawy na całości to - moim zdaniem -pomysł bezsensowny. Latem trzeba
              to potworniaście lać wodą a i wygląda martwo jakoś, bez wyrazu.
              Żądne żyjątko tam być nie chce. a u mnie: pająki w kolorowe paski -
              śliczniuchy! :-)
              • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 27.01.10, 18:13
                juz lubie Twoj ogrod :)
                • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 27.01.10, 19:46
                  I ja, i ja:)
                  • doroteja_z_brzozy Re: Witam się i o poradę pytam :) 27.01.10, 22:32
                    yoma: "I ja, i ja"

                    też nie lubisz martwego trawnika "dookolonego" thujami? założymy
                    klub, haha! ;-)))

                    matkobosko, zasypuje nas, yomo, zasypuje! ale chociaż mróz mniejszy -
                    7 ;-)
                    • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 11:26
                      No co ty! A w życiu! Czemu na forum Ogród wielokrotnie dawałam wyraz, zbierając
                      obelgi :) Zresztą na tym tu forum nikt nie lubi.

                      U mnie dzicz z lekka kontrolowana, skrzyżowana z ogrodem botanicznym.

                      Zasypuje, zasypuje. Po śladach nart z weekendu śladu nie zostało :) Niech
                      zasypuje, tym pod śniegiem będzie cieplej...
                • doroteja_z_brzozy Re: Witam się i o poradę pytam :) 27.01.10, 22:27
                  leloop: "juz lubie Twoj ogrod"

                  haha, fajno!
                  ja po prostu nie lubię takich wyczyszczonych powierzchni, a jak
                  widzę "trawę" z rolki i"rękę" firmy ogrodniczej to... no wiadomo. ;-)

                  ratunku, zasypuje nas! (śnieg)!!!
                  • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 10:26
                    Doroteja, muszę Cię przywołać do porządku :) Bo firmy ogrodnicze też są różne,
                    choć muszę przyznać, że czasem jestem "gwałcona"przez inwestorów ich pomysłami,
                    z którymi 'nie jest mi po drodze'. Nie powiem Wam co robię, gdy ktoś chce tuje
                    wokół łysego trawnika, ale przyznam się, że takiego 'ogrodu' jeszcze nie
                    robiłam. Może wszystko przede mną? ;)

                    Choć teraz mam dwa stare ogrody z tujami, które przebudowuję. I nie jest tak
                    tragicznie. Tuje urosły i stanowią dobre tło dla kompozycji. Przy czym oba
                    ogrody są duże, więc tuje nie stworzyły 'tunelu'.

                    Poza tym, jest coraz lepiej, zmieniają się gusta ludzi. Teraz na przykład kończę
                    dobierać rośliny do leśnej części ogrodu. Udało mi się namówić klientów na taką
                    'fanaberię', aby zostawić świerki i brzózki w jednej części ogrodu, dosadzić do
                    tego sosny, jałowce, kaliny, bzy koralowe, maliny, poziomki, konwalie, trawy i
                    wrzosy, ale jakieś nie odmianowe tylko najbardziej zbliżone do tych pospolitych
                    itp. Pięknie będzie :)

                    A trawy z rolki nie kładę. Bo uważam, że to niepotrzebne wydawanie kasy. Ale ja
                    w ogóle dziwna jestem, bo nie robię ogrodów ekspresowych. Uważam, że ogród, jak
                    wino, powinien dojrzewać :) No i zgadzam się z Horpyną, która wielokrotnie
                    powtarza, że ogród powinien 'wtapiać' się w otoczenie, dlatego zawsze spaceruję
                    albo objeżdżam okolicę. Po pierwsze, aby zobaczyć co dobrze rośnie w tamtych
                    warunkach, a po drugie, aby nie gryzło się tematycznie. No i ogród powinien
                    pasować do zabudowy. Teraz narażę się miłośnikom ogrodów japońskich... Bo ogród
                    w stylu japońskim przy powszechnych u nas domach typu dworkowego wygląda jak
                    wrzód na... wiecie czym.
                    Ale to moja całkowicie subiektywna opinia, bo każdy ma to, co lubi. Jeden tuje,
                    drugi palmy, a jeszcze inny skalniak zrobiony z otoczaków, a ktoś wrzosowiska z
                    trawami lub brzozowe zagajniki, bywają też rabaty otoczone bukszpanem lub
                    żwirowe poletka z różnych frakcji żwiru.
                    Tylko, jeśli ktoś całe życie marzył o ogrodzie japońskim, to czy można go marzeń
                    pozbawiać tylko dlatego, że developer wybudował dom z kolumnami? Szczerze
                    odpowiem - nie wiem.
                    • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 10:26
                      Ło matko! Ale się rozpisałam. Przepraszam!
                      • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 11:28
                        Ty nie przepraszaj, tylko się przyznaj, co robisz tym, co chcą łysy trawnik z
                        tujami :)
                        • lellapolella Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 12:56
                          też mnie to zaintrygowało... Bardzoś to, Dorkasz, enigmatycznie
                          podsumowała...zapachniało zbrodnią, jak w tej nowej książce Tokarczuk:)
                          • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 13:10
                            Bierze i zakopuje na trawniku łysiną do dołu :)
                    • doroteja_z_brzozy Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 13:38
                      dorka: "Doroteja, muszę Cię przywołać do porządku..."

                      auć! ale "żem" dorce nadepła była ;-))
                      jasne, masz recht. firmy są pewnie różne, ja po prostu nie mam wokół
                      fajnych przykładów. sztampa zdominowała otoczenie.

                      "Bo ogród w stylu japońskim przy powszechnych u nas domach typu
                      dworkowego wygląda jak wrzód na... wiecie czym."

                      wiemy, wiemy. a z wiedzą tą nam cinszko. ;-) wewogle domy "typu"
                      dworek paskudne som z reguły, ale: dokoła wszędzie kolumny. nawet w
                      castoramie można kupić gotowe formy kolumn (może dlatego tak wszyscy
                      kochajo te kolumny?;-)
                      sam w sobie ogród japoński jest fantastyczny.ale, dolicha,musi
                      pasować do ascetycznej bryły domu. ech, te guściory nasze
                      polskie... ;-)
                      • horpyna4 Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 13:54

                        Ogrody japońskie mogą dobrze wyglądać przy niektórych przedwojennych
                        modernistycznych willach.
                        • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 15:09
                          no bo japonskie domki, mimo, ze z papieru, to maja taki troche modrenistyczny
                          ksztalt.
                          ogrod japonski w ogole lubi proste formy architektoniczne, sam jest jak
                          architektura
                          dam Wam linka do paru zdjec jakie zrobilam w Prysie onegdaj, wlasnie japonskiego
                          ogrodu
                          picasaweb.google.fr/vlk.obecny/OgrodAlbertaKhanABoulogneBillancourt#
                          ten ogrod to w ogole cala opowiesc, tam oprocz japonskiego jest kilka innych,
                          facet (ten Khan) byl ogrodowym swirem i mial kase ;)
                          jak byscie wybieraly sie do P. to darujcie sobie rozne wieze ajfla i inne luwry,
                          koniecznie jedzcie tam (najlepiej wiosna albo jesienia - kolory)
                          a o polskiej dworkowej architekturze nie wypowiadam sie bo mam odruch wymiotny,
                          NATYCHMIAST
                          • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 15:36
                            A wiesz, niewykluczone, że na Wielkanoc - dzięki :)
                            • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 15:47
                              www.albert-kahn.fr/
                              a w ogóle fajne te twoje zdjęcia, tylko przecież mnie tam szlag trafi
                              najjaśniejszy...
                              • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 16:21
                                Fajny ten "japończyk" :) No, ale to właściwie park, a nie ogródek o powierzchni
                                1000 m2, gdzie stoi dom z kolumienkami, drewutnia, są ścieżki i podjazdy. No
                                niby można coś wyrzeźbić... Jestem dzisiaj pełna wątpliwości i coś mnie żre w
                                głębi trzewi. Spadek ciśnienia na pysk? Czy przedłużająca się zima? Żeby choć
                                promyk słońca... aby człowiek mógł uwierzyć, że wiosna NAPRAWDĘ kiedyś
                                przyjdzie... Pozdrawiam.
                                • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 16:30
                                  Spadek ciśnienia. Wiosna przyjdzie. Trzewia - wywal z siebie, nie zostawiaj na
                                  rozmnożenie :)
                                  • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 17:01
                                    Dzięki :)
                                    • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 18:13
                                      Ależ nie ma za co :)
                              • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 21:01
                                > a w ogóle fajne te twoje zdjęcia, tylko przecież mnie tam szlag trafi
                                > najjaśniejszy...

                                szlag to cie trafi pod wieza, gdzie bedzie stalo trylion ludzi w kolejce. w
                                parku nikogo nie ma :)
                                • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 29.01.10, 11:18
                                  I dlatego wcale nie wybieram się na wieżę, ale w ogrodzie szlag mnie trafi z
                                  zazdrości :)
                            • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 28.01.10, 20:58
                              jezeli nie bede w Pl-u to moze bede w Parysie, daj znac to moze spotkamy sie w
                              ogrodzie botanicznym (tez fajny maja)
                              • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 29.01.10, 11:19
                                A dam, i te cholerne moszenki ci przywiozę :)
                                • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 29.01.10, 17:24
                                  W innym wątku i na innym forum jest propozycja różnych 'pienknych' oraz
                                  'eleganśkich' figur betonowych. Amorki są, krasnali nie znalazłam... Ale jest
                                  coś o czym na pewno nie jedna z Was marzy :) :) :) 'Uśmiechnięty Budda'. Do
                                  ogrodu japońskiego jak znalazł :)
                                  • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 29.01.10, 17:39
                                    Że też ci się chciało włazić :) Na Ogrodzie na Balkonie też było, wyrzuciłam.

                                    Brzuchaty ten Budda przynajmniej? :)
                                    • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 29.01.10, 21:44
                                      Brzuchaty jak nie wiem co. A z krasnoludkami znalazłam cały dział z poddziałami. Ale powinny się raczej nazywać koszmarne ludki. Takie mają krzywe uśmiechy. Umarłabym ze strachu, gdyby mi ktoś takiego do ogrodu podrzucił, a nadziałabym się na niego w nocy. Że też ludzie coś takiego chcą mieć... Ale wrocławskie krasnale są piękne... Popatrzcie: fotoswiat.pl/galeria/list.php?exhibition=40
                                      Prawda, że cudne?
                                      • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 31.01.10, 10:20
                                        Ło mamusiu. I one tam sobie sterczą i straszą?
                                        • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 31.01.10, 13:22
                                          Ależ nie straszą! To są jedyne NAPRAWDĘ ładne krasnale jakie widziałam.
                                          Wrocławianie bardzo je lubią, a dla turystów również są atrakcyjne. Znajdują się
                                          w bardzo różnych miejscach miasta. Większość w ścisłym centrum.
                                          • andziaos Re: Witam się i o poradę pytam :) 31.01.10, 13:28
                                            są nawet fancluby tych wrocławskich krasnali :)
                                            I nie są ładniusio-milusie - to prawdziwe złośliwe, chochlikowe
                                            kransoludki. Mogą zrobić szpetny numer jak się coś nie idzie po ich
                                            myśli :)
                                            • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 31.01.10, 13:50
                                              Dlatego mówię, że straszą :)
                                              • andziaos Re: Witam się i o poradę pytam :) 31.01.10, 14:20
                                                a tak :) straszą, bo są groźne a nie że paskudne :)
                                                • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 31.01.10, 14:41
                                                  Aaaa... no to nie zrozumiałam o co się rozchodzi :) A że niektóre straszne, to
                                                  fakt :) Ale ja i tak bardzo je lubię. W przeciwieństwie do tych koszmarków spod
                                                  zachodniej granicy :(
                                                  • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 31.01.10, 16:18
                                                    z tego co wiem to sporo z tych krasnali to juz wielokrotne duplikaty, niewiele
                                                    jest takich co sie nie dalo "potrzebujacym" :/
                                                    tego zdaje sie trudno "podejsc" ;)
                                                    https://img687.imageshack.us/img687/1072/424891wroclawskiekrasno.jpg
                                                    zdjecie nie moje, z sieci
                                                  • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 31.01.10, 22:52
                                                    Za każdym razem jak coś dopisuję do tego wątku, to mam wyrzut na sumieniu, że
                                                    Berity post z prośbą o poradę tak się rozrósł i to niekoniecznie w kierunku
                                                    udzielenia tej porady... Mam nadzieję, że Berita nam to wybaczy...
                                                  • dorkasz1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 31.01.10, 22:57
                                                    Skończyłam z wyrzutami sumienia... Przeczytałam dokładnie i to nie Berita pytała
                                                    tylko si_1. Rzuciła pytanie i więcej się nie pojawiła. Czuję się wolna i
                                                    usprawiedliwiona :) Pozdrawiam z okolic Wrocławia, gdzie temperatura właśnie
                                                    spadła do -20,5 stopnia :(
                                                  • andziaos Re: Witam się i o poradę pytam :) 31.01.10, 23:57
                                                    dorkasz1 napisała:

                                                    Pozdrawiam z okolic Wrocławia, gdzie temperatura właśnie
                                                    > spadła do -20,5 stopnia :(

                                                    w okolicach W-wy podobnie :/
                                                    pozdrawiam, a krasnal piorący ciuchy super :)
                                                  • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 01.02.10, 09:59
                                                    Mocą władzy udzielonej mi przez Nek powiadam:

                                                    Po to są wątki, żeby się rozrastały, niekoniecznie w zadanym kierunku :) Już
                                                    kiedyś była dyskusja na ten temat i wyszło, że tu nie zebranie partyjne, żeby
                                                    gadać według sztywnych punktów posiedzenia. Paczka w miarę zgrana już się tu
                                                    zrobiła i choć tematem wiodącym pozostaje to, co rośnie, to dziura się w niebie
                                                    nie zrobi, jak poplotkujemy o kotach, chłopach czy przeliczaniu metrów na
                                                    hektary. Albo rzucimy dowcipem.

                                                    [podpisano] (-) Administracja
                            • katarzyna4511 Re: Witam się i o poradę pytam :) 08.02.10, 13:17
                              A jeśli już do Paryża czy w okolice, to polecam ogród Moneta w Giverny. Piękny
                              dom w cudownym ogrodzie (czy raczej dwóch ogrodach - ten drugi z elementami
                              dalekowschodnimi, ale zupełnie nie gryzącymi się z otoczeniem), wszystko
                              zaplanowane przez malarza:
                              www.fondation-monet.fr/fr/content/la-visitepozdrawiam
                              • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 08.02.10, 15:08
                                co sie dziwic, to tam malowal swoje nenufary :)
                                teraz zamkniety, reotwarcie (uwielbiam francuski przedrostek "re")
                                1 kwietnia i to wcale nie PA :)
          • berita Re: Witam się i o poradę pytam :) 24.01.10, 22:02
            Jak narazie trawę tylko + 1 szt. gruszy i 2 szt. jabłoni. Ale plany mam że ho
            ho! ;) Nie będzie co kosić :P
    • si_1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 08.02.10, 01:17
      Wybaczcie, że się nie pojawiałam tyle czasu. Wpadłam w wir zakupowo urządzaniowy, bo mi w końcu prąd podłączyli. Za wszystkie rady bardzo dziękuję. Pomysł ze stopniowym doprowadzaniem ogrodu do porządku bardzo mi się podoba. Będzie wtedy tak swojsko łąkowo. Też nie lubię łysych trawników z iglakami dookoła. Marzy mi się taki wiejski ogród z ostróżkami pod oknami i dziką różą przy drewnianym płocie. Słyszałam też, że na to zielsko może pomóc posadzenie żyta i potem przeoranie. Słyszeliście o takim sposobie?

      • yoma Re: Witam się i o poradę pytam :) 08.02.10, 09:44
        No hej

        ale jak ci się wątek rozwinął :)

        Jak ci gleba pozwala na ostróżki, to pewnie pozwoli i na malwy pod oknem :)

        Związku żyta z zielskiem nie widzę, natomiast posianie i przeoranie żyta to
        zielony nawóz - przeorane żyto rozkłada się w glebie i wzbogaca ją w co trzeba.
        Ale gdzie ty wsiejesz żyto w to zielsko?

        Możesz przeorać zielsko i wyciągać te kłącza kawałeczkami, przy założeniu, że to
        faktycznie perz...
        • si_1 Re: Witam się i o poradę pytam :) 08.02.10, 21:04
          No rozwinął się wątek w całkiem nieoczekiwanym kierunku :)
          Czy ostróżki i malwy się przyjmą to się okaże, bardzo bym chciała. Kłącza ma grubaśne i białe więc chyba perz, no i inne trawy (o grubych ale krótszych korzeniach) i to chyba one tak wysoko wyrastają. Nie zostaje mi nic innego jak przekopać i wyciągać systematycznie, no i kosić, kosić i jeszcze raz kosić.
          Póki co, narazie wszystko pod półmetrową warstwą śniegu, ale już widzę te zieloności :) Oby do wiosny :)
          • leloop Re: Witam się i o poradę pytam :) 09.02.10, 00:03
            snieg zadzialal troche jak naturalny herbicyd, zamiast malo dekoracyjnych
            plandek czy kartonow. zrob teraz plan gdzie chcesz miec swoje malwy i ostrozki i
            jak tylko zejda snieg, do roboty :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka