Duze rododendrony i klopot z budowa

31.01.10, 21:19
Kupiliśmy działkę, na której jest sporo drzew i dwa duże krzewy, rododendrony, sadząc po liściach ( nie widzieliśmy ich w porze kwitnienia). Jest to działka budowlana i wkrótce powinniśmy robić wykopy - ale najpierw chcemy przesadzić krzewy. Jak się za to zabrać? Sa naprawdę duże i piękne, zwłaszcza ten większy.
Prosimy o rade.
W&ska
    • wandal-i-ska Re: Duze rododendrony i klopot z budowa - zdjecia 31.01.10, 21:26
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2143832,2,1,Nr1.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2143835,2,2,Nr2.html
      • doroteja_z_brzozy Re: Duze rododendrony i klopot z budowa - zdjecia 31.01.10, 22:21
        wandal-i-ska

        wandalisko, to coś jest przeprzepiękne. wygląda na jakąsik
        laurowiśnię? nie przesadzaj. wygląda na to, że nie przeżyje (imo).
        a jaką piękną masz okolicę, te drzewa! na pewno Ci tam świergolić
        będą ptaszyny. :-)
      • laklato Re: Duze rododendrony i klopot z budowa - zdjecia 12.02.10, 22:06
        to jest kępa dużych egzemplarzy! Jeżeli nie można ich zostawić na swoim
        miejscu i przeprojektować planowanego budynku , to aby je przesadzić z jak
        największą bryłą, należy zastosować metodę koszową. Kępę se nawadnia,
        nastepnie odkopuje się bryłę ręcznie, zabezpiecza ją tkaniną jutową,
        siatką. Kolejny etap to zamontowanie kosza, założenei lin i za pomocą
        dżwigu przenosi się całość na nowe miejsce lub na lawetę i transportuje na
        miejsce docelowe. Po czym się roślinę ponownie podlewa i starannie
        cieniuje. W okolicy Warszawy ta metoda jest stosowana przez firmy
        wywodzące sie z technikum na Bełskiej, jako że została ona sprawdzona w
        Warszawie w latach 60 tych, gdy MPRO przesadzało drzewa z nowo
        przebijanych arterii.
    • margot50 Re: Duze rododendrony i klopot z budowa 31.01.10, 23:25
      Laurowiśnie obie, zamówiłabym specjalistyczną ekipę ze specjalnym
      sprzętem /koparka podkopująca korzenie i przenosząca na przygotowane
      stanowisko docelowe/. Nie będzie to tani ani łatwy zabieg zwłaszcza o
      tej porze roku /należałoby poczekać na wyższe temperatury i
      rozmrożenie ziemi/, ale takie piękne okazy są warte by o nie
      zawalczyć.
      Zabieg może się udać jeżeli zajmą się tym fachowcy! Powodzenia, M.
      • gabula777 Re: Duze rododendrony i klopot z budowa 01.02.10, 08:01
        Zimozielone im większe tym trudniej znoszą zabieg przesadzania, gdyż transpirują
        bez przerwy, stracą na urodzie.Tak jak zostało napisane, tylko specjalistyczna
        ekipa i sprzęt, no i wszystko powinno być rozłożone w czasie, roślina przez rok,
        dwa przygotowywana do zabiegu.
        Może da się zmienić coś w planach budowlanych?
        Te krzewy nie rosną chyba w Polsce? Jeżeli sprzyja im klimat, stanowisko i
        gleba to są to krzewy dość szybko rosnące, wiec zamiast męczyć te duże lepiej
        posadzić młode.
        • horpyna4 Re: Duze rododendrony i klopot z budowa 01.02.10, 09:43

          Ja byłabym za pogimnastykowaniem się z projektem zabudowy. Może
          dałoby się nie ruszać tych krzewów? Naprawdę szkoda.

          Oczywiście, że przy sporym nakładzie kosztów można je przesadzić
          wynajmując specjalistyczną firmę z odpowiednim sprzętem, ale nigdy
          nie ma 100% gwarancji, że się przyjmą. Chociaż prawdopodobieństwo
          przyjęcia się jest w takim przypadku bardzo duże.
    • wandal-i-ska Dziekuje za odpowiedzi :-) 01.02.10, 09:44
      Bardzo Wam dziękujemy za odpowiedzi.
      Działka jest w Ile-de-France, wiec klimat nieco cieplejszy niż w Polsce. Gleba paskudna, gliniasta, ale teren piękny, 200 m od lasu, park krajobrazowy. Nasza działka jest częścią dużej posiadłości, którą właściciel sprzedaje po kawałku.
      Sąsiad wyciął WSZYSTKIE drzewa - w tym nasz dąb :-(( Tu jest to dość powszechne "żeby nie sprzątać liści"!
      My najchętniej zostawilibyśmy wszytko i jeszcze dosadzilibyśmy więcej, ale wtedy nie starczyłoby miejsca na dom.... Wiec wytniemy 2 sosny, żeby zrobić wjazd.
      No i te laurowiśnie... Warunki zabudowy są takie, ze albo przesadzimy ten duży krzew albo jeden pokój zostanie bez okna... Mozna by ewentualnie przesunąć budynek o 1-2 m. Nie da się jednak uratować mniejszego krzewu przed przesadzeniem. To nie jest duży teren, na zdjęciach nie widać granicy działki, jest podłużna, szer 18 m.
      Nie mogę się już doczekać zamieszkania tam, właśnie dla tego ptactwa i zwierzaków, które do nas będą przychodzić, i z myślą o niech chcielibyśmy uratować te roślinki.
      Dowiemy się, ile może kosztować przesadzenie tych krzewów. Pozwolenie na budowę nam się niedługo przeterminuje, no i z innych względów trzeba ja zacząć.
      Pozdrawiam serdecznie
      w&ska
      • yoma Re: Dziekuje za odpowiedzi :-) 01.02.10, 10:03
        No, powodzenia

        a nie możecie na razie zacząć budowy z drugiej strony, a z przesadzaniem
        poczekać, aż ziemia rozmarznie?
      • ignorant11 Całkiem sensownie 19.02.10, 19:54
        Sława!

        Jezeli rzeczywiscie jest jak mowisz, to przesadx jedynie mniejszy krzew.

        Ale poszukaj jakiejs firmy doswiadczonego ogrodnika aby to nadzorował.

        A gleba gliniasta jest OK:)))

        One to lubia.

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • wandal-i-ska Plan dzalki i inne drzewa 01.02.10, 11:20
      Plan działki z zaznaczeniem istniejących drzew i krzewów oraz tych planowanych. Strzałkami zaznaczono planowany kierunek przesadzania.

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2144276,2,1,planPC.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2144271,2,2,Nr3.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2144272,2,3,Nr4.html
      Macie jakiś pomysł?
      W&ska
      • deerzet Re: Plan przesunięć 01.02.10, 15:35
        Rzeczywiście dość ciasno na działce.
        Jeśli dobrze rozumiem, ten egzemplarz na planie, stojący na granicy,
        większy, jest na straty?

        Drugi, mniejszy, na granicy ścian, można by przesunąć o dwa metry,
        bo on sobie na północnej wystawie poradzi w półcieniu.
        Odsunięcie o tak niewielką odległość jest możliwe nawet sposobem
        gospodarczym. Najlepiej - jak w poradzie u {Gabuli} - obkopać go do
        poziomu korzeni dolnych naokoło, obłożyć folią te korzenie
        [powstrzymają ich zewnętrzny rozrost] oraz ziemią [z dodatkiem
        nawozów] je tam obsypać - całość zasypać na jeden jeszcze rok
        oczekiwania, z równoczesnym zredukowaniem, obniżeniem korony.
        Czyni się tę redukcję zawsze, bo uszkodzone wprzeprowadzce korzenie
        nie wyżywią wielkiej korony.
        Zredukuje się ona, jeśli całość się, w zgodzie ze sztuką, uczyni.

        Po roku znów odkopuje się krzew do poziomu korzeni - i
        przenosi/przesuwa.
        Jeśli daleko - to sprzętem specjalistycznym, z podnośnikiem,
        Jeśli niedaleko - jak w mym pomyśle o metr, dwa, a niech tam - o
        trzy - wystarczy od strony "szlaku przesunięcia wykonać wąwozowaty
        wykop, opasać bryłę korzeni mocną matą, tkaniną techniczną; obudować
        sztywniejszą konstrukcją z desek, dla usztywnienia - opasując linami
        całość przesunąć ciągnikiem z zaczepem na miejsce docelowe, acz
        niedalekie.
        Ja czyniłem to leśnym ręcznym ściągaczem "Tirfor", o sile
        ciągu kilku ton! Ale zaczepionym, o b. masywny obiekt - nawet o
        nasadę dużego drzewa po sąsiedzku...]

        Na całość potrzeba by niesłonecznej, nieupalnej pogody, z
        zachmurzeniem a nawet ze mżawką - bo i tak przesunięcie tej bryły
        wymagałoby uślizgu. Na tej glinie chyba mie byłoby to trudne.
        Termin późnojesienny wybrałbym. Przed wykonaniem wykopów na
        fundamenty.
        Myśwa podobną metodą przesuwali w kilku chłopa całe drzew ogrodowe,
        ale nie starsze jak 10-letnie, z bryłą korzeni w plandece, po
        plandece-folii, z podkopem w stronę przesunięcia właśnie.
        Skutecznie, żyją.

        Wasz rodondreno-laurowiśniowy krzew i tak należałoby o jedną trzecią
        pobcinać z wszystkich stron w koronie już teraz, zabliźnią się
        smarowanie ran!] i dadzą margines nadwyżki mocy wyżywienia korzeniom.

        A krzewy rzeczywiście malownicze są ...
        • wandal-i-ska Re: Plan przesunięć 01.02.10, 16:50
          Dziękuję za szczegółowe rady.
          Budowe powinniśmy zacząć jak najprędzej, juz i tak się przesunęło o parę miesiecy, a na płacenie przez kolejny rok za wynajem domu ... nie stać nas.
          Tak wiec pozostawienie roślin na rok, żeby je przygotować do przesadzenia, nie jest raczej możliwe. Mamy 2 opcje:
          1.Profesjonalne przesadzenie za duże pieniądze - już teraz
          2.Przesuniecie domu do przodu działki - nowe pozwolenie na budowę.
          Jest oczywiście opcja 3 - wykarczowanie roślin... szkoda! Maz prawie płakał nawet nad tymi tujami z żywopłotu;-)
          Drzewo na granicy działki to chudy dąbek, który widać za laurowiśnią na Nr1 - prawdopodobnie trochę ucierpią korzenie i może nie przeżyć.
          Obok niego, nieco bliżej z przodu, laurowiśnia, która przesadzona być musi - ta mniejsza.
          Po prawej z tylu ta ogromna, którą zostawiłabym na miejscu, ale trzeba by przesunąć dom do przodu działki (krzew jest dosłownie na oknie, a okien nie można umieścić na prawej ścianie ze względu na przepisy) i wpłynęłoby to na drogę do garażu
          Wtedy być może wymagałoby to wycięcia drzewa (już nie pamiętam, kasztan czy dąb) rosnącego po lewej stronie, blisko płotu, które w obecnym projekcie droga łagodnie omija.
          Bedziemy dalej nad tym radzić a jutro pewnie telefonować do specjalistycznych firm. Przy okazji pogody - tu jest mniej urozmaicona, mróz był w tym roku bodaj -5, wiec ziemia nie zamarzła, a nasze działką nie jest bardzo nasłoneczniona - sosny od pd-zach ja zacieniają.
          Pozdrawiam wszystkich
          W&ska


          www.viva.org.pl/
          • deerzet Plan - wynająć 01.02.10, 17:16
            Ciekawe, ile wyceniliby za przeniesienie krzewów specjaliści, ile
            gość z sąsiedztwa , z ciągnikiem i linką...

            Zaryzykujcie i mocno przycinając krzew przesuńcie go bez
            rocznego przygotowywania. Uszkodzone korzenie przytnijcie
            sekatorkiem z jak najmniejszą raną, zasmarujcie [to chba u Was
            zwą "korą w płynie, w paście" - u nas to preparat z farby emulsyjnej
            z dodarkiem fungicydów, marki funaben] rany po redukcji koronki
            krzewom też. Pora spoczynku zimowego jest sposobna - jedyną rzeczą
            po redukcji korony, jakiej bym chciał uniknąć na Waszym miejscu, to
            silne mrozy po przycieciu. Chyba nawrotu takiej zimy w Waszym
            departamencie nie będzie...

            Laurowiśnie [jeśli to one, bo rododendron jest czulszy] mają dużą
            zdolność regeneracji - w Polsce przemarzając pięknie się
            regenerują. Jak u mnie, chodźby.

            Pogodę macie sposobną, przesunięcie ciągnikiem można połączyć z
            wynajmem jakiegoś sprzętu do wykopów.
            Firmy specjalistyczne z Was chyba zedrą ...
            • wandal-i-ska Re: Plan - wynająć 01.02.10, 17:34
              Dzieki! Wydrukuje i i dam mężowi, myślę ze opcja oszczędna mu sie spodoba.
              Kolegów do pomocy powinien znaleźć:-)
              Pozdrawiam wszystkich
              w&ska
            • laklato Re: Plan - wynająć 12.02.10, 22:20
              OK! Na szczęśćie wasz problem to laurowiśnia ,a nie różanecznik.
              Laurocerasius dobrze znosi strzyżenie i jest bardzo cienioznośny. Można go
              przesadzić w prymityny sposób. Oczywiście trzeba go nawodnić przed
              podróżą, związać jego koronę sznurkiem i zawinąć w papier pakowy, a bryłę
              korzeniową zabezpieczyć przed przesuszeniem i mechanicznym uszkodzeniem za
              pomocą hydrożelu (hydrogel). Ewentualne rany obowiązkowo należy
              zabezpieczyć odpowiednim preparatem zawierajacym fungicyd z grupy
              benzimidazoli z dodatkiem preparatu miedziowego.
              • wandal-i-ska Po rozmowie z ogrodnikiem 13.02.10, 18:38
                Dziękuję jeszcze raz wszystkim za rady .
                Dzisiaj rozmawialiśmy z ogrodnikiem z okolicy, mającym duże doświadczenie w tworzeniu parków, przesadzaniu drzew i krzewów itp.
                Mówił, ze przesadzenie tego krzewu nie byłoby trudne, bo to jest jedna roślina, ale bryła korzeniowa z ziemia byłaby bardzo ciężka (ponad 1 t) i cena takiej operacji kilkakrotnie przerastałaby cenę nieco mniejszego krzewu (1000 E przesadzenie; krzak wys 2,5m śr 1 m - 200-300 E, urósłby szybko). Nawet gdyby nam pomogli znajomi, nie udałoby się uniknąć wynajęcia dźwigu, a to niestety kosztuje niemało...
                Wysłaliśmy mu zdjęcia i podaliśmy adres, żeby przy okazji zajrzał tam i dal wycenę. Ale to już w zasadzie załatwia sprawę :-((
                Nie wykluczamy decyzji takiej, ze wycinamy mały krzak, a dom przesuwamy do przodu działki, by uratować duży.
                • deerzet Po rozmowie z leśnikiem 13.02.10, 23:21
                  Po wypożyczeniu od leśniczego czy innego pracownika z firmy
                  parającej się ściąganiem drzew zawieszonych na zrębach [drwale] tego
                  typu sprzętu:
                  www.highgearsales.com/Tirfor21.html
                  ... (zwanego w Polsce ściągaczem linowym) zrobiłbym tę robotę sam.
                  Obkopałbym, obłożyłbym obkopaną bryłę okorzeniową pionowo grubymi
                  deskami, obwąizał linami.
                  Wykopałbym wyżłobienie w kierunku przyszykowanego nowego wykopu,
                  zaczepiłbym dodatkową linę o nasadę masywnego drzewa w pobliżu, o
                  inne zakotwiczyłbym bloczek zmieniający kierunek ściągania, o
                  bloczek linę, której koniec zahaczyłbym o odeskowaną bryłę korzeni
                  krzewu.

                  Potem zwykłym klik-klik od sie i k'sobie zacząłbym przesuwać
                  dźwignię "tirfora", śledząc tylko z jaką łatwością przesuwa on ten
                  ciężki ładunek.

                  Według potrzeb bym przekładał linę na następne drzewa, zmieniając
                  według potrzeby kierunek zsuwania ciężaru.

                  To prosta robota.
                  1 szt. sciągacza linowego + liny + blok kierunkowy;
                  1 płachta brezentu na podkładę/+ druga na obwinięcie bryły korzeni;
                  1 szpadel;
                  kilkanaście desek;
                  woda na podlanie po drodze i po posadzeniu w wykopie;
                  1 popołudnie;
                  1 mężczyzna do szpadla.

                  Nie takie rzeczy tym "tirforem" w lesie i na podwórzu przesuwałem.
                  :)
                  Sobie i sąsiadom.
                  • wandal-i-ska Re: Po rozmowie z leśnikiem 15.02.10, 11:57
                    Dzieki jeszcze raz.
                    Maz wymyslil to tak, ze polaczy przesadzanie krzakow z wykopami pod
                    fundamenty - zaczynajac od frontu dzialki przesadzi najpierw ten
                    mniejszy, traktujac to jako probe.
                    Jesli sie uda - powtorzy to z duzym, jesli nie - rozwazy zmiane w
                    pozwoleniu na budowe i przesuniecie domu blizej bramy.
                    Wszystkie Wasze praktyczne rady bardzo nam sie przydadza, bo w
                    kwestii pogrodka nie mamy wielkiego doswiadczenia.
                    Pozdrawiam serdecznie
                    Alina
                    www.viva.org.pl/
                    • wandal-i-ska "Nasz" ogrodnik zadzwonil po wizji lokalnej 17.02.10, 10:47
                      I powiedział, ze to się nie da przesadzić :-(((
                      A już na pewno on by się tego nie podjął, bo nie może dać gwarancji.
                      Pozostaje nam "partyzantka". Trzymajcie kciuki ;-)
                    • ignorant11 Re: Po rozmowie z leśnikiem 19.02.10, 20:58
                      wandal-i-ska napisał:

                      > Dzieki jeszcze raz.
                      > Maz wymyslil to tak, ze polaczy przesadzanie krzakow z wykopami pod
                      > fundamenty - zaczynajac od frontu dzialki przesadzi najpierw ten
                      > mniejszy, traktujac to jako probe.
                      > Jesli sie uda - powtorzy to z duzym, jesli nie - rozwazy zmiane w
                      > pozwoleniu na budowe i przesuniecie domu blizej bramy.
                      > Wszystkie Wasze praktyczne rady bardzo nam sie przydadza, bo w
                      > kwestii pogrodka nie mamy wielkiego doswiadczenia.
                      > Pozdrawiam serdecznie
                      > Alina
                      > www.viva.org.pl/



                      Sława!

                      Własnie cos podobnego zaproponowałem aby połaczyc pzresadzanie z
                      wykopami, wystarczy tak poprowadzic wykop aby wyjac
                      bryłwww.dziennik.pl/wydarzenia/article554172/Gargas_odwolana_Za_f
                      ilm_o_Jaruzelskim_.html korzeniowa. A przesuniecie?

                      Moze koparka wykona prace ciagnika?

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                      • ignorant11 Re: Po rozmowie z leśnikiem 19.02.10, 21:00
                        ignorant11 napisał:

                        > wandal-i-ska napisał:
                        >
                        > > Dzieki jeszcze raz.
                        > > Maz wymyslil to tak, ze polaczy przesadzanie krzakow z wykopami pod
                        > > fundamenty - zaczynajac od frontu dzialki przesadzi najpierw ten
                        > > mniejszy, traktujac to jako probe.
                        > > Jesli sie uda - powtorzy to z duzym, jesli nie - rozwazy zmiane w
                        > > pozwoleniu na budowe i przesuniecie domu blizej bramy.
                        > > Wszystkie Wasze praktyczne rady bardzo nam sie przydadza, bo w
                        > > kwestii pogrodka nie mamy wielkiego doswiadczenia.
                        > > Pozdrawiam serdecznie
                        > > Alina
                        > > www.viva.org.pl/
                        >
                        >
                        >
                        > Sława!
                        >
                        > Własnie cos podobnego zaproponowałem aby połaczyc pzresadzanie z
                        > wykopami, wystarczy tak poprowadzic wykop aby wyjac
                        > bryłę korzeniowa. A przesuniecie?
                        >
                        > Moze koparka wykona prace ciagnika?

                        Przepraszam tu link wkleił mi sie "sam"
                        >
                        > Forum Słowiańskie
                        > gg 1728585
            • ignorant11 Prosciej i taniej 19.02.10, 20:13

              Sława!

              To, co pisze dezet jest rozsadne...

              Ale moim zdaniem nie potrzeby zatrudniac specjalistycznej firmy.

              Albowiem wchodza do Ciebie robotnicy na budowe.

              Zatem oni moga wykonac robote przed wjazdem koparki itp pracami
              ziemnymi tyle ze zaczna od tych laurowisni.

              Ale ale wex konsultacje albo i nadzór na operacja u DOBREGO Ogrodnika
              przez DUZE O. I bedzie takiej nawet gdyby ten nadzór był drogi a
              robotnicy od prac ziemnych nie zedra skóry.

              Wszytko NAPEWNO DUZO TANSZE niz kupienie tak duzych krzewów za które
              trzeba byłoby zapłacic dobrych pare tys Eu.

              Mysle ze nawet firma specjalistyczna bedzie sporo tansza.

              Poszukaj popytaj bo NAPRAWDE warto.


              Natomiast termin wczesnowisosennyc jest DUUUZO lepszy od jesiennego, bo
              jesien we Fracji pewnie tez jest sucha, a teraz ziemnia ma duuuzy zapas
              wody.

              Na nowym stanowisku dobrze duzo kory torfu aby magazynowały wode i
              dotarczały powietrza dla regenaracji korzeni.


              JESZCZE raz nadzór OGRODNIKA albo chocby porada. NAPEWNO nie bedzie
              kosztawała tysiecy raczej sadze nawyzej kilkkadziesiat EU.

              A miejscowy napewno bedzie sie znał najlepiej, bo zna i klimat i glebe,
              ale DOBRY, jak dobry murarz jest per saldo tanszy od taniego:)))


              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
              • ignorant11 Zapytaj pod tym linkiem:))) 19.02.10, 20:16
                Sława!

                To jest NAPRAWDE swietny fachowiec, który przeprowadził wiele podobnych
                operacji, tyle ze polski, ale mysle ze bedzie umiał Wam podpowiedziec
                korekty nt klimatu.
                www.cieplucha.com.pl/forum/index.php3?bn=4web_forumcieplucha

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
      • deerzet Podobne rady 01.02.10, 16:16
        Oto podobne, zarchiwizowane rady.
    • 14marcin Re: Duze rododendrony i klopot z budowa 28.02.10, 06:00
      Potrzebuje dużo wody, warto nadmiar wody z rynny skierować na krzew.
      • deerzet Dużo porad i kłopot z rynną 28.02.10, 14:56
        Będzie kłopot, Szanowna {Marcin}, z tą rynną.
        Bo jeszcze dachu nie ma, ścian, nie ma, domu też nie ma.

        Ale pomysł świetny.
        Szopę na cement zwykle się wcześniej niż dom wznosiło - może ją
        urynnowić? Ale dziś powszechnie się kupuje cement w "gruszce"...

        ;)

        D.
    • alina-i-wandal laurowisnia przesadzona 01.09.10, 13:43
      No i stało się.
      Pierwszy krzak został przesadzony - wiem, ze w sposób odbiegający od dobrej praktyki ogrodniczej, ale tak wyszło. I chyba się udało.
      W końcu lipca, podczas robienia wykopu pod fundamenty przesadzono mniejszy krzak.Został podlany i dokarmiony lepsza ziemia, ale potem musiał sobie radzić sam przez cały sierpień, Na szczęście trochę tu padało i chyba się udało. Zdjęcia zrobione po miesiącu pokazują, ze jakoś sobie radzi.Ten większy, na skraju wykopu, czeka na fundamenty. Wtedy go przesuniemy o jakieś dwa metry.
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2405617,2,1,laurowisnia-po-przesadzeniu.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2405618,2,2,laurowisnia-po-przesadzeniu.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2405619,2,3,laurowisnia-po-przesadzeniu.htmlPozdrawiam
      A.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja