szykuję się do walk wiosennych - pytanie o cisy

04.02.10, 15:31
Ponieważ na tym forum aż roi się od ekspertów:)więc zadam pytanie o
cisy. Wiem, od pytań o cisy też się roi. Chodzi mi o doświadczenie,a
nie o teorię, bo w teorii cisy nie lubią zbyt dużo słońca (?). A ja,
żeby odgrodzić się od chodnika,na którym namiętnie wszyscy parkują i
żurawia mi zapuszczają na podwórko, no i w ogóle mnie denerwują,
muszę coś posadzić. Na razie sobie tam rosną róże dzikie (znaczy
rosa rugosa),które też bardzo lubię, ale małe to , w zimie łyse, a
ludzie zaglądają. A np. tui nie lubię. Strasznie podobaja mi się od
dawna cisy, mysle o żywopłocie strzyżonym. Tylko jest problem, płot
jest od południa, po jednej stronie bramy jest cień od dębu, który
rośnie przy ulicy, ale po drugiej jest mocne, niczym nie zacienione
słońce, a żywopłot chciałabym po obu stronach bramy. Czy u kogoś
dobrze rosną cisy w słońcu,czy rzeczywiście lepiej ich tam nie
sadzić. Chyba, że ktoś ma lepszy pomysł, ale żeby było zimozielone i
nie przemarzało. Będę wdzięczna za rady.
    • obrobka_skrawaniem Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 04.02.10, 15:41
      Cisy sa cienioznosne, a to nie oznacza, ze nie beda rosly na slonecznym miejscu.
      Alternatywa jest bluszcz, musi tylko miec sie do czego przyczepic.
    • mali_na Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 04.02.10, 15:52
      Mój cis rośnie w cieniu więc nie poradzę Ci czy można go wystawić na pełne
      słońce, ale...polecam jałowce.
      Są one bardziej odporne od cisów i na pewno światłolubne. Odporne,na
      zanieczyszczenia, suszę i rosną praktycznie na każdej glebie.
      Wybierz jakąś odmianę kolumnową, a może żeby żywopłot nie był tak monotonny
      poprzeplataj? Przecież można dobrać jałowce od odmiany Gold, czyli z żółtymi
      igłami po blue, czyli prawie niebieskie, a pośrednich kolorów jest setki:)Są
      wąsko kolumnowe , takie które dorosłe mają średnicy zaledwie 1 m. i
      szeroko-stożkowe.
      Są odmiany szybko rosnące , które maja po 20cm przyrostu rocznie.
      Jest pole do popisu:D Ja bym posadziła najróżniejsze, po 1-2 szt najwyżej
      jednego gatunku

      • gabula777 Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 04.02.10, 16:13
        Cisy będą rosły w pełnym słońcu pod warunkiem, że gleba jest wilgotna, może być
        nawet gliniasta, bo cisy nie znoszą słabej, piaszczystej i wysychającej szybko
        gleby.U mojego niedalekiego sąsiada cisy odgradzają rzeczkę, rosną pięknie w
        pełnym słońcu, ale gleba jest tu gliniasta.Jeśli glebę masz odpowiednią, a
        słońca jest więcej, to możesz posadzić odmiany o złocistych igłach.
      • doroteja_z_brzozy niech żyją jałowce - od gold do blue! ;-) 04.02.10, 17:45
        mali_na: "...ale...polecam jałowce..."

        malino, jestem Ci bardzo wdzięczna za ten pomysł z jałowcami. Chcę,
        żeby strefa żywopłotowa była gęsta i baaardzo urozmaicona. W tej
        chwili mam tam świerki i inne "jodlaki" + cisy + różne thujki +
        oliwnik + klony + cyprysy + jałowiec + inne. Jałowce, o których
        piszesz, że są "wytrwałe", będą jak znalazł w tej trudnej
        piaszczystej glebie!
    • wieshniak Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 04.02.10, 16:06
      Cisy lepiej rosną i mają ładniejszy wygląd w słońcu niż w cieniu. :-)
    • doroteja_z_brzozy Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 04.02.10, 17:25
      naas: "Chodzi mi o doświadczenie..."

      mam trzy cisy: jeden od czterech "sezonów", dwa cisy od dwóch lat.
      Niestety, rosną powoluchno. Ziemia piaszczysta, słońce w lecie
      prażące, fakt. Posadziłam je właśnie w celu urozmaicenia "żywo-płotu"
      od strony drogi. Latem zawiewa od niej kurz/pył i też - jak Tobie -
      "ludzie zaglądają".
      widziałam u ludzi fantastyczne żywopłoty cisowe: okazywało się, że
      zazwyczaj mają po trzydzieści i więcej lat.
      • dar61 Ad wiek cisa 04.02.10, 20:07
        ... fantastyczne żywopłoty cisowe: okazywało się, że zazwyczaj
        mają po trzydzieści i więcej lat
        ...

        Kupiony donicowany cis krzewiasty, na oko 10-letni, wysoki był na
        metr. Dziś ma lat więcej o 10, a wyrósł na 2,5* metra, rozczapierza
        się na metr i dwadzieścia cm, po cięciach*.
        Podejrzewać by można, żę gdyby rósł od razu w ziemi, a nie w donicy
        wielgachnej, to miałby gabaryty ciut większe dziś.

        *Formujemy go dopiero od 2 lat. Przedtem się tak nie panoszył, to
        rósł samopas...

        Rośnie w półcieniu, 5-6 metrów od strony północnej, za budynkiem 2-
        kondygnacyjnym.
        Jakbym kupił takich kilkanaście, byłaby z nich już barykada
        przypłotna. Poza tym , łatwo dość go ukorzenić z "urwistka" z piętką.
        I namnożyć w kilometry, jak kto lubi niewolnictwo jego cięcia
        dorocznego.
        Jednak on u nas, jako soliter, ma jednak swą okazałość ładniejszą,
        niźli w tyralierze.

        Wniosek: dobra ziemia, więcej słońca, to i 20-letnie żywopłoty
        cisowe będą piękne.
        W końcu te 20 lat to jak z bicza ukręcił...
    • doroteja_z_brzozy Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 04.02.10, 17:49
      baas: "...żurawia mi zapuszczają na podwórko, no i w ogóle mnie
      denerwują..."

      haha, a mnie w ogóle i jeszcze w szczególe! ;-)
      • gabula777 Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 04.02.10, 18:03
        Na suche gleby jałowce dobre, ale...póki młode.Starsze krzewy 'rozczapierzają
        się', przyciąć ich zbytnio się nie da bo z reguły w środku robią się
        suche.Często też chorują.Można z nich robić żywopłot gdzieś w głębi
        działki,zawsze można usunąć i zastąpić czymś innym, ale jeżeli ma to być osłona
        od drogi, to radzę przemyśleć dobrze i posadzić coś odporniejszego niż jałowce,
        jeżeli tylko rodzaj gleby pozwala.
        Potem zawsze jest dylemat, gdy trzeba usunąć, bo coś nie zdało egzaminu, znowu
        ma się wszystko na widoku, czekać sporo czasu aż nowo posadzone urośnie.
        • doroteja_z_brzozy Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 04.02.10, 19:57
          gabula: "...jeżeli ma to być osłona od drogi, to radzę przemyśleć
          dobrze i posadzić coś odporniejszego niż jałowce..."

          gabula, dzięki za tę uwagę! czy masz może jakiś pomysł "zastępczy"?
          gleba jest piaszczysta a słońce wali od wschodu do zachodu.;-)
          • gabula777 Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 04.02.10, 21:56
            Na suche stanowiska z iglastymi na żywopłot jest problem, właściwie to chyba
            tylko świerki np. odporne na szkodniki i choroby świerki serbskie, ale nie
            jestem zwolenniczką ścinania czubków, więc raczej w miejscu gdzie mogą rosnąć
            wysoko. Więcej propozycji byłoby wśród liściastych, ale nie wiem czy takowe Cię
            interesują.Mogą być wyższe berberysy, pigwowce, głóg lub karagana syberyjska.
            • doroteja_z_brzozy Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 04.02.10, 22:28
              gabula: "...nie wiem czy takowe Cię interesują..."

              bardzo! a tę karaganę obejrzałam sobie właśnie.
              lista zakupów na ten sizon: ;-)))
              1. świerk serbski
              2. karagana syberyjska

              gabula, liściaste też mogą być, jeśli tylko masz ochotę, sugeruj.
              bardzo podoba mi się taka czerwona leszczyna, ale czy da radę? :-)
          • hanka31 Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 04.02.10, 22:49
            No właśnie miałam to co napisała gabula,tzn kilkanąscie lat temu posadziłam jako
            zywopłot jałowce odm Hibernica i póty były młodze to było ok . Z czasem zrobiły
            się pokraki, poschnięte od środka . W ubiegłym sezonie w sierpniu zostały
            wykopane i posadzone tuje szmaragdy,są malutkie ale mysle że szybko urosną i
            będą cieszyc moje oko.
            • agnieszsz Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 05.02.10, 11:41
              Jałowców również nie polecam, brązowieją od środka i trzeba je
              wiązać na zimę.Przerobiłam już niemal wszystkie iglaste i
              liściaste.Świerki serbskie są doskonałe, bo nie ogołacają się od
              dołu i mają piękny pokrój.Ale jeszcze bardziej lubię jodły
              kalifornijskie.Mają igły długie i szerokie koloru trochę jakby
              niebieskawego,również nie łysieją od dołu, u mnie mają piaszczystą
              glebę, lubią słońce, odporne na wszystko.Rosną szybko, sadząc je
              trzeba im zaplanować sporo miejsca dookoła, ale wtedy będą
              przepiękne.Ze swoimi wiosennymi przyrostami, które są innego koloru,
              wyglądają cudnie.
    • baas1 Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 08.02.10, 11:53
      Dziekuję za odzew, dopiero dziś wczytałam się dokładnie we wszystkie
      posty. Okazuje się że z cisami będę miałakłopot już nie tyle ze
      słońcem, co z glebą. Tam, gdzie wali słońce z jednej strony bramy
      jest ziemia niezła,gliniasta, a tam gdzie cień - z drugiej strony
      bramy- piaseczki.Bo działka dzieli się na pół wzdłuż pod względem
      gleby,poza tym tam gdzie piachy rosnie stary orzech włoski,około 3-4
      metrów od płotu i wszystko wysysa. A znowu z jednej strony cisy,z
      drugiej coś innego,to trochę chyba nie za bardzo.Muszę albo coś
      pomieszać,albo może dać jednak liściaste - jakieś buki,graby do
      przycięcia,albo tę karaganę, tylko,że nie widziałam tego w naturze.
      A jak się wkurzę to ligustry - nie gniotsia, nie łamiotsia,gęste i
      do cięcia. A że niezbyt ładne i pospolite, to trudno. Jak się nie ma
      co się lubi, to się lubi co się ma.
      • florian05 Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 08.02.10, 19:52
        Niczego nie bój. Posadź cis pośredni Taxus x media 'Hicksii' i...
        "Będzie Pan zadowolooony!". :-)
        Rośnie szybciej i znosi więcej niż się powszechnie sądzi o cisach. Jeżeli Ci nie zależy na ogrodzie "pod linijkę", to nie będziesz musiała go ciąć corocznie, tylko korekcyjnie wystające gałęzie (co 2 - 3 lata). Jeśli nie będzie silnie cięty, to pokaże liczne owoce - w tym roku kosy objadły u mnie już na początku zimy.
        Jeśli się zakurzy, to go umyjesz wodą z węża.
        Jak zobaczysz młode, świeże przyrosty to na pewno nie będziesz żałowała decyzji.
      • agnieszsz Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 10.02.10, 19:17
        Śpieszę Ci donieść, zanim kupisz te zwykłe ligustry, że jest piękna
        odmiana ligustra o kolorowych listkach, z przewagą żółtego.Mam z niego
        żywopłot, jest naprawdę piękny.Przy niewielkich mrozach liście trzyma
        całą zimę; w tym roku opadły, bo było minus 24.ŻEBY NIE WPĘDZAĆ SIĘ W
        KOSZTY MOŻNA KUPIĆ KILKA, A NASTĘPNE ROZMNOŻYĆ.Ja pozyskałam 2 końcówki
        pędu (nielegalnie - bo mi się spodobał- a nie można go było wtedy
        kupić), a teraz mam ze dwadzieścia krzaków.Liście ma trochę podobne do
        trzmielin pnącej, ale większe.
    • baas1 Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 12.02.10, 13:30
      Dzięki, dzieki za wszystkie rady -mętlik mam w głowie jeszcze
      wiekszy, bo i to kusi, i to nęci. Najlepiej byłoby dokupić ze 2
      hektary i sobie tak róznie poobsadzać.Ten sam problem mam z
      kwiatkami i innymi drzewkami, krzaczkami,wszystko bym chciała mieć,
      a areały nie te.Zdecydownie hrabinią jakąś powinnam być i ogrody
      posiadać rozmaite - no i ogrodników do tego kilku,ale wtedy to już
      nie ta przyjemność, co "własnymi ręcami żem to posadziła"
      • yoma Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 12.02.10, 13:43
        A jakie masz areały?

        Jeszcze można żywopłot z wikliny zrobić, gałązek naciąć, w ziemię powtykać,
        przepleść ze sobą ładnie i niech się korzeni. Klony jesionolistne też są dobre,
        rosną błyskawicznie, tylko trzeba ich pilnować, żeby się nie zrobiły
        wieeeeeelkie drzewa.
        • horpyna4 Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 12.02.10, 15:09

          Klon jesionolitny chwaścior straszliwy, wysiewa się bez opamiętania.

          A odmiany o pstrych liściach są niestety zwykle szczepione i
          podkładka silnie wybija.

          • yoma Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 12.02.10, 16:40
            Chwaścior owszem, to i na gęsty żywopłot dobry :)
        • baas1 Re: szykuję się do walk wiosennych - pytanie o ci 15.02.10, 15:28
          Areałów to mam 900 metrów, ale żywopłocik to raczej żeby się na pół
          działki nie rozrósł,a w górę też nie za bardzo,tak z 1,70 m chyba mi
          wystarczy,bo od ludzi osłoni, a słońca nie zasłoni.Chwaszczenia się
          boję bo i tak walczę z nawłocią, która z obrzeży atakuje mnie ze
          wszystkich stron i pod płotem przechodzi,a co korzenie wytnę,to
          następne myk i już są po mojej stronie płotu.Jak by to kulturalnie
          sobie rosło w jednym miejscu jakąś kępką, to nie miałabym nic
          przeciwko,ale to strasznie ekspansywne jest,a jak wrosnie to
          korzenie ma takie silne,że za cholerę tego wyrwać, tylko dół trzeba
          kopac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja