Dodaj do ulubionych

Ptaki dawniej i dziś :-)

12.02.04, 18:16
Zastanawiam się czasem, jakie ptaki żyły w dawnej Polsce.
Podobno nie było:
wróbli (Afryka płn.)
gołębi(Hiszpania)
sierpówek(Indie)
Za to fruwały sępy, orły i nie wiem co jeszcze. Fajnie nie?
Ciekawe, które jeszcze są "imigrantami"?
Obserwuj wątek
    • ogniomistrz Hej! :-) 12.02.04, 18:40
      Oooo! Bardzo ciekawy temat. Ale niestety trudny. A to ze względu na to że ptaki
      jako takie w przenośni i dosłownie są bardzo mobilne.
      Musimy rozrózniać ptaki tylko zalatujące i gniazdujące. Ja uważam
      że "imigrantami" są tylko gatunki trwale gniazdujące w granicach naszego kraju.
      A teraz do rzeczy (sięgam po "Ptaki Polski" i...)
      Jestem mądry :-)))
      Nowe gatunki ptaków w polskiej faunie:
      - Łabędź krzykliwy
      - Ohar
      - Hełmiatka
      - Czernica
      - Mewa czarnogłowa
      - Mewa srebrzysta
      - Sierpówka
      - Żołna
      - Dzięcioł białoszyi
      - Świstunka zielona
      - Kulczyk
      Nie zapominajmy, że w tym samym czasie kilka gartunków opuściło naszą piękną
      krainę (Drop w latach '80, Sęp dawno temu, Pustułeczka, Kobczyk i kilka innych
      też)
      Pozdrawiam!
      • ptasik Re: Hej! :-) 12.02.04, 21:48

        Szalenie mnie ten temat fascynuje, alem zielona w tym temacie jak trawa na wiosne, tak wiec tylko czytac z wypiekami na twarzy bede:)
        A swoja droga, Ptasiarze, wiecie, ze wyszla nowa pozycja ksiązkowa - "Awifauna Polski" dotycząca ilości i rozmieszczenia ptaków w Polsce?
        Ja już mam, polecam, warto....
        Trzeba się spieszyc bo naklad mial 3 000 i pewnie prawie na wyczerpaniu, pozycja do kupienia glownie w ksiegarniach netowych roznych organizacji przyrodniczych....
        • grau Re: Hej! :-) 13.02.04, 05:33
          jeszcze ptaki nawrocone:

          orzel w koronie

          sz. :)
    • jerzy.wozniak Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 13.02.04, 08:27

      No nie można tak pisać, że imigrantami- samorzutne rozmieszczanie się i
      przemieszczanie gatunków jest całkowicie normalne! Tak właśnie jest w
      przyrodzie. Co do dropia to podobno jeszcze żyje, kobczyk i pustułeczka też bo
      sam je widziałem kilka lat temu w okolicach Warszawy - inne pytanie czy u nas
      gniazdują, ale ponieważ był to maj to przypuszczam że tak. Najgroźniejsze dla
      przyrody są tylko te gatunki które zostały tu zawleczone przez człowieka jak
      gołąb skalny co niszczy nasze miasta. Zaś swobodna migracja nie powoduje zwykle
      większych perturbacji przyrodniczych.
      To człowiek jest tu idiotą - natura jest bez porównania mądrzejsza!
      Gorzej wygląda sprawa znikania gatunków i tu lista była by niezwykle długa.
      Brak jednak możliwości sprawdzenia, co i jak bo dane o polskich ptakach nie są
      ścisłe, a tak naprawdę występowanie na naszym terenie oznacza gniazdowanie, nie
      liczymy tu ptaków przelotnych lub zbłąkanych. Lista tych gatunków, które
      wyginęły lub jak kto woli na dobre opuściła nasz kraj jest zatrważająco długa!.
      No cóż przemysł melioracje, dacze nad brzegami wód choć prawo wodne mówi co
      innego, motorówki i skutery wodne, wycinanie drzew bez pozwolenia tylko dlatego
      żeby posadzić mamutowce czy inne szpanerskie drzewa, tu można by wyliczać
      długo – ale po co? I tak nie pomoże to już wielu gatunkom ptaków.
      Póki co pokażcie swym dzieciom dudka, zielone gatunki dzięciołów, i wiele
      innych ptaków które już za chwilę opuszcza nasz gościny kraj nie znajdując tu
      warunków do życia.
      Jurek
      • anikl Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 16.02.04, 19:14
        Podciągam wątek, może ktoś jeszcze go wypatrzy i coś dorzuci.

        A myślicie czasem, skąd się wzięły nazwy ptaków? Np. wróbel?
        Pamiętam, że gdzieś czytałam, że "skowronek" to stare, słowiańskie określenie
        i tłumaczy się "co za wrona" (że taki mały) :-)
        A co do wrony, to podobno to był BARDZO popularny ptak, ale zaszkodziło mu DDT
        w latach 50 i teraz biedne dzieci myślą, że gawron jest tą wroną (albo krukiem).
    • jerzy.wozniak Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 20.02.04, 07:23

      Wrona jest dalej bardzo popularnym ptakiem, ale w przeciwieństwie do swych
      krewniaków gawronów czy kawek jest samotna i mało towarzyska, dlatego tez
      zwykle widzimy jedną lub dwie. Nie lubi tez specjalnie miast i najchętniej
      osiedla się tak na uboczu. Jest bardzo pięknym ptakiem choć szkoda, że tak mało
      znanym. Osobiście stawiam ja wyżej nad kruka gdyż jest znacznie ładniejsza i
      bardziej ciekawa.
      Jurek
      • ptasik Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 21.02.04, 20:00
        A wiecie, ze pierwsze slady dymowek w Polsce pochodza sprzed ok. 60 000 lat? I od razu M.Jotowi donosze, ze wtedy mieszkaly w jaskiniach na polkach skalnych....
        • ogniomistrz Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 21.02.04, 20:06
          To na półka czy w jaskiniach?
          Jaskiń jst zbyt mało, chyba jednak te półki.
          I jeszcze jedno 60000 lat temu to pół Polski przykrywał lodowiec, a druga
          połowa to była tundra. Czy w takich warunkach jskółki mogły żyć?
          • ogniomistrz Katula ma racje :-) 22.02.04, 17:04
            Jeżeli chodzi o jaskółki. Poczytałem sobie trochę mądrych ksiąg. Okazało się,
            że jednak jaskółki korzystają z jaskiń. Jaskółki występują praktycznie w całej
            Europie (te "nasze" - są jeszcze takie które u nas nie występują), także na
            dalekiej północy.
            Pozdrawiam serdecznie!
    • mjot1 Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 21.02.04, 20:21
      Już w którymś wątku o tym napomknąłem, ale tu problem ten pasuje zdecydowanie
      bardziej.
      No i może uda się wycisnąć z Was troszeczkę wiadomości?
      Wiem przecie, że jak dobrze Wami zatelepać to potraficie sypać i sypać wiedzą.

      Co działo się z niektórymi ptaszętami drzewiej zanim człowiek stworzył
      im „naturalne” warunki gniazdowania?
      Jerzyki ponoć w starodrzewie sosnowym spotkać można więc zanim wybudowano
      katedry mogły być moimi sąsiadami? Jeśli tak to jakoś niechętnym okiem na owe
      katedry spoglądam.
      A jaskółki? Ponoć taka dymówka czy oknówka na jakichś tam klifach gniazdować
      może, więc byłaby także raczej jedynie rzadkim gościem przelotnym.
      A ptaki otwartych przestrzeni? Na małych polankach śródleśnych pewnie gniazdka
      nie zakładały?
      Więc srebrny głosik skowronka radośnie dzwoniądzy nad miedzą nie mógł być
      kojarzony z tymi terenami.
      Ot takich kilka przykładów.

      Najniższe ukłony!
      Szarpiąc watek w górę jednocześnie potrząsający Szanownymi
      Forumowiczami M.J.
      • mjot1 Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 21.02.04, 20:37
        Spójrzcie! Oto najpierw jest odpowiedź, po czym po chwili pojawia się
        pytanie... Niesamowite!
        Czy zauważyliście?
        Toż to magia prawdziwa!
        Ani chybi telepatia istnieje.
        Ptasiku myśl ma wolniejszą jest od Ciebie!

        Najniższe ukłony!
        Zachwycony niesamowitymi możliwościami internetu M.J.
        • ptasik Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 22.02.04, 09:43
          M.Jocie a tom sie nie spodziewala, ze az takim darem zostalam odbarzona i w myslach czytac potrafie:) Choc zwazywszy na swoje zdolnosci czarownicy?:)))

          Dziekuje Ogniomistrzu - mialo byc w jaskiniach i na polkach skalnych, a wiadomosc ta pochodzi z bardzo wiarygodnego zrodla, uwzgledniajacego zlodowacenie terenow Polski....

          Bede Wam donosic coraz to nowe informacyje w tematyce ptakow dawniej:)

          Wiecie, ze pierwsze szczatki wroblowatych odkryte na terenie Polski znaleziono w okolicach gornego Sanu, a pochodza podobno sprzed ok. 25 milionow lat?

          Na dzisiejsze rano tyle, a le jesli tylko cos ciekawego doczytam natentychmiast doniose uprzejmie:)
          • ogniomistrz Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 22.02.04, 11:28
            25 milionów lat! To był trzeciorzęd (miocem - akwitan faza sawska orogenezy
            alpejskiej). Okolice górnego Sanu (zapadlisko przedkarpackie to w tym czasie
            było morze (osadzały się tam iły krakowieckie, gipsy, sól kamienna, wapienie
            siarkonośne itd) Choć w pobliżu były lądy ("kieleckie , lubelszczyzna" , obszar
            zwany wyspą Rzeszowską i łuk Karpat fliszowych) więc te szczątki mogą z tamtąd
            pochodzić.
            P.S. Katulo czy możesz podać swoje źródła?
            • ptasik Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 23.02.04, 09:05
              Ogniomistrzu - oczywiscie, ze moge:)
              Jestem na etapie czytania "Awifauny Polski" Ludwika Tomiałojć i Tadeusza
              Stawarczyka...
              Sama bym nie wymyślała:)
              • abstrakt2003 Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 23.02.04, 09:35
                Widziałem tę książkę w ksiegarni, ale nie miałem kasy.
                Gdy przyszedłem za jakiś czas to już jej nie było :-(((
                Pozdrawiam!
                • ptasik Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 23.02.04, 12:35
                  Nie martw się:)
                  Wklep w wyszukiwarkę tytuł i znjadziesz miejsce w sieci, gdzie będziesz mógł
                  zamówić, razem z przesyłką zapłacisz 50 zł, a warto:)
                  • ogniomistrz Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 24.02.04, 07:08
                    Zrobiłem to w googlach i nic nie wyszło :-(
                    A może Katulo napisać jakie wydawnictwo to wydało? Jak będę wiedział to już dam
                    sobie radę :-)
                    • ptasik Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 24.02.04, 08:33
                      Ogniomistrzu proszę:
                      www.republika.pl/serwis_ornitologiczny/index_1a.htm
            • jerzy.wozniak Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 24.02.04, 17:26
              Jak szukamy szkieletów ptaków to patrzymy gdzie były bagna i płytkie morza,
              bowiem szkielet takiego czegoś jak ptak nie może zachować się w innym
              środowisku niż muliste wybrzeże lub drobny piach. Dlatego najcenniejsze
              znaleziska to muliste osady rzek i jezior. Tam bowiem można znaleźć delikatne
              szkielety ptaków. Gdzie się gnieździły i co tam robiły nigdy się nie dowiemy,
              może padły w przelotach, może strąciła je burza, może padły ze starości? W
              każdym bądź razie najcenniejsze znaleziska posądzą z osadów wodnych. Dzięki
              takim osadom zachował się szkielet małego młodego teropoda (dwunożne biegające
              przeważnie drapieżne dinozaury) który wpadł do bagna. To najważniejsze
              znalezisko ostatnich lat – po raz pierwszy bowiem zobaczyliśmy odciski
              wnętrzności takiego zwierzęcia. Teraz szok bo nie był to ani gad ani ssak, a
              jego budowa daleko odbiegała od tego co wymyślały przez lata tęgie głowy
              patrząc na stosy kości poukładane w muzeach.
              Jurek
    • jerzy.wozniak Re: Ptaki dawniej i dziś :-) 22.02.04, 11:05
      Może nie po kolei, ale za to prawdziwie!
      Jerzyki to ptaki naskalne dlatego osiedliły się w miastach gdyż podobnie jak
      gołębie, jest to najbardziej zbliżone środowisko. Co prawda w kilku miejscach
      jak Bialowieża gniżdzą się też w lasach ale to jak mówią z braku laku. Wróbel
      zaś to ptak ruderalny – ha rudery czyli jałowe mało porośnięte usypiska głazów
      były znacznie wcześniej niż rudery pozostawione przez cywilizację. Jak widzicie
      stanowiska te są zbliżone do środowiska miejskiego. Wiele ptaków jak kos były
      ptakami zamieszkującymi tak zwany biotop parkowy, luźny drzewostan
      poprzeplatany polami i łąkami o dość gęstym podszycie. Stąd kos wywędrował
      najszybciej do miast. Teraz pytanie dlaczego do miast. Otóż migracja ta zaczęła
      się stopniowo. W miarę rozwoju miast było tam bowiem znacznie cieplej niż poza
      ich obrębem co przyciągało zimą wiele gatunków, nawet takich które nie mogą w
      tych warunkach zamieszkać. Jeśli dodamy do tego nasz brud czyli obfitość
      pożywienia to nic dziwnego ze w miastach są pospolite zima nawet mewy.
      Stopniowo ptaki zaczęły tu również gniazdować no i teraz mamy kłopot.
      Tu jeszcze wchodzi inny czynnik tak zwane przyzwyczajenie otóż na
      przykład wróbel boi się wszystkiego! Ale szybko przyzwyczaja się do nowości
      jeśli nie niosą one za sobą zagrożenia. Toteż strachy na wróble działają
      niezwykle krótko! Cecha ta pozwoliła mu nie tylko unikać pułapek i prześladowań
      ale również zasiedlić tereny do których wiele ptaków nie jest w stanie się
      przyzwyczaić. Dlatego wróbel nie boi się samochodów, lam ulicznych i innych
      dziwnych rzeczy. Ta cecha strachu przed nieznanym połączona do szybkiego
      przystosowania się do nowych zjawisk spowodował, że ptak ten stal się plagą
      wielu wysp i kontynentu amerykańskiego. Ma oprócz tego doskonałą pamięć i
      potrafi zapamiętać wiele szczegółów dotyczących gdzie i kiedy pojawia się
      jadło. Kolejna rzecz u wróbla to szybkie uczenie się młodych od starych
      osobników Taki pęd naśladowania jest w warunkach zdobywania nowych środowisk
      bardzo pomocny.
      Kolejna cecha dla wróbla pozytywna zaś dla otoczenia czyli mniejszych ptaków
      negatywna jest ogromna pewność siebie tego małego i przedsiębiorczego ptaka.
      Nie dość, że zajmuje miejsc łęgowe wielu ptaków jak pleszka czy sikory to
      jeszcze jego darcie od rana do wieczora sprawia, że małe ptaki śpiewające nie
      mogą znieść tego wariata. Stąd, jeśli chcecie mieć śpiewaki w ogrodzie nie
      stawiajcie karmników bo wróble wypłoszą wiele z nich na zawsze z danego terenu.
      Wróbel przybył do nas z Azji południowej i to dość dawno temu stad wiadomości o
      wróblowatych z ery lodowcowej na 100% nie mogą dotyczyć tego gatunku. Dowodów
      jest zbyt wiele żeby mieć jakiekolwiek wątpliwości. Należy tu budowa nóg, mała
      odporność na zimno, konstrukcja gniazda które jest ewenementem w naszej faunie,
      a pospolitą konstrukcja u ptaków południowych - cech tych jest wiele. Podobnie
      rzecz ma się z mazurkiem, czyi wróblem polnym.
      Co zaś do nazw to próżno ich szukać w nazwach naukowych polskich, widać je
      natomiast w nazwach ludowych – poświerka to trznadel, konopniczek – szczygieł,
      zieba pestkogryz – grubodziób, wróbel trzcinny – potrzos, śmieciucha –
      dzierlataka, trzęsiogonek biały – pliszka siwa, pastuszka – pliszka siwa,
      pliszka pasterka – pliszka żółta, gajośpiew szczebiotliwy – zaganiacz no i tak
      mógłbym tu zgrać cała płytę CD z wiadomościami o ptakach. Nazwy te zostały
      później uporządkowane ( zależnie od rejony kraju ptaki miały różne nazwy) i
      stąd dziś dość trudno dociec skąd pochodzą. Jednak te ludowe zawsze odnoszą się
      do wielu bardzo charakterystycznych cech danego gatunku.
      No to co tam jeszcze było?
      A skowronek, to nie przybysz bo łąki zawsze istniały podobnie jak biotop
      parkowy, biotop bezdrzewny, ols, drągowina iglasta, łegi zastoiskowe, grądy,
      plaże itp. Obecnie jednak mają one charakter bardziej stały kiedyś łąki szybko
      pokrywały się lasem, aby po pożarze znów stać się łąkami. Stąd ptaki migrowały
      od jednego stanowiska do drugiego powoli utrwalając tą cechę która została im
      do dziś. Dzięki niej są wszędzie. Dopiero niedawno wprowadzono termin biotopu
      zurbanizowanego, aby jakoś go wyróżnić spośród innych.
      Jaskółki dymówki pierwotnie zamieszkiwały groty skalne, nawisy nad jaskiniami i
      podobne miejsca. Ale to pierwotnie nie znaczy, że nie mieszkały u nas od dawna,
      jeszcze dziś można ich gniazda spotkać w takich naturalnych miejscach. Wraz z
      rozwojem rolnictwa wybrały lepsze miejsca, czyli stajnie gdzie ilość much jest
      tak duża ze specjalnie nie musza się natrudzić i starcza na wyżywienie
      wszystkich piskląt. Stąd jest to najpopularniejsza nasza jaskólka. O dziwo
      wygrała tu bój z podobna oknówką, która lepi gniazda na zewnątrz budynków.
      Korzysta z tego wróbel wywalając z gniazd jaja i małe mając głęboko krzyki
      rodziców. Wróbel zaś nigdy nie gnieździ się tak aby wylot z gniazda znajdował
      się do wewnątrz pomieszczeń nawet jeśli to robi w siedzibach ludzkich (których
      raczej unika) to zawsze wylot skierowany jest na zewnątrz. Stąd nigdy nie
      zajmuje gniazd dymowki lecz pada na oknówkę. Tak, gdzie wróbli jest dużo,
      proceder tan znacznie ogranicza populację oknówek.
      No i można by tu wiele, ale czas kończyć.
      Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka