mój księżycowy kalendarz

21.02.10, 09:17
kazał mi wczoraj siać pomidory, takoż się stało.
dziś od 12.18 można siać marchewkę ale chiba trochu za wcześni ;)
posadzimy za to bożonarodzeniowego chuinka (po chrancusku choinek jest rodzaju
męskiego :?), ktoren dzielnie się trzyma w swej donicy :)
    • lellapolella Re: mój księżycowy kalendarz 21.02.10, 14:43
      mój najjedyńszy, w który wierzę, ogłasza czas sadzenia dopiero w tygodniu. Drżę
      już w bloku startowym:)
      • leloop Re: mój księżycowy kalendarz 21.02.10, 15:34
        no wiec wlasnie zastanawiam sie czy obowiazuje jeden kalendarz czy kazdy zakatek
        Europy bazuje na swoim, czy to zalezy od dlugosci i szerokosci geograficznej ?
        • lellapolella Re: mój księżycowy kalendarz 21.02.10, 16:58
          Uwaga: mogę przynudzić:)
          w 1924 roku w Kobierzycach odbył się historyczny kurs rolniczy,na którym Rudolf
          Steiner położył podwaliny pod rolnictwo biodynamiczne, tam też, po raz pierwszy
          w nowożytnych czasach, wskazano na związki między uprawą i hodowlą a cyklami
          kosmicznymi. Pierwszym, że tak powiem, praktykiem kalendarza był uczestnik tego
          kursu, Franciszek Rulni, a jego najlepszą uczennicą okazała się Maria Thun,
          która do dziś wydaje "Dni Siewu", nieprzerwanie prowadząc badania od ponad
          pięćdziesięciu lat.Pisząc "badania" mam na myśli doświadczenia w polu, siewy i
          zbiory porównawcze oraz stosowanie preparatów biodynamicznych czyli konkret:)
          O ile się orientuję, wszystkie wskazania są aktualne dla każdej półkuli, czyli u
          nas północnej, ci na południowej mają odwrotnie, uwzględnia się tylko godzinowe
          różnice, w krajach, gdzie wprowadzony jest czas letni.
          Od pewnego czasu, gdy termin "eko" stał się modny, pojawiło się sporo
          kalendarzy, nie mnie oceniać ich merytoryczną wartość. Po prostu nie wiem, bo
          ich nie używam:)
          • se_nka0 Re: mój księżycowy kalendarz 21.02.10, 17:15
            Nie przynudzasz - ciekawe wiadomości to są. Kupi nie kupi, ale poczytać chętnie
            się poczyta :)
          • leloop Re: mój księżycowy kalendarz 21.02.10, 19:19
            tak, juz kiedys nam opowiadalas o tym kalendarzu.
            moj wydaje takie pisemko francuskie dla ogrodnikow, ktore to juz, pisemko, bylo
            bardzo popularne przed wojna, moze nawet i ta pierwsza. to nie jest zadne
            kolorowe badziewie z super zdjeciami i przedrukowanymi artykulami tylko takie
            rzetelne, staropiernickie informacje o ogrodzie, o kurach, krolikach, jak
            ugotowac pomidorowa, gdzie kupic barchanowe majty i jak wyleczyc czyraki. bardzo
            to pisemko lubie :) i mam wrazenie, ze rowniez informacje na temat kalendarza
            ksiezycowego maja rzetelne, tlumaczone lopatologicznie ale to mnie akurat cieszy ;)
            • se_nka0 Re: mój księżycowy kalendarz 21.02.10, 19:25
              Bo takie wiadomości są najpotrzebniejsze, sądzę, że najrzetelniejsze bo
              sprawdzone.Czasami przez pokolenia.My czerpiemy z tego dorobku.
            • yoma Re: mój księżycowy kalendarz 21.02.10, 21:45
              Kurczę, chyba się zacznę uczyć francuskiego :)
              • andziaos Re: mój księżycowy kalendarz 21.02.10, 21:52
                a ja podglądam ten zalinkowany na forum kalendarz biodynamiczny:)
                Czy myślicie, że mogą być jakieś istotne różnice pomiędzy
                kalendarzami, skoro wszystkie odnoszą się do faz księżyca ?
Pełna wersja