jeszcze o [i]pczołach[/i] i innych pożytecznych

21.02.10, 09:39
pszczoly gina poniewaz niszczymy im naturalne miejsca w ktorych moga sie
odzywiac, laki i pola zlewane sa herbicydami, ktore niszcza naturalnie tam
kwitnace rosliny, przyslowiowe maki, blawatki i kakole.
we Francji ruszyla akcja obsiewania brzegow pol, nieuzytkow takimi kwietnymi
lakami. troche to zakrawa na paradoks poniewaz obok tego francuski producent
rolny leje na swe pola tony chemii :/ no ale lepsze to niz nic.
na tej stronie mozna zobaczyc pare zdjec jak takie laczki wygladaja
www.jachere-fleurie.com/
    • se_nka0 Re: jeszcze o [i]pczołach[/i] i innych pożyteczny 21.02.10, 10:03
      Bardziej kolorowo się zrobiło :) Herbicydami mówisz... Jadąc gdziekolwiek np.20
      lat temu, widziałam zaorane/zasiane pola, pokoszone łąki, uprawiany każdy
      skrawek ziemi.Teraz - gdzie nie spojrzeć, pozarastane, zalesione samosiejkami
      całe połacie.Wiele, bardzo wiele takich widoków.Starsze pokolenie, uprawiające
      przydomowe ,,hektary,,- odeszło.Młodsze albo wyjechało za ,,chlebem,,albo ma
      swoje, wypracowane poza rolnictwem emerytury.Idąc łąkami w trawie po pas, płakać
      się chce, a pszczoły mają raj !!! ;)Mamy początki UE, jak będzie dalej ???
      • lellapolella Re: jeszcze o [i]pczołach[/i] i innych pożyteczny 21.02.10, 14:40
        sen_ka, u nas kilka lat temu też tak wyglądało, ale teraz mniej więcej się
        ustaliło, kto wyjechał, a kto zostaje i ci drudzy, bo ziemie kiepskie a pracy
        poza rolnictwem brak, polują na dopłaty. Dzięki temu ziemia jest uprawiana
        raczej "od oka", herbicydów nikt specjalnie nie leje i królują rośliny inne niż
        kiedyś- mam w okolicy hektary gryki na przykład. Myślę, że pszczoły akurat mają
        się wyśmienicie:)
        Ostatnio dostałam zdjęcia od przedwojennego właściciela domu i nie mogłam poznać
        okolicy- same pola, zero lasów, wszystko pod linijkę. Odnoszę wrażenie, że
        dopiero polnische Wirtschaft uczyniło z Pomorza cudną krajobrazowo krainę;-)
        Zestaw "niemieckie budynki+ polskie okoliczności przyrody" byłby idealny, bo
        nasze powojenne klocki nie pasują do niczego oprócz bazy księżycowej Alfa:P
        • leloop Re: jeszcze o [i]pczołach[/i] i innych pożyteczny 21.02.10, 15:30
          oby tak wygladalo jeszcze dlugo, mysle o tych polach gryki. niestety mumijne
          przepisy sa twarde, sami bylismy zmuszeni zaorac i obsiac trawa nasze pol
          hektara nieuzytku, zeby chwasty nie rozsiewaly sie po okolicznych polach, teraz
          zaluje, ze nie znalazlam tej strony o lakach ale nic straconego ;)
          francuskie pola obserwuje satelita, jezeli "zauwazy" cos niepokojacego (?)
          producent rolny dostaje natychmiast zdejcie na biurko z zapytaniem "a co to
          ????". dlatego np. moj sasiad, ktory nie przewidzial zadnego, jesiennego obsiewu
          (typu zboze ozime) na polach wokol naszego domu, zobligowany byl do zasiania
          owsa, ktory zostanie w najblizszym czasie polany rondapem. nie rozumiem jaki to
          ma cel ale takie sa przepisy. druga moze pozytywniejsza odrobine strona tej
          historii jest taka, ze taki producent wylicza sie z kazdego mililitra wylanej na
          pola chemii, nie wolno mu przekroczyc ustalonej dawki. jakie sa realia nie wiem,
          wiem tyle, ze tej chemii jest jak na moj gust zdecydowanie za duzo :( a
          nieuzytki sa obsiane trawa i regularnie sa koszone.
          z tego co mnie dolecialo ostatnimi czasy to to, ze Polska chyba zmierza w bardzo
          kiepskim kierunku. bylo cos o podpisaniu zgody na hodowle roslin zmodyfikowanych
          genetycznie, czy podpisali tego juz nie wiem, dokladnie nie sledze.
          a wracajac do watku krajobrazowego, za kazdym razem jak przejzezdzam ta trasa to
          sie zachwycam, gorzej gdy patrzy sie na to z okien samolotu zwlaszcza kilka
          minut wczesniej przelatujac nad Dania :/ ktos znany powiedzial, ze Polska z lotu
          ptaka wyglada jakby ktos gowno w wentylator rzucil i to jest niestety smutna
          prawda :(
          • lellapolella Re: jeszcze o [i]pczołach[/i] i innych pożyteczny 21.02.10, 16:40
            ojoj, Ty mnie, Leloop, nie strasz:-O Mam ci kawałek ziemi, jakieś pół hektarka,
            niestety, zbyt daleko od domu, aby uprawiać. Nawet próbowałam na początku, ale
            przyszły krowy jakieś i mi wszystko zżarły.Jak mnie mumijny satelita namierzy,
            trzeba będzie przekwalifikować ziemię na działkę budowlaną, jak mniemam:P
            Samolotami nie latam, bo bojąca jestem, a trasę naziemną można tak obrać, żeby
            uniknąć szoku. O uprawach genetycznych w Polsce nie wiem, tak długo się to
            mieliło, że przestałam obserwować.
            • andziaos Re: jeszcze o [i]pczołach[/i] i innych pożyteczny 21.02.10, 17:18
              Satelity i u nas latajom i zdjęcia robiom:)
              Jak ktoś bierze dopłaty z UE to nie ma bata, musi coś na polu
              robić - inaczej go namierzą.
              O GMO przez chwilę było głośno a potem szaaaa. Zainteresowani dobrze
              pilnują tego tematu :/. Kilka lat temu okazało się, że takie
              nielegalne uprawy są już w Polsce - ktoś namierzył jakąś amerykańską
              firmę pod Lublinem. Ale sprawa ucichła hmmm...
              Dzisiaj posiałam ostróżkę, lobelię, lawendę i rozsadziłam bazylię:)
          • doroteja_z_brzozy Re: jeszcze o [i]pczołach[/i] i innych pożyteczny 21.02.10, 19:34
            leloop: "...ktos znany powiedzial, ze Polska z lotu ptaka wyglada
            jakby ktos gowno w wentylator rzucil..."

            myślę, że, niestety, nie jest to tylko wygląd. W Polsce większość
            terenów wiejskich nie jest skanalizowana a świadomość ekologiczna
            jest zerowa. Dziurawe szamba lub bezpardonowe wylewanie ścieków na
            pola, wyrzucanie śmieci (głównie plastików) do lasów. Do tego
            dochodzi spalanie byle czego i niefrasobliwe nawożenie wszystkiego
            wszystkim. Takie są moje smutne doświadczenia wiejskie w Polsce.
            • lellapolella Re: jeszcze o [i]pczołach[/i] i innych pożyteczny 21.02.10, 21:55
              Od kilku lat na wsi widać zmiany na lepsze, nie wiem, czy ma to związek ze
              świadomością ekologiczną czy z faktem, że gminy nareszcie zauważyły, że i wieś
              potrzebuje regularnego wywozu śmieci. Mamy kontenery na szkło i plastik, a także
              kosze, w lesie jest o niebo lepiej niż kiedyś. Tragedia zaczyna się latem, gdy
              przez Pomorze pomykają turyści- na poboczach dróg kłębią się butelki, pampersy i
              syf wszelaki. A kanalizacja? Cóż, chętnie byśmy takowej ulegli ale na liście
              inwestycji takie wioseczki jak moja już się nie mieszczą...Nie jest idealnie ale
              nie generalizujmy, plisss.
Pełna wersja