Dodaj do ulubionych

czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie!

15.02.04, 01:59
Pozwoliłam sobie bez pozwolenia zacząć nowy wątek, bo tamten się zrobił
strasznie długaśny.
Obserwuj wątek
    • ogniomistrz Co!? 15.02.04, 07:19
      To ty jeszcze długich wątków nie widziałaś Elaos! Co to jest marne 70 wpisów!
      Ja znam takie po 700 i więcęj , które wciąż się rozwijają. Dobry wątek to ma
      przynajmniej 100 wpisów. 60 to tak średnio!
      Pozdrawiam serdecznie!
      (od ilości wpisów ważniejsza jest zmiana informacji w tytule z "lipcowe"
      na "czerwcowe"
      bo ludzie mogli by się mylić)
      --
      Piszesz wiersze – opublikuj je:

      www.wiersze.gery.pl/
      • piasia Re: Co!? 16.02.04, 12:47
        No to wio w górę!
        Czyli datę juz mamy - zjazd w piątek 25-go czerwca, kto nie może w piątek,
        niech dojedzie w sobotę.

        Jeszcze trochę i zrobimy listę obecności z ustaleniem okolicy skąd kto przybywa
        i przybliżonej daty przybycia ;)))

        A jeszcze trochę i napiszę jak do mnie trafić (nie da się zabłądzić, DK1 jest
        jedna w Polsce).

        Jurku, nie martw się, teraz spotkanie MUSI dojść do skutku. Czary nocy
        świętojańskiej pomogą!
          • piasia Ewentualny nocleg 18.02.04, 15:25
            Motel w Markowicach nazywa się Margos, ul. Św. Floriana 4.

            Pokój 2-os. z łazienką - 90 zł.
            Pokój 2-os. bez łazienki - 70 zł.
            3-os - bez łazienki - 90 zł.
            4-os bez łazienki - 110 zł.
            Sanitariaty są na korytarzu.

            A u mnie można rozbić namiot za friko ;)))
            • wkrasnicki Re: Ewentualny nocleg 18.02.04, 16:16
              Fajnie Piasiu, ze podalas te namiary.
              Ja bede wiedzial czy moge przyjechac, wlasciwie w ostatniej chwili, wiec nie
              bede nikomu zawracal gitary (swoja droga, czy tez tak nazywacie lopate?)
              • piasia Re: Ewentualny nocleg 20.02.04, 13:19
                wkrasnicki napisał:

                > Fajnie Piasiu, ze podalas te namiary.
                > Ja bede wiedzial czy moge przyjechac, wlasciwie w ostatniej chwili, wiec nie
                > bede nikomu zawracal gitary (swoja droga, czy tez tak nazywacie lopate?)

                Łopata gitarą? o, nie...
                Gitara to gitara - i gitar na spotkaniu musi byc kilka, a jak ktos umie grac na
                harmonijce ustnej, to tez niech bierze i przywozi!
                • piasia Kwestia dojazdu 20.02.04, 13:58
                  Z włsnego doswiadczenia wiem, że poczta gazetowa to straszna poczta. Lepiej
                  umyslnego pchnąć z wieścią na drugi koniec Polski niż zawierzyć przyszlość
                  poczcie gazetowej.
                  Sama używam wyłącznie adresu pi.asia@poczta.fm i ten adres jest moim
                  oficjalnym adresem (oprócz tego w świecie realnym, rzecz jasna). Tak więc jak
                  dostaniecie maila z tego adresu, to znaczy że to ja. Na ten adres proszę
                  ślijcie wszelkie zapytania szczegółowe, również w kwestii dojazdu.
                  Ja wyślę Wam więcej informacji jak już będzie ustalona lista obecnośi. Ustalona
                  oczywiście przez Wasze wpisy, a nie odgórnie narzucona przez bliej nieokreślone
                  czynniki.

                  I jeszcze nieśmiałe pytanie - czy nie pogniewacie się jeśli naczynia stołowe
                  będą z gatunku jednorazowych tekturowych talerzyków? Przeraża mnie zmywanie
                  cztery razy dziennie po 20-u osobach, tym bardziej, że ciepłą wodę mam z
                  podgrzewacza, co cieknie cienkim ciurkiem. Zresztą talerzy fajansowych by i tak
                  zabrakło, a stołowanie się na tury, jak na wczasach FWP chyba nie wchodzi w
                  grę ;))))
                  • kropka Re: Kwestia dojazdu 20.02.04, 14:06
                    Jasne! Właśnie chciałam to zaproponować.
                    Wszystkie talerze, kubki, kubeczki, kieliszki i sztućce - jednorazówki.
                    Żadnego zmywania!!! W ogóle musimy wyeliminować z naszego spotkania wszystkie
                    niemiłe elementy życia codziennego.
                    Totalny dzień dziecka proponuję :-)
    • antares777 Re: Ona ma w sobie COŚ ;) 24.02.04, 23:01
      Dopadła mnie!
      Dorwała!
      Nie pozwoliła w spokoju wypełnić dni!
      Przysłała SMS!
      Zmusiła do powrotu!

      Więc jestem :)

      Marnotrawny i zabłąkany Stary Zgred melduje swój powrót na forum.

      Od razu, w pierś cherlawą się bijęcy, przyznaję się do strasznej winy
      polegającej na tym, żem na swym zielonym ugorze nie kiwnął paluchem ani
      paluszkiem od kilkunastu miesięcy i nawet w głowie mi to nie postało :(
      Mało tego: poprawy nie obiecuję.

      PiAsiu! Kłaniam się niziutko i ślicznie dziękuję za zaproszenie!
      Dołożę wszelkich starań, aby się stawić na miejscu.

      W tak Doborowym Towarzystwie móc przebywać - Wasze teksty czytałem z zapartym
      tchem i gdzie mi do nich - to wielki dla mnie zaszczyt :)

      Zapewniam wszystkich: posiadłość PiAsi to cudowne miejsce, a gdyby jeszcze
      pogoda zechciała dopisać, wyniesiemy stamtąd niezapomniane wrażenia :)

      Jako niemal krajan, oferuję dowiezienie niezmotoryzowanych na miejsce moją
      Blondie - ze stacji w Ząbkowicach Będzińskich, Jaworznie - Szczakowej,
      Zawierciu, Katowicach, tudzież z innych okolicznych miejsc - po uzgodnieniu
      terminu.

      Z pomachiwajkami

      Stary Zgred
        • benia33 Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 05.03.04, 11:51
          Kochani! zazdroszczę Wam!!!!! Bycia takimi ludźmi, z taką wrażliwością i takimi
          zdolnościami. Dzięki Katuli, że mnie tu pokierowała. Dzięki piasi za świetne
          teksty o wiośnie. Aż chcesię żyć, jak się takie poezje(??????) czyta. Szkoda że
          nie mogę z wami być w tym czerwcu.
          pozdrawiam
          wiosna górą
          Za oknem -7, ale w sercu cieplej
          • antares777 Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 06.03.04, 00:03
            :)))
            Nie powinienem dużo bełkotać (tzn. gadać), więc napiszę tyle:
            To pogaduszki-przekomarzanki Katuli z PiAsią ściągnęły mnie kiedyś na to forum,
            a dziś jestem urzeczony :)

            Nie wiem, jak tu można podnieść kciuk do góry (bo to forum nie przewiduje
            mordek-głupawek) ale cały czas u mnie bije na OK :))

            Pomachuję sobie w Waszą stronę

            Stary Zgred
            • ptasik Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 06.03.04, 09:21

              Stary Zgredzie, ażem się zarumieniła:))))

              Pi.Asiu kochana - o końcu roku to mnie moje służby wywiadowcze donoszą, że to będzie właśnie w ten piątek, a ponieważ misja jest wązna do spełnienia to nijak o wagarch mowy być nie może, no ale coś wymyślimy:)
              Ja sama też w tych terminach pogubiona:)))

              A co do piwa - to ja lubię najbardziej dobre piwo:)))

              --
              Serdeczności
              Katula
              • danam Ja też! 06.03.04, 11:27
                Piwo lubię dobre. Szpinak uwielbiam. Płucka beee!
                A ze wszystkich słodkich żeczy najbardziej lubię kotlet schabowy.
                Serdecznie pozdrawiam.
                Danuta.
    • janeta5 Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 25.03.04, 14:05
      Chciałabym również oficjalnie wpisać się na listę "czerwcowego spotkania" !!!
      Proszę też o przydzielenie zadań .:)
      Piasiu !Jak z noclegami w motelu.Czy będziemy to załatwiać "gromadnie ",czy
      każdy z osobna ? Może trzeba by uprzedzić gospodarzy o nalocie i ewentualnie
      zarezerwować miejsca ?

      Janeta
        • piasia Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 29.03.04, 18:57
          Cholera mnie za moment strzeli!!!!!!!!!

          W czwartek napisałam odpowiedź na Wasze pytania, i ani śladu!!!! W dodatku co
          chbwilę muszę się logować, bo znowu coś dzieje się z forum i pojedyncze
          logowanie nie wystarcza. Zaraz pewnie pojawi się komunikat, że wystąpiły
          problemy techniczne. Ostatnio mam tak za każdym razem.

          Powtarzam więc to, co napisałam w czwartek.

          W hotelu wystarczy rezerwacja z dwudniowym wyprzedzeniem - jak już lista będzie
          gotowa to ja to załatwię. Nigdy mnie tam nie widzieli, ale znają jak zły
          szeląg ;))) W końcu nie co roku pali się w Markowicach komórka i nie co roku
          zjeżdża się straż pożarna z trzech wsi ;)))

          Jurek - dopraszasz się ciężkich robót - masz je jak w banku. Będziesz rąbał
          drwa na ogniska. A że wszytskie siekiery u mnie są tępe jak nieszczęście, więc
          robota Cię czeka okrutna ;))) (coś czuję, że ze trzy osoby przyjadą z własną
          siekierą)

          Bafra i inni bezurlopowicze - spotkanie jest zaplanowane na weekend - może się
          uda wyrwać choć na sobotnie popołudnie? Markowice należą do parafii św.
          Antoniego w Koziegłówkach, to bardzo dobry święty od znajdowania potrzebnych
          rzeczy - on znajdzie dla Was ten nieszczęsny urlop. W ostateczności wystarczy
          miec jęczmień na oku, żeby dostać zwolnienie z pracy ;)))

          MKHJ - jak możesz w ogóle myśleć, że nie możesz przyjechać?! Ty, weteran tego
          forum?????
          No. to chyba na razie wszystko. To już za trzy miesiące.
          • bafra Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 30.03.04, 10:15
            piasia napisała:



            > Bafra i inni bezurlopowicze - spotkanie jest zaplanowane na weekend - może
            się
            > uda wyrwać choć na sobotnie popołudnie?


            Piasiu! mnie pozostaje tylko życzyć Wam fajnistego spotkania w
            tzw. "realu",mieszkam zbyt daleko ,żeby przyjechać (Świnoujście), tym
            bardziej ,że lipcu jadę w tamtą stronę do Krakowa.Będę oczekiwać na relacje z
            tego spotkania,pozdrawiam,bafra.
          • ela.m Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 30.03.04, 13:32
            Serdecznie pozdrawiam wszystkich przyszlych imprezowiczów w piasiowym
            królestwie!
            Mam nadzieję, że podzielicie się na forum wrażeniami. Co więcej, jesteście do
            tego zobligowani!!!! Nie możecie się wykręcić!
            No i cóż: już Wam ZAZDRASZCZAM!:))))

            pozdrowienia
            ela.m
        • antares777 Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 10.05.04, 20:37
          piasia napisała:

          > Cisza przed burzą...

          Taka mi się śni burza...

          Taka mi się śni burza, co góry wywraca,
          taka mi się śni burza, co ocean dźwiga,
          taka mi się śni burza, której grom, jak raca
          ze słońca tchnięta: ziemi dookoła śmiga
          i pali i zabija!... Przed memi oczyma
          taka mi się śni burza - - ale jej tu nie ma...

          Jak z rozhukanych jąder byka: z niej wylata
          moc płodna aż do kości, aż do szpiku świata,
          ale jak czoło byka, w co uderzy: skruszy!
          Taka mi się śni burza przed oczyma duszy - -
          taka mi się śni burza, lecz ją aniołowie
          burz tylko w mojej ludzkiej zapalili głowie...

          Gdybym bogiem był: góry zmieniłbym w otchłanie
          i otchłanie jak góry ku niebiosom dźwignął - -
          a ot mi pozostało tylko słów wiązanie
          i blask, co w dzień urodzin mych nade mną mignął
          i serce, co jest sprawom ludzkim tak dalekiem
          w swem wnętrzu - - i uczucie, żem tylko człowiekiem..

          I widzę, że jedynem oparciem dla ducha
          jest bunt! bunt co jak mina pod twierdzą wybucha,
          bunt przeciw rzeczom, ludziom i własnej istocie,
          przeciw życiu i śmierci!... Jeśli tam na złocie
          gwiazd jest Bóg rozpostarty: to On jeden w niebie
          bez buntu może istnieć i rozumieć Siebie.

          /-/Kazimierz Przerwa-Tetmajer

          Pomachiwajki

          Stary Zgred
    • malinarak Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 27.05.04, 10:02
      Kochani, został równy miesiąc do spotkania w Markowicach.
      Proponuję pomalutku przydzielać sobie zadania i ewentualny ,,dowóz”.
      Piasiu! Masz jakiegoś pomysła na przydzielenie zadań ?
      Będziesz, jakby nie było gospodynią tej Ogrodniczej Biesiady

      Pozdrawiam. Niecierpliwa Malina
    • malinarak AKTUALNE ???? 03.06.04, 09:37
      Kochani!Cisza w światłowodach a 26 czerwiec za pasem.
      Mam nadzieje,że spotkamy się u Pi.Asi w Markowicach.
      Piasiu- rozdzielaj zadania.
      Pozrdawiam.Malina
      • elaos Re: AKTUALNE ???? 03.06.04, 12:12
        Piasię już jakiś czas temu cosik zeżarło. Z pozycji mocno wypiętej ciężko
        sięgnąć do klawiatury, ale w tej chwili większość tak ma. A może żeńska część
        forum wypięła się wdzięcznie i czeka by Mjot ocenił, której przysługuje
        miano "wypiętej baby"?
        Ela
      • antares777 Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 05.06.04, 22:32
        Nie będzie to nowe ani odkrywcze, ale...

        Tak sobie myślę, że wszyscy jesteśmy aktorami i odgrywamy swoje role w
        komediach i tragediach na różnych scenach, a wszystko to pod dyktando czujnego,
        despotycznego i bezwzględnego reżysera i scenarzysty, a także dyrektora teatru,
        którego imię to Samo Życie. Ma on w zwyczaju swobodnie przerzucać nas pomiędzy
        scenami, dawać tekst do odegrania w ostatniej chwili (o braku suflera nie
        wspomnę) i wcale się nie przejmuje tym, czy nam to odpowiada czy nie i czy
        chcielibyśmy mieć chwilę dla siebie. A jeśli mu się sprzeciwić, to wali w nos,
        świnię podkłada albo stołek.

        Jeśli wziąć pod uwagę, że wielki entuzjazm był w lutym i marcu, a potem ogień
        zgasł ... to chyba wypada zjednoczyć się w smutku z Amadynem, a całą winą
        obarczyć reżysera.

        Tylko - mimo wszystko - wypadałoby dać jakiś znak: wte czy wewte?

        Pomachiwajki

        Stary Zgred

        P.S. Podejrzewam, że to sprawka Tassmana ;)
        • kwazar33 Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 05.06.04, 22:46
          Antaresie777! bądż dobrej myśli.A tak na marginesie-jeżeli można-to czy
          interesujesz się astronomią,bo Antares to najjaśniejsza gwiazda w Gwiazdobiorze
          Niedżwiadka.A ja powinnam wybrać sobie miano np.Andromedy lub Panny albo też
          Warkocza Bereniki ,ale nie kwazara{nibygwiazda}.Ale to tak sobie napisałam,bo
          jeżeli taki nick wybrałeś sobie przypadkowo,to nie czytaj powyższego. Z
          uśmiechem Sylwia.
          • antares777 Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 06.06.04, 00:51
            kwazar33 napisała:

            > Antaresie777! bądż dobrej myśli.
            Dzięki za dobre słowo :))

            > A tak na marginesie-jeżeli można-to czy
            > interesujesz się astronomią,bo Antares to najjaśniejsza gwiazda
            > w Gwiazdobiorze Niedżwiadka.
            Astronomia to moja choroba wieku dziecięcego i młodzieńczego, ale w myśl
            porzekadła "jak sie łozyni to sie łodmiyni" już mi przeszło :)
            Sam Antares urzekł mnie we wczesnym dziecięctwie - jako ta najjaśniejsza i to w
            środku - i trzyma mnie nadal, bo (pewnie dlatego) nazwa łacińska wymienionego
            gwiazdozbioru to Scorpius - po naszemu Skorpion, co jest dość bliskie memu
            charakterowi (szczególnie od południa w górkę).
            Na stronie:
            gwiazdozbiory.eulersoft.com.pl/Sco.html
            napisano o Antaresie:
            "Najbardziej rzucającą się gwiazdą konstelacji jest Antares, barwą
            przypominający planetę Mars. Stąd też pochodzi jej nazwa: Anti-Ares (anti
            znaczy przeciw, a Ares jest grecką nazwą Marsa). jest to chłodny nadolbrzym
            (3500 stopni) o średnicy trzysta razy większej od średnicy Słońca. Gdyby można
            było Układ Słoneczny umieścić wewnątrz Antaresa tak, aby Słońce znajdowało się
            w samym jego środku, Ziemia krążyłaby jeszcze sześćdziesiąt milionów kilometrów
            pod powierzchnią tego nadolbrzyma."

            > A ja powinnam wybrać sobie miano np.Andromedy lub Panny albo też
            > Warkocza Bereniki ,ale nie kwazara{nibygwiazda}.
            To czemu, na Miły Bóg, nie uczyniłaś tego, niebogo?

            > Ale to tak sobie napisałam,bo
            > jeżeli taki nick wybrałeś sobie przypadkowo,to nie czytaj powyższego. Z
            > uśmiechem Sylwia.
            No fajnie! Gdyby stary wiedział że upadnie, toby sobie usiadł :)
            Nie mogłaś od tego zacząć? ;) :)))))

            Pomachiwajki

            Stary Zgred

      • piasia Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 06.06.04, 19:30
        Jestem, Kochani!

        Jak wyczuł instynktownie Antares (pomachiwajki, Stary Zgredzie!), zamieszał
        bezwzględny scenarzysta, reżyser i dyrektor teatru życia. Ot, przypomniał
        sobie, że od kilku lat pozwalał mi spokojnie grac swoją rolę na scenie i
        zbytnio się mną nie zajmował. Toteż teraz zaczął nadrabiać braki w takim
        tempie, że tylko mną miota od prawa do lewa i czekam, żeby się ta huśtawka
        skończyła. Ledwie zipię i na wizytę na forum nie starcza ani czasu, ani
        ochoty, ani - o zgrozo - nawet humoru.
        Podobało się zdjęcie sarniątka pt "wiosenne smuteczki"? Nie bez kozery to
        właśnie zdjęcie było jedynym od dawna znakiem życia, jaki dałam na tym forum...

        Teraz powoli próbuję się zorganizować i zebrać w kupę. Ostatecznie SPOTKAĆ SIĘ
        MUSIMY i jest to nieodwołalne.

        Kwestie organizacyjne.
        1. termin - jednak w grę będzie wchodzić tylko sobota i niedziela (26-27
        czerwca) bez piątkupopołudniu.
        2. rozdzial roboty - a niech każdy coś przywiezie (Kropka naczynia jednorazowe)
        i będzie wesoło, zwłaszcza jak na stole znajdzie się 45 litrów piwa i sześć
        blach sernika. Po sąsiedzku jest bar "Poligon" z pyszną wojskową grochówą,
        zawsze można się będzie dożywić.
        3. goście - czekam na zgłoszenia pod adresem pi.asia@poczta.fm - każdemu
        osobiście wytłumaczę jak dojechać do mojego chwastowiska, przez zarozumiałość
        zwanego ogrodem.
        4. i jeszcze raz proszę o wybaczenie za moją długą nieobecność. obiecuję
        zaglądać tu raz na tydzień. A widzę, że tylu nowych forumowiczów przybyło, że
        się to wszystko nie pomieści.

        Qubraq - dzięki za 3,14159Asię - urocze i naprawdę mnie rozbawiło.
        Ptasiku - jestem ciocią mazurków i będę ciocią chyba kopciuszków - zajęły stare
        gniazdo po kosach z zeszłego roku. W ogóle mam tam taką masę ptaków, jak nigdy.
        Antaresie - dzięki za dobre słowo.
        Wszyscy pozostali - dzięki że jesteście.

        Wasza 3.14.



        • antares777 Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 10.06.04, 00:55
          piasia napisała:

          > Jak wyczuł instynktownie Antares (pomachiwajki, Stary Zgredzie!)

          O instynkt to Ty mnie nie posądzaj, bom jego resztki w szkołach zatracił. To
          tylko wynik moich doświadczeń, nabytych podczas piastowania chlubnego
          stanowiska Naczelnego Murphy'ologa Kraju. :)

          > Ostatecznie SPOTKAĆ SIĘ MUSIMY i jest to nieodwołalne.

          No, to jest imperatyw ;)

          > 3. goście - czekam na zgłoszenia pod adresem pi.asia@poczta.fm - każdemu
          > osobiście wytłumaczę jak dojechać do mojego chwastowiska, przez zarozumiałość
          > zwanego ogrodem.

          Proszę uwzględnić moją wcześniejszą deklarację służenia jako dorożka (razem z
          moją Blondie) tym, którzy jako niezmotoryzowani, zechcieliby skorzystać ze
          środków transportu masowego - proponuję uzgodnienie bezpośrednie szczegółów
          technicznych na GG lub przez SMS, po wstępnym nawiązaniu kontaktu przez pocztę
          gazety (wystarczy kliknąć na mój nick). :)

          > Antaresie - dzięki za dobre słowo.

          Nie ma sprawy - tylko to mi zostało ze starych dobrych czasów :)

          > Wszyscy pozostali - dzięki że jesteście.

          Nawet sobie nie wyobrażacie, jak bardzo :)

          Pomachiwajki

          Stary Zgred

          P.S. Choć walczę pomiędzy żalem a troską, ale muszę skonstatować, że uwagi
          deem2 i Sylwii mogą być na rzeczy, a kropka trafiła w dziesiątkę :)
          • lucyjka Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 11.06.04, 09:46
            witam
            na ogrod-fotografie przesyłam zdjecie trzykrotki, sympatycznej roslinki mojej
            ulubionej.
            Będę bardzo... bardzo szcęśliwa, jezli ktoś z forumowiczow z okolic Gliwic
            wybierajacych sie na spotkanie skontaktuje sie ze mna (na adres
            gazety),chciałaby podarowac ją do waszych ogrodow... bardzo proszę ....
            pozdrawiam Łucja
            PS
            wystarczy dla wszystkich chetnych, tylko koloru nie moge przewidziec bo siewki
            to cała gama niebieskiego, przez wszystkie odcienie różu do białego.
        • piasia Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 14.06.04, 18:20
          Gdzie jesteście?
          Od tygodnia nikt nie zajrzał w ten wątek?
          Jeden jedyny Amadyn napisał mi na priva prośbę o dokładny adres?
          To ja się głowię jak Was wszystkich rozpoznam, bo nowych forumowiczów pojawiło
          się całe stado, a tu ilość chętnych topnieje jak śnieg w maju ( w maju
          oczywiście normalnego roku, bo w tym roku to omalże śnieg nie padał).

          To już niecałe dwa tygodnie! Ja potem nie nadążę każdemu osobno pisać jak
          dojechać!

          Toteż teraz piszę hurtem:
          Ci z południa niech jadą trasą DK1 na Częstochowę. Za Siewierzem trzeba lekko
          napiąć uwagę i wypatrywac wsi Winowno (nie wiem czy jest drogowskaz). Za tym
          Winownem, co go możecie nie zauważyć, jest drogowskaz "Markowice 1 km". I tam
          trzeba skręcić.

          Ci z północy niech jadą trasą DK1 na Katowice. Za Koziegłowami trzeba lekko
          napiąć uwagę i wypatrywać wsi Rzeniszów (jest drogowskaz). Za Rzeniszowem
          pojawi się reklama Grochówki Wojskowej - i tam trzeba skręcić, w tę drogę.

          A dokładniejszy adres to już na priva.

          Jadący ze wschodu i zachodu - musicie dojechac do trasy DK1 i dalej wg
          wskazówek i mapy.

          Pytanie do wszystkich - czy ktoś będzie mógł mnie zabrać z Częstochowy wraz z
          psem i bagażem w sobotę rano? Pies nieduzy i grzeczny. Antaresie, czy mogę
          skorzystać z usług Twoich i Twojej Blondie?

          Myślę, że takiego najazdu mój ogród jeszcze nie przeżył (to jeszcze zalezy ilu
          Was ostatecznie przyjedzie), ale jakoś to będzie. Nie pobijemy się. Na wszelki
          wypadek siekiery będą pod bacznym okiem Eksperta.

          Aha - koniecznie weźcie jakieś składane siedziska, bo moich może braknąć.

          No i piszcie czy przyjedziecie i kiedy - powtarzam adres pi.asia@poczta.fm.
          Adresu gazetowego praktycznie nie używam.

          Wybaczcie, że nie ślę każdemu z Was osobnego zaproszenia - przybywajcie jak do
          przyjaciółki. Myślę, że żaden T...n się nie pojawi pod fałszywym nickiem.

          Czekam na Wasz odzew.

          Pi
    • qubraq Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 14.06.04, 23:03
      Może ludzie się wystraszyli Twoimi kłopotami zdrowotnymi, z tym nie ma żartów.
      U mnie wszystko zależy od tego na ile moja zona będzie obciążona edycją
      kolejnego podręcznika i czy będzie mogła zająć się psami - trzeba co kilka
      godzin być w domu i je wyprowadzać bo to już wiekowe panienki, Buka ma 17. rok
      a Tuba 13. O właśnie Buka skapowała sie że o niej piszę i przyszła zaprosić
      mnie na kolejny spacerek pod groźbą nalania na podłogę!!!
      Andrzej
      • piasia Re: Hej, Łodzianki! 18.06.04, 18:20
        Qubraczku!!!
        Ja nie mam klopotów zdrowotnych!!!! Mam wiele innych, ale zdrowotnych akurat
        nie!!! No chyba że zgodnie z prawem Murphy'ego jeszcze się pojawią (odpukać).
        Mam nawet psa imieniem Kłopot.

        Donoszę, że obecnie lista obecności zawiera SIEDEM pozycji, z czego połowa to
        jeden forumowicz z rodziną ( nie ujawnię który, dowiecie się na miejscu ;)))

        Czy naprawdę NIKT WIĘCEJ nie chce przyjechać??????? Ptasik, co z Tobą, baboku
        jeden? Kto mi ptactwo rozpozna w Markowicach? Ekspert tez milczy, co się dzieje?


        Aha - czy ktos z Was może przywieźć drewnianą kwadratową ramkę takiej
        wielkości, żeby rozmiar w środku był 12x12 ? Ja takiej nie mogę dostać.

        No i piszcie. To już tylko tydzień!
        • antares777 Re: Hej, Łodzianki! 18.06.04, 22:01
          piasia napisała:

          > Ja nie mam klopotów zdrowotnych!!!! Mam wiele innych, ale zdrowotnych akurat
          > nie!!! No chyba że zgodnie z prawem Murphy'ego jeszcze się pojawią (odpukać).
          > Mam nawet psa imieniem Kłopot.

          No, nie bardzo jestem o tym przekonany, albowiem poprzednio
          piasia napisała:
          > (...) tylko mną miota od prawa do lewa i czekam, żeby się ta huśtawka
          > skończyła. Ledwie zipię i na wizytę na forum nie starcza ani czasu,
          > ani ochoty, ani - o zgrozo - nawet humoru.

          A jeszcze wcześniej
          piasia napisała:
          > Cisza przed burzą...


          Tak na moje rozeznanie medyczne to idzie na sztorm, a w przypadku wystąpienia
          nudności na pewno będziemy mieli do czynienia z chorobą morską.

          PiAsiu! Na wszelki wypadek zażyj "awemaryja" ;)

          > Donoszę, że obecnie lista obecności zawiera SIEDEM pozycji, z czego połowa to
          > jeden forumowicz z rodziną ( nie ujawnię który, dowiecie się na miejscu ;)))

          > Czy naprawdę NIKT WIĘCEJ nie chce przyjechać??????? Ptasik, co z Tobą, baboku
          > jeden? Kto mi ptactwo rozpozna w Markowicach? Ekspert tez milczy, co się
          > dzieje?

          No właśnie! Mam nadzieję (taką przynajmniej żywiłem kiedyś), że uścisnę dłoń
          mjota i będę miał przyjemność złożyć hołd na dłoni jego zdecydowanie lepszej
          połowy :))))

          > Aha - czy ktos z Was może przywieźć drewnianą kwadratową ramkę takiej
          > wielkości, żeby rozmiar w środku był 12x12 ? Ja takiej nie mogę dostać.

          A te wymiary to w jakich jednostkach: centymetrach, calach czy latach
          świetlnych?

          I poprzednio
          piasia napisała:
          > Pytanie do wszystkich - czy ktoś będzie mógł mnie zabrać z Częstochowy
          > wraz z psem i bagażem w sobotę rano? Pies nieduzy i grzeczny. Antaresie,
          > czy mogę skorzystać z usług Twoich i Twojej Blondie?

          O ile tylko nie będziesz targać z sobą prowiantu i odzieży dla pułku wojska to
          masz to jak w banku (nie mam przyczepki ani nawet haka) :)

          Pomachiwajki

          Stary Zgred
          • ptasik Re: Hej, Łodzianki! 21.06.04, 08:26
            No a mnie zostało życzyć Wam szmpańskiej zabawy:(
            Niestety:(
            Tzw. siła wyższa w moim przypadku sprawiła, że sobotę 26 czerwca mam zajętą
            sprawami, których się nie da przełożyć, a o czym dowiedzialam się w piątek...
            Widać nie pisane mi spotkać się z Wami tym razem.
            jedyne co mi pozostało to pamiętać o Was tego dnia, zgrzytać z zazdrości zębami
            i zastanwiać się co porabiacie:)
            Szapmańskiej zabawy:)

            --
            Serdeczności
            Katula
          • mjot1 Powodzenia! 24.06.04, 19:44
            Wezwany niejako do raportu przez Zgreda i to w dodatku Starego coś rzec muszę,
            bo dłużej milczeć już nie sposób.
            Otóż oświadczam publicznie:
            Niestety Mojej Zdecydowanie Lepszej Połowie jak i mnie nie będzie dan zaszczyt
            by przysiąść w Piasiowym ogrodzie w tym jakże szacownym gronie.
            Tłumaczenia wszelakie nie mają tu najmniejszego sensu. Ot los tak widać chciał.
            Na usprawiedliwienie swe nadmieniam oto nieśmiało żem snuł plany od dawna. Ech!
            Plany... Cóż czasy, gdy plany realizowało się w nie mniej niźli 100%
            bezpowrotnie niestety minęły...

            Życzymy Wam wielu miłych wrażeń i wspaniałej zabawy a w Takim towarzystwie to
            żaden problem. Zapewniamy również solennie, że duchem będziemy z Wami!
            Może i brzmi to jak truizm najzwyklejszy? Lecz wiedzcie, że jeśli kogo czkawka
            dopadnie lub jakieś zwidy dostrzeże w chaszczach to nie będą to objawy
            spowodowane nadmiernym spożyciem.
            Owa dolegliwość gastryczna dowodem będzie myśli naszych ku Wam skierowanych! A
            ewentualne omamy to duchy nasze pałętające obok Was.
            Ośmielamy się też mieć prośbę niewielką. Otóż urońcie kilka kropelek trunku
            szlachetnego dla duszków ziemnych i jedną jedyną maciopeńką w naszym imieniu.

            Najniższe ukłony sympatii i szacunku pełne!
            Danam i mjot
    • qubraq Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 21.06.04, 23:00
      Niestety już wiem, że łykend mam przechlapany bo żona kończy szkołę we czwartek
      i jedzie sobie nad morze odpocząć od nas a ja zostaję z moimi starymi suczkami
      jako jedyna podpora ich późnej strości. Będę z Wami tam u 3,1415926Asi ale
      duchem; żałuję że Katuli nie spotkam ale może kiedyś się odważę i załaduję obie
      staruszki do mojego 18letniego malucha i pojadę w kraj, a co?!
      Andrzej
        • ptasik Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 23.06.04, 14:34
          Stary Zgredzie
          No a mi to nie wspolczujesz? od przedwiosnia sie szykowalam:(

          Andrzeju i ja wierze, ze jeszcze przyjdzie taki czas, ze sie spotkamy:)

          Od poczatku czulam po kosciach, ze ten pierwotny termin lipcowy jest dla mnie
          realniejszy, no ale widac tak mialo byc:(

          A wychylcie tam za moje zdrowie kufelek piwa i pomyslcie prosze:)
          --
          Serdeczności
          Katula
          • antares777 Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 23.06.04, 17:28
            ptasik napisała:

            > Stary Zgredzie
            > No a mi to nie wspolczujesz? od przedwiosnia sie szykowalam:(

            :) Andrzejowi współczułem, bo pisał w czasie przyszłym dokonanym, co
            spowodowało u mnie przeświadczenie, że nic - poza współczuciem - w jego
            przypadku zrobić się nie da. :(

            Natomiast Ty - jak na Prawdziwą Damę przystało - jesteś WIEEEEELKĄ NIEWIADOMĄ i
            ciągle żywię nadzieję, że będę miał okazję przekazać Ci moje współczucie
            namacalnie :)))) (w postaci radości ze spotkania a także ulitowania się nad
            wymęczonymi oczętami i śliczną główką naukami zbędnemi popsowaną).

            Wszystkim ścigającym się polecam lekturę - nawet dwie:
            1/ Romain Rolland - Colas Breugnon,
            2/ Kazandzakis - Grek Zorba.

            > A wychylcie tam za moje zdrowie kufelek piwa i pomyslcie prosze:)

            Masz to jak w Banku Z. :))))

            Pomachiwajki

            Stary Zgred
        • qubraq Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 28.06.04, 00:38
          antares777 napisał:

          > Qubra(cz)q, współczuję Ci :(
          > Gdybyś przypadkiem wybierał się do rodzinki w Jaworznie, to daj znać :)
          > Ode mnie widać jaworznickie kominy (nawet nie trzeba się napinać)
          > Pomachiwajki
          > Stary Zgred

          Przepraszam, że dopiero dziś odpisuję - chamstwo ze mnie wychodzi!
          Dzieki za dodanie otuchy, i patrz co za pech: żona została jednak w domu; jest
          tyle roboty w redakcji przy tej książce; ale i tak nie było jej całymi dniami w
          domu więc moja obecność z uwagi na moje staruszki suczki była wymagalna i nie
          "zmarnowała" się! Pamiętałem z początkowych wpisów, że mieszkasz gdzieś w
          pobliżu Piasiowego ogrodu natomiast nie sądziłem że to jest tak blisko
          Jaworzna. Z ta rodzinką to raczej nie mogę zbytnio odkładać bo siostra mojego
          taty ma już 94 lata i sam wiesz jak to jest...
          Będę się starał tego lata jednak ich zobaczyć to może i Ciebie spotkam u PiAsi
          w Tajemniczym Ogrodzie ale czy PiAsia mieszka na stałe w tym Ogrodzie? czy też
          tylko tam dojeżdża co jakiś czas.
          Pozdrawiam
          Andrzej
          • antares777 Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 28.06.04, 22:04
            qubraq napisał:

            > Przepraszam, że dopiero dziś odpisuję - chamstwo ze mnie wychodzi!

            To nie chamstwo, ale samo życie :( I tu można sobie podywagować, czy
            rzeczywiście to właśnie miał na celu Lechu, gdy na szwank narażał swe spodnie
            odzienie, forsując historyczny płot? ;)

            > (...)i patrz co za pech: żona została jednak w domu;

            No, to rzeczywiście pech ;)))))

            > (...) Pamiętałem z początkowych wpisów, że mieszkasz gdzieś w
            > pobliżu Piasiowego ogrodu natomiast nie sądziłem że to jest tak blisko
            > Jaworzna.

            Sprowokowałeś mnie do małej prelekcji - innym tez może się przydać :)))

            Jest taka wiocha - zaczyna się na stacji benzynowej - 4km na wschód od mej
            chałupy. I gdyby tak (wirtualnie) tam natankować i wyzerować licznik samochodu,
            a następnie jechać w kierunku zachodnim tak, by ciągle jechać wśród zabudowań,
            to nasza wycieczka zakończyłaby się po 2,5 godzinach, a licznik pokazałby ponad
            70 km. Ta wiocha nazywa się GOP.

            Ode mnie do Szczakowej (u nas się mówi: "do Szczakowy") jedzie się autem 15
            minut, do Jaworzna 20, a do PiAsi 25 (tylko w przeciwną stronę). Jaworznickie
            kominy widać naprawdę.

            > (...)ale czy PiAsia mieszka na stałe w tym Ogrodzie? czy też
            > tylko tam dojeżdża co jakiś czas.

            To właściwie pytanie adresowane do PiAsi, ale sądzę, że nie zdradzę żadnej
            tajemnicy, jeśli odpowiem: dojeżdża na swoje hektary w miarę wolnego czasu :)

            > Będę się starał tego lata jednak ich zobaczyć to może i Ciebie spotkam u
            PiAsi w Tajemniczym Ogrodzie

            U PiAsi w Tajemniczym Ogrodzie to raczej nie, bo gdzieżbym śmiał proponować i
            się szarogęsić, ale mój ugór (znacznie bliżej zresztą) jest do Twej dyspozycji -
            serdecznie zapraszam :)

            Pomachiwajki

            Stary Zgred
            • qubraq Re: czerwcowe spotkanie w Piasiowym ogrodzie! 04.07.04, 12:03
              antares777 napisał:

              > .... mój ugór (znacznie bliżej zresztą) jest do Twej dyspozycji
              > -
              > serdecznie zapraszam :)
              >
              > Pomachiwajki
              >
              > Stary Zgred

              .... i znów nie odpisałem, przepraszam!!! Serdecznie dziękuję - jeszcze się
              odezwę, obiecuję - jak siły zbiorę,
              Andrzej
              • antares777 Dobra rada ;) 04.07.04, 13:29
                qubraq napisał:

                > jeszcze się odezwę, obiecuję - jak siły zbiorę,
                > Andrzej

                "Mniej się napinaj, więcej natężaj" - radził kiedyś Jaś Pietrzak - bo zgodnie z
                prawem Ohma opory wtedy będą malały.
                A jest to całkiem uzasadnione z punktu widzenia racjonalnej gospodarki siłami :)

                Pomachiwajki

                Stary Zgred
                • qubraq Re: Dobra rada ;) 07.07.04, 22:15
                  antares777 napisał:

                  > "Mniej się napinaj, więcej natężaj" - radził kiedyś Jaś Pietrzak - bo zgodnie
                  > z prawem Ohma opory wtedy będą malały.
                  > A jest to całkiem uzasadnione z punktu widzenia racjonalnej gospodarki
                  > siłami :)
                  > Pomachiwajki
                  > Stary Zgred
                  Przypomniałem sobie nagle, że Twój nick oddaje Twoje zainteresowania i musiałem
                  zajrzeć wstecz do czasu gdy Cię Sylwia z Andromedy i Warkocza Bereniki
                  kwazystelarna indagowała i opowiadałeś o swojej gwieździe...
                  To mówisz, że Cię jeszcze w dzieciństwie urzekło niebo... no to jeszcze jeden,
                  oprócz ogrodu, podobny "konik" czyli zajob jak mówią nasi wschodni bracia. Czy
                  bawisz się jeszcze w obserwacje nieba sprzętem już nie amatorskim a jeszcze nie
                  profesjonalnym? Ja nigdy nie miałem nawet lunety a nie chciało mi sie takowej
                  zrobić. Tu w stolicy ktos chciał mi odstąpić tanio (6 tys. dolarów) 10calowego
                  Cassgraina z automatycznym napędem i kamerą CCD ale gdzie mi do takich
                  pieniędzy!!! A poza tym po co - wolę korzystać z cudzych obserwacji - są z całą
                  pewnością lepiej zrobione. Ale mnie też już dawno przeszło.
                  Pozdrowienia A.
                  • antares777 Temat ogrodniczy: przesadzanie w tematyce :) 08.07.04, 01:21
                    Sprowokowałeś mnie do wspomnień :)

                    To było dawno. Tak dawno, że prawie nieprawda :)
                    Nie zapomnę ogromu szczęścia, gdy dorwałem wielki atlas nieba Mazura.
                    Dla niezorientowanych: kiedyś były takie czasy, że studenta było stać na
                    kupienie od razu dwóch takich atlasów - to było mniej niż ćwiartka czystej.
                    Jeden atlas poszedł od razu na poćwiartowanie, by łatwiej nim było się
                    posługiwać :)
                    No i siedziałem jak sowa w oknie, trząsłem się jak osika z zimna (bo to był
                    marzec) i rejestrowałem w głowie położenie gwiazd, gwiazdozbiorów i czegoś tam
                    jeszcze (zamiast przykładnie odwalać projekty). W maju już nie było tak zimno,
                    a w czerwcu okazało się, że jest na tyle gorąco, że trzeba będzie wziąć urlop -
                    dziekański ma się rozumieć.
                    To były ostatnie moje astronomiczne porywy, bo pod jesień pojawiła się jakaś
                    bardziej namacalna gwiazda, potem jakaś kometa przemknęła, potem chyba głową
                    trafiłem w mgławicę, czego skutek był jak w tym powiedzonku: jak się ożeni to
                    się odmieni :)

                    A pierwsze? Nie miałem chyba trzech lat, gdy mi ojciec pokazał w jasną noc:
                    popatrz - my sobie idziemy, a ten Księżyc idzie z nami. Chyba wtedy zassałem :)

                    Będąc w ogólniaku skonstruowałem lunetę z soczewki od powiększalnika
                    fotograficznego (jako obiektywu) i z okulara od mikroskopu (jako okulara).
                    Zdobyłem go szturmem na małolatach, których zdybałem gdzieś w krzakach, gdy
                    mieli ochotę go rozebrać za pomocą dwóch kamieni.
                    Widać było dobrze, bo duże, ale bez szczegółów, bo... i tak dalej - nie mogło
                    być inaczej. ;)

                    Ale - coś tam chyba z tego jeszcze w łepetynie zostało - dopóki ten niemiecki
                    łobuz nie zrobi mi w niej porządku do końca ;)

                    Pomachiwajki

                    Stary Zgred
      • antares777 Emilka od Eksperta 23.06.04, 21:54
        Nie wnikając w szczegóły, dlaczego tak i kto z kim i dlaczego, otrzymałem list
        od naszego Eksperta, i na jego prośbę fragmenty tutaj cytuję:

        jerzy.wozniak napisał:

        > (...)Przesyłam moja
        komórkę ********* do ewentualnego przekazania zainteresowanym. Ja mogę
        przyjechać tylko na sobotę bo choroba zniszczyła wszystkie moje plany, a na
        dodatek sprawiła, że tak jak kiedyś miałem niewiele wolnego czasu tak teraz
        jest on na minusie. Jeśli ktoś będzie jechał z Warszawy to zapraszam, wyjadę
        z tego city około 7 rano.

        Tu informacja, że będę go odwodził od pomysłu tak wczesnego wyjazdu, ze
        względów czysto technicznych. Według mojej oceny, w sam raz będzie wyjechać z
        Warszawy około 9.
        Gdyby ktoś chciał skorzystać z zaproszenia Jurka na warunkach jak wyżej, proszę
        o kontakt na mój adres internetowy - przekażę numer telefonu Jurka.

        Dalej Jurek pisze:

        > Teraz coś milszego pomyślałem sobie, że warto by posadzić u Piasi drzewko z
        okazji naszego pierwszego zlotu, może na forum coś wymyślicie? Na przykład
        jaki gatunek, ja mogę kupić to coś jadąc do Markowic, albo tez kupimy to
        gremialnie gdzieś na miejscu. Do Internetu dopne się dopiero jutro, więc
        jeśli możesz to zapodaj ta wiadomość jeszcze dziś.

        Co niniejszym czynię :)

        Pomysł wydaje mi się naprawdę świetny, ale spuszczam się w tej sprawie na
        eksperta - gdzieżbym śmiał, jako zupełny laik, głos zabierać :)
        Według przeprowadzonego rozeznania, morgi PiAsi są gliniaste, a ona ma (a może
        jej się tylko tak zdaje) pewną niechęć do iglaków :)
        (lipę dwustuletnią już ma) :)

        I to by było na tyle :)

        Pomachiwajki

        Stary Zgred
            • piasia pociecha dla nieobecnych 24.06.04, 19:33
              Ptasik, Mjot, Danam, Qubrak i cała reszta:

              NINIEJSZYM OGŁASZAM PAŹDZIERNIKOWE SPOTKANIE W PIASIOWYM OGRODZIE!

              Niech mi ktos kurna spróbuje wtedy nie przyjechać, to chyba ustrzelę. A w
              sobotę wypijemy za wasze zdrowie. Duchem bądźta z nami. Dzwońta na komórki (kto
              ma i zna numery). A po niedzieli na forum wylądują zdjęcia pt. tytułem "Było
              super". Trzeba tylko najpierw ustalić, kto jest gatunkiem chronionym i nie
              wolno go fotografować.
              No, znikam do poniedziałku, może wtorku.
              Całuski dla wszystkich!

              Wasza 3,14159263235897932384........
                    • ptasik Nie:( 26.06.04, 21:54
                      Zadnej nawet nie kluczowej komorki nie dostałam :( to i tylko w myslach im przeszkadzam

                      --
                      Serdeczności
                      Katula
                      • antares777 Re: Nie:( 28.06.04, 02:00
                        Katulinko, wybacz proszę :))

                        Tu chlipanie nie pomoże!

                        Zaplątany w życia skręty

                        i przekręty

                        i wykręty

                        i zakręty

                        po czwartku dopiero dziś (czytaj wczoraj) zajrzałem na to forum

                        i dopiero teraz dowiedziałem się o Twym życzeniu.

                        Ponieważ sprawa już jest bezprzedmiotowa - wszak zbiegowisko przeszło do
                        historii - nie obniosę się z numerem komóry (niech ją najjaśniejszy szlag - ale
                        to już inna bajka), bo po pierwsze: boję się Twego Chopa, który miałby podstawy
                        aby węszyć, a ja cenię sobie niezmiernie liczebność mojego naturalnego (choć
                        szczątkowego) uzębienia, a po wtóre - co kogoś innego mogłoby to obchodzić :)

                        Ale niechby tylko choćby jakiś ślad pretekstu się pojawił - natychmiast i bez
                        wezwania na priva Ci go przekażę (z zastrzeżeniem, że dzwonić przed 10 tylko w
                        sytuacjach ratujących życie).

                        Pomachiwajki

                        Stary Zgred

                        P.S. Szkoda, że Cię tam nie było :(
                        • ptasik Wybaczam:) 28.06.04, 23:05
                          Stary ZGredzie:)
                          Komu jak Komu, ale Tobie wybaczyc musowo:)
                          A nawet gdyby nie bylo musowo to i z przyjemnoscia tez bym wybaczyla:)
                          Co do komóry toć ja jej numer wlasnie na priva chcialam:)

                          --
                          Serdeczności
                          Katula

                          PS. Mnie też szkoda, ze mnie tam nie było:( Miło, że pamietales:)
                          Dziekuje:) Mam nadzieje, ze jeden kufel piwa za moje zdrowie zostal wzniesiony, co?:)

                          Pomachiwajki Katulowe:)
    • mjot1 Wielka nieobecna 30.06.04, 17:19
      Zastanawiam się, dlaczego właśnie Jej zabrakło na spotkaniu?
      Toż gdyby były jakieś zakłady obstawiałbym w ciemno, bo Ona to był dla mnie
      pewniak! I popatrzcie jakbym „popłynął”...

      Podczas gdy Piasia była całym motorem to Ona była jakby siłownikiem tego
      spotkania. Cały czas dbała o to by nikt nie zapomniał podnosząc wątek.
      Tak fenomenalnie przybliżyła nam maluczkim wspaniałe dzieje Markowic.
      Tak się cieszyła i... Dlaczego zamilkła tak nagle? Co się stało? Czy coś się
      stało naprawdę?

      Wybaczcie, że bez ukłonów, ale aż zesztywniały M.J.
      • antares777 Re: Wielka nieobecna 01.07.04, 02:10
        Ach, Mjocie!

        Też się drapię w plac po włosach, tym bardziej, że napisała przecie:

        > A do Markowic chyba sie wybiorę.Mieszkam pod Częstochową ,więc to nie jest
        daleko.

        A więc to było niemal na troche większe nadęcie się, żeby nie dosadniej :)
        Moja Blondie była do dyspozycji.

        > Bardzo Was polubiłam i chciałabym spotkać się z tak pozytywnie zakręconymi
        ludzmi.

        No i co? Co innego się pisze, a co innego robi?

        Mnie okrutnie jest żal, ze nie pojawiła się Lucyjka - wszak jej gniazdo chyba
        gdzieś w okolicach Gliwic, a więc blisko. Lucyjko, w październiku obecność
        obowiązkowa - nawet bez łąckiej :))))

        Pomachiwajki

        Stary Zgred
        • malinarak Re: Wielka nieobecna 01.07.04, 08:21
          Tak bardzo chciałam spotkać się z Wami.
          Byłam pewna, że ten termin mi odpowiada.
          Jednak ,,siła wyższa”. Rodzina na pierwszym planie.
          Dzieci już szkoły pokończyły. Weszły w dorosłość, ale
          pojawiły się wnuki. Trzeba pomagać.
          Przez dwa tygodnie byłam u córki (broniła pracę ).
          Miałam ograniczony dostęp do internetu, ale od czasu do czasu śledziłam Wasze
          poczynania. Cały czas duchem byłam z Wami i trzymałam kciuki za pogodę.
          Jeżeli październikowe spotkanie odbędzie się ,to już
          na pewno WAS poznam a z Pi.Asią będę chciała spotkać się wcześniej.
          Dalej marzy mi się palczycha od Zawisaka. Może na październikowym spotkaniu?
          Pozdrawim wzystkich serdecznie.
          Za Ptsika trzymałam kciuki.
          Malina


Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka