moje ogrodowe początki :)

23.02.10, 13:04
witam sie goraco i zwracam sie do waszmosci o rade i porade ;)
otóz od grudnia mieszkamy w domku połozonym na 22, 5 ar działce,z
tego 10 ar ogrodu mam do zagospodarowania :/
stan obecny : chwasty siegajece do wysokosci kolan przykryte śniegiem
stad moje pytanie, jak sie za to zabrac, aby w sezonie miec piekny
ogród z równiótkim trawnikiem?
    • yoma Re: moje ogrodowe początki :) 23.02.10, 13:21
      Czekać, aż śnieg stopnieje.

      W tym czasie zbadać podstawowe założenia terenowe: gdzie jest słońce, gdzie jest
      cień. Jaka gleba: piachy mazowieckie, czarnoziemy ukraińskie, czy może glina.
      Warunki wodne: pustynia, półpustynia, gleba wilgotna.

      Skrystalizować sobie wizję, czy całe 1000 mkw ma być pokryte trawnikiem, czy ma
      tam rosnąć coś wyższego. Siąść do netu i poguglować hasłowo: "rośliny do
      cienia", "rośliny na słońce", "rośliny na suche gleby", "rośliny na mokre
      gleby", w zależności od wizji i warunków terenowych.

      Ew. wziąć kartkę w kratkę i narysować sobie plan.

      Zastanowić się, czy równiutki trawnik wyrośnie w danych warunkach terenowych.
      Np. na piachu nie wyrośnie.

      W razie wątpliwości pytać :)

      Powodzenia
      • dar61 Ad jej trawnikowe początki :[ 23.02.10, 14:56
        Tu nie ma żadnych wątpliwości.
        Tylko - czy ma być trawnik deptalny,

        http://www.sptimes.com/2005/07/30/images/large/FLO_0_grass_219010_073
0.jpg

        czy kośny

        https://img.webme.com/pic/r/romanowka/kozymartaimarcelina014.jpg

        czy wylegalny.

        https://www.f150online.com/forums/members/dirt-bike-dave-albums-
misc-picture40198-grass-car.jpg

        ***

        Albo ogród - albo trawnik.

        Tertium non datura

        https://ih3.redbubble.net/work.58860.11.flat,550x550,075,f.jpg
      • ladnapanna Re: moje ogrodowe początki :) 24.02.10, 16:27
        dzdzieki za podpowiedz, mam jakis punkt zaczepienia
        tylko jak okreslic rodzaj gleby, najlepiej byłoby wzic ja do reki i
        ocenic, ale poki co moge powiedziec ze działka jest pare km od
        pustyni błedowskiej wiec czarnoziemu sie nie spodziewam:)
        mam nadzieje ze na równiutki, zasiany trawnik wystarczy:)
        oczywiscie chce miec i pare drzw owocowych i pare iglaków, ale bez
        cudów typu oczko wodne czy cus...
        słońce jest na działce non stop, bo nie ma tu wysokich drzew,
        jedynie troche cienia moze byc pod tarasem, ok 2-3 m od tyłu domu...
        • horpyna4 Re: moje ogrodowe początki :) 24.02.10, 18:19

          Akurat w pobliżu Pustyni Błędowskiej występują najrozmaitsze gleby.
          Rzadko trafia się przecież, żeby próchnica na podłożu wapiennym
          sąsiadowała z kwaśnym torfem, a w tamtych okolicach jest to możliwe.

          Napisz, jakie rośliny rosną u Ciebie dziko. Mogą być to chwasty,
          albo jakieś krzaki. Jeżeli nie potrafisz ich zidentyfikować, to może
          wrzuć trochę fotek? Warto teraz włożyć trochę trudu w określenie
          rodzaju gleby, żeby oszczędzić sobie późniejszych rozczarowań.

          No i jeszcze możesz zafundować sobie w sklepie ogrodniczym kwasomierz
          glebowy. Tyle, że z niego odczytasz pH, a dalej nie masz określonych
          innych cech gleby typu przepuszczalność.
          • ladnapanna Re: moje ogrodowe początki :) 25.02.10, 12:17
            ok, to ja snieg zelzy to postaram sie wrzucic pare fotek:)
            • yoma Re: moje ogrodowe początki :) 25.02.10, 13:15
              Fotki nic nie dadzą :)Bierzesz szpadel, kopiesz dziurę, wlewasz do niej wiadro
              wody i patrzysz, kiedy wsiąknie.

              Bierzesz garść ziemi i próbujesz z niej ulepić śnieżkę. Jak się ulepi, to glina,
              jak się rozleci, to piach.

              Takie babcine sposoby :)
              • yoma Re: moje ogrodowe początki :) 25.02.10, 13:17
                Ups wybacz

                jeśli fotki mają dotyczyć roślinności, a nie gleby, to dadzą :)
    • dar61 Dośwaidczenie kupione z rolki 25.02.10, 13:12
      Porada poradą, ale może by powiedzieć o "równiótkim" kilka słów
      konkretu?

      Jeśli ktoś chce mieć po roku rozkwitający ogród to jest albo
      marzyciel, albo ma zasobny portfel, skąd sfinansuje "pod klucz"
      przydomowe zieloności z montażem baterii 2-metrowych żywotników
      sadzonych w koszach i trawnika z rolki.

      Rasowy ogrodnik musi sam coś spartolić, na czymś się nauczyć. Może
      nawet iść do sąsiadów przy nowozakupionej swej rezydencji i
      popraktykować, zasięgnąć tam doświadczenia.

      Kupując zielony projekt z montażem można po kilku latach się
      przekonać, gdzie pod ukochaną wierzbą na kiju od szczotki pokaże się
      hałda gruzu pobudowlanego, gdzie była latryna dla budowlańców, gdzie
      poprzedni właściciel posesji miał dół do zakopywania odpadków
      ogrodowych w epoce przed modą na kompostowniki.

      Nie ma rady, trzeba samej odkleić tipsy, zdobyć komplet narzędzi i
      zagonić żonkosia do prac eksploreskich.
      Albo startowanie od poradnika "jak określić odczyn gleby", albo
      wyłącznie wizyta w dziale sklepu z sadzonkami "na kiju".

      Bo potem znów pojawią się protesty, jak u mnie w rodzinnej
      miejscowości, o potrzebie wprowadzenia dwóch odrębnych konkurencji
      dla konkursu na najlepszy ogród przydomowy - dla firm wykonawczych i
      dla samodzielnych ogrodników.
      Ufff...


      ---

      Niechże {l.Panna} zacznie od poczytania o uprawie zdziczałej gleby
      sposobem regulówki
      https://www.projektoskop.pl/panel/pub/img/szpadel_w150.jpg

      Na przykład tu:
      www.projektoskop.pl/a-348-wlasciwosci-gleby.html
      Ale ostrzeżmy, że jednoosobowo to tylko zasobny portfel podoła...
      • yoma Re: Dośwaidczenie kupione z rolki 25.02.10, 13:16
        Dar, nie wyzłośliwiaj się :)

        Jak wsadziłam obielę, to mi w tymże roku zakwitła, ergo rozkwitający ogród można
        mieć :)
      • ladnapanna Re: Dośwaidczenie kupione z rolki 26.02.10, 19:48
        dar61 jestes boski/a! I love you!
        tipsów nie posiadam w dodatku jestem w ciazy wiec raczej nie pokopie
        za bardzo, ale dzieki:)
        przynajmniej sie posmiałam :-)
        • horpyna4 Re: Dośwaidczenie kupione z rolki 26.02.10, 21:11

          Ooo... jak jesteś w ciąży, to nie ma jak kopanie motyką. Ten rodzaj
          pracy jest bardzo korzystny dla zdrowia w tym stanie, wiedziały to
          już nasze praprababki.
Pełna wersja