początek sezonu

28.02.10, 20:53
Dziś, korzystając ze słońca i plus 10 stopni, zapoczątkowałam sprzątanie
rabatek z liści, badyli itp.
Trochę badyli pozostawiłam, bo zapowiadają kilka stopni na minus i śnieg w
tygodniu, więc pomyślałam, że może ochronią trochę np. wybijające się pędy
tojeści kropkowanej.
Poza tym powyłaziły z ziemi niemal wszystkie tulipany, o krokusach już nie
wspomnę, ale tym nic nie zaszkodzi.
Właściwie, to one musiały wykiełkować już wcześniej, tylko nie było ich widać
pod śniegiem.
A jak tam u was?
Co wyłazi, bo nic nie piszecie.
Bierzecie się za sprzątanie?
    • horpyna4 Re: początek sezonu 01.03.10, 08:02

      Wyłazi, wyłazi. Ranniki kwitną od kilku dni, przebiśniegi zaczynają.
      Tyle widzę z okna, bo jeszcze nie wychodzę, żeby nie zapaść się w
      mokrą glinę.

      A tojeść kropkowana jest niezniszczalna. Wcale nie trzeba o nią dbać,
      chyba że ograniczać rozrastanie się.
      • jeleniowa Re: początek sezonu 01.03.10, 08:48
        U mnie w ogrodzie miejscami jeszcze snieg zalega.
        Miejscami widac juz ciemierniki,pierwszy krokus zakwitl piwonia
        drzewiasta zaczyna puszczac listki kwiaty magnolii nabraly wiekszych
        rozmiarow, oczar jest jakis biedny a migdalki szykuja sie do
        kwitnienia.
        • jeleniowa Re: początek sezonu 01.03.10, 08:52
          Chryzantemy mi chyba zmarzly przed zima mialy maciupkie odrosty
          a teraz nie ma nic nawet znaku gdzie rosly.
          • basia.k3 Re: początek sezonu 01.03.10, 14:11
            jeleniowa napisała:

            > Chryzantemy mi chyba zmarzly przed zima mialy maciupkie odrosty
            > a teraz nie ma nic nawet znaku gdzie rosly.

            Chryzantemy marzna najczesciej jesli przesadza sie je jesienia.
    • aguniada Re: początek sezonu 01.03.10, 09:30
      na wczorajszym obchodzie z radoscia dojrzalam spore kly tulipanow,
      krokusy, paczki przebisniegow, ciemiernikow i kawalątek ostrozki...
      martwi mnie natomiast swierk conica, ktory z jednej strony
      zbrazowial... na jesieni na pewno tego nie bylo... jak temu zaradzic?
      • gabula777 Re: początek sezonu 01.03.10, 11:58
        Ja już w piątek złapałam lekkie plastikowe grabie i 'jechałam' po wszystkim,
        gdzie leżą igły sosnowe, szczególnie tam gdzie wyłażą późniejsze ranniki(
        wcześniej kwitnące mam winnym cieplejszym miejscu pod krzewami), krokusy i
        przebiśniegi.Z tym zabiegiem nie mogę się spóźnić ponieważ później oznacza to
        już uszkodzenie roślin i trzeba wtedy dłubać ręcznie, co znacznie dłużej
        trwa.Między rannikami są prymule, więc ich obumarłe liście trzeba jak
        najszybciej usunąć ręcznie by tamte mogły ujrzeć słoneczko.Obcięłam brzydkie
        liście ciemierników i usunęłam okrycie z kiełkujących już kamasji i zawilców
        greckich.Posprzątałam również piach przed domem by go nie wnosić.Ot, tyle :)
        • zuzazuzazuza Re: początek sezonu 01.03.10, 13:26
          A u mnie ciagle śnieg w ogrodzie :(
          Z sukcesem przebyłam drogę składzik ziarna-karmnik w butach za
          kostkę a nie w kaloszach.
          Jakies smutne pojedyncze kiełki pomiedzy połamanymi przez zlatujący
          z dachu lód się pojawiły...
          Duże pączki ma wawrzynek (na razie biały, do różowego nie da się
          podejść), oczar jeszcze śpi. Nabrzmiałe pączki na wiciokrzewach,
          dereniu i wczesnych kalinach.
          Zmarzły niestety liście dwóch rododendronów i bluszczu na ścianie
          garażu- może od zimnego wiatru?
          najbardziej mi szkoda połamanych przez lód roślin, ale dzięki temu
          zrobiło się miejsce na rabatę bylinową :)
    • basia.k3 Re: początek sezonu 01.03.10, 14:10
      Dzisiaj robie wykopaliska.
      Pogoda jest piekna, widac prawie wszystko co chce przesadzic
      podzielic i.t.p.
      Najgorsze jest to, ze tulipany, zonkile sa juz takie duze i bez
      szkod sie chyba nie obejdzie:-)
      • horpyna4 Re: początek sezonu 01.03.10, 14:38

        A co im może zaszkodzić? Przecież ich liście są odporne na
        kilkustopniowe mrozy.
        • basia.k3 Re: początek sezonu 01.03.10, 16:01
          Mozna podeptac, potraktowac widlami kanadyjskimi i potem serce sie
          kraje.
          • horpyna4 Re: początek sezonu 01.03.10, 16:49

            Ale jak już je widać, to łatwiej ominąć. Najgorzej, jak już ruszają,
            ale jeszcze nie pokazały się. Wtedy potrafią chrupnąć pod nogą...
            • basia.k3 Re: początek sezonu 02.03.10, 08:11
              Troche trzeba sie bylo nameczyc ale cos za cos.
              Co najwazniejsze przesadzone i noga moja nie postanie w ogrodzie
              dopuki nie trza bedzie sadzic gieorgini.
              Moje ambitne plany przesadzania polowy ogrodu zweryfikowala
              rzeczywistosc.
              Okazuje sie ze patrzac z okna ma sie zupelnie inna perspektywe
              a i miejsca jest ze ho ho.
              Gdy juz jestes na dzialce to nie ma szpadla gdzie wsadzic:-)
    • szadoka Re: początek sezonu 02.03.10, 08:50
      wyłazą przebisniegi, prymula rozowa pod sniegiem dzielnie kwitla.
      Cebulowe juz niektore wylaza. Nie wiem ktore, bo w szale robienia
      porzadkow z cebulowymi posadzilam je gdzie popadnie i mam wiekszy
      balagan niz przed porzadkami. Ciemierniki jeszcze pod sniegiem. Nie
      wiem co z rododendronkiem po siedzi pod plotem od polnocnej strony a
      tam jeszcze masa sniegu.
      Ale kupilam sobie dwie fajne donice z nieszkliwionej gliny. Przy
      podstawkach tylko waz zasyczal ostrzegawczo w kieszeni ( cena
      doniczki byla identyczna jak cena podstawki) i kupilam plastikowe.
      Beda na bazylie i rozmaryn.
      • bakali Re: początek sezonu 02.03.10, 13:51
        a ja znalazłam coś fajnego a propos wiosny w domu: kotburger.pl/2393/mistrz-kamuflazu :D
        w ogóle cała strona jest super, jeśli ktoś lubi koty, to koneicznie niech obejrzy wszystko
    • enith Re: początek sezonu 02.03.10, 17:21
      U mnie tak wygląda wiosna na dzień dzisiejszy :)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fe/wg/pd9m/oiwVfomdtPVUkeqAJA.jpg
    • aga.pier Re: początek sezonu 02.03.10, 20:59
      w sobotę grabiłam od frontu, próbowałam wyselekcjonować korę z
      kamieni i kamienie z kory, zamiotłam ulicę, pozbierałam suche trawy
      z działki, ścięłam suche wielkie trawy i poodkurzałam liście z
      kamienistej wyspy. za to w nocy z powodu zbyt mocnego przykładania
      sie do narzędzia pracy nie mogłam spać - bark mi nawalał :) Ale juz
      myślę co następne w kolejce na sobotę, może fryzjerska kosmetyka
      krzewów? :)
      • armeria Re: początek sezonu 04.03.10, 18:53
        No właśnie, czy ścinacie już wysokie trawy?
        Nie wiem, kiedy można ściąć i robię to kiedy zaczynają na potęgę śmiecić.
        Na koniec zostawiam zebrinusa.
        Będę wdzięczna za wytyczne, kiedy ściąć.
        • agnieszsz Re: początek sezonu 05.03.10, 11:48
          Ja właśnie wczoraj ścięłam zebrinusa,wszystko było suche, więc nic nie
          może mu zaszkodzić.Inne badyle też powycinałam, np szałwie i marcinki.
    • aga.pier Re: początek sezonu 02.03.10, 21:00
      i nie mogę sie już doczekac przesyłki z Morning Glory by wysiać je
      do torfowych doniczek, by zakwiatły wcześnie i cieszyły moje oczy i
      duszę :)
      • jagodasoft2 Re: początek sezonu 03.03.10, 21:12
        A u mnie jeszcze więcej niż 30cm śniegu nawet przebić się nie da.
        • kocia_noga Re: początek sezonu 04.03.10, 18:21

          Przebiśniegi kwitną, krokusy mają duże pączki, powyłaziło też inne
          bractwo, ale nie zostało poddane drobiazgowym obserwacjom, bo
          zajęłam się sprzątaniem naniesionego w zimie śmiecia.
          • panijaga1 Re: początek sezonu 05.03.10, 08:49
            Przebisniegi,prymulki, krokusy, ciemiernik zaczynaja kwitnac.
            Tulipany, tojesc i zonkile bezczelnie wystawialy czerwone nosy
            a piwonia drzewiasta puszcza niesmialo listki.
            • agnieszsz Re: początek sezonu 05.03.10, 11:43
              Panijago, gdzie Pani mieszka, że wiosna tam tak się rozszalała? U mnie
              tylko rannik wystawił trzy łebki i zastygł w bezruchu.Reszta też się
              ogranicza do czerwonych nosów.
    • przemoaj5 E projkety 05.03.10, 13:08
      A ja tworze system do projektowania ogrodów za pomocą sieci
      internet.

      projektuj.ogrodidom.eu/
      Pozdrawiam
      Przemysław Jakubowski
      • k1234561 Re: E projkety 05.03.10, 20:28
        U mnie jak na razie cisza.Na trawniku zalega zlodowaciały śnieg.A
        tam gdzie nie zalega,zauważyłam,że trawa taka jakby spleśniała się
        zrobiła,ale może "odbije".
    • natka00 Re: początek sezonu 05.03.10, 21:01
      Na szczęście przebiśniegi juz kwitną ;) Krokusy leniwie się gramolą.
      Szafirki mają długaśne liście. Wiciokrzewy juz z małymi listkami.
      Bzy już pączkują na całego.
      Tymczasem żadnych strat nie odnotowano :D

      Wstępnie ogarnięte rabatki z pozostałości zimowych. Zaczęłam
      przycinać wrzosy wszelakie. Tawułkom ciachnęłam zeschnięte
      kwiatostany. Wszystkie doniczki z cebulowymi ustawiłam w zacisznym
      miejscu, abu mroźny wiatr im nie doskwierał.

      Czekam na cebulicę syberyjską!
      • gabula777 Re: początek sezonu 07.03.10, 16:47
        Przeszłam się dzisiaj po ogrodzie i stwierdziłam, że tydzień temu po stopnieniu
        śniegu wiele roślin wyglądało znacznie lepiej i bardziej obiecująco niż dziś.Po
        ostatnich mroźnych nocach bez śnieżnej osłony większość wygląda jakby się
        skurczyła i zaczęła zasychać:(
        • doroteja_z_brzozy Re: początek sezonu 07.03.10, 16:52
          gabula: "Przeszłam się dzisiaj po ogrodzie i stwierdziłam, że
          tydzień temu..."

          gabula, weź Ty mię nie denerwuj! ;-) Ja w ubiegły weekend
          zaszalałam, poodkrywałam, powycinałam suchości w zapale mem,
          i co?
          dzisiaj nawet nie pojechałam na wieś popatrzeć, bo zimno. może
          lepiej? ;-)
          • horpyna4 Re: początek sezonu 07.03.10, 17:10

            U mnie stary wawrzynek wilczełyko przeżył w stanie okrojonym prace
            elewacyjne i zaczął nieśmiało kwitnąć jeszcze przed silnymi mrozami.
            Potem był przywalony śniegiem. Po stopnieniu śniegu wyglądał, jakby
            przejechał po nim walec drogowy...

            Ale wyraźnie podnosi się od paru dni. Prosty on nigdy nie był i nie
            będzie, bo rośnie w cieniu i wyciąga się do światła w bok. Ale może
            właśnie dzięki temu nie został doszczętnie połamany, tylko "złożony"
            na płasko.
            • agnieszsz Re: początek sezonu 08.03.10, 11:25
              Wspomniałaś o wawrzynku. Kiedyś słyszałam, że wawrzynek odstrasza
              nornice, czy coś takiego zaobserwowałaś? Szukam go po szkółkach, ale
              jeszcze nie spotkałam.
              • horpyna4 Re: początek sezonu 08.03.10, 12:21

                U mnie nie ma nornic, bo jest koszmarna glina. A wawrzynek często
                jest w sprzedaży, przeważnie zadoniczkowany, obok bylin.

                A gdzie mieszkasz? Bo u mnie siewek wawrzynka od cholery.
              • cereusfoto Re: początek sezonu 08.03.10, 13:11

                Oto i on ( bylebyś z lasu nie przynosiła bo jest pod ścisłą
                ochroną!):

                www.allegro.pl/listing/search.php?category=1532&sg=0&string=wawrzynek
            • enith Re: początek sezonu 08.03.10, 18:01
              Horpyno, czy kwiaty twojego wawrzynka są mocno pachnące?
              Dosłownie parę dni temu, gdy weszłam do ogrodniczego, uderzył mnie upajający słodki zapach kwiatów. Pochodziłam więc dookoła niuchając i okazało się, że to właśnie malutka krzewinka wawrzynka (może ze 30 cm) tak bosko roztacza zapach. Ciekawam, czy ten występujący w Polsce (wilczełyko) też tak pachnie?
              • horpyna4 Re: początek sezonu 08.03.10, 18:23

                Tak, wawrzynek wilczełyko właśnie tak słodko pachnie. Wprawdzie nie
                jest to pora na wąchanie go w ogródku, ale można ciąć do wazonu i
                wtedy pachnie w mieszkaniu. Cięcie mu nie szkodzi.

                Ponieważ owoce wawrzynka są silnie trujące, a jednocześnie apetycznie
                czerwone, zawsze je obrywam, żeby jakieś dziecko nie połakomiło się.
                I od razu wysiewam je do gruntu, a na wiosnę wschodzą małe wawrzynki.
          • dar61 C.b.d.u. 07.03.10, 18:44
            Udowodniony zdaje się wniosek, że natura nie myli się opatentowując
            instytucję opadłego listowia, ściółki plus naglebnej próchnicy,
            podpowiadając, by usunąć je jak najpóźniej, a najlepiej w ogóle.

            Nie godzący się na to plantatorzy trawnikowisk niech sobie, wzorem
            football-stadionów, podbudowują je systemem grzewczym, tak jak
            czynią na swym "wypasionym", nigdy nie zalodzialnym podjeździe do
            centralnie na trawnikowisku usytuowanego ... garażu.

            ***

            Zielonym do góry!
            • lancucka_dama Do wiosny ho ho 08.03.10, 08:46
              U mnie od piatku snieg gwiazdkami sypal.
              Na mym szarawym juz poltetku zalegaja ponowne tony sniegu.
              Przykryze sa wszystkie tulipany, przebisniegi i inne ktore spieszyly
              sie do wiosny.
              Na szczescie mroz przyszedl dopiero dzisiaj noca i moim
              pospieszalskim nic sie nie stanie.
    • kasiamaxx Re: początek sezonu 08.03.10, 09:59
      ja również zaczęłam prace w ogrodzie i zastanawiam sie nad przeprojektowaniem
      swojej przydomowej zieleni i wpadłam na fajną strone w necie
      ogrod-online.za.pl/
    • szadoka Re: początek sezonu 10.03.10, 09:27
      kurna, niech sie wreszcie ociepli. Jak tak dalej pojdzie to
      wymarznie mi polowa roslin. Ja byl snieg to obawy nie bylo a teraz w
      ciagu dnia cieplo, w nocy mroz trzaskajacy...
      • dar61 Przymrozkom włókninę rozpostrzeć 10.03.10, 09:39
        Bogini "Kurna" nie jest bliżej znana, ale znany jest sposób nie
        budzenia za dnia do wegetacji ogrzewaniem Słońca roślin poprzez
        osłanianie ich białą włókniną.
        Onaż właśnie na przymrozki wiosenne wynaleziona jest.

        Kły tulipanów tyle się boją tych przymrozków , nawet bez śniegu, co
        nic.
        • ruta4 Re: Przymrozkom włókninę rozpostrzeć 10.03.10, 11:46
          U mnie sniegu starczy jeszcze do maja wiec troche zaoszczedze:-)
        • szadoka Re: Przymrozkom włókninę rozpostrzeć 11.03.10, 08:24
          toc ja nie o tulipany sie martwie , tylko o roze, hortensje i
          azalie. Te ostatnie to juz w tym roku chyba szlag trafi...
          • dar61 Przymrozkom słomę spionować 11.03.10, 21:20
            Azaliż azalie nie miały nigdy bliskich spotkań 4. stopnia z
            chochołem, np. słomianym - spytałbym znienacka?
            Obałwaniona była kiedykolwiek hortensja białej włókniny całunem
            średnio 10-metrowym - zgłębiałbym temat?
            Widziały kopczyki ziemne róże aby - dociekałbym?

            Brała, oby, Szanowna {Szadoka} - sza, sza, szaaaa - głęboki oddech,
            masowała skroń, siadywała lotosem, tudzież nirwany dociekała, myśl
            kierując ku Dr. Hause'owi, hę?
            Można też głaskać kota, zerkać na zieleń, wsłuchać się w Tajemne Ery
            Wodnika fluidy, splunąć 3 razy przez lewe ramię, nie przechodzić pod
            drabiną i wyjąć
            wreszcie
            te
            uwierające
            wsuwki
            z włosów.
            Któraś z rad zadziałać powinna, proszę popróbować.
            Rad będę z poprawy!

            Stryjek Dobra Rada
            Rad 61 załączać chętny

            Dar61
    • aguniada Re: początek sezonu 10.03.10, 13:11
      cudowny dzien na obchod i male prace w ogrodzie! swieci mocne slonce
      a towarzyszy mu jedynie lekki wiaterek i spiew wyraznie pobudzonych
      ptakow:) poprzycinalam krzaki i odkrylam spore zonkile, wczesne
      irysy, niesmiala serduszke i mnostwo wylaniajacych sie z ziemi
      tulipanow... wiosna!
      • gabula777 Re: początek sezonu 10.03.10, 13:58
        Słoneczko piękne, ale nie idę do ogrodu, bo nie lubię uczucia - twardo pod
        stopami (czyt.silnie zmarzniętej ziemi), no i widok 'skurczonych' roślin
        powoduje przykre wrażenie.Ale skowronka (a nawet dwóch) dziś posłuchałam :)
        • panijaga1 Re: początek sezonu 10.03.10, 14:06
          U mnie sniegu swiezego troche dopadalo.
          Niemniej czosnek i tulipany dobrze sobie radza.
          Tylko koty wybraly sobie sciezke przez zmarzliny i boje sie ze je
          polamia.
          • kasiamaxx Re: początek sezonu 01.05.10, 10:58
            to zabezpiecz je podporami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja