leloop Re: Czy doświetlał kto kiedy 02.03.10, 21:29 jeszcze nie ale juz myslalam o tym bo moje pomidory zaczynaja przypominac taniec weza ;) wiem nie lubisz ale mysle, ze tu znajdziesz pare wskazowek i moze linkow carletongarden.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Czy doświetlał kto kiedy 02.03.10, 21:31 ja, ale dawno to było i nie świetlówką tylko taką dużą żarówką, która dawała żółte światło, chyba to była rtęciówka. Jak Ci będzie zależało, to pogrzebię w dokumentacji i napiszę:)Dużo prądu żarło i odpuściłam. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Czy doświetlał kto kiedy 02.03.10, 21:41 Leloop, nie martw się na razie, jak je będziesz pikować pojedynczo do doniczek , możesz je zakopać po same liścienie, to im tylko na dobre wyjdzie:) A potem, w twoich okolicznościach przyrody, pewnie będziesz mogła wynosić je na dzień i będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Czy doświetlał kto kiedy 02.03.10, 21:55 pewnie na tym sie skonczy, zanim ja sie do czegos zabiore ... ;) moze kiedys sobie zainstaluje jakas "wylegarnie" ze swietlowka, teraz przeciez wszystko jest tAAAkie ekOOOnomiczne i energOOOszczedne :| Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Czy doświetlał kto kiedy 03.03.10, 09:55 Ja kiedyś pędziłam konwalie. I właśnie robiłam to na blacie kuchennym, pod najzwyklejszą świetlówką umocowaną pod szafką wiszącą. Nie grzeje, a światło zbliżone do dziennego. I oszczędna. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy doświetlał kto kiedy 03.03.10, 18:54 Czyli najzwyklejsza świetlówka, a powiedzcie jeszcze, w jakiej odległości od rośliny. Żeby im nie przedawkować :) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Czy doświetlał kto kiedy 03.03.10, 22:47 Horpyna napisala, ze swietlowka byla pod wiszaca szafka, a rosliny pewnie na blacie, czyli standard. w blogu, ktorego adres podrzucilam, swietlowka jest nizej, jakies 30 cm nad roslinami. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Czy doświetlał kto kiedy 04.03.10, 08:55 Świetlówka może być niżej, bo przecież nie grzeje. To z żarówką trzeba uważać. A ja już nie pamiętam, czy te konwalie stały na blacie, czy na jakiejś podstawce. Mnie chodziło zresztą o to, żeby rosły pionowo, a nie kładły się na bok, co mogłoby mieć miejsce na parapecie. Jakby ktoś chciał spróbować takiego podpędzenia konwalii, to jest bardzo proste. Jak już wyłażą z ziemi, to trzeba wypruć trochę kłączy z pąkami kwiatowymi (takie grubsze kły, cieńsze i mocniej zaostrzone to same liście). Sadzi się ich kilka sztuk do płytkiej, miseczkowatej doniczki: samo kłącze poziomo, a reszta do góry. Celowo nie piszę "zielonym do góry", bo tam jest dużo takiego raczej brązowego. Zwłaszcza jeżeli dopiero co zaczęły wyłazić. Aha, długość tego poziomego odcinka kłącza powinna być taka, żeby się swobodnie mieścił w doniczce. Ale nie powinien być za krótki. Jeżeli jest pod ręką mech, to można go dać na powierzchnię ziemi; zapobiega zbyt szybkiemu wysychaniu. No i umiarkowanie podlewać. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Czy doświetlał kto kiedy 04.03.10, 08:58 I jeszcze jedno: doświetlanie jest też po to, żeby za bardzo nie wybujały. Hodowane na kwiat cięty mogą się wyciągać, ale w doniczce powinny stanowić bardziej zwartą kompozycję. A wyciągają się, jak mają za mało światła. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy doświetlał kto kiedy 04.03.10, 12:01 Konwalie pędziłam w zeszłym roku z sukcesem i bez świetlówki. A wczoraj postawiłam pod świetlówką bawełnę i zrobiła się nieszczęśliwa. Niech ja już może nie eksperymentuję... Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Gdzie pędzisz, Kozacze? Po smutek konwaliowy! 06.03.10, 13:28 A po co pędzić konwalie? Moje zawsze musiały się pokazać w normalnym terminie, kole Dnia Mamy kalendarzowego. Były moim patentem wtedy na rozchmurzenie prezentem tym mej Rodzicielki. Musiały być zdobyczne i w ogródku naszym nieobecne. Za wcześnie skiełkowane byłybu chyba podarkiem na Dzień Kobiet? Może na Dzień Babci, {Horpyno} Szybko Pędząca? --- Kiedy popełniłem ekologistyczny błąd, sadząc je wreszcie w nasz okołodomowy ogródek, udowodniły swoim panoszeniem się [konwalie, nie inne domyślne ♀♀], że długo u nas nie pobędą. Dziś ich nie ma, i Mamy nie ma, i Babci nie ma ... :-( Pardon za smęcenie, ale coś mię naszło... D. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Gdzie pędzisz, Kozacze? Po smutek konwaliowy! 06.03.10, 14:26 Pędziłam je kiedyś dla mojej mamy na Wielkanoc, stanowiły część świątecznej dekoracji. Była zachwycona, że je ma przed sezonem. Zwłaszcza, że wtedy Wielkanoc wypadła jakoś wcześnie i pogoda była raczej zimowa. Odpowiedz Link Zgłoś
doroteja_z_brzozy (na)pędzony konwaliowy smętek :-) 06.03.10, 16:13 i mię smętek dopędził był, bo o półsieroctwie porakowym zaczęliśta. ale jesteśta! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Gdzie pędzisz, Kozacze? Po smutek konwaliowy! 07.03.10, 12:09 Ja pędziłam po to, żeby a) sprawdzić, jak to działa, b) mieć w domu coś kwitnącego w różnych terminach (była porcja styczniowa, lutowa i marcowa). A dlaczego akurat konwalie? Bo tak. Współczuję... Odpowiedz Link Zgłoś