motylek cytrynek

04.03.10, 20:03
uprzejmie donosze, ze motylek cytrynek byl widziany wczoraj. jezeli ktos
czytuje Muminki to wie co to znaczy ;)
zapomnialam doniesc o tym wczoraj ale jestem w trakcie wycinki dzungli
amazonskiej wokol domu i z wieczora padam na tzw. ryj.
    • se_nka0 Re: motylek cytrynek 04.03.10, 20:18
      Po wczorajsze burzy śnieżnej, zwątpiłam, czy istnieje jakaś inna pora roku
      oprócz zimy :( Motylek cytrynek - echhhh .
      • lellapolella Re: motylek cytrynek 04.03.10, 22:12
        gratulacje:)
        Ja na razie cięłam tylko porzeczki na odśnieżonym, też wczoraj. Mordowałam się
        właśnie na kolanach z jedną grubaśną gałęzią, a tu spod resztek pokrywy śnieżnej
        wystawia łeb dżdżownica i mówi "dzień dobry". Cmoknęłabym ją w rękę ale nie miała:)
        • leloop Re: motylek cytrynek 04.03.10, 22:42
          było pysk wycałować :)
          • lellapolella Re: motylek cytrynek 04.03.10, 22:56
            było, ale wiesz, jak to z dżdżownicowym łbem... nigdy człek nie ma pewności,
            czy się toto wspina czy wypina:)
            • leloop Re: motylek cytrynek 05.03.10, 08:36
              ech, po takiej zimie to i dżdżownicę w dupę można pocałować :D
              Berito, w moim przypadku to była najprawdziwsza jawa, u mnie wiosna wygrała :)
              • yoma Re: motylek cytrynek 05.03.10, 10:46
                Wylazła glizda z ziemi i radośnie gwizda
                Patrzy, a tu tuż obok sterczy druga glizda
                Dalejże ją uwodzić, a ta rzecze srogo:
                Odczep ty się ode mnie, ja jestem twój ogon.
                • se_nka0 Re: motylek cytrynek 05.03.10, 10:58
                  :):)
                  • yoma Re: motylek cytrynek 05.03.10, 12:30
                    Raz wróbel złapał glizdę. Glizda przerażona,
                    A on zaczął ją dziobać dziobem od ogona.
                    Dziobie ją, dziobie, dziobie, podziobał ją trocha,
                    A wtem glizda powiada: Stary, mów mi Zocha!
                    • se_nka0 Re: motylek cytrynek 05.03.10, 15:31
                      Jeszcze poproszę :):) Parę dołożysz i będzie jak raz na tomik ;)
                      • yoma Re: motylek cytrynek 07.03.10, 12:12
                        Niestety nie moje... :)

                        Prosiła glizda słonia raz w nietrzeźwym stanie:
                        - Strasznie mnie plecy swędzą, podrap mnie, kochanie.
                        Słoń podrapał i ryknął śmiechem jak armata:
                        - Stara, co się wygłupiasz, coś taka plaskata?
        • berita Re: motylek cytrynek 04.03.10, 22:47
          hmmm...zważając na tegoroczną ciągnącą się w nieskończoność zimę, myślę, że ten
          cytrynek u ogrodoholików to jak białe myszki u alkoholików niestety :(
          • deerzet Nie zimują Wam? 06.03.10, 14:00
            Och, to coroczny piwniczny nasz objaw.
            Zimują nam tam tabuny pokrzywników!
            W piwnicy.
            Ostatnio jeden zawitał w naparterny korytarz wspólnosąsiedzki, aż go
            musiałem, bo coś zległ był na podłodze [a sąsiad z tych
            ciężkostąpnych i c.-myślących ekologistycznie], na licznik
            elektryczny podsadzić.
            Jeszcze nie chcą sprawdzać warunków zimowych.

            A im wierzymy z tradycyjnej autopsji:
            Noc - minus 9.
            Dzień - na 9 plus
            Śnieg pobiela i znika
            Ciężkie jest życie
            pokrzywnika

            [Prawdę mówiąc to samiczki. Więc - pokrzywnikowej] ...

            D.
        • doroteja_z_brzozy Re: motylek cytrynek 05.03.10, 21:13
          lellapolella: ..."wystawia łeb dżdżownica i mówi "dzień dobry".
          Cmoknęłabym ją w rękę ale nie miała..."

          zawsze mogłaś w ogonek. ;-)
Pełna wersja