Dzień dobry cz. 2 :)

22.03.10, 14:23
yfrog.com/esp1000546j
    • doroteja_z_brzozy Re: Dzień dobry cz. 2 :) 22.03.10, 21:20
      a yoma jak zwykle robalowo ;-)
      yomo, co tam glizda, mech pikny (jak mój). ;-)
      • yoma Re: Dzień dobry cz. 2 :) 24.03.10, 10:26
        Mech pjikny. Od piątku maluję mech na zielono i aż miło popatrzeć już :)
      • yoma Re: Dzień dobry cz. 2 :) 24.03.10, 10:27
        PS Robalowo, bo dla mnie jak robal żywy, to i wiosna jest; a wczoraj, melduję,
        dwa motylki widziałam. Pierwszy był pomarańczowy w czarne łaty. Nie wiem, co to
        znaczy wg Muminków... :)
        • leloop Re: Dzień dobry cz. 2 :) 24.03.10, 14:07
          no, ze lato będzie w porządku choć szału nie ma. najlepiej jak motyl jest złoty ;)
          chodzi o całokształt lata znaczy się pogoda, nastrój, przygoda ... :)
    • yoma Re: Dzień dobry cz. 2 :) 24.03.10, 15:00
      Do kolekcji

      i jeszcze wiśnię mi wpieprza, no!

      yfrog.com/9ep10007001j
      • dar61 O! Daleko ... 24.03.10, 18:02
        ... odleciała. Wypuściłem tego pluskwiaka dwa dni nazad, jak go
        słońce zaokienne odmroziło u nas w sypialni ku oknu wiodąc. Nie
        chciałem uśmiercać - jak już zimę ta matka rodu przeżyła, to niech
        ma wolność ...
        Nie pacnęła, mam nadzieję, Szanowna {Yoma}?
        • yoma Re: O! Daleko ... 24.03.10, 21:14
          No co ty - jak już przeżyła, to niech ma wolność... ale musiałeś akurat na moją
          wiśnię wypuszczać? :)

          W ogóle to szkudne to?
          • dar61 Re: O! Daleko ... 24.03.10, 21:51
            Trudne pytanie.
            Ta wiosenna zjawa już nie żyje, by żerować. Złoży jaja i skona.
            Czasem urodzi żyworodnie swą siostrę dzieworodną.

            Jej potomkinie mają kłujkę, jak wszystkie pluskwiaki.
            Nie widać na zdjęciach dobrze rodzaju owada, ale jeśli to ten
            szerokopleczysty pluskwiak
            różnoskrzydły, czołgokształtny
            " - to będą wszystkie jego
            pokolenia larw ssać roślinne soki, przy duzym pojawie potrafia zabić
            nawet mocarny słonecznik, drzewa są na nie za duże.
            U nas zabijały ssaniem, jeśli się zgapiliśmy, całe krzaki rzewienia.

            Jeśli zaś to te wąskopleczne, , to ich larwy ssą rośliny, z czasem
            przechodzą na kanibalizm, a lotne stadia już są drapieżnikami, mocno
            pomagającymi w uprawach w walce biologicznej ze szkodnikami.

            Ergo: to zależy.
            Paszkudne, szkudne też.
            • yoma Re: O! Daleko ... 27.03.10, 08:44
              Dzięki, że ssą, to było widać. Dobrze, jak ich nie będzie dużo, to niech sobie
              żyją :)
    • yoma Re: Dzień dobry cz. 2 :) 27.03.10, 08:44
      Donoszę, że wiewiórki się pobudziły

      foto będzie, jak dojdę :)
Pełna wersja