santoliny

25.03.10, 19:11
tnie się na wiosnę? Sporo wysiłku włożyłam, żeby je zdobyć, zimę przetrwały
ładnie, z lekka są tylko zwichrowane po pobycie pod świerkową kołderką. Jakbym
nie miała się kogo poradzić, przycięłabym do połowy po wiosennych
przymrozkach, ale w końcu jest kogo zapytać więc pytam:)
    • leloop Re: santoliny 25.03.10, 19:37
      tnie się jak najbardziej (jak lawendę) a z tego co utniesz (zeszlorocznych
      przyrostow) ukorzeniasz "nowe" :)
      nie zrobiłam zdjęcia mojej, wygląda żałośnie po cieciu ale już wypuszcza młode :)
      • lellapolella Re: santoliny 25.03.10, 20:10
        wiesz, ja już w zeszłym roku nasadzonkowałam jej jak głupia, nie wiem, może to
        jakaś choroba jest? Nawet w tym roku już zaczęłam,ręce opadają dosłownie, patyk
        od róży się odłamie i nie wyrzucę, eh...Młody ma przyjechać w maju, a jego
        biurko już w tej chwili do połowy zastawione doniczkami.
        Dzięki za odpowiedź, bo co innego uszczykiwanie a co innego jednak regularne
        strzyżonko:)Tu sam spryt nie pomoże, wiedzy trza:)
    • yoma Re: santoliny 27.03.10, 08:42
      Moich część zimowała w temp. 0-10 stopni i żyją od dołu do góry, to nic im nie
      robię, a część w gruncie i od góry przybrązowiały, to tnę.

      Kocankom włoskim, czyli "curry", też 0-10 dobrze zrobiło.
    • leloop Re: santoliny 05.04.10, 10:12
      Lello, tu masz więcej wiadomości o santolinie
      www.nastrojowyogrod.pl/2010/04/santolina-i-co/
      • lellapolella Re: santoliny 06.04.10, 14:21
        dzięki:)mam jeszcze rozmarynolistną, ale została potraktowana tak samo:)
        • andziaos Re: santoliny 07.04.10, 23:19
          ja przez Was zbankrutuję :) dzisiaj poleciałam na Krakowską po te
          santoliny (były :).
          Niestety, nie skończyło się tylko na tym :/...
          Na terenie sklepu jest taka buda gdzie sprzedają włókniny (agro i
          inne) ... Poszłam aby zakupić taką czarną. Stoi miły pan w budzie,
          wypisuje jakieś kwity to podchodzę i zaczynam go odpytywać która do
          czego służy, bo ja chciałabym coś na chwaściory - Pan grzecznie
          odpowiada, oprowadza, fachowo (chyba:)i cierpliwie tłumaczy.
          Decyzja - to tniemy tę - potrzeba mi ze 3 m. Pan sie uśmiecha i mówi
          że jest klientem a nie sprzedawcą:)
          Uśmiałam się i przeprosiłam za nagabywanie:) Ot takie
          dookołaogródkowe historie:)
          A santoliny nabyłam sztuk 2. Jutro sadzimy.
          • lellapolella Re: santoliny 08.04.10, 15:21
            Andzia nie pożałujesz, santoliny są fajne:)Do tego łatwo się je rozmnaża, ja
            nawet mam bliżej niesprecyzowany plan na niski wewnętrzny żywopłot... A te
            rozmowy w ogrodniczym, ja to uwielbiam:) Okropnie zawsze zawracam głowę,
            każdemu, kto na starcie brutalnie mnie nie spławi.
            • andziaos Re: santoliny 08.04.10, 23:18
              :))
              Lellapolella, te maniaków rozmowy w ogrodniczym ....
              Nagabywany Pan chyba też lubi - bo wielce wyrozumiały był:)A potem
              (po kilkunastu minutach - gdy znowu mnie zoczył) wymachiwał ręcami i
              wskazywał palcem osobę (nad jej głową:) - że to ta pani, która w
              budzie sprzedaje :)
Pełna wersja