yoma 27.03.10, 08:52 na białą forsycję, czyli abeliophyllum. Ma toto ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bei Re: W tym roku choruję 28.03.10, 08:38 Mam zamiar kupic- białą i różową (mam tylko forsycję o zółtawych lisciach- żółte z zielonym i zielone z białymi żyłkami (jakas koreanska) Te rózowe przypominają migdała (białe zresztą tez białego:)- ale ponoc nie przemarzaja tak, a jesli nawet, to odbiją z korzeni. A piwonię drzewiastą masz?- ponoc odporna na mrozy.... Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: W tym roku choruję 28.03.10, 16:04 z koloru białego ma tylko białego pigwowca japońskiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: W tym roku choruję 29.03.10, 13:26 a ja mam biały wawrzynek, właśnie dziś wypuścił pierwszy kwiatuszek, a nie spodziewałam się po maluchu...wiosenne niespodzianki:) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 <cmok-cmok>, Lellapolello! 07.04.10, 20:45 Należą się podzięki {Lelli} i {Polelli} i po rękach całuski. Za brak nareszcie genetivusowania partitivusowego. Od niechętnego temu cząstkownikowi Dara... Też mam wawrzynek. Kwitnący pęłną parą już. I w ogródku, i w pobliskim rezerwacie. A po opisach powyższych supozycji bierze mnie smak na dosadzenie wzdłuż chodnika - jaki nam wreszcie u rodziców, po 30 latach nań oczekiwania, położą - innych kolorów forsycji. Tak dla kompozycji, do żółtej. Wystarczy tylko kapkę ambicji... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: <cmok-cmok>, Lellapolello! 08.04.10, 00:05 Genetivus ostatnimi czasy tak zanika (użyj to! spróbuj to!), że mieć wawrzynka wybaczyłabym... Odpowiedz Link Zgłoś
izka2609 Re: W tym roku choruję 07.04.10, 20:47 mój mąż od ubiegłego roku jest bombardowany pytaniami o biała forsycję ale nazwa tego czegoś nie jest nazwą forsycji tylko kwiaty do forsycji ma podobne.To co jest forsycją nazywa się forshytia intermedia a gdyby była biała to miałaby dodane np.alba. Znalazłam w necie że to jest potocznie zwane jako biała forsycja. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: W tym roku choruję, czyli czy jestem maso?! 07.04.10, 22:22 Sorry, Yoma napisała przecież, że chodzi o abeliophyllum:) A tak sobie pomyślałam właśnie o chorowaniu; przewlekle cierpię na postępującą różyczkę ale zdarzają mi się też krótkie acz burzliwe infekcje. Od kilku dni śni mi się dniem i nocą powojnik Guernsey cream,teoretycznie mogłabym go nawet kupić ale... no, właśnie, jest w tym cierpieniu miłosnym tajemna przyjemność... Kocham go pragnąć;-) www.gardenbuddies.com/forums/attachments/clematis/12425d1254485161-compare-cl-guernsey-cream-wadas-primrose-img_0216.jpg Mistrz Capek powiada: ..."nigdy, powiadam nigdy, przenigdy nie starczy tego, co już posiadacie. I tak pewnego pięknego poranka uzbiera się wam w domu ze sto siedemdziesiąt sadzonek, które pragną znaleźć się w ziemi; w tym momencie rozejrzawszy się po swoim ogródku stwierdzacie ze stuprocentową pewnością, że nie ma ich gdzie dać." Aaaa, już wiem, nie jestem żadną masochistką, mam już swoje sto siedemdziesiąt sadzonek i teraz kocham platonicznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
andziaos Re: W tym roku choruję, czyli czy jestem maso?! 08.04.10, 00:26 Miłość platoniczna nie jest miłością spełnioną;) Odpowiedz Link Zgłoś
dorkasz1 Re: W tym roku choruję 10.04.10, 21:25 Ja posiadam taką białą "niby forsycję" :) Ślicznota. Jeszcze mała, bo dopiero drugi raz kwitła. Kupiłam jesienią 2008 roku. Nie rozrasta się tak mocno jak prawdziwa forsycja. Ale, tak jak prawdziwa, jest wytrzymała na mróz. Nie jadły jej żadne robaki ani nie toczyły żadne grzyby i inne zarazy. Krótko mówiąc - bezobsługowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W tym roku choruję 14.04.10, 11:20 Super wsadziłam w półcień, może być? Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: W tym roku choruję 14.04.10, 11:58 polcien najakuratniejszy chyba:)- tzn wyśredniony. Czytałam, ze są tez odmiany purpurowe, fioletowe (rózową juz znam) Odpowiedz Link Zgłoś