krzysztom 08.04.10, 22:33 Czy możecie określić ile lat wytrzymają wkopane w ziemię okorowane słupy modrzewiowe średnicy 15-18 cm. Czym ewentualnie przemalować, aby przedłużyć żywotność części pod ziemią. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dar61 Re: Drewniane słupy ogrodzeniowe 08.04.10, 23:33 Mniam. Fajny, niechemiczny temat. Modrzew jest gatunkiem twardziel swą zażywiczający. Jeśli ma wiek swój, niemały. Jeśli słupki są młodociane, zgniją dość szybko mało żywicznego rdzenia mając, bo nikt nie wykonuje nasycania słupków takich ciśnieniowego w autoklawach. Musiałyby one mieć długość słupków ;/ co doś rzadkie. Nasycanie ich kąpielowe czy malowaniem tymi p-grzybowymi preparatami daje trwałość pod warunkiem przesuszania przez wiatr. Stąd zalecenia niewkopywania tych zakonserwowanych słupków, a kotwienia ich w metal, ten zaś, jeśli np. ocynkowany, może w dowolną ziemię być umieszczony. W skrócie: Jeśli było Was stać na zakup grubizny drewna z modrzewia i ociosanie tych słupów z bielu nieżywicznego, to zakopane takie słupy postoją ze siedem wieków. Jeśli to młódki - konserwacja typowa da im z 5-7 lat [tyle stały moje, chemią przez producenta konserwowane, w piaskach wkopane, sosnowe]. Olejowane na gorąco - 20-50 lat postoją. Na zimno [w rozpuszczalnikach] - tyle samo. Kiedyś, by oleju nie marnować, po prostu słup opalano głęboko zwęglając i smołowano [nieco też nad ziemią]. Stały pół wieku. Ja opaliłem, zaolejowałem. Stoją już 10 lat. Ale są z robininy. Biel jej ociosałem. Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: Drewniane słupy ogrodzeniowe 09.04.10, 13:43 Kiedys sie smolowalo. Mozna je jeszcze chyba posadowic jak metalowe: w betonie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztom Re: Drewniane słupy ogrodzeniowe 09.04.10, 21:51 Najbardziej się zainteresowałem tym smołowaniem, tani sposób, ale czy skuteczny? Wałki są dł.2.40 z młodego 40 letniego drzewostanu. Jeszcze się zastanowię. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Ostrzeżenie: będzie o ... chemii 10.04.10, 18:59 {Krzysztom}: ... czy skuteczny ... Na wilgoć i grzyby ten sposób zadziała. Ale na owady, szkodniki "wtórne" [żerują na i w martwym i martwiejącym drewnie] sposób ten jest nieskuteczny. Sito w bielu drewna uczynią i tak. Chyba że, jak pisałem, rozpuścić w lotnych benzynach te oleje mineralne, z dodatkami chemicznymi różnymi oraz starannie i kilkakrotnie nasycić słupki, po ich maksymalnym wysuszeniu wystawianiem na słońce wakacyjne [zakładam, że okorowane są]. Jeśli suszone słupki lekko popękają wzdłuż promieni, w głąb drewna, to nawet lepiej, bo to sprzyja głębokiemu penetrowaniu przez mieszankę olejującą. Ja do tego wstawiam tych słupków końce w naczynie z roztworem na tak długo, dopóki przestanie słupek ten roztwór "ssać" samoistnie. Uwaga - potrafi się tak zassać i litr mieszanki na jeden koniec [mieszanka pół na pół olej i benzyna np. ekstrakcyjna]. Testowałem resztówki starych preparatów do konserwowania dachów, podwozi aut [+ rozcieńczalnik j.w.]. Oleje roślinne zachęcają swym smakiem niekiedy owady, odradzam. Dla pewności można i ponawiercać, np. w miejscach przyziemnych, dolne partie słupków i nasycać tam otwory w drewnie strzykawką z roztworem [bez igieł, zwykłym wstrzyknięciem. Tym sposobem wykonałem konserwację drewna sosny, z którego mamy obudowę kompostownika. I dół drzwi garażu, co zawsze "piły" u ojca wodę i się zimą, do czasu, nie domykały; i ...; i ... Po wstrzyknięciu preparatu radzę, przed zakopaniem, wysezonować ze dwa tygodnie, z miesiąc te słupki gdzieś na uboczu, by "zgubiły" aromaty. Bo niewiasom mym w sąsiedztwie długo się zapaszek nie podobał, zanim zwietrzał. Polecam tę metodę, sprawdzałem ją już kilka razy. Do dzieła, {Krzysz'u_Tom'ie}! Dar61 --- 10.04.2010 - 96x [*] Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 o ... chemii2 (aneks) 10.04.10, 19:09 Zapomniałbym: Smoła łatwo obsycha i odłazi nad ziemią i nie zapobiega "spływaniu wilgoci od góry w słupek. Dlatego kiedyś opalano i smołowano całą wysokość słupków, co dziś chyba nie przejdzie z różnych estetycznych i ekologicznych przyczyn. Żaden słupek, z żadnego g-ku drewna - niezakonserwowany chemicznie - nie przetwał w polskiej ziemi dłużej niż 100 lat. Archeolodzy znajdują nawet dębowych podpór dachów "negatywy" po ich spróchnieniu. Chyba, że wbijać je w dno błot i jezior. Te słupy, nie archeologów... Zaś te nieszczęsne podkłady kolejowe z zaolejowanego drewna są wieczne, choć przyległą warstewkę gruntu skażają niemiłosiernie. A są cenione, poszukiwane i rzadkie poza gruntami PKP :) Decyzja zależy więc od samego {W.T.}. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 o ... chemii3 (errata) 10.04.10, 19:27 Przepraszam nieistniejącego [chyba] {W.T.}. Adresuję poradę oczywiście Szanownemu {K.T.}. D61 --- Co za dzień ... 10.04.2010 - 96x [*] Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztom Re: o ... chemii3 (errata) 10.04.10, 23:17 Dzięki za ciekawe i wyczerpujące opisy. Fajnie o tym wszystkim piszesz. Na razie je koruję i im bardziej wysychają tym oporniej to idzie. To olejowanie chyba nie, gdyż każdy słupek musiałbym po kolei zanurzać w jakimś długim cylindrycznym pojemniku. Słupów jest 26. A co powiedziałbyś na zabetonowanie części podziemnej i około 5cm nadziemnej? Oprócz ochrony przed wodą, dobra stabilizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 O zatapianiu 11.04.10, 00:50 Jest i na zatapianie sposób niedrogi. Jeśli ma {Krzysztom} łopatę i odpowiedni zapas tej benzyny - bo olej to z pocałowaniem ręki odda {Krzysztomi} każdy, kto sam wymienia olej samochodowi swemu w misce olejowej silnika - oraz jeśli ma kawalątek folii nierozpuszczanej przez benzynę [np. folia pcw], to sobie poradzi. Wykopie odpowiednio długi rowek, wymości folią, zaleje w nim słupek i już. Choć większość benzyny z tego, mojej mikstury, roztworu odparowuje i jednak podrażałby ten sposób metodę konserwacji. Zachwalam jednak poczekać do upałów - wiem, wiem, będzie trudno upilnować :) - słupki ma maks podsuszyć i poolejować pędzlem. Drewno takie samo pije te mieszankę, proszę wierzyć. Wstawiałem słup w pojemnik z rotworem (malując równocześnie, zanim swoje od dołu "wypił") i równocześnie powierzchniowo pędzlowałem. Potem odwrócenie drąga i już drugi koniec się podmaczał. Jedyny kłopot, by się nie upaskudzić - podkładać folię, trocinki mieć na podorędziu, by krople i nadmiar powierzchniowo niewchłoniętego oleju wytrzeć. Trocinek, szanowny {Krzysztomie} się nie wyrzuca. Mają tak wiele zastosowań dla majsterklepki... Korujemy słupki jeszcze w lesie, bo świeżo ścięte drzewko jest korować łatwiej. Samo wtedy odchodzi. Jak podostrzy {K.} jaki dobry, wyorąglony ostrzem, szpadel i nim poszturcha tę korę z zamachem, to pójdzie łatwiej. Sprawdzałem! Powodzenia. Dar61 Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 O zacementowaniu 11.04.10, 01:00 Coś póżno i już myśl się gubi... Ten sposób zalewania w betonie jest doś popularny, ale nie mam danych, jak długo wytrwa i jakie drewno tak umocnione najlepiej się sprawdza. Różnica w kosztach byłaby może nieduża, by beton zastąpić osadzaniem słupków w takich typowych okuciach, które są zakończone szpikulcem wbijanym w ziemię. Lub prętem, jaki w betonie zatapiają. W tych werssjach wykorzysta {K.} całą długość słupka. Ale i tak mu, jakby co, w ogrodzenie zwierzyna płowa wskoczy ... Ona do 3 i pół metra hasa. --- Morfeuszu - gotowym....... Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: o ... chemii3 (errata) 11.04.10, 15:22 Wlasnie nie jestem pewna czy osadzanie bezp. w betonie jest dobrym pomyslem, ale i tak trzeba by zaimpregnowac drewno przeciwko grzybom i owadom (malujac powierzchnie). Jesli masz malo przepuszczalna glebe to beton bedzie stale mokry, co drewnu nie sluzy. Ja bym zakotwiczyla w betonie katowniki, albo kawalki grubej blachy (po 2 na belke, naprzeciwko siebie) wkopala te podstawe tak, zeby beton byl nad powierzchnia ziemi i przykrecila srubami belki. W ten sposob slup bedzie nad ziemia. Cale slupy trzeba zaimpregnowac i mozna pomalowac np. lakierem do malowania jachtow. To osadzanie w metalu i betonie podrozy calosc, wiec policz czy Ci sie oplaca (ja nie mam pojecia jaka jest cena takiego slupa). A w ogole chyba lepsze w te klocki (i slupy) bedzie forum Muratora. Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: o osadzaniu 11.04.10, 15:54 Poczytaj jeszcze tutaj: www.wymarzonyogrod.pl/meble_-mala-architektura/mala-architektura/jak-osadzic-slupki-pergoli_,1216_4179.htm Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Ad modrzew 11.04.10, 16:34 Tak sobie myslę, że kilkadziesiąt sztuk modrzewiowych, ponoć, słupów pozyskanych z 40-letniego drzewostanu to bujda. Też nie mogła to być jeszcze tzw. "grubizna". Modrzew sadzimy w 4-metrowej więźbie, w gniazdach, okolone innymi gatunkami tak, by modrzew wyciąć dopiero w jego wieku rębności. Tym sposobem nie zdarza się taka ilość drewna tego gatunku ściętego w trzebierzy wczesnej. Jeśli, oczywiście, nie jest to drzewostan poklęskowy. Choć w nim właśnie modrzew byłby chroniony jako pierwszy i traktowany jako przedrost, po ponownym odnowieniu takiej powierzchni nie byłby na pewno usuwany. Dziwne. Nie wierzę, by było to drewno modrzewiowe. Ciekawe, jaka była jego cena za 1 metr sześcienny... Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Re: Ad modrzew 11.04.10, 17:08 Zapewne drewno modrzewiowe jest drogie. Przypomnialo mi sie, ze wlasnie z niego budowano cerkwie lemkowskie, a stoja one od kilkuset czesto lat. "Jest poza wszelką wątpliwością, że drewno modrzewiowe wyróżnia się znacznie większą wytrzymałością i urodą tekstury. Modrzew praktycznie nie poddaje się działaniu wilgoci, podpory drewnianych mostów zawsze budowano z modrzewia lub dębu. Wielu mostów już nie ma, a podpory stoją nadal, praktycznie nieuszkodzone. Modrzew to jedyne drewno niegnijące w morskiej wodzie. Drewno modrzewiowe posiada wąski biel, usuwany podczas toczenia bali, które nie sinieją. Jego żywica posiada naturalne właściwości antyseptyczne i chroni od zarażenia robactwem, co pozwala na wykorzystywanie drewna modrzewiowego bez specjalnej obróbki." [ zdrewna.net/index.php?tyt=8 ] Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztom Re: Ad modrzew 11.04.10, 22:24 Zaczęło się od zwykłych słupków,a tu wciągające wykłady na temat tego okazuje się wartościowego gatunku. Nie,nie zapłaciłem drogo za ten surowiec,ponieważ było to drewno tzw.średniowymiarowe,popularna papierówka,której cena za m3 wynosi ok.160.-złotych. Modrzew jest gat.szybkorosnącym,a więc jest i spory przyrost w przekroju poprzecznym. Srednica przy pniu, w 40 letnim lesie modrzewiowym, może wynieść 25 cm. Nie podobają mi się te "nowoczesne" metody mocowania słupków za pomocą kotw czy wsporników. Wybiorę metodę starą, ale mam jeszcze trochę czasu na zastanowienie jaką. Zaczynam pomału przekonywać się za metodą Dar61. Odpowiedz Link Zgłoś