lellapolella 14.04.10, 13:59 ...została doceniona- zaintrodukowała mi się łasica.Czuję się usatysfakcjonowana wielce:) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
yoma Re: obleśna dzikość mojej łąki 14.04.10, 14:03 Zazdroszczę ci obleśnej dzikości łąki, nie mówiąc o łasicy. Foto poproszę. Łąki. Odpowiedz Link Zgłoś
doroteja_z_brzozy Re: obleśna dzikość mojej łąki 14.04.10, 20:06 yoma: "Foto poproszę. Łąki" również poproszę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Ad tajemna dzikość zwierza 14.04.10, 14:56 Oby to jednak nie było gronostaj, albo tchórz - co od wieków kilku, z ręki Damy Krakowskiej, ręką Leonarda namalowany nam zwisa i kitą powiewa... Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Ad tajemna dzikość zwierza 14.04.10, 23:26 mniemam, że łasica jednak, bo w biały dzień biega i do rysopisu pasuje:) łąka w swym najobleśniejszym wydaniu, z zaznaczonym terenem działania łasicy img51.imageshack.us/img51/5826/img2932g.jpg są i bardziej urokliwe zakątki:) img406.imageshack.us/img406/2866/img2936s.jpg img140.imageshack.us/img140/5461/img2934.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Ad tajemna dzikość zwierza 14.04.10, 23:29 i jeszcze jeden img21.imageshack.us/img21/3346/img2928q.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
an.ta Re: Ad tajemna dzikość zwierza 15.04.10, 02:06 Nie dośc, że łąka jest piękna to tam płynie jeszcze strumień?? :0 Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Ad tajemna dzikość zwierza 15.04.10, 06:46 Aż sobie westchnęłam:) PIĘKNIE ..i jak musi byc ciepło u Ciebie, ze juz łany zawilców bieleją:) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Ad tajemna dzikość zwierza 15.04.10, 09:57 Ożeż kurczątko pięknie a co to jest to zakreślone na ostatnim, zwierz? Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Ad wonna znacz[o]ność zwierza 15.04.10, 12:15 Łasica, choć mała, jest długachnym zwierzem, mogącym do norki mysiej się wcisnąć - w odróżnieniu do dorosłych kun. Jej głowa ma w diametrze góra 5-7 cm, też taki ma gruby tułów. Długie toto i rozwlekłe, często w pałąk wygięte. Długość kota a średnica szczurka. Kuna kamionka i tumak są od łasicy bardziej krępe - długość półtora kota, średnica głowy i tułowia jak kocie - do 10 cm. Łasica jest ciemnobrązowa, a kuny mogą być i b. jasnobrązowe, wręcz płowe. Już nie mówiąc o gronostaju. Jeśli kurek nie hodują u {Lellipolelli}, to mozna się cieszyć, myszy będzie tam mniej. Obecność kun łatwo rozpoznać, bo one demonstracyjnie znaczą swe włości na wystających pniaczkach, kamieniach, podmurówkach - zgrabnie tam defekują. W defekacie widać niestrawione resztki owadów, owoc defekacji jest b. charakterystyczny, niepodobny do bobków zajęczych czy zwierzyny płowej. A łąka i olszynka piękne, malaryczne, raj dla komarów, brawo! Byle jej nie kosić. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Ad wonna znacz[o]ność zwierza 15.04.10, 14:25 na ostatnim zdjęciu nic nie jest zaznaczone, choć miało być, gdyby foto wyszło wyraźniejsze:) Łany tam się bowiem rozpościerają rukwi wodnej, dla wielbicieli nasturcjowego smaku i witamin. Głównie w imieniu myszy i innych szkudnych gryzoni cieszymy się na łasicę:P Także, choć to brzydko, w imieniu kurek sąsiedzkich, które, podobnie jak inna zwierzyna do owych państwa należąca, rozłażą się nieskrępowane żadnym ogrodzeniem po okolicy, obsrywając wszystko, co popadnie, tudzież wciskając się w każdą szczelinę, aby przegrzebać świeże zasiewy. Przetłumaczyć się nie da(kury takie so, łażo a łażo...), może instynkt chronienia inwentarza zadziała? Niekoszenie łąki jest zajęciem bardzo przyjemnym a teraz mamy wreszcie powód: wszak nie będziemy płoszyć zwierza! Komarów, dziwnym zbiegiem okoliczności, nie ma nigdy w ilości upierdliwej; może z racji tego, że tuż obok płynie zimna jak diabli o każdej porze roku i dość szybka rzeka? A zwierz, gdy z suchych traw się wychyla, wygląda dokładnie tak www.bractwoczarnejwody.org.pl/fauna/lasica4.jpg (zdjęcie netowe) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Ad dumna czujność zwierza 16.04.10, 23:27 Kury też mają swoje dobre strony, kiedy je akuratnie przyprawić i za długo nie opiekać żadnej z stron :) Jednak to nie kuny, te mają inne plamy na podgardlu i piersi swej. Co by nie mówić, menażeria. I do tego bez komarów. No cuda, zaiste! Brakuje chyba, na niepożądane nieproszonych animalów pierzastych wizyty, jeno psa mądrego, posłusznego. Z instynktem gonienia uciekającego obiektu. Jak nie ma takowego u {Lellipolelli} w zagródce, to warto takowego przyhołubić. Na łąkach z nim poganiać, potrenować aporty. Odpowiedz Link Zgłoś
izka2609 Re: czy ktoś wie 17.04.10, 10:08 jak nazywają się te żółte małe kwiatuszki które u lellipolelli na zdjęciu łąki są?u mnie w ogrodzie tez takie rosną i jestem bardzo ciekawa jak się nazywają. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: czy ktoś wie 17.04.10, 11:18 Jest to ziarnopłon wiosenny (ficaria verna). Po przekwitnieniu zamierają mu części naziemne, warto więc sadzić go razem z paprociami. Bo on zanika mniej więcej wtedy, jak paprocie rozwijają liście. Ziarnopłon jest naprawdę wspaniałą byliną wczesnowiosenną do ogrodów naturalistycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
izka2609 Re: czy ktoś wie 18.04.10, 21:04 horpyna4 napisała: > > Jest to ziarnopłon wiosenny (ficaria verna). Po przekwitnieniu > zamierają mu części naziemne, warto więc sadzić go razem z > paprociami. Bo on zanika mniej więcej wtedy, jak paprocie rozwijają > liście. > > Ziarnopłon jest naprawdę wspaniałą byliną wczesnowiosenną do ogrodów > naturalistycznych. to u mnie chyba coś innego jest bo moje po przekwitnięciu zostawia lany zielonych liści,jakies takie chwastowate chyba bardziej to moje.Jak zrobie zdjęcie tp wrzuce i porównam. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Ad dumna czujność zwierza 17.04.10, 14:23 No cuda, zaiste! ... cuda, fakt, jedyna łyżka dziegciu w tej beczce miodu to oczywista oczywistość, że więcej mam nieużytków niż użytków. A pies jest(bo cóż to byłoby za życie- bez psa?)i nawet aportuje, gdy wie, że mam przy sobie psie smakołyki...Gdyby jednak pierzastego szkudnika przyniósł, lękałabym się, że go skrytobójcza ręka zgładzi:( Cóż zresztą kury winne? Wiadomo przecież, one takie so, łażo a łażo:) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Ad pusta łepetyna [kur] sąsiada 18.04.10, 20:22 Albo one, albo my. To zwą dintojra, ze słowiańska - wróżda. Kur właścicielom przekazałbym, że na naszym, tj. {Lellapollelowym}, gruncie nie mają one ochrony przed psami, kotami, mężem, paściami, wiczymi dołami, polem minowym i samołówkami - bo ... jeść coś też trzeba. Jeśli sąsiad na takie dictum okaże się tak pojętny jak jego kura, to już jego, i kur, sprawa. Ale po pomorze kur sąsiadowych w paszczy psiej to psa swego przed jego wróżdowym zakusom to bym na miejscu Szanownej {L.} jednak chronił. Mąż {L.} powinien sobie jakoś poradzić, jeśli nie jest jaroszem ;) *** Nie ma nieużytków. Są re-naturalia. Z unijnymi dopłatami! Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Ad pusta łepetyna [kur] sąsiada 18.04.10, 23:33 "Mąż {L.} powinien sobie jakoś poradzić, jeśli nie jest jaroszem" Jest:) Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella był przy tym nasz fotoreporter 19.04.10, 20:39 było tak: Pan Łasica pojawił się przy stawku, trochę popływał, energicznie pokręcił się przy kępie situ, odszedł...wtedy spod kępy wynurzył się na wpół przytomny ze strachu szczur karczownik. Doznałam objawienia: to ta kreatura podgryzła mi rokitnik i winorośl! Kreatura tymczasem, całkiem ogłupiała, ruszyła w moją stronę i wyglądała tak rozpaczliwie, że niewiele myśląc nakryłam dziada wiaderkiem, z myślą, że wywieziemy go nad jezioro i wypuścimy. Wtedy pan Łasica poczuł trop i ruszył jak błyskawica w kierunku wiaderka, absolutnie nie zwracając uwagi na moją skromną osobę. img341.imageshack.us/i/natropie.png/ Nawet nie poruszywszy wiadra, nasz ulubiony morderca wśliznął się pod nie i w przeciągu ułamka sekundy unicestwił karczownika, pimg85.imageshack.us/i/img2946k.jpg/otem rozejrzawszy się wokół img85.imageshack.us/i/img2946k.jpg/ (tu lepiej kliknąć zoom:D) wyszarpnął zdobycz spod przykrycia i trzymając w paszczy szczura dobre dwa razy większego od niego, wrócił na obleśnie dziką łąkę:) PS.Od tygodnia nie mam ani jednej nowej kretowiny:) Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: był przy tym nasz fotoreporter 19.04.10, 20:57 wiedziałam, że coś pokręciłam... Tu jest zaginione w akcji zdjęcie łasicy, wyszarpującej szczura spod wiaderka img231.imageshack.us/i/img2944o.jpg/ Przepraszam, to przez ekscytację i świadomość współudziału w morderstwie... Odpowiedz Link Zgłoś
se_nka0 Re: był przy tym nasz fotoreporter 19.04.10, 21:16 Toż to jak powieść z dreszczykiem jest ;)W dodatku udokumentowana.Ale się dzieje na tej łące ! Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: był przy tym nasz fotoreporter 20.04.10, 09:13 Fajnie, masz żołnierza - najemnika. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: był przy tym nasz fotoreporter 20.04.10, 12:17 Oż w mordeczkę... To nie było morderstwo, lecz egzekucja. Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Ad tajemna dzikość zwierza 26.04.10, 22:55 nosz kurde zazdroszczę Ci tej obleśnej łaki jak skurczybyk. nie dość, ze strumyk płyniezwolna, zawilce i "wciekła asica" (cudna bestia :) ) to jeszcze rukiew wodna, którą mogłabym jeść 3x dziennie (choć ponoć nie należy popadać w przesadę) Odpowiedz Link Zgłoś