Jaką podporę zrobić pod pnącze (Rdes Auberta)?

16.04.10, 10:28
Najpierw się przywitam-jestem tu po raz pierwszy.
I teraz moje pytanie:
Potrzebuję zasłonić brzydką ścianę garażu(nie moją, więc nie mogę
jej naprawić). Ok metra od ściany planuję postawić jakąś podporę, po
której będzie piął się Rdest (będzie przycinany). Ma mieć do 3m
wysokości, ok 6m szrokość ściany.
I z czego tanio(!!!) zrobić podporę?
Wiem,że drewniane odpadają.Poradżcie, proszę.
Z góry dziękuję
    • deerzet Drewniane też się sprawdzą 16.04.10, 11:54
      {Aga_a24} wątpi:
      ... Wiem, że drewniane odpadają ...

      A dlaczego drewno miałoby odpadać, jeśli masywną by konstrukcję
      trejaża zmontować?
      Każda konstukcja z drewna dobrze fabrycznie zakonserwowanego
      nasycaniem w autoklawach stoi dziesiątki lat. Też konserwowanego
      zwykłym zanurzeniem na dobę. Warunek jeden - nie powinna stać
      bezpośrednio na gruncie, a być kotwiona tam na ocynkowanych [lub
      złoconych ;) ] podporach.

      Podpory takie ze sklepów mają głowice na słupy okrągłe lub na
      kantówki kwadratowe. Dół słupa nawet o większych grubościach [po
      podpasowaniu + konserwacja dodatkowa] można w te głowice
      mocować.

      Podobną konstrukcję wybudowałem i z nieobrabianych słupów z drewna
      akacjowego, i u rodziców z nasycanego konserwantem przez producenta
      okrąglaka z sośniny.
      Słupy i ramy z jak najgrubszego surowca [u mnie mają te z robinii
      grubość do 15 cm w korze [tym dół z kory i bielu odarłem, opaliłem i
      osmołowałem, wkopując go], a sosnowe najgrubsze znalazłem coś ok. 12-
      centymetrowe.
      Nie pasowały tym ostatnim gotowe ze sklepu okucia do kotwienia, to
      dół toczonych gładko słupów obrobiłem na kwadrwat [+ jw.] i
      spokojnie stoją już 10 lat. Na początku je dodatkowo drewnochronem
      palisandrowym kilka razy pędzlując dokonserwowałem. Potem co 5 lat
      na przedwiośniu to poprawiam, choć pnącza i bluszcz w tym są
      przeszkodą...

      Pomiędzy słupami dałem półwałki, z takich samych jak najgrubszych
      słupów, tworzące obejmę słupów [ześrubowane na wylot w m-cu styku],
      a na tę równoległą strukturę dałem typowe w trejażach porzeczki,
      dużo wystające poza zarys, Dołem - po wykonaniu w głębień w
      pionowych słupach - są poziome wałki mocowane na typowy czop
      mniejszej średnicy, niż słup.

      Każde wykonane wgłębienie czy otwór na śruby [one: ocynk
      , żadne czernienie!] na nowo - bo uszkodzoną mają fabryczna
      warstwę konserwantu - nasycamy konserwantem, drewnochronem.
      Wkrętów otwory też - wykręcamy wkręt, nasycamy tym np. drewnochronem
      wywiercony otwór i ponownie dopiero skręcamy.

      To nie jest robota trudna. Na ramę jedną śrub wyszło 2 sztuki i 2
      nakrętki kołpakowe + wkrętów długachnych do poprzeczki na
      dole 2 szt. Małych wkrętów mocujących poprzeczki u góry i kratownicę
      nie licząc.

      Ramę słupów i poprzeczek można zapełnić kratownicą ukośną lub
      prostokątną z drewna, kupną lub "majsterklepną" [u mnie jest z
      półwałków cienkich], byle ją mocno i kilkakrotnie dodatkowo, prócz
      fabrycznego, opędzlować [nie zaleca sie drewnochronu natryskiwać,
      nie pojmuję dlaczego, może fungicydowi coś się dzieje? :)

      Całość mej dłubaniny [robinia], postawionej dla pewności w dwa
      skrzydła wzajem się kotwiące, utrzymują niemały ciężar zieleniny.

      Jedyny problem, jaki ja miałem, to wyszukanie w sprzedaży
      maksymalnie długich elementów na poprzeczki i kratownice. Zamówiłem
      potem u lokalnego producenta te wałki, nie prosiłem, by były super
      równe.

      U {Agi_a} na 6 metrów dł. dałbym ze 4 słupy
      Niestety - widziałbym tylko problem z wysokością.
      Proponowane 3 metry wysokości wydają się dla tej rdestówki,
      dorastającej do 15 metrów, ciut za niskie...

      Tę konstrukcję u mych rodziców, za niską dla niektórych tam pnączy,
      po kilku latach podwyższyłem poprzez wykonanie nadstawki w postać
      niby dachu ażurowego. Całość jest "samonośna dzięki "trójściennej
      formie trejaża. Jak latem całość porasta zieleniną kilku tam
      obsadzających ją gatunków, to wygląda z boku jak niby domek :)
      Namawiam, by zamiast zwykłej ścianki uczynić tam coś podobnego do
      tej niby-altanki lub dwóch pod kątem do siebie ścianek. Ta druga nie
      musi być długa. Nawet 1 metr jej starczy, by ją zastabilizować.
      Bo ten rdest będzie masywny!

      A. "Akacjowe"
      z zewnątrz (w środku zdjęcia).
      B. "Akacjowe"
      od środka.

Pełna wersja