Borówka amerykańska-potrzebuję porady.

17.04.10, 19:58
Czy można ją hodować w pojemniku?Planuję zrobić to w takim dużym naczyniu
murarskim jakie można kupić w Nomi np. Szerokie,niezbyt wysokie,tak ok 40-50
cm,coś w rodzaju balii do rozrabiania zaprawy czy jakoś tam.Zrobiłabym kilka
otworów w dnie dla drenażu i postawiłabym na kamieniach.Planuję to w ten
sposób,ponieważ ziemię mam raczej gliniastą i już raz pomimo wykopania dużego
dołu i wypełnienia go ziemią do kwasolubnych po kilku miesiącach całkiem
ładnego wzrostu jagódka po prostu padła.Myślę,że nie było dobrego odpływu z
głębszych warstw,a może ziemia się "odkwasiła",w każdym bądź razie coś poszło
nie tak.Mogłabym wykopać duży dół i tam umieścić ten pojemnik,lub też wyłożyć
go folią,coby ziemia się nie mieszała,ale obawiam się nadmiaru wody głęboko,bo
ile trzeba by było wykopać,żeby zrobić dobry drenaż.A tak w pojemniku nie było
by tych problemów,ale czy ktoś hoduje jagody w ten sposób?Pomocy!!!
    • horpyna4 Re: Borówka amerykańska-potrzebuję porady. 17.04.10, 20:32

      Spróbuj. Pamiętaj też, że istnieją odmiany słabiej i silniej rosnące.

      Może w pojemnikach lepiej uprawiać te niższe?
      • gabula777 Re: Borówka amerykańska-potrzebuję porady. 17.04.10, 21:24
        Pewnie się da, ale czy warto dla kilku jagódek.Musisz pamiętać, że jak każda
        roślina w pojemniku wymaga całorocznego 'pamiętania o niej', podlewania,
        zabezpieczania na zimę wtedy gdy ozdobna nie jest.
        Ale to mój pogląd czysto rozsądkowy, bo uważam, że uprawa w pojemniku ma sens
        tylko w przypadku roślin pozostających przez długi czas w jakiś sposób ozdobnych
        i mój wysiłek włożony w 'pamiętanie o niej' jest w ten sposób w dużym stopniu
        zrekompensowany.
        • edziakrys Re: Borówka amerykańska-potrzebuję porady. 18.04.10, 07:46
          W centrum gdzie pracowałam był kącik dla dzieci i tam wsadziliśmy w donicę. Była
          piekna i duża, a właściwie piękne i duże, bo należy pamiętać o przynajmniej
          dwóch, kwitły i owocowały.
          • bei Re: Borówka amerykańska-potrzebuję porady. 18.04.10, 09:58
            ..o właśnie- muszą być co najmniej dwie:)
            • irenazu Re: Borówka amerykańska-potrzebuję porady. 18.04.10, 11:56
              Dziękuję za rady.Jutro muszę zakupić drugą,ale czy musi być ta sama odmiana,czy
              może inna?
              • dar61 Ad inna 18.04.10, 19:25
                Posadziłem w ogródku kilka odmian, z każdej po parce,
                Są wśród nich b. amerykańskie odmian karłowych - może takie się
                sprawdzą u {Ireanazu} w donicy.
                Z dwóch ich odmian, niedługo po posadzeniu, uschło mi po 1 sztuce*.

                Po roku, dwóch - o dziwo - i tak każdy egzemplarz dał plony owoców -
                można więc podejrzewać, że zapylanie międzyodmianowe jest tu pomocą
                dla "wdowców"/ "wdów" ;)

                W jednej z parek pomyłkowo, przy sprzedaży, "osamotniła" się też nam
                żurawina i borówka brusznica - ale owocują.
                Nie wiem, czy wymagają one [ż. i b.b.] obie zapylaczy - może
                właśnie im "pomagają" sąsiedzi pozagatunkowi?
                Do mej gromadki zamierzam jeszcze dosadzić borówkę czernicę i ...
                pijanicę.
                Ciekawym, czy są ich odmiany na nieleśne gleby, jakie są w naszym
                ogródku.

                Wniosek - proszę zaeksperymentować, {Ireno_zu}, z uporem,
                usidlić w [niemałe!] doniczki jaką borówkową gromadkę parami, a nie
                płakać za wiele, jeśli będą wdowieć :)

                Dar61

                */ Ponowne poszukiwania owdowiałym takich samych odmian, szczególnie
                karłowych, są jak na razie dla mnie nieskuteczne.
                Poza tym, nie lubię kupować kota w internetowym zdalnym worku ...
                • edziakrys Re: Ad inna 19.04.10, 13:43
                  Pamiętam, ze na etykietach przy borówkach podawano dla których odmian dana
                  odmiana jet najlepszym zapylaczem, więc wnioskuję iż powinny być dwie różne, ale
                  może to był chwyt marketingowy szkółki
                  Tu można poczytać o odmianach. Okazuje sie że są też samopylne:)

                  www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=431

                  Z doświadczenia podam, że klienci centrum chwalili sobie Bluecrop
                • horpyna4 Re: Ad inna 19.04.10, 14:07

                  Pijanica (podobnie jak żurawina) jest rośliną torfowisk i myślę, że
                  uczciwy, kwaśny torf pozwoli jej żyć. Oczywiście dobrze byłoby,
                  gdyby rosła w podmokłym miejscu.

                  Czernica nie potrzebuje tak bagiennej gleby, chociaż zdarza się, że
                  sąsiaduje z pijanicą, jak w lesie jest bagienko. Lubi miejsca
                  półcieniste.

                  Brusznica potrzebuje więcej słońca od czernicy. Rośnie wprawdzie
                  często wśrod drzew, ale w bardziej prześwietlonych miejscach. I mam
                  wrażenie, że na bardziej piaszczystym podłożu.
    • tu_lucy Re: Borówka amerykańska-potrzebuję porady. 13.05.10, 11:15
      nam w ogrodniku kolega, który tam pracował, poradził kupić kostki torfowe,
      przeciąć je na pół razem z opakowaniem i tak wkopać (koszmar, trzeba wielkie
      doły robić) i w to posadzić borówki - my od siebie jeszcze podziabaliśmy folię
      od tych kostek, żeby jednak woda miała ujście i korzenie swobodę...
      teraz tylko ściółkuję...
      owoce są, ale póki co mało, bo były przesadzane
      • yoma Re: Borówka amerykańska-potrzebuję porady. 13.05.10, 11:19
        Łojeżu

        to nie prosciej po prostu torfu nasypać?
        • tu_lucy Re: Borówka amerykańska-potrzebuję porady. 14.05.10, 09:57
          aaa teraz tak zrobimy... ale wtedy to chodziło o to, żeby sie torf z ziemią nie
          zmieszał za szybko - podobno...
          • mieszko02 Re: Borówka amerykańska-potrzebuję porady. 14.05.10, 21:01
            podobno bardzo dobrze jest do korzeni dodac mikoryzy,moje borówki
            rosną prawie w lesie i pieknie owocuję, więc moze w tym duzo prawdy?
Pełna wersja