Teatrzyk Anonimowych Agroholików na zaszczyt przed

24.04.10, 11:45
stawić :)

Dzwoni do mnie wczoraj chłop z drogi.
- Chory jestem - grobowym a omdlewającym głosem powiada.
Ja przerażona.
- Do mechanika jechałem [jeszcze bardziej grobowo.
Ja jeszcze bardziej przerażona, bo nie dość, że chory, to się pewnie rozbił
gdzie po drodze.
- A po drodze był duży sklep ogrodniczy [głosem jak z dna trumny].

:)))
    • bei Re: Teatrzyk Anonimowych Agroholików na zaszczyt 24.04.10, 12:05
      cudne:):)
    • dar61 Jako typowy ... 24.04.10, 13:40
      ... chłop niekumaty zachodzę w głowę, czy On tam kupił?
      Miał w ogóle kupić?
      Może koszt naprawy samochodu sprawił, że fundusze zużył, stąd nie
      kupił, a żałował?
      Może żałował, że kupił?
      Może lepiej
      , by w ogóle nie kupował...
      • yoma Re: Jako typowy ... 26.04.10, 00:40
        Ihaa:) Ma to dalszy ciąg dalszy?
        • dar61 Re: Jako typowy ... 26.04.10, 08:54
          Czy ma?
          Wątpię. Pewnie cenzura ciąg dalszy de-ciągowała...
          Krzewy zapłotowe przeciez dziwnie często zamierają bez podania
          przyczyny...

          Jesli chodzi o ciąg dalszy, ten drugi, to ciekawi jesteśmy, czy jak
          wrócił, to czy się długo tłumaczył?
          Czy miał argumenty?
          Może spojrzenie {Yomy} od razu mu usta zasznurowało?
          Może poszedł do garażu dłubać?
          Na długo?
          Miał narzędzia dłubające?
          Co na to zające?
          Czy śpią śpią spokojniej?
          ...
          itd.
          • yoma Re: Jako typowy ... 26.04.10, 10:21
            Tłumaczył się, ale nie z tego, że nic nie przywiózł, tylko raczej z tego, że go
            choroba zmusiła do postoju. Nie rozumiem. Komu jak komu, ale mnie?

            Garażu-śmy się jeszcze nie dorobili... a zające pod płot podchodzą, a jakże.
            • dar61 Coś, typowo, kręci 26.04.10, 10:33
              A osoby oszczęd-
              zające rzeczywiście u Was śpią spokojniej... :)
              • yoma Re: Coś, typowo, kręci 27.04.10, 11:34
                Nie denerwuj mnie, przed chwilą odkryłam, że mi bank oprocentowanie lokaty był
                łaskaw obniżyć...
    • horpyna4 Re: Teatrzyk Anonimowych Agroholików na zaszczyt 24.04.10, 15:07

      Znaczy się, chłopa też korcipka dpadła...
      • se_nka0 Re: Teatrzyk Anonimowych Agroholików na zaszczyt 24.04.10, 19:06
        Super chuop.Tak sam z siebie ;)
        • horpyna4 Re: Teatrzyk Anonimowych Agroholików na zaszczyt 24.04.10, 20:33

          Takiego chopa to ja zazdraszczam... mój to skrajne przeciwieństwo
          pod tym względem.
          • yoma Re: Teatrzyk Anonimowych Agroholików na zaszczyt 26.04.10, 00:39
            Zazdrościć to by było, jakby przywiózł wóz nasadzeń, nie przywiózł, bo mówi, że
            się nie zna. A i kwestia kasy zdaje się tam weszła.

            Może i lepiej... :)
            • se_nka0 Re: Teatrzyk Anonimowych Agroholików na zaszczyt 26.04.10, 05:37
              Echhh.. ta kasa. Gdybyż kasa dała się posiać, przepikować, posadzić w glebę ;)
              Niech rośnie. Droga redakcjo - urośnie ?? :):)
              • yoma Re: Teatrzyk Anonimowych Agroholików na zaszczyt 26.04.10, 10:21
                Krzaczek pieniężny, czyli srebrniki Judasza, czyli miesięcznica :)
                • horpyna4 Re: Teatrzyk Anonimowych Agroholików na zaszczyt 26.04.10, 12:22

                  Aha... niezłe monetki. Ta uprawiana w ogródkach, miesięcznica roczna,
                  pieruńsko się rozsiewa. Wystarczy raz posiać i wszyscy sąsiedzi będą
                  ją mieli co roku.

                  Natomiast dla amatorów cienistych zakątków leśnych świetna jest
                  miesięcznica trwała. Tyle, że preferuje bardziej wilgotne lasy,
                  głównie buczyny. Rośnie raczej na południu kraju (np. w Jurze).
                  Ozdobne przegrody łuszczyn ma bardziej wydłużone niż u miesięcznicy
                  rocznej, węższe i chyba z czubkiem, o ile dobrze ją pamiętam.

Pełna wersja