Co zamiast trawy wokół żywopłotu?

30.04.10, 21:17
Mam młody żywopłot ligustrowy przy ogrodzeniu, wokół niego jeszcze nic nie rośnie ale chciałabym uniknąć sadzenia/strzyżenia trawy. Czy macie doświadczenie z roślinami pokrywowymi (barwinek, bluszcz, irga płożąca itp) w takim miejscu? Jak się sprawdzają przy zbieraniu liści, uciętych gałązek? Przetrwają deptanie od czasu do czasu? A może jest jakaś inna alternatywa dla trawy....
    • dar61 Mośćmy, Mospani! 30.04.10, 23:18
      Można tam posadzić i posiać cokolwiek - jeśli w czas strzyżenia
      takiego żywopłotu położymy wzdłuż niego dużą płachtę i "pokos" z
      zywopłotu do niego zbierzemy.
      Potem wystarczy tę wymoszczoną plandekę [płachtę folii] zrolować ze
      ścinkami i wynieść. Jeśli ścinek dużo - okresowo.

      Miłego haratania, ligusterku!
    • przemoaj5 Re: Co zamiast trawy wokół żywopłotu? 02.05.10, 21:53
      najlepsza będzie irga.....

      pozdrawiam
      • sadzucha Re: Co zamiast trawy wokół żywopłotu? 05.05.10, 12:31
        dar61 i przemoaj5 - dzięki:)

        Po jednej stronie od bramy będzie bluszcz a po drugiej dam irgę, bo tam ogród ma inny charakter.

        Pomysł z płachtą super - pierwsze haratanie ligustru jeszcze przed nami;)

        A propos bluszcza (pospolitego) - czy jak się już rozbuja, to może opanować w pionie ligustra czy raczej jest to mało prawdopodobne?
        • yoma Re: Co zamiast trawy wokół żywopłotu? 05.05.10, 12:46
          Mało. Wąsów to nie ma, wije się słabo, puść po ziemi, a będzie dobrze.
        • deerzet Ad bluszczu chęć oddalania się w długą 05.05.10, 14:31
          Bluszcz [niecięty] spokojnie, tak za lat dwadzieścia, porósłby
          kopułą ten ligustr.
          Rodzicom posadziłem taki lat temu [też pamiętam dokładnie rocznik,
          jak :) Yoma] dziewiętnaście.
          Po około sześciu latach zlazł, zwisł ze schodowej balustrady i
          zaczął się wić, wrastać w trawnik.
          Tato mój widząc zielone wężowisko zaczął biadolić, tom mu
          instrykcyją
          zostawił, że może bluszcz rżnąć.
          Od tej pory ciacha go w rok z dziesięć razy! A ma przy ziemi [nie
          Tata - bluszczyk, wystawa Pn] grubość nogi małego Cygana. W udzie.

          Jeśli więc planuje {Sadzucha} odpocząć od cięć bluszczu i znęcać się
          tylko na ligustrze, to się nie da! :)

          D.
          • sadzucha Re: Ad bluszczu chęć oddalania się w długą 05.05.10, 16:27
            Niezmordowane to bluszczysko;) U mnie trochę lat upłynie zanim ew. zacznę z nim walczyć;)
            Obsadzę nim gęsto tylko ligustra a jak będzie miał ochotę wędrować, to proszę bardzo - póki co, jest sporo miejsca do pokrycia.

            Planuje wkrótce dosadzić w okolicy żywopłotu kilka niedużych drzew (typu wiśnie ozdobne, głóg, robinie). Czy - zakładając, że za kilka lat bluszcz opanuje te drzewka - może to być dla nich, tych stosunkowo młodych drzewek, jakieś "zagrożenie"?
        • horpyna4 Re: Co zamiast trawy wokół żywopłotu? 05.05.10, 14:38

          Po pierwsze zwróć uwagę na nasłonecznienie.

          Po drugie sprecyzuj, czy te okrywowe rośliny mają być zimozielone.

          A po trzecie bluszcz potrafi piąć się w górę, jeżeli zechce, a
          określenie "irga" jest nieprecyzyjne. Oznacza bowiem cały rodzaj,
          a nie konkretny gatunek i obejmuje również tak wysokie krzewy, jak
          dorastająca do 4 m irga ostrolistna, czy irga błyszcząca. Poza tym
          niektóre gatunki irgi są zimozielone, a inne nie.
          • sadzucha Re: Co zamiast trawy wokół żywopłotu? 05.05.10, 16:04
            Żywopłot jest od północy - teraz panuje tam lekki cień /półcień, ale jak podrośnie ligustr, to już choćby ten pas (szer. ok 65 cm) między nim a ogrodzeniem będzie praktycznie cały czas zacieniony... btw, ziemia raczej gliniasta, lekko kwaśna.

            Pisząc o irdze mam na myśli jakąś zimozieloną płożącą (którąś Dammera albo Streib's Findling)...

            Ale interesują mnie też inne opcje roślinne, najchętniej zimozielone, które mogłyby się w takim miejscu sprawdzić i nie dać zadeptać - bo te kilka razy w roku żywopłot trzeba będzie ciąć więc muszą przetrwać taką operację. Dlatego lepiej też, żeby specjalnie nic ładnie nie kwitło, bo mam opór przed chodzeniem po kwiatkach - wyeliminowałam przez to barwinka;)
            • horpyna4 Re: Co zamiast trawy wokół żywopłotu? 05.05.10, 18:06

              Zimozielone płożące irgi lepiej wyglądają na stanowisku słonecznym,
              wtedy rzeczywiście się płożą, a nie wznoszą.

              Może lepiej będzie posadzić tam skalnicę cienistą. To niska
              zimozielona bylina okrywowa, bardzo ładnie zadarniająca. Kwiatki ma
              delikatne, w gronach na cienkich łodyżkach, ale po przekwitnieniu
              łodyżki można przyciąć i jest znów zielony dywan.

              Zamiast bluszczu lepiej posadzić kopytnik pospolity. Przynajmniej
              się nie wspina, a na ziemi wygląda równie dekoracyjnie.

              Zimozielona jest też kotula nowozelandzka. Chociaż zaleca się
              sadzenie jej w miejscach słonecznych, może rosnąć również w
              półcieniu. Jest najbardziej odporna na deptanie ze znanych mi bylin.

              Barwinek też może być. Najlepiej wiosną krótko go przyciąć i zaraz
              potem przeprowadzić pierwsze cięcie żywopłotu. Przycięcie barwinka
              pobudza wypuszczanie pędów kwiatowych; kwiaty zdążą przekwitnąć,
              zanim będzie następne cięcie ligustru. I taki strzyżony co roku na
              wiosnę barwinek wygląda lepiej od niestrzyżonego.

              • sadzucha Re: Co zamiast trawy wokół żywopłotu? 07.05.10, 13:52
                Dzięki horpyna4, poczytam sobie o tych bylinkach.

                A jak w praktyce wygląda takie cięcie barwinka (czym go ciachać?) - nie wiedziałam, że tak można..
                • horpyna4 Re: Co zamiast trawy wokół żywopłotu? 07.05.10, 14:06

                  Można go ciąć nożycami do trawy na wiosnę i nie żałować tych liści,
                  które przezimowały. Bezpośrednio po cięciu nie wygląda zbyt pięknie,
                  bo widać przeświecjącą gołą ziemię. Ale bardzo szybko ruszają wtedy
                  nowe pędy i pojawia się sporo kwiatów. I wkrótce całość jest dużo
                  bardziej gęsta, niż przed cięciem.

                  Stary barwinek stanowi plątaninę długich pędów, które gdzieniegdzie
                  czepiają się korzonkami gruntu. Miejscami łysieją, a i kwitnienie
                  jest słabsze. No i nie da się z niego niczego wygrabiać, bo grabie
                  wyrywają te pędy.
                  Barwinek strzyżony co roku na wiosnę ma pędy mocno zagęszczone, ale
                  niezbyt długie i nie poprzyczepiane do gruntu w kilku miejscach
                  każdy. Można więc z niego delikatnie wygrabiać śmieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja