Dodaj do ulubionych

Potrzebna grupa wsparcia

01.05.10, 21:38
Cześć
Poczytuję was sobie od 2 lat :D, ale jakoś nie miałam okazji napisać. Zastanawiam się, czy jest tu ktoś kto też walczy z dziczą :/. Mam 300 m kw, czegoś, co chciałabym aby przypominało działkę, na daremno... Już z doświadczenia wiem, że jak skończę ją przekopywać chwasty zaczną od początku odrastać, i tak w kółko, latam z łopatą, wszyscy mają piękne działki, a ja dzikie chaszcze, już nie mam siły, jak to robicie, że wam chwasty nie rosną, skąd bierzecie siły na pielenie i pomysły na zagospodarowanie terenu? W tym roku zaplanowałam połowę chaszczy zagospodarować trawnikiem, ale pewnie nawet trawnik mi się nie uda eh...
Obserwuj wątek
        • leloop Re: Potrzebna grupa wsparcia 01.05.10, 23:38
          temat powraca jak bumerang, był przerabiany kilkakrotnie w tym roku, przejrzyj
          dokładnie spis postów z tej wiosny, na pewno coś znajdziesz
          np. to
          forum.gazeta.pl/forum/w,51422,109322714,109322714,przywracanie_dzialki_do_porzadku_1.html
          a jak będziesz miała dodatkowe pytania to wal śmiało.
          300 metrów to naprawdę nie jest duzo, 10x30m albo 15x20, plug to naprawdę zbędny
          wydatek. zacznij od planu, co chciałabyś mieć, jakie są warunki (gleba, słońce w
          ciągu dnia), poszukaj w necie fotek albo w pisemkach i do roboty. najpierw
          żmudnej i ciężkiej ale po czasie będą to już tylko prace pielęgnacyjne. ważna
          jest systematyczność, ogród jest w ciągłym ruchu, rośnie, zmienia się, trzeba za
          nim nadążyć.
          • bei Re: Potrzebna grupa wsparcia 02.05.10, 00:11
            Plan...przynajmniej na mały kawałek- i tam realizuj się:), a na
            powierzchnię, co będzie czekac na kolejne pomysły położ włokninę,
            przyszpil drutem, przyciśnij kamieniami- i w taki sposob pozbędziesz
            się chwastów, poźniej zdejmujesz kawałek włokniny,(przekładasz na
            inny w kolejce fragment ogrodu) przekopujesz to, co było przykryte,
            dosmaczasz podłoze do rosliny, która tam zamieszka, sadzisz...i tak
            kawałek po kawałku w dwa-3 lata opanujesz powierzchnię:)
            To ja trzymam kciuki za Twój sukces ogrodniczy:)!
          • nikorason Re: Potrzebna grupa wsparcia 02.05.10, 18:10
            Kupiłam kilka książek tematycznych, marzy mi się ogródek z ziołami, w tamtym
            roku urosły mi: kolendra, tymianek, cząber i mięta. Z tą ostatnią pojechałam,
            mam zagon mięty będę karczować...
            W książkach wszystko takie ładne eh...
            No z systematycznością u mnie krucho, strasznie mało mam wolnego czasu, na
            szczęście mam wakacje :D, ale wtedy to już chyba za późno, żeby coś działać w
            ogrodzie.
    • latajacamysz Re: Potrzebna grupa wsparcia 02.05.10, 00:35
      Dobry projekt to podstawa! Mogę pomóc, zajmuję się projektowaniem ogrodów.
      Do tego proponuję poszukać siły fizycznej najemnej lub zaprzyjaźnionej :)
      Ja wspomagałam się : wściekłą na męża sąsiadką (super przekopała sporo rabatek!)
      oraz sąsiadem (innym!) który odpracowywał opiekę nad dziećmi, za zgodą i wiedzą
      żony ;)

      --
      swiatlatajacejmyszy.blogspot.com
      • lellapolella Re: Potrzebna grupa wsparcia 02.05.10, 16:32
        Nikorason, nie bierz się od razu za całość, bo dzicz Cię pokona. Powiem Ci tak,
        ja już walczę całe lata a nadal mam więcej nieużytków niż użytków, chociaż
        całość nie jest wcale duża. Jakbym miała możliwość wjechania (wynajętym, po co
        kupować?)pługiem, to bym wjechała ale się nie da, bo mokro i pojazdy grzęzną a
        na konia ponoć za ciężko na podmokłej glebie(trojką może?:)Na łąkę wdzieram się
        od dawna i ciągle łąka górą. Teraz ją biorę cichcem, może się nie
        skapnie;-)Wybierz jakiś kawałek, najlepiej taki, żeby go widzieć przez okno, do
        tego najmniej zdziczony i opanuj go. O reszcie powiedz sobie na razie, że
        to, jak określił Dar- renaturalia.
        Dasz radę.
        Bywa i tak, że nie ma się zamiłowania i doopa blada:(Często widzi się to na wsi:
        wiosną wszyscy kopią jak wściekli(i wściekli), bo wypada, a potem omijają
        zasiewy szerokim łukiem. Jesienią stwierdzają, że ziemia jest do bani i nic nie
        urosło. A w ogóle się nie opłaca, bo w markecie taniej...
        Dopóki nie spróbujesz, nie będziesz wiedziała, do której grupy się zaliczasz:)))
        BTW, czy jesteś z Małopolski? W moim stronach często nazywało się szpadel
        łopatą:)Polecam zamianę w/w na widły amerykańskie, niby nic, a różnica ogromna,
        bo chwasty wyciągasz w całości a nie siekając na gotowe do rozmnażania sadzonki:)
      • nikorason Re: Potrzebna grupa wsparcia 02.05.10, 18:18
        Z projektom mam problem, w tamtym roku posądziłam róże, w tym roku wygląda na
        to, że będą na środku grządek - masakra...
        Z czego najtaniej wyjdzie mi zrobić ścieżki? moje są porośnięte
        niezapominajkami, właściwie niezapominajki mi się rozsiały niczym chwast, już
        kilka wiader ich wywaliłam :(
        Mój mąż jest tanią siłą roboczą ;), ale na razie karczuje, bo wycięliśmy drzewa
        (w jednej części działki, bo wszędzie był cień) i teraz walczy z usuwaniem
        korzeni....
        Wszystko wygląda jak na poligonie, mam najbrzydszą działkę w okolicy ;(
        • leloop Re: Potrzebna grupa wsparcia 02.05.10, 20:18
          bron Boże nie kieruj się ładnymi zdjęciami w książkach czy kolorowych
          magazynach, nad nimi pracują tabuny ludzi a często, żeby było ładniej dosadza
          się rośliny do fotografii. na pewnym blogu autorka opisała jak przygotowywano
          ogród warzywny do filmu z Meryl Streep, codziennie wymieniano warzywa na nowe,
          przywiązywano modelowe pomidory a ogród w filmie było widać raptem 3 minuty :D
          piękne ogrody to ciężka, codzienna praca wielu osób, z doskoku trudno taki efekt
          uzyskać. jeżeli brak Ci czasu to opracuj plan minimum, tak żeby w każdy weekend
          móc posunąć prace naprzód. zaopatrz się w dobra kosiarkę spalinowa i jeżeli nie
          będziesz miała czasu na więcej to chociaż koś trawę.
    • nikorason Re: Potrzebna grupa wsparcia 02.05.10, 18:06
      Dzięki za wsparcie od razu raźniej. Z tym rozmiarem działki to dziwna sprawa w
      "papierach" mam 300 metrów, ale ona ma długość ok 30 a szerokość ok 20 metrów,
      czyli wychodzi 600 m (lol - dziś zmierzyłam, po roku jej posiadania).
      Z tą agro włókniną dobry pomysł, szczególnie, że mi rośnie głównie
      pokrzywa, wiem bo to mój drugi sezon na działce, na razie jest niewinna potem
      będzie katastrofa, nawet w rekawiczkach parzy...
      • bei pokrzywa 02.05.10, 20:05
        zajrzyj do linki o gnojówkach:)
        Mięta- "nastrojowy ogród"-uciekajaca panna mięta:)

        A widziałas miętę zółtą? i melisa żółtą, i bazylię cytrynową...i
        bazylię czerwoną- nazwy nie pamiętam:)-ale kolor tak:)
        Zioła- lepsze zioła jako "chwasty" niż chwasty te niejadalne:)

        Nie mów tak, ci, co działki nie mają pogrozili by Ci palcem, ze
        piszesz, ze masz najbrzydszą:):)
        Masz działkę, która będzie PIĘKNA:)- tylko daj i sobie i jej czas.
        To jak z powrotem do doskonałej figury po ciąży- jedne mają
        szczescie od natury- i zaraz myk wracają do dawnej fizys, inne
        powolutku, tak jak im przybywało przez 9 miesięcy- tak w doł z wagą
        przez czas jakiś muszą wage zgubic.
        Jedni mieli działki "ułożone" inni muszą sobie układac:)
        • se_nka0 Re: pokrzywa 02.05.10, 21:07
          Do fachowych porad dodam jeszcze swoje spostrzeżenia. NIE patrz na sąsiadów.Nie
          słuchaj co masz robić. Opracuj sobie swoja własną taktykę - pomalutku,w miarę
          czasu, chęci i środków rób tak, aby było to przyjemnością, a nie przymusem. Ja
          otrzymałam wskazówki gdzie i ile... ziemniaków mam posadzić na moim obrabianym
          ugorze ;)W jednym sezonie wszystkiego się nie zrobi. Przyjemnośc trzeba rozłożyć
          na wiele lat :)Ok 15 maja ( tak sądzę) będzie u mnie widać różnicę między
          wyglądem w pażdzierniku ub.r a obecnie. Reszta - pomalutku. Miłego działkowania.!
          --
          Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
                • se_nka0 Re: SENka czarodziejka:):) 02.05.10, 21:32
                  A efekty marne ;) Dopiero parę truskawek, cebulka i pietruszka rosną. No i
                  trawa, na którą wreszcie deszcz popadał.Na skończenie ,,podstawy,, daję sobie
                  jeszcze 2 tygodnie, a potem niech samo rośnie ;) :)
                  --
                  Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
                  • nikorason Re: SENka czarodziejka:):) 03.05.10, 09:56
                    :))))
                    No u mnie jest właśnie podobnie jak u ciebie na zdjęciu "przed", dziś wezmę
                    aparat na swoje chaszcze. Mam nadzieje, że mi poradzicie, bo wydaje mi się , że
                    moja dzika róża wymarzła :((((.
                    • yoma Re: SENka czarodziejka:):) 04.05.10, 10:35
                      Dzika róża wymarznąć nie miała prawa! :)
                      --
                      Jeśli człowiek wykonuje jakąś pracę, powinien ją robić bądź dlatego, że mu to
                      sprawia przyjemność, albo dlatego, że to potrafi, albo wreszcie dlatego, żeby
                      miał z czego żyć; ale pracowanie dla zasady i dlatego, że jest to cnotliwe,
                      znaczy wykonywać pracę, która nie jest zbyt wiele warta.
                • se_nka0 Re: pokrzywa 03.05.10, 09:48
                  Dziękuję. W imieniu swoim i męża ;)Wzięło chuopa, nawet nie myślałam - Cichutko Wam powiem, że poleciał szykować belki pod altanę. Następne poglądowe zdjęcie dopiero po pierwszym koszeniu, wtedy będzie widać zaplanowaną ,,podstawę,,.Może za 2 tygodnie ? W tej chwili -
                  kanna - w ziemi w piwnicy - podlewana - już się ,,rusza,, ;)
                  lawenda rośnie - szkoda mi ją uszczknąć ;)
                  wszelkie nasiona warzyw i kwiatów leżą i czekają - jeszcze parę dni
                  ukradzione(!) 2 gałązki irgi wsadzone ( ukorzeniacz)
                  4 pigwowce również, ale tylko 1 miał uczciwe korzenie - zobaczymy
                  1 krzaczek magii - na rozplenienie - od sąsiada z działki ;)
                  Najważniejsze, że jest gdzie wreszcie siać i sadzić. Rozumiecie to doskonale ;) :)
                  Nie wiem tylko dlaczego mnie, nie mającej jeszcze działkowego ,,przychówku,,, wybrano do zarządu??? Dziwy nad dziwami :):)
                  --
                  Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
                  • se_nka0 Re: pokrzywa 03.05.10, 09:51

                    Nikorason !

                    Te wszystkie wieści to celem podniesienia Ciebie na duchu ! I wsparcia !
                    Będziesz miała kiedyś najładniejszą działkę w okolicy!

                    --
                    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
                      • se_nka0 Re: pokrzywa 03.05.10, 10:01
                        Weż aparat i wrzuć fotki. O dziką różę bym się nie martwiła, one są - moim
                        zdaniem - odporne, poradzi sobie.Poobcinałam swego czasu wszystkie pędy, jeszcze
                        szybciej i ładniejsza wyrosła :) Daj jej czas a odbije.
                        --
                        Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
                        • lellapolella Re: pokrzywa 03.05.10, 15:28
                          se_nka gratulacje:)))
                          Nikorason, ta pokrzywa wszędzie to dobra wiadomość- ziemia jest zasobna!
                          Róża dzika raczej nie mogła wymarznąć:)
                          A dlaczego róże nie mogą być w środku? To twój ogród:)
                          Jeśli już masz słuchać sąsiadów, zobacz jak im rośnie...a potem rób swoje.
                          Opłaca się słuchać ale niekoniecznie naśladować.
                  • yoma Re: pokrzywa 04.05.10, 10:37
                    > Wzięło chuopa, nawet nie myślałam - Cichutko
                    > Wam powiem, że poleciał szykować belki pod altanę.

                    Hihi :)

                    Chłopów fajnie bierze, fakt :)
                    --
                    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
    • yoma Re: Potrzebna grupa wsparcia 04.05.10, 10:44
      Nikorason

      powiem tak: u mnie 2300 m i teraz, na szósty rok, zaczyna to przypominać nieco
      ogród i mogę powiedzieć, że podwaliny zostały położone, a i tak uważam, że
      szybko (wszystko tymi ręcami i tymi palcyma, bez projektantów i zawodowych
      ogrodników).

      Pierwszego roku w zasadzie tylko przerzedzałam chaszcze. Były bzy pod płotem, w
      ciemności, z milionem odrostów. Wycięłam co chudsze i słabsze, pozostałe kopa
      dostały i trzy lata temu zaczęły kwitnąć, pierwszy raz od wieków.

      Znalazłam róże i jaśminy w najdalszym zakątku, zrobiłam przecinkę, dostały
      światło, odwdzięczyły się. Co prawda nadal są w najdalszym zakątku, za
      starodrzewem sosnowym, ale nie szkodzi. Ławeczkę wygodną muszę tam wprowadzić i
      będzie świątynie dumania :)

      Chwasty są, co ma nie być. Nic tak nie zadarnia patelni jak jastrzębiec
      kosmaczek, nic tak nie dekoruje jak dziewanna :) Perz nie ma wstępu w same
      nasadzenia, dookoła niech rośnie, co mu będę żałować. Czarne równe grządki to
      nie dla mnie... :)

      Co do trawnika, wszystko zależy od tego, czy twoja działka się zgadza na
      trawnik. Mówię poważnie. Jeśli woli mechnik, to wie, co robi :)
      --
      Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
      młodszego.
    • nikorason wiesci z pola walki 05.05.10, 20:12
      Jeszcze raz dziękuje za wsparcie. 3-go maja paliłam gałęzie korzystając z tego, że lało i nikogo nie było na działkach :D. Zdjęć z powodu pogody nie zrobiłam, mam tylko z tamtego roku, bo na działce mam piękne kwiaty, które pięknie rosną wśród pokrzyw i mleczy.... i wszelkiego innego zielska niestety... Dostałam "randap" od mamy, na chwasty, ale to chyba raczej pozabija mi zwierzęta nadziałce, prawda? Mam różne żabki, ślimaki, kreta i chyba nornice, nie chce im zrobić krzywdy chemią , mi kopce nie przeszkadzają kreciki są słodkie. A do prac wracam w weekend w tygodniu za dużo mam pracy
      Przy okazji może ktoś rozpozna te białe kwiatki, co to jest?
      https://s365.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1350301&t=634086902886790225&id=123993145&vid=123993145


      róża dzika z tamtego roku
      https://s365.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1349237&t=634086902886790225&id=123993152&vid=123993152

      nagietki (plaga...)
      https://s365.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1347634&t=634086904706673405&id=123993174&vid=123993174

      róże
      https://s365.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1346089&t=634086904706673405&id=123993180&vid=123993180
      irysy
      https://s323.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1339745&t=634086905813424956&id=105411511&vid=105411511
      • se_nka0 Re: wiesci z pola walki 05.05.10, 20:37
        Piękna ta Twoja dzicz ;) Walka z pokrzywami i mleczami to walka z wiatrakami. Ja
        bym kosiła do minimum co się da, a co ładnego to pielęgnowała. I po kawałeczku
        porządkowała.Bez chemii.
        --
        Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
        • nikorason Re: wiesci z pola walki 05.05.10, 20:49
          Chyba też tak zrobię, ale eh żeby tak mieć 2 życia, czasu mam za mało na tę
          działkę. Pokrzywy rosną zastraszająco szybko i muszę jeszcze miętę przenieść w
          inną część ogrodu, tylko nie wiem czy to nie jest na to za późno (mieszkam na
          północy) i u nas jest bardzo zimno, średnio 3 tyg. wszystko później rośnie niż
          w reszcie kraju... (tak się pocieszam, bo jeszcze prawie nic nie posadziłam :(.
          • se_nka0 Re: wiesci z pola walki 05.05.10, 20:54
            U nas też zimno, mokro i póżno wszystko jest robione.Jutro znów ma padać, muszę
            czekać na suchy dzień, bo połowa dopiero wsiana.Nawet zasiana trawa jakoś marnie
            rośnie.Chyba jej za zimno i za mokro ;)
            --
            Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
      • leloop Re: wiesci z pola walki 05.05.10, 21:24
        Rondup faktycznie robi krzywdę nie tylko roślinom, cierpią również zwierzątka te
        na i te pod powierzchnia ziemi (takie dżdżownice np. )
        takie piękne kwiaty to już polowa sukcesu, nie jest tak źle :).
            • bakali Re: wiesci z pola walki 06.05.10, 09:04
              Ale fajny watek, dopiero tu weszłam :)
              nikorason, niczym się nie martw, posiedź trochę z nami na forum, a od razu
              zapalisz się do dłubania w ziemi i niedługo będziesz miała świetny ogród :) te
              białe kwiaty wyglądają mi na dzwonek brzoskwiniolistny, bardzo ładna roślina,
              ale dzwonki potrafią się rozrastać i wyłazić z ziemi w niespodziewanych
              miejscach. Zgadzam się też z tym co pisały dziewczyny o mięcie: spróbuj ją
              opanować w jednym miejscu, bo nie pozbędziesz się jej potem przez lata, rozłazi
              się tak samo pod ziemią jak dzwonki.
              Powodzenia i oczywiście prosimy o raporty z pola walki wraz ze zdjęciami.
                    • bakali Re: wiesci z pola walki 06.05.10, 15:38
                      Jeszcze jedno: zwierzatka jak żabki i jeże są pozyteczne, ale na slimaki, krety
                      i nornice możesz niedługo zmienić pogląd. Nie radzę używać roundupu, jesli masz
                      świeżą energię i zapał, lepiej naturalnie powalczyć z niechcianym zielskiem, po
                      prostu je wykopać, wyrzucić, przesadzić, przekopać. Pracy masa, ale jeśli masz
                      jakiegoś silnego mężczyznę do pomocy, będzie mógł się wykazać z łopatą ;) Ja na
                      Twoim miejscu bym to jakoś uporządkowała, przesadziła w konkretne miejsce te
                      nagietki i dzwonki, róże poprzycinała, usunęła niechciane zielsko i cieszyła się
                      kawałkiem własnego ogródka.
                    • yoma Re: wiesci z pola walki 06.05.10, 15:48
                      I kliknąć w okno przeglądarki i enter. Ale piękne irysy, prawie takie jak moje ;)
                      --
                      W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać
                      kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i
                      wszędzie dookoła brzydko pachnie.
                • leloop Re: wiesci z pola walki 06.05.10, 15:51
                  a wczoraj były zdjęcia, bez linek :/
                  prawy przycisk myszy to prawdziwa skarbnica, używam go chyba częściej niż
                  lewego, np. czy Wy myślicie, że ja mam klawiaturę z polską czcionką ? ależ skąd,
                  załatwia mi to wlasnie prawy przycisk :)
                  i mówi Wam to kompletny, komputerowy matoł ;)
                  • izka2609 Re: wiesci z pola walki 07.05.10, 10:49
                    znam ten ból bardzo dobrze.U mnie przez ostatnich kilka lat wszytko rosło jak
                    chciało bo nikt tu nie mieszkał a poniewaz my sie przeprowadzilismy w środku
                    zimy,do tego był wywalany gruz,stare deski,kafle z rozbieranych pieców,które
                    potem będą wykorzystane)i inne rzeczy które jeszcze nie zostały wywiezione mam
                    najbardziej zaniedbany ogród w okolicy.Ale sie nie załamuję.Do tego połowę
                    ogrodu porasta mi podagrycznik z którym walczę widłami amerykańskimi wywalając
                    całe kłącza bo jak kosimy to rozrasta sie jeszcze szybciej.Tak walczyłam żę
                    teraz leże z temperaturą.Jest jeszcze sterta gałęzi z poprzycinanych drzew,które
                    trzeba porąbac a chrust do ogniska.Tez mnie męczy ten bałagan ale powolutku
                    powolutku jakoś dojdziemy ze wszystkim do ładu i zacznie byc cos widać.Posiałam
                    trawnik dopiero częściowo bo jest zaplanowany na większym obszarze i bardzo
                    ładnie przez te deszcze zaczyna mi wschodzić.Więc nie załamuj sie tylko myśl,że
                    kiedys będzie ładnie.Ja tak sobie mówię bo inaczej bym z ogrodu przez całą dobę
                    nnie wyszła tylko pracowała i pracowała żeby miec jak inni.
                    • tu_lucy Re: wiesci z pola walki 13.05.10, 10:51
                      to i ja się dołączam
                      po prawie 6 latach od przeprowadzki ogródek zaczyna jakoś wyglądać
                      w długi weekend pozbyłam się najgorszej pozostałości po budowie - wielkiej góry
                      ziemi - rozplantowaliśmy za pomocą wynajętej siły roboczej po większej części
                      działki, trawa zasiana powoli już wschodzi - już widać ten zielony cień na ziemi

                      z częścią kwiatowo - ozdobną walczę wolniej, najbardziej mi zależało na ogrodzie
                      warzywnym...

                      najgorzej mają się truskawki, bo zachwaszczone, a nie chce mi się z nimi
                      walczyć, bo przenoszę je w inne miejsce - tylko czekam na wąsy - i od razu będę
                      sadzić - ale mądrzejsza o doświadczenie - przygotowałam już grządkę z
                      agrowłókniną, żeby mi do lipca chwastami nie porosło

                      no i przestałam się przejmować gadaniem, co ma być najpierw, co jest ładniejsze,
                      co trzeba zostawić... tzn część zostawię, bo to babci kwiatki i jej nie będę
                      bruździć, ale to mały kawałek...

                      jak się naumiem wstawiać zdjęcia to pokażę po trochu
                      • se_nka0 Re: wiesci z pola walki 13.05.10, 10:57
                        Nic to, że zarosło, nic to, że trzeba się napracować - co tam, narobić jak dziki
                        osioł - jakże cudnie się czyta takie posty !!! Trzymam kciuki dziewczyny -
                        będzie pięknie. Tu-lucy masz rację, pomalutku bo dla siebie !
                        --
                        Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
                        • tu_lucy Re: wiesci z pola walki 14.05.10, 10:36
                          yoma napisała:

                          > Pokaż koniecznie :)
                          >
                          > Instrukcja wstawiania powinna być gdzieś w nagłówku.

                          no to może się uda
                          znalazłam kilka jeszcze zimowych, bo reszta w domu na płycie
                          plan ogródka to co zrobione to jest jasnozielone i kolorowe (=niby kwiatki),
                          zaznaczyłam drzewka, krzewy... to brązowe to góra ziemi, szare to grządki (te na
                          górze zostaną, te na dole zamienią się w mini-sad mam nadzieję, że już tego lata)
                          https://images47.fotosik.pl/294/0ff186392678d1fa.jpg
                          góra ziemi pod śniegiem i stare drzewa (grusza klapsa, 2 morele i śliwka
                          robaczywka)hmmm na podglądzie to drzewo od razu przy lewej krawędzi to jest
                          wierzba "do skasowania", bo za wielka rośnie i wszystko zacienia i zaśmieca
                          https://images49.fotosik.pl/294/0093bde719ff0274med.jpg
                          góra ziemi od innej strony i dwa szkudniki - palet już nie ma, są w trakcie
                          przerabiania na kompostownik
                          https://images48.fotosik.pl/294/d20b5fb461226b2amed.jpg
                          a kompostownik będzie na lewo od tunelu, który dał się naprawić, a już nad nim
                          płakałam, bo pierwszy rok stał (m chciał zdejmować folię, a ja stwierdziłam, że
                          po co...)
                          https://images45.fotosik.pl/294/bdbbc0c49273e831med.jpg

                          zawaliłam
                          • tu_lucy Re: wiesci z pola walki 14.05.10, 10:42
                            a jeszcze jedno dodam, to śnieżne pole to właśnie grządki warzywne, granica działki to nasz żywopłot, po drugiej stronie sąsiedzi - ciotka mojego m.
                            takie dwa ledwo widoczne białe słupki to znaczniki grządek, w pasie między grządkami a żywopłotem utykam teraz trochę krzewów ozdobnych, agrest, aronię, gruszę (planuję, nie wiem jaką, szukam, ale to na jesieni)
                            https://images43.fotosik.pl/294/f29eac32e7d05f43med.jpg
                            • nikorason Ja poległam... 14.05.10, 19:50
                              Fajne zdjęcia.. :)
                              Ja dziś na działce dostałam depresji i już o mało co się nie popłakałam, nie mam
                              pojęcia co zrobić z tymi chaszczami, przekopię to przecież na nowo to wyrośnie,
                              tak będę przekopywać całe życie, masakra jakaś....
                              W dodatku mam nagietko-szpinak, rośnie to razem, nie mam serca pielić kwiatów...
                              :(((, pieńki po "samowysiewnych" wiśniach wyglądają koszmarnie, w dodatku mam
                              plagę mleczy i róża dzika mi jednak zmarzła skoro jeszcze nie puściła liści...
                              • yoma Re: Ja poległam... 14.05.10, 20:49
                                Nikorason

                                przeczytaj sobie mój post, ten duży, o uprawianiu od sześciu lat i czuj duch,
                                nagietki szpinaku nie zatrują, a mlecze są przecież śliczne, coś ci kwitnie, a i
                                na sałatkę możesz zużyć. Albo na wino. Kop sukcesywnie tam, gdzie będziesz coś
                                wsadzać, a reszta niech będzie na razie dziką łąką, trzymaj się :)
                                --
                                Pracowanie dla zasady i dlatego, że jest to cnotliwe, znaczy wykonywać pracę,
                                która nie jest zbyt wiele warta.
                              • tu_lucy Re: Ja poległam... 15.05.10, 10:11
                                Nikorason, po kawałku... inaczej nie dasz rady... ja sobie podzieliłam ogród na
                                kwatery docelowe, na jeden sezon dawałam sobie cel przerobienia jednego kawałka
                                i tyle, pozostałe były tylko koszone przez męża

                                za rok nowy kawałek i ewent. poprawki we wcześniej zrobionych -
                                poprawki zawsze będą, bo albo mi coś padło, albo za bardzo rozrosło, albo
                                zmieniłam sobie wizję, albo coś dostałam...

                                mnie wychodzą cały czas wiśnie samosiejki, m je kosił i mocno się w korzeniach
                                rozrosły - teraz wyłażą np w środku marchewki
                                też mam stare pniaki do wyciągnięcia - po orzechu, wiśni, śliwie, wierzbie

                                mleczy też pełno - ale m skosił trawę i już lepiej
                                no i o ile nie lubię chemii, to na mlecze jest świetny oprysk... działa tylko na
                                nie i na babkę... ale i tak dalej wolę je wykopywać (oddajemy sąsiadce dla kur)

                                a w ogóle w tym roku do kopania i plantowania ziemi wzięłam najemną siłę
                                roboczą, zapłaciłam i tyle... stwierdziłam, że mój kręgosłup ważniejszy
                                może masz w rodzinie albo u znajomych jakiegoś młodziana w sile wieku, który by
                                Ci przyszedł przekopać??
                                • yoma Re: Ja poległam... 15.05.10, 20:16
                                  A co do nagietków jeszcze, to one coś robią pożytecznego. Chrząszcze chyba
                                  odstraszają.
                                  --
                                  Pracowanie dla zasady i dlatego, że jest to cnotliwe, znaczy wykonywać pracę,
                                  która nie jest zbyt wiele warta.
                                  • nikorason Re: Ja poległam... 15.05.10, 23:39
                                    Yoma, tu_lucy, lellapolella dziękuję za wsparcie co prawda dziś nie byłam na
                                    swojej działce bo za zimno i leje, ale jakoś mi lżej, muszę kupić kosiarkę.. Czy
                                    może lepiej jakąś kosę spalinową, coś takiego..
                                    • leloop Re: Ja poległam... 16.05.10, 00:28
                                      tak wlasnie zrób, kosiarka koniecznie, spalinowa z mulchingiem (to co skosi,
                                      rozdrabnia i rozrzuca wokół), mlecze sukcesywnie wykopuj (ja tez miałam ogród
                                      cały w mleczach ;) ). wydziel sobie kawałek nad którym będziesz pracowała w tym
                                      roku (jeżeli chcesz mieć warzywnik, polecam
                                      takie
                                      grządki
                                      , chwasty maja trudniejszy dostęp), resztę koś. jeżeli róża zmarzła
                                      to powinna mieć suche gałązki (złam i sprawdź), zetnij a mam wrażenie, ze odbije
                                      z korzeni, róże tak łatwo się nie poddają ;).
                                      i przede wszystkim się nie załamuj, nie od razu Kraków i takie tam ...
                                      zdawaj relacje a my będziemy podtrzymywać Ciebie na duchu :)
                                      • krista57 wciąż dzielnie walcze.... 16.05.10, 11:14
                                        Moja działka jest ogromna do odchwaszczania na dwie ręce
                                        ale nie załamuję się.W pierwszym roku / ma 3 lata/ na większości została zasiana
                                        trawa...no i zaczęło się bo oprócz trawy powyłaziły chwasty.Te 1000m2 przeszłam
                                        na kucaka,na siedząco,na półleżąco wydłubując chwasty trzykrotnie.Niestety
                                        mlecze,osty,podagrycznik,koniczyna
                                        i inne pokonały mnie.Już nie walczę.Trawnik jest koszony kosiarką spalinową z
                                        napędem.
                                        Teraz stwierdzam,że za mało zostawiłam miejsca na kwiatowe rabaty.Ciągle mi mało
                                        i mało nasadzeń.Zdejmuję więc darń i poszerzam.
                                        To miała być działka rekreacyjna hihi.Uwielbiam wracać do domu nie do końca
                                        wyprostowana z brudnymi pazurami.
                                        Patrzenie na feerie kolorów i kwitnące kwiaty zastępuje zmęczenie.Może kolory i
                                        rosliny nie są idealnie dobrane...ale to wszystko moje.
                                        http://i41.tinypic.com/ndk3v9.jpg
                                      • se_nka0 Re: Ja poległam... 16.05.10, 11:55
                                        Nikorason, u nas kosiarka spalinowa spisała się nadzwyczajnie.Skoro dała radę
                                        trawie po pas, da radę i świeżo sianej. Dziś zaczęła się ulewa, pewnie do wtorku
                                        potrwa. W pierwszy ciepły dzień wchodzimy z kosiarką.Jeśli nie będzie za
                                        mokro.Koś co się da a kawałkami sobie dla relaksu (!?)uprawiaj.:)
                                        --
                                        Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
                                        • tu_lucy Re: Ja poległam... 16.05.10, 12:11
                                          u mnie teraz na świeżo zasianych kawałkach trawnika wyłazi moja "ulubiona
                                          roślinka" - mlecze ...
                                          poczekam aż trawa będzie większa i zacznę wydłubywać

                                          a na tych kawałkach co były siane 3 lata temu wylazł taki mech że niech go... -
                                          wygrabiałam (BTW muszę kupić nowe dobre grabie, tylko ino nie wim, jakie) i jest
                                          ciut lepiej, podobno dobrze jest dolomitem posypać, cokolwiek by to było,
                                          popytam w ogrodniku czy mają

                                          z jednym tylko nie mam pojęcia kompletnie jak walczyć - z powojem polnym... ma
                                          tak długie korzenie, że nie idzie ich wykopać, a jak trochę odpuszczę albo nie
                                          zauważę to jest w stanie zarosnąć całą 3 metrową jabłoń
                                          • se_nka0 Re: Ja poległam... 16.05.10, 12:14
                                            Taaa, mlecze są kochane :) Jednego wczoraj wyciągnęłam, miał tylko koniuszek
                                            korzenia w ziemi, resztę na wierzchu.Liście zaś, wesolutko zieleniły się pod
                                            ziemną. Zmyślna bestia :)
                                            --
                                            Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
                                          • andziaos Re: Ja poległam... 16.05.10, 12:18
                                            ech, a ja powalczyłabym dzisiaj z zielskiem ale wpadam po kostki w
                                            błoto w ogródku a na działkę to już w ogóle bez kaloszy się nie da
                                            wejść:/ jeszcze trochę i wszystko zgnije ....
    • nikorason Taki pomysł: 16.05.10, 13:39
      :) Mam taki pomysł na leśny zakątek posadziłabym tam iglaki, borówki, wrzos,
      różaneczniki, hortensje, konwalie i paprotki ( nie mam w sumie tylko wrzosu i
      różaneczników), i mam takie pytanie: Otóż posiadam coś co kiedyś było oczkiem
      wodnym ( jest to pod leszczyną taką czerwono-listną) w tym miejscu właśnie
      posadziłam borówki, hortensje i paprotki jakiś iglak itp, ziemia jest kwaśna
      naturalnie i zapewne od nawozów , wszystko wygląda oczywiście strasznie...
      Pseudo-oczko jest jakby basenikiem , myślicie że mogę tam posadzić mięte?
      Wyniosłabym ją ze starego miejsca bo rozrasta się okropnie i wsadziła do tego
      pseudo-oczka wodnego, korzenie by się tak nie rozłaziły po ogrodzie.
      I jeszcze jedno pytanie muszę stamtąd wynieść dzika różę kiedy to najlepiej
      zrobić teraz czy jesienią ( kilka pędów odbiło, ale nie wygląda ona za dobrze...)
      I kiedy kupić wrzos, pani w sklepie powiedziała mi, że najlepiej jesienią, boje
      się ze to za późno u nas jest najwyższa strefa przymarzania tzw biegun zimna,
      czyli można się spodziewać -30 zimą...
      • yoma Re: Taki pomysł: 16.05.10, 13:52
        U mnie też bywa -30, a i lokalny biegun zimna mam.

        Z tego, jak opisujesz to byłe oczko, to tam cień. Mięta woli słońce. Może, żeby
        ci się tak nie rozłaziła, wsadź ją w jakie stare wiadro, wiadro oczywiście zakop?

        Różę bym na razie zostawiła, skoro taka biedna, niech się najpierw trochę wzmocni.

        > wszystko wygląda oczywiście strasznie...
        Eeee tam.

        Co do wrzosu, nie wiem, bo nie mam, wiem tylko, że on też cienia nie lubi. I w
        lesie lubi jasne polany. Poza tym tam, gdzie są wrzosy, nie ma grzybów :)
        --
        Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
        młodszego.
          • nikorason Re: Taki pomysł: 16.05.10, 14:01
            Super pomysł z tą czeremchą bardzo lubię jest śliczna i ładnie pachnie.
            Zapomniałam dodać, że rosną tam jeszcze u mnie maliny, nie wiem tylko gdzie ja
            kupię czeremchę :) no rosną tam irysy, z resztą irysy i stokrotki rosną
            wszędzie mam ok 60 irysów na działce, ktoś się kiedyś wściekł ;)
            • yoma Re: Taki pomysł: 16.05.10, 15:05
              Irysy daj na słońce, w cieniu przeżyją, ale nie pokwitną. Nie przejmuj się, ja
              też podziadkowe irysy z najmniej prawdopodobnych miejsc wydłubywałam. Stokrotki
              niech sobie będą wszędzie, taka ich uroda.

              Co do czeremchy, u nas rosną dziko dwie, pospolita i amerykańska. Różnią się
              terminem kwitnienia, jedna przekwita, druga zaczyna. Rozejrzyj się po okolicy,
              może da się gdzieś z miedzy wydłubać?

              Sadzonki od siebie ci nie proponuję, bo wieki miną, zanim to urośnie. Chyba że
              znajdę gdzie samosiejkę przyzwoitej wielkości.
              --
              W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać
              kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i
              wszędzie dookoła brzydko pachnie.
        • nikorason Re: Taki pomysł: 16.05.10, 13:56
          Uśmiechnęłam się gdy przeczytałam "wiadro" ja mam zagon mięty :D, mogę normalnie
          rozpocząć sprzedaż dla Herbapolu ;). Czyli mięta zostaje na swoim miejscu. A
          problem oczka zostaje, jest to koło z betonu o średnicy ok 2m. i głębokości om
          50 cm, co radzisz mi tam posadzić? Na razie są tam dzikie chwasty. Może tam
          konwalie przenieść, też się potrafią rozrastać dziko.
          • horpyna4 Re: Taki pomysł: 16.05.10, 14:02

            Posadź może byliny, które lubią wilgotne stanowiska. Bo rozumiem, że
            po deszczach jest tam mokro.

            Ja bym walnęła kosaciec żółty (liście ma jak tatarak), krwawnicę
            pospolitą, może jakąś tojeść, kaczeńce i niezapominajki.
              • yoma Re: Taki pomysł: 16.05.10, 15:07
                Guglnij sobie "rośliny cień gleba wilgotna", mnie to nigdy nie interesowało :)
                ale wiem, że jest takich multum. I pocieszaj się, że suchy cień jest znacznie
                gorszy do zagospodarowania:)
                --
                W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać
                kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i
                wszędzie dookoła brzydko pachnie.
              • horpyna4 Re: Taki pomysł: 16.05.10, 15:41

                Za to krwawnica jest za darmo, bo rośnie na łąkach i można sobie
                wykopać. Nie sprawdzi się, to trudno.

                Tojeść też lubi trochę słońca (zarówno gatunki wysokie, jak i niska
                rozesłana). Ale najlepiej sprawdzić - podobnie jak w przypadku
                krwawnicy rozejrzeć się po okolicznych rowach i łąkach...
          • yoma Re: Taki pomysł: 16.05.10, 15:02
            Wiadro po to, żeby miętę ograniczyć, korzenie blachy ocynkowanej nie przebiją :)

            Konwalie no pewnie, do leśnego zakątka pasują i podobno mokro lubią. Dużo więcej
            ci nie poradzę, bo u mnie sucho...
            --
            Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
      • bei Re: Taki pomysł: 16.05.10, 17:02
        Wrzosy- kupowałam zawsze ejsienią- bo wówczas bardzo zwracały na
        siebie uwage:)- najwcz\esniej sadziłam w sierpniu, najwiecej we
        wrześniu.
        Wrzosy lubią słoneczko, przepuszczalnie i kwaśnawo.
        Jeszcze mi żadne nie zmarzł- a zimy u nas zaskakujace:(
        Ściółkuję korą.
        Myślę, ze na wilgociowe warunki Twojego ogrodu- to koniecznie
        wrzośce- rozrastają się w wielkie plamy, lubią też półcien. Zajrzyj
        do mojej galerii- moja rabatka, którą nazwałam "wrzosowiskiem" o
        kazdej porze roku przyciąga wzrok.
    • st.kr Re: Potrzebna grupa wsparcia 18.06.10, 22:52
      Powiem Ci jak ja to robiłam . Weszłam na działkę nie uprawianą przez
      kilka lat. Rosły na niej same chwasty /perz, podagrycznik, podbiał ,
      różne trawy , rdest , łopiany itp/ a ponadto dzikie maliny , śliwki
      dzika porzeczka i inne krzaki. Mąż powycinał dziczyznę a ja kopałam
      w miarę możliwości i wybierałam chwasty . Na skopanym kawałku siałam
      na bieżąco peluszkę, bo ta daje dużo zielonej masy i nie pozwala
      rosnąć chwastom. Z chwastów i perzu usypaliśmy metrową groblę przez
      3/4 działki. Po skopaniu peluszki, na jesień, miałam czystą działkę
      i moglam zrobić nasadzenia i rozplanować co będę siać wiosną .
      Nasadzenia przyjęły się więc wiosną działka była zielona i w miarę
      ukwiecona . Sąsiedzi pytali , kiedy to wszystko urosło i uznali , że
      mam dobrą rękę do roślin. A potem to już poszło jak z płatka i rosło
      jak na drożdżach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka