irenazu
03.05.10, 15:29
Wysiewając pomidorki planowałam po 5-6 szt.jednego rodzaju coby zwiększyć
zbiory na wypadek jakiejś zarazy(w ub.roku tylko cherry i koktajlowe
urodziły)sypnęłam po kilkanaście ziarenek do ziemi z 6 odmian.Liczyłam,że nie
wszystkie wzejdą.No i mam "pecha".Tylko bawole serce spisał się
odpowiednio-mam 7 roślinek.Inne powschodziły prawie że w komplecie i teraz mam
50 sadzonek różnych odmian pojedynczo popikowanych i jeszcze 20 w doniczkach
po kilka a w ogrodzie miejsca na jakieś 20-25 no i kilkanaście w donicach na
tarasie i gdzie się da wcisnąć.A jeszcze jeden pojemniczek z wysianymi dopiero
wschodzi.Żal mi każdej siewki i tak utykam je w tych toaletowych tutkach i
zastanawiam się czy to tylko ja taka jestem,że mi żal,czy i Wy tak macie?No
pewnie że trochę rozdam znajomkom.A może ktoś z Płocka też by chciał?