Akebia - rośnie w oczach i kwitnie:))

10.05.10, 15:33
Wątek nowy, na poprzedni zarchiwizowany nie można odpowiedzieć.

Trzy tygodnie temu kupiłam na Allegro akebię pięciolistną. Przyjechały dwie
sadzonki, jedna większa z trzema gałązkami, druga z jedną. Gałązki miał po
około pół metra długości.
Wsadziłam wzdłuż ogrodzenia jako żywopłot. I nie mogę oczom uwierzyć, rosną
jak oszalałe. Przez te dwa tygodnie od wsadzenia mają po około pół metra
przyrostu u tej z trzema gałązkami (kolejne gałązki wyrastają z boku) do ok.
20cm u drugiej. I ta druga, mniejsza, zaczęła kwitnąć. Póki co pączki są
zamknięte i nie wyczuwam owej legendarnej woni.

To tak a'propos pytań, ile przyrastają rocznie, jak z kwitnieniem:)

Zdjęć do galerii wrzucać nie umiem. Musicie uwierzyć na słowo:)))
    • bei Re: Akebia - rośnie w oczach i kwitnie:)) 10.05.10, 20:59
      :) Po takiej reklamie, nic tylko akebię zanabyć:)
      • margot50 Re: Akebia - rośnie w oczach i kwitnie:)) 10.05.10, 23:15
        Zanabyć, zanabyć zwłaszcza, że moja ubiegłoroczna się rozsiała i mam
        dwa dziecka :) Czy to możliwe? Wie coś, ktoś?pozdr.
        • yoma Re: Akebia - rośnie w oczach i kwitnie:)) 11.05.10, 10:33
          Rozsiała jak rozsiała, raczej dołem rozlazła :) Rozłazi się, owszem.

          Moim chyba długa zima zaszkodziła, ale dzielnie walczą.
      • pitahaya1 Re: Akebia - rośnie w oczach i kwitnie:)) 10.05.10, 23:36
        Żadna roślina nie przyrastała w takim tempie, stąd moja radość.
        Nie umiem wrzucać zdjęć:(
        Grono kwiatów (szumnie powiedziane) jest tuż przy ziemi. Jakos tak dziwnie ale
        jest:)
      • pitahaya1 Aha, żeby nie było:) 10.05.10, 23:38
        Ja tymi roślinami nie handluję:))
        Po tych deszczach wszystko rośnie. Trawa przez tydzień zdążyła się położyć. Róże
        jakoś marnie rosną ale musiałam je przyciąć tuż przy ziemi.
        Za to klon palmowy Garnet rośnie aż miło.
        • pinkink3 to niebezpieczna roslina 11.05.10, 05:33
          Uwaga z ta akebia.
          Jest bardzo inwazyjna. Przestrzegaja bardzo przed nia na
          amerykanskich ogrodniczych forach. Mimo przycinania i pilnowania
          latwo wymyka sie spod kontroli i rosnie w najlepsze np. u sasiadow.
          • dagusia333 Re: to niebezpieczna roslina 11.05.10, 07:54
            Pitahaya, a jaka masz ziemie, ze tak dobrze rośnie ci akebia i klon?



            • pitahaya1 Re: to niebezpieczna roslina 11.05.10, 18:23
              Ano różna ta ziemia. Po wybudowaniu domu zabrakło mi sił na wymianę ziemi. Było
              jej i tak mało, dowiozłam trzy wywrotki i jakoś wystarczyło.
              Gleba jest różna, stanowisko słoneczne i półcieniste.
              Klon rośnie na półcienistym, słońce popołudniowe widzi dopiero około 14-tej.
              Gleba jest tam w miarę lekka choć bardzo wilgotna. W trawie pojawia się mech.
              Stanowisko raczej ciche.

              Akebie rosną w przeciągu, ta bardziej wyrośnięta przy ogodzeniu, ma tam trochę
              ciszej ale bez szaleństw. Ona ma glebę lekką, średnio wilgotną. Ta druga,
              mniejsza ale kwitnąca, jest na wygwizdowie, gleba paskudna z tendencją do
              schnięcia.
              Ogólnie, zanim nawiozłam ziemię, podczas kopania pojawiały się bryły gliny. Dwa
              lata temu, gdy wsadzała pierwsze rośliny, po deszczu woda potrafiła stać na
              powierzchni. Teraz raczej odwrotnie, latem na środku trawnika mam pustynię. Ale
              to tylko na środku, pozostałe miejsca to gleba średnio lekka, w miarę
              przepuszczalna, żyzna. Wszystko w niej rośnie jakby nóg dostało.
              Tylko te wiatry i przeciągi dają roślinom zimą w kość. Parę ładnych drzew już mi
              diabli wzięli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja