tu_lucy 14.05.10, 14:38 znalazłam kawalątek na innym wątku (płotki leloop), ale bym chciała coś więcej jakie macie sposoby na wygrodzenie przed zwierzakami, dziećmi i innymi szkudnikami tych kawałków, gdzie akurat nie wolno szaleć (warzywnik itp)??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 14.05.10, 17:34 albo drut kolczasty albo anielska cierpliwość innej możliwości nie widzę ;) mam koty i dwoje dzieci już w wieku wydawałoby się rozsądnym (10 i 8) a i pies sąsiada się trafi. zwierze przejdzie przez wszystko, chyba, ze ogrodzisz do wysokości 1,5 metra siatka, "rozsądne" dziecko i tak przebiegnie za piłką. trzeba przeczekać i pamiętać, ze wydopieszczone ogródki są tylko na zdjęciach w magazynach oraz u bezdzietnych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 15.05.10, 10:37 drut kolczasty ... mniaaaam...:D czemu ja o tym wcześniej nie pomyślałam;) moje szkudniki jeszcze w wieku mało rozsądnym, 3,5 i 2, płotek je powstrzyma, bo na razie po prostu idą rozpędem... chociaż w sumie to młoda, bo młody to już po ścieżkach chodzi i nawet mnie woła, jak Mania po grządkach lata piesy sąsiadów chyba płotka nie przeskoczą, bo one z tych niskich, no chyba że to by była siatka, to się wspinają (tak do nas przełażą) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 15.05.10, 14:15 ja mam taka fobie dotyczaca widelcy i drutow do robienia na drutach, ze ktos upada i owa rzecz wbija mu sie w oko. przeklada mi sie to tez na wszelkiej masci plotki, mam wrazenie, ze dziecko sila rozpedu upadnie i oglednie mowiac zrobi sobie krzywde :? dlatego nigdy nie robilam zadnych zapor nawet wokol oczka, po prostu oczy dookola glowy, radary zamiast uszu, jakos sie udalo ;) w gre wchodzi ew. zywoplotek ale ten urosnie wolniej niz progenitura ;) Mania wkrotce sie nauczy, ze trzeba chodzic po sciezkach a psa trzeba sobie odpuscic :/ no chyba, ze kopie (to go tez czasem letko kopnac w zadek) moim zdaniem trzeba chwilowo zawiesic na kolku wszelkie szalone, ogrodowe pomysly, niezbedne grzadki chronic konstrukcjami z galezi, za dwa gora trzy lata dzieci beda Ci pomagaly przeganiajac chocby psa sasiadow :) Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 15.05.10, 15:32 > za dwa gora trzy lata dzieci beda Ci pomagaly przeganiajac chocby > psa sasiadow :) w tym to one są już teraz mistrzami:) psa własnego nie mamy więc nie ma problema, a kot jakoś nie niszczy - za letki;) a żywopłotek może być - chciałam dookoła ziołowego zrobić tylko, to może całość tak oddzielę... jak mi się uda tyle bukszpanu namnożyć Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: płoty, płotki, płoteczki 15.05.10, 17:57 Maluchy nie są bardzo groźne- gorzej, gdy nastolatek ma siłę dorosłego- gdy np. kopie piłkę:)...albo gdy dorosły dorwie się do kosiarki:) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: płoty, płotki, płoteczki 15.05.10, 20:14 Biedna :) Co do psa, też bywają pożyteczne; śp. suka moich rodziców wykotłowała taką dziurę, ze teraz będziemy ją przerabiać na wędzarnię :) Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 16.05.10, 12:38 albo gdy dorosły dorwie się do kosiarki:) znasz mojego męża?? ostatnio podkosił mi cebulę, bo rosła na krawędzi... wcześniej - koperek - nie cały, bo po zapachu się zorientował, że w szkodę wszedł z innych osiągnięć to teraz podkasza mi żarnowiec, który usiłuje odbić po zmarznięciu (cyt. a skąd ja miałem wiedzieć, że tam coś jest), wcześniej cierpiała aronia - a myślałem, że to jakiś chwast duży Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 16.05.10, 14:40 :D tu_lucy napisała: znasz mojego męża?? ten temat był przerabiany parę wątków wcześniej, chłop potrafi kosić tylko boisko do piłki nożnej albo tam gdzie ew. coś sam zasadzi, te metodę sprawdziłam, działa ;) proponuje okijować i zawiesić dające po oczach kokardy, znaczy się: każdy krzaczek - kijek wysokości 50 cm min. z okutana dającą po oczach szmata albo posprejowany odp. kolorem. Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 17.05.10, 09:57 jeszcze inny sposób na ochronę grządek, grządki podwyższone, raz kosiarą nie wjedzie, dwa chwasty tez jakoś mniej lubią annieskitchengarden.blogspot.com/ albo u Ewy www.nastrojowyogrod.pl/2010/05/grzadka-wzniesiona/ Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 17.05.10, 11:52 temat wzniesionych przerabiałam już w zeszłym roku, jakoś mnie zniechęca to, że deski po kilku sezonach są do wymiany widziałam też fajne wzniesione w tvp1 rok w ogrodzie - zrobione z plecionki wierzbowej obramowanie... ale nie mam tyle witek no i jeszcze przemyśliwałam nad wałem... może w końcu zrobię wzniesione, tylko z impregnowanych desek?? Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: płoty, płotki, płoteczki 17.05.10, 12:20 Chciałam miec łatwo- kupiłam najtańsze piaskownice- takei z parapetem wokoło- teraz są w stanie impregnowania, malowania, napełnię ziemią i nasionami:)(yyy mam takie tempo, ze sadzonkami napełnie by miec szybko efekt) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: płoty, płotki, płoteczki 17.05.10, 12:29 Ryż, kważ, trzeba sadzić, ryż! Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: płoty, płotki, płoteczki 17.05.10, 12:31 Ryż moze zatopić się- :)..i jak zrobic, by miał głowę w słoncu??:) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: płoty, płotki, płoteczki 17.05.10, 13:20 Z kumplem właśnie o tym gadaliśmy, wyszło nam, że kwarcówką... Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 17.05.10, 14:01 takie z witek tez do wymiany po paru latach, miałam to wiem ;) deski można kupić impregnowane albo zwykle szalunkowe dechy tradycyjnie zasmołować te część, która będzie dotykać ziemi, wyjdzie taniej. ja wlasnie robię taka chałupniczą metoda :) u mnie jak pada to ogród zarasta natychmiast wiec takie grządki to zbawienie :) Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 17.05.10, 14:48 u mnie jak leje to jest tak, po niewielkim deszczu w zeszłym roku, teraz nie robiłam fotek smoła - a może być to mazidło do dachów? lepik znaczy?? Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 17.05.10, 16:31 tu_lucy napisała: smoła - a może być to mazidło do dachów? lepik znaczy?? znaczy się nie wiem bo ja korzystam z francuskiego specyfiku na bazie smoły ale chyba można :) ew. rozcieńczyć czymś delikatnie jakby za bardzo się ciągło ;) to moje tez się klei wiec może być, ze to lepik :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: płoty, płotki, płoteczki 17.05.10, 16:43 Podstawowa różnica jest taka, że smołę się grzeje, a lepik jest na zimno. Ja wójt wam to mówię, a że łatałam niedawno dach, to wiem :P Odpowiedz Link Zgłoś
doroteja_z_brzozy Re: płoty, płotki, płoteczki 17.05.10, 22:57 tu_lucy: "...wolę lepik..." ufff, nie wiem, czy lepiki albo impregnowanie są ok... w sensie... przydatności do spożycia warzywek, które pzecież zasysają z ziemi wszyćko jak leci. ktoś się zna? takie na przykład używane podkłady kolejowe są tak skażone, że się do ogrodu w ogóle nie nadają. a ludzie: oczywiście jak najbardziej. ja bym tam użyła zwykłych dech, niczym nie ten tego. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 00:45 podkład kolejowy jest chyba nasączony do kości coby dziesięciolecia wytrzymał, a tu tylko po wierzchu, żeby wodzie stawić opór, wiadomo, za parę lat do wymiany. nie demonizowałabym ... ;) impregnowane fabrycznie są bardziej toksyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 10:06 Toć i chałupy dawniej dołem smołowano, jeśli się nie mylę, a ludność przeżyła :) Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 11:01 mój m mi też zapowiedział, że on rzodkiewki "na ropie" nie będzie jadł, i że woli co parę lat mi dechy pozbijać, jak się bawić w smarowanie Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 11:13 no to niech zaimpregnuje olejem lnianym zmieszanym z terpentyna, na niezabezpieczonym drewnie tez się rozwijają rożne grzyby i pleśnie, które mogą zainfekować glebę. Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 10:42 poszperałam trochę, jestem teraz głupsza niż byłam ale myślę, ze do impregnowania najlepszy byłby tzw. dziegieć (?) czyli jedna z odmian smoły drzewnej. lepik to produkt jakiejś tam frakcji ropy naftowej (tak pojął mój odporny na wiedzę chemiczną musk ;) ) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 10:50 z wiki Zastosowanie Dziegieć posiada właściwości antyseptyczne i bakteriobójcze. Niegdyś był bardzo rozpowszechniony i stosowany jako lek w chorobach skóry. Do dzisiaj jest szeroko wykorzystywany w leczeniu łuszczycy, chociaż ze względu na swój zapach i trudne do usunięcia zabrudzenia nie jest lubiany przez pacjentów. Ponadto używany jest przez lekarzy weterynarii jako środek pomocny przy wykonywaniu opatrunków oraz w celach pielęgnacyjnych racic u bydła lub kopyt u koni. Oprócz zastosowania w leczeniu wykorzystywano go również do impregnacji płótna i skóry, smarowania osi, uszczelniania beczek, przyklejania grotów do strzał i w wielu innych celach. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 10:50 Musk z grubsza pojął :) Dziegieć, o ile mój musk coś pamięta, jest bardziej grzybo- i bakteriobójczy niż impregnujący, znaczy impregnuje też, ale nie na tyle, żeby rzecz zaimpregnowaną w ziemi latami trzymać. Lepik jako frakcja ropy naftowej też jest organiczny :) Zaraz, a co my właściwie chcemy impregnować? Wlazłam w te lepiki i musze sobie cały wątek przypomnieć. Moment. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 10:54 Aha, chcemy impregnować grządki wzniesione, a mnie się skądś wzięło, że płoty :) Się nie znam, bo nie mam, ale czy nie można grządki wzniesionej wykonać metodą kopczykowania? Tak jak szparagi czy ziemniaki? Bez desek? Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 11:06 teoretycznie można ale będzie się osypywać, a tez i o estetykę chodzi :) znalazłam w necie oleje do impregnacji drewna w saunie, marki Tikkurila, można iść tym tropem, Skandynawowie i Finowie znają problem :) Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 11:10 można Yomo, i to się nazywa wał, w mojej Biblii ogrodniczej jest o jego budowie itd... ale mnie jakoś nie pasowała uprawa warzyw na pochyłości... kurczę, wybredna jestem, nic mi nie pasuje za rok robię wzniesione i koniec, a miejscami będzie płotek sztachetowy niski - dostanę od siostry, bo oni wywalają od siebie z ogródka (nie oni zakładali i im się nie podobał, nie dziwię się zresztą, bo otaczał kwiaty i je zasłaniał) a miejscami będzie żywopłot z bukszpanu Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 11:43 I bardzo dobry pomysł, a i twój nie będzie się martwił rzodkiewkami z ropą :) BTW jakby to, cośmy tu powymyślały, pokazać jakiemu technologowi drewna, toby pewnie pękł ze szczęścia :) Odpowiedz Link Zgłoś
se_nka0 Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 11:57 Ja Wam radze szybciutko opatentować pomysły, póki za póżno nie jest ! Skąd wiadomo, czy jakiś technolog tu nie zerka i już nie przesyła9gdzieś tam) pomysłów z szybkością światła?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 14:57 Ło tatku! Technolog i technik, o inżynierze nie wspomnę, mógłby zapytać: Czy nie warto Damom Podtopionym podsunąć myśl o wykonaniu wokół działek dookolnego rowku, zamiast wykonywania wzniesionych grzęd? Jak Mezopotamii to zadziałało, to dlaczego nie w różnych Potopiskach? Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 15:05 deerzet napisał: > Ło tatku! > Technolog i technik, o inżynierze nie wspomnę, mógłby zapytać: > > Czy nie warto Damom Podtopionym podsunąć myśl o wykonaniu wokół > działek dookolnego rowku, zamiast wykonywania wzniesionych grzęd? > > Jak Mezopotamii to zadziałało, to dlaczego nie w różnych > Potopiskach? no i do tego zbiornik retencyjny na deszczówkę... miodzio... ale to i tak nie pomoże na desek kontakt z ziemią Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 13:05 yoma napisała: BTW jakby to, cośmy tu powymyślały, pokazać jakiemu technologowi drewna, toby pewnie pękł ze szczęścia :) no co ? sama prawda, musze tylko dojsc jak sie ten francuski specyfik nazywa, puszka, ktora mam w domu zostala obgryziona przez slimaki wiec nie doczytam ;) a olej lniany z terpentyna to jeden z lepszych impregnantow :) Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 11:09 Mozna ułozyć murki z kamieni, z cegieł, z betonowych bloczków, z darni,widziałam palisady z butelek szklanych:)! i sciezki były wybrukowane szklanymi butelkami. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 12:04 takimi po winie marki wino;) widziałam takie grządki... ale te to jeszcze nic... widziałam i takie z obrzeżami z butelek plastikowych po mineralce Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 12:54 chyba gdzies w Australii jest dom zbudowany z butelek, widac wlasciciel mial pragnienie ;) tu caly zestaw images.google.fr/images?sourceid=navclient&ie=UTF-8&hl=fr&rlz=1T4GGLL_frFR369FR369&q=hause%2c+glass%2c+bottles w moich nieprzebranych zbiorach ogrodowych pisemek, mam taki feler ;), mam zdjecia roznych ogrodowych konstrukcji, niektore do przemyslenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 14:08 a ja widziałam "szklarnię" z butelek po mineralnej- z tych wielkich, pięciolitrowych! Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 21:25 mnie i tak wszystkie grządki wychodzą wzniesione i nie pytajcie jak to robię;-)Moi sobie podśmiechujki urządzają, że byłby ze mnie dobry grabarz. Deskami bym w życiu nie szalowała, jestem pewna, że mój podagrycznik oszalałby ze szczęścia, wystarczy doniczkę na tydzień postawić na ziemi a on już pod nią jest. Wolę ich mieć na oku, gagatków :) PS.Aaa, nie wiem, jak to się ma do desek, czy jest technicznie możliwe, ale M. jak sobie robił palisadkę z bali, to końce, które miały być zakopane do ziemi opalał w ognisku i trzyma się to jak złoto(z podagrycznikiem w tle, hehe) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 21:52 a moje grządki są zawsze wklęsłe i tez nie wiem dlaczego :? jeżeli bale sosnowe to najwyraźniej jakaś reakcja na bazie żywicy zachodzi, co impregnuje, pewnie namiastka dziegciu ale opalanie desek jakoś czarno widzę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 22:26 mnie się udało póki co z jednego kawałka wyplenić to cholerstwo a przede mną drugi kawałek, gorszy, bo wlazł mi łobuz w irysy, floksy i jeszcze inne kwiaty, najgorsze, że w peonie też czekam do lata, jak przekwitną irysy, będę wykopywać, czyścić z podagrycznika i przesadzać na nowe miejsce, floksy też, a peonii nie ruszam, bo to babci na tym już oczyszczonym terenie to nic nie było, same chwasty, to brałam na widły i wygrzebywałam kawałeczki - tempo - niecałe 2m2 przez 4 godziny Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 18.05.10, 22:53 lellapolella napisała: jestem pewna, że mój podagrycznik oszalałby ze szczęścia a ja osobiscie posadzilam sobie jego ozdobna wersje ;) upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/08/Aegopodium_podagraria_%27_Variegata%27.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 19.05.10, 12:10 a ja właśnie tę ozdobną wersję zaczynam usuwać, bo włazi wszędzie... nabrałam się na urodę, akurat potrzebowałam czegoś biało-zielonego no i mam za swoje wywalam na śmietnik teraz Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: płoty, płotki, płoteczki 19.05.10, 15:02 tu_lucy: dostałam od sąsiadki floksy ale tak piekielnie przerośnięte podagrycznikiem i zbite w całość, że nie było mowy o powybieraniu czegokolwiek. Uszczknęłam same końce pędów i powtykałam w ziemię, mam chyba 99,99 %przyjęć.Sadzonki szybko rosną i chyba to dobry sposób na takie podarunki, przynajmniej z floksów. Leloop, pytałam M., on mówi, że to starosłowiański sposób konserwacji. Drewno niekoniecznie musi być z drzewa iglastego, doskonale ponoć sprawdza się dąb. Deski można byłoby spróbować opalać palnikiem w ramach eksperymentu. A tak mi przyszło do głowy, że ty masz blisko ocean,dechy wyrzucane przez morze są nie do zdarcia, wymoczone w soli i żaden robal ich nie bierze:) Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 19.05.10, 16:16 to moje floksy takie na pewno będą, teraz już widać, że tam floksy są, ale jeszcze w zeszłym tygodniu podagrycznik był górą całe moje szczęście, że ja i tak to chciałam wszystko poprzesadzać, bo nie lubię, jak kwiatki w rządkach rosną, pod linijkę, więc od razu będę wyrywać chwasty... floksów sporo, więc jak część wypadnie, to dziury w niebie nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: płoty, płotki, płoteczki 19.05.10, 17:57 Przypominam sobie, ze dziegdziem kieeeedyś kieeedyś impregnowano czy czyszczono- buty, takie wysokie, skórzane żołnierskie. Dziegiedź- to smoła- więc powinien dobrze zabezpieczyć:) Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 19.05.10, 18:05 nie będę sprawdzać - skoro ostatecznie m zapowiedział, że będzie mi zbijał te dechy co parę lat, to niech on się męczy - a tak to ja bym mazała a te spróchniałe do pieca będą szły i już - m lubi ciąć drewno;) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 19.05.10, 22:11 lellapolella napisała: A tak mi przyszło do głowy, że ty masz blisko ocean,dechy wyrzucane przez morze są nie do zdarcia, wymoczone w soli i żaden robal ich nie bierze:) ha, ha gdzie Ty deski w oceanie widziałaś Lella :D statki tera robio z blachy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
doroteja_z_brzozy Re: płoty, płotki, płoteczki 19.05.10, 20:32 Leloop, bardzo ładny. nie miałam pojęcia, że istnieje taka pikna wersja. tę to trzeba kupić? sama nie zmutuje? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: płoty, płotki, płoteczki 19.05.10, 22:07 doroteja_z_brzozy napisała: Leloop, bardzo ładny. nie miałam pojęcia, że istnieje taka pikna wersja. tę to trzeba kupić usmiechnij sie do tu_lucy ona wywala na smietnik ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 19.05.10, 22:49 ano wywalam i będę wywalać jeszcze długo dziś widziałam, że wlazło mi w inne irysy, funkie, bije się o teren z konwaliami, ciekawam kto by wygrał, ale czekać nie będę, bo okaże się, że mi pod taras podeszło Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: płoty, płotki, płoteczki 02.06.10, 09:44 wczoraj podjęłam decyzję, bo znalazłam na allegro sadzonki bukszpanów - zrobię sobie płotki żywopłotki i tyle - będzie ładniej i jak dzieć wpadnie, to się nie obije, tylko podrapie co najwyżej lekko a z innych problemów to muszę róże gdzieś przesadzić, bo m mnie nastraszył ostatnio opowieścią pewnej przedszkolanki, jak to gdzieś dziecko biegało po ogrodzie i wpadło na różę - niestety straciło oko po kontakcie z kolcami... to musiał być duży pech, żeby tak trafić, ale ponieważ moje różyczki rosną sobie między trawnikiem a chodniczkiem, to jednak je wolę gdzieś na bok wypchnąć - zwłaszcza że co poniektóre mają naprawdę wielgachne kolce Odpowiedz Link Zgłoś