A on dalej śpi.

15.05.10, 18:02
Mój kasztanowiec tej wiosny jako pierwszy się obudził i pączki mu pięknie nabrzmiały, ale od tamtej pory nie widać na nim najmniejszej zmiany. Jako jedyny sterczy jak gałąź między zielenią innych roślin.
Czy on umarł?


[img]http://i40.tinypic.com/ezo6lg.jpg[/img]
    • yoma Re: A on dalej śpi. 15.05.10, 20:15
      Mam poważne obawy, że tak, ale zostaw jeszcze.
    • leloop Re: A on dalej śpi. 15.05.10, 22:03
      czy to jest kasztanowiec (Aesculus hippocastanum) taki na
      kasztany do robienia ludzikow czy kasztan jadalny (Castanea
      sativa Mill.)
      )? bo te drugie troche pozniej sie budza, paki
      wygladaja na zywe, poczekaj :)
      • yoma Re: A on dalej śpi. 15.05.10, 22:07
        I kasztan jadalny już cały w liściach, przynajmniej u mnie.
    • bei Re: A on dalej śpi. 15.05.10, 22:38
      Czekaj, czekaj - może mu ciepła brak...


      • yoma Re: A on dalej śpi. 15.05.10, 22:41
        Matury

        kasztanowiec, który nie kwitnie na matury, jest nieważny...
        • tamaryszek44 Re: A on dalej śpi. 16.05.10, 15:39
          To niby jadalny kasztan. Ma takie fajnie postrzępione, biało zielone liście. Ten na zdjęciu jakby mój, a przynajmniej właśnie tak kwitnie, tylko te liście jakieś bez białych przebarwień. Mój jeszcze owoców nie miał, czy on to pan i potrzebuje pani? :):):)

          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/90/Castanea_sativa_20050703_433.jpg/800px-Castanea_sativa_20050703_433.jpg
          • leloop Re: A on dalej śpi. 16.05.10, 22:51
            tak myślałam patrząc na pąki, ze to ten :)
            moje żadnych przebarwień nie maja ale to takie dzikie kasztanowce, psianki ;)
            on potrzebuje paru lat, żeby dojść do dorosłości, te kwiaty to męska część potem
            opadną i powinny pojawić się baaardzo kolczaste zawiązki owoców. możliwe jest,
            ze polskie lato za krótkie, żeby się zawiązały, bo moje już maja spore liście.
            • yoma Re: A on dalej śpi. 17.05.10, 10:57
              jakie lato...
          • dar61 A on dalej tęskni 17.05.10, 15:57
            {Tamaryszek}:

            ...To niby jadalny kasztan...
            Po upieczeniu na wolnym ogniu.
            Próbowałem w mikrofalówce. Bez efektu.

            ...czy on to pan i potrzebuje pani...
            On jest ono [obojnak] - ma te i te kwiaty.
            Ono potrzebuje drugiego onego - zapylają się krzyżowo.
            Może być nawet gruppensex ;)

            Nasz 20-latek daje w samozapyleniu średnio 5-7 szt. owocków pełnych
            na 200 szt. płonych. Samotniak w całym mieście!

            Musi dosadzić Szanowna {Tamaryszek} swemu, w odległości dolotu
            pyłku, drugi egzemplarz. Namówić na posadzenie u sąsiada.
            Inaczej - płono to widzę ...
            • leloop Re: A on dalej tęskni 17.05.10, 16:26
              ja nie mam tego problemu a raczej nadmiar problemu ;)
              • tamaryszek44 Re: A on dalej tęskni 17.05.10, 17:04
                Chyba sama muszę kupić, bo moi sąsiedzi nie bawią się w jakiekolwiek uprawianie ogrodu. Ot zwyczajnie, jest i już.....bez ścieżek, rabat i grządek. Z resztą tak na dobrą sprawę to ja za kasztanami jadalnymi chyba nie przepadam ( nie jadłam :))więc towarzysza do zapylania koniecznie nie potrzebuje.
                • leloop Re: A on dalej tęskni 17.05.10, 22:14
                  tamaryszek44 napisała:
                  Z resztą tak na dobrą sprawę to ja za kasztanami jadalnymi chyba nie przepadam ( nie jadłam :)


                  kasztany same w sobie to są takie se, letko słodkawe. my je jemy raz do roku tradycyjnie, żeby zainaugurować czas jesienne-zimowy. pieczone na specjalnej patelni z dziurami nad żarem najlepiej. więcej z tego śmiechu i brudnych palców niż jedzenia ;)
                  MIAŁO BYC ZDJĘCIE ALE NIE MA BO SIĘ IMAGESHACK ZBIESIL :/
                  te na zdjęciu to moje psiuny, czyli kasztany z lasu. istnieje również odmiana szlachetniejsza, której owoce nazywa się marrons (kto zna trochę francuski to wie, ze to wszystko strasznie pokręcone gdyż marrons to również te "nasze" kasztany :? ), są większe i delikatniejsze, robi się z nich kasztany w cukrze bądź są dodatkiem do świątecznych pieczeni z dziczyzny (plus sos z borówkami, pycha :) ). używa się ich w cukiernictwie jako składnik kremów np., robi się tez z nich mąkę. ja robię w sezonie zupę z dyni i kasztanów :)
                  • bei Re: A on dalej tęskni 17.05.10, 22:37
                    Puree z kasztanów (kupuje w puszce, bo gotowac, przecierac to
                    dłuuugo)a z puree zupa:)

                    Boje się uprawiac, ze mi zmarzną:(
                    • yoma Re: A on dalej tęskni 17.05.10, 23:33
                      U mnie sztuk 1, i młodziusieńki. Nie zmarzł. A u ciebie chyba cieplej.
                  • leloop zdjecie 18.05.10, 00:35
                    https://img62.imageshack.us/img62/7237/pa140002copie.jpg

                    w patelni są dziury, właściwie nie wiem po co ;)
                    a kasztany są ponacinane bo inaczej grozi to "pop kasztanem" ;)
                    • yoma Re: zdjecie 18.05.10, 10:08
                      Ja się nie znam, ale mnie to wygląda jak nasze kasztany na ludziki :)

                      Dżem z kasztanów. Da się zjeść.
                      • leloop Re: zdjecie 18.05.10, 10:23
                        yoma napisała:
                        Ja się nie znam, ale mnie to wygląda jak nasze kasztany na ludziki :)


                        nie są podobne, z jednej strony są spłaszczone i maja taki mały, włochaty ogonek
                        ;).
                        w skorupce na ogol są 3 sztuki, dwie duże co się dotykają ta płaską stroną i
                        wciskający się miedzy nie trzeci kasztan, zwykle mały.
                        dżem si ale w niedużych ilościach, za to jako krem w torcie pycha :)
                        • yoma Re: zdjecie 18.05.10, 10:27
                          Dzięki za info, to już wiem :)

                          OK, to przerobię dżem na krem... :P
Pełna wersja