gabula777 20.05.10, 08:28 Raz już 13 lat temu ogród mi 'popłynął' i znów oczekiwanie...:( Wszystko zależy od tego czy wał wytrzyma :( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
se_nka0 Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 09:02 Jedno co mogę, to trzymać kciuki, żeby było dobrze.Trzymam mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
biszek Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 09:37 Współczuje i trzymam kciuki. U mnie na ogrodzie już po kostki i więcej wody. Woda zalewa piwnice i nie pomaga nawet to , że na górce i to wysokiej mieszkam. Koło namiotu foliowego mam już praktycznie staw, tak może po kolana jest, ale spoko , damy rade !!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 10:25 Ojej:(:( TRZYMAM KCIUKI- zaciskam do bólu! Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 11:21 trzymam oby wytrzymały Odpowiedz Link Zgłoś
bakali Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 11:29 Bardzo Wam wszystkim współczuję, jestem z Wami. Przestało padać, oby było dużo lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 12:06 Trzymam u mnie się zaczyna wielka fala, ale do mnie nie dojdzie. "Siedzę na dachu, tutaj nie dotrze, w piwnicy zostały moje kartofle, dwóch ludzi na tratwie uwija się żywo, tonącym po paczce sprzedają piwo..." ♫ Mam nadzieję, że nikt się nie poczuł urażony. Odpowiedz Link Zgłoś
krista57 Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 12:32 Trzymam kciuki. Może wał wytrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
marbor1 Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 13:18 Ja mam działkę blisko Wału Miedzeszyńskiego. O godz. 16 spodziewana jest bardzo wysoka fala w Warszawie. Już raz [parę ładnych lat temu] woda przelała się przez Wały. Zobaczymy co teraz będzie. Oby, oby nie było powtórki. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 13:48 A gdzie masz? Bo im bardziej na północ, tym gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 15:16 13 i 12 lat temu chyba wału nie przelało w Wawie, jakoś pamiętam, ze jeździłam samochodem tamtędy koleżanka mieszka 200 m od Wisły, tam gdzie jeszcze wału nie ma, to nawet się nie musieli ewakuować Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 15:22 Najgorzej jest od Wilanowa do zoo, bo tam się zwęża i kulminuje. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 16:31 Wtedy wylewał Potok Służewiecki, czyli tzw. Smródka. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 16:33 Ta to zawsze wylewa, to nie nowina :) Odpowiedz Link Zgłoś
marbor1 Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 20:08 Ja mam działkę w Wólce Zerzeńskiej, Między Traktem Lubelskim a Wałem Miedzeszyńskim. Jak podawali w dzienniku fala kulminacyjna ma przejść przez Warszawę w godzinach nocnych. O godz. 16 byłam nad Wisłą, nie wyglądało to tak na razie groźnie. Ale w nocy i nad ranem, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 20:13 Aha, wiem gdzie. Trzymam kciuki na wszelki wypadek, ale powinno być OK, wał tam porządny jest i mnóstwo miejsca na rozlewiska. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 20.05.10, 21:38 trzymajcie się, miejmy nadzieję:) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 21.05.10, 10:25 Podchodzi mocno Wisła tam, gdzie mieszkałam w zimie, w Zawadach pod Wilanowem. Tereny narciarstwa biegowego zalane. Chyba jednak wezmę aparat i wybiorę się robić za gapia czy sępa. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 21.05.10, 10:53 Tylko uważaj- i wklejaj fotki:) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 21.05.10, 10:56 Jeśli dojadę, a nie z powodu wody, tylko telewizji, co się tam licznie kreci... Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 21.05.10, 13:24 jeździmy tamtędy do rodziców do Falenicy moja mama ma fajnie w pracy (Biblioteka uniwersytecka), bo to tuż tuż nad Wisłą i tam żadnych wałów nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 21.05.10, 13:31 Jeszcze doba w napieciu i powiemy ufffffff.. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 21.05.10, 14:30 w Wawie kulminacja ma być dziś w nocy, po 19tej koleżanka w Łomiankach dom ma obłożony workami, wszystko na piętro przenieśli, a też dopiero co urządzali ogródek Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 21.05.10, 18:04 Ja na szczęście mieszkam na Ursynowie, czyli na górze. I w sporej odległości od skarpy, więc się nie "obsunę", jakby miało przypadkiem jeszcze padać. Za to znam ludzi, co postawili sobie wypasioną chałupę na Zawadach. Oby wał nie przesiąkł, bo będą mówić, że wykrakałam: odradzałam im tę lokalizację właśnie z powodów powodziowych, ale nie wierzyli w taką możliwość... teraz pewnie robią w gacie. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 21.05.10, 19:14 moja koleżanka z liceum mieszka na Ogórkowej, w 1997 podeszła woda do ich ogrodu, zatrzymała się na płocie, tam akurat zaraz jest za płotem spadek w dół do rzeki (do samej rzeki jest jeszcze jakieś 200m chyba) tam teraz dużo nowych bloków i domków powstało mnie to trochę drażni, ktoś się buduje w takim miejscu, a potem się dziwi, że woda zalewa... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 21.05.10, 19:36 Bo nikt nie wierzy w wielką powódź za jego życia :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 21.05.10, 19:36 Właśnie wróciłam z Zawad jako ten sęp ścierwojad. Nieźle jest, powiem; podeszło pod sam wał, a od rzeki do wału jest tam trochę. Nie chcę skłamać, ale z 600 m w prostej linii będzie. Tłumów nie ma, ludzie podjeżdżają fotkę zrobić i spadają, zresztą policja goni. Zaskroniec sobie pływał pod prąd :) Do korony ze dwa metry brakuje, raczej się nie przeleje, chyba że przesiąknie. Ale jak pójdzie, to wypasione chałupy i osiedla diabli wezmą równo, płaściutko tam. A Wilanówka nie wylała. Ani Smródka. Ale donoszą z drugiej strony Wisły, Że Wał Miedzeszyński zamknięty. Odpowiedz Link Zgłoś
berita Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 22.05.10, 23:39 na Zawadach mieszka sobie pewien Pan, któremu w zeszłym tygodniu wybudowali na parterze wypasiony drogi kominek... ciekawe co u niego... Mieszka on w nowej, świeżo postawionej i wyremontowanej chatce 10 m od wału Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 23.05.10, 00:24 a Dorkasz to gdzies w okolicach Wrocka, ciekawe co tam u niej ? mam nadzieje, ze bezpieczna :? tam PRL wybudował cale osiedla na poniemieckich polderach, co to wlasnie przed powodzią miały chronić. już raz ich zalało zdrowo w 1997 a potem ponoć dobudowywano nowe domy ... Głupich nie sieja ... na całym świecie ludzie łapią się na "tańsze" budownictwo z racji na niebezpieczna lokalizacje. we Francji np. grunty wokół elektrowni atomowych są bardzo tanie a potem podatek gruntowy taki, ze ma się wrażenie iż państwo dopłaca do interesu. ważne, ze jest tanio a to, ze w trzecim pokoleniu się świeci bladym światłem to szczegół :? trzymam za Was kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
gabula777 Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 23.05.10, 09:02 Chyba tym razem się udało :), ale nadal siedzimy na walizkach i jak na szpilkach, takie rzeczy potrafią zaskakiwać.Trzymam kciuki za innych :) Odpowiedz Link Zgłoś
edziakrys Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 23.05.10, 22:07 Patrzę w telewizornię z przerażeniem i naprawdę wszystkim zalanym współczuję. Nawet tym spakowanym i oczekującym. Dziękuje Bogu że babci i dziadkowi dał rozum że się tu osiedlili gdzie nie ma rzek... Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 25.05.10, 09:44 Już opada. Temu panu Berity pewnie piwnicę pompują... A wiecie co, to jest zboctwo. Jak pojechałam wtedy w piątek robić za sępa ścierwojada, to podjechałam pod wał, zaparkowałam, wysiadłam i wcale nie poleciałam od razu gapić się na wał i wodę... ...tylko zaczęłam szukać w samochodzie saperki, bo wysiadłam prosto w kępę pięknie kwitnącego dzikiego czosnku :) Odpowiedz Link Zgłoś
bakali Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 25.05.10, 10:45 Zgadza się yoma, to nie jest normalne :D Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 25.05.10, 12:32 a gdzie to było?? pojadę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 25.05.10, 19:51 Zaściankową do wału i z 500 m w prawo... :) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 25.05.10, 14:13 yoma napisała: Jak pojechałam wtedy w piątek robić ...tylko zaczęłam szukać w samochodzie saperki, bo wysiadłam prosto w kępę pięknie kwitnącego dzikiego czosnku :) a kolezanka wie, ze dziki czosnek (pisze o czosnku niedzwiedzim) w Polszcze pod ochronom jest ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 25.05.10, 16:16 Czosnek niedźwiedzi nie jest jedynym gatunkiem czosnku rosnącym dziko w Polsce. Tych gatunków jest kilkanaście. I jeżeli rósł sobie w miejscu słonecznym, to raczej nie był to niedźwiedzi, bo on wyjątkowo preferuje cieniste lasy. A może był to jakiś czosnek ozdobny zawleczony z pobliskich ogrodów? Odpowiedz Link Zgłoś
edziakrys Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 25.05.10, 19:26 Niech tam on sobie jest jaki chce. Lepiej, że go Yoma wykopała niż go miałaby wielka woda zalać;) Wtedy nie byłoby co chronić. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 25.05.10, 19:48 Dziękuję, Edziu :) Niedźwiedzi nie był, bo kwitł fioletowo. Myślę, że to coś uprawnego, co się rozlazło i zdziczało. Niewysokie było, tak ze 20 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 25.05.10, 22:08 to pewnie był szczypiorek :) zwracam honor ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: W oczekiwaniu na wielką wodę... 25.05.10, 22:09 O, dzięki pewnie i był :) Odpowiedz Link Zgłoś