Dodaj do ulubionych

skrzyp-pomocy!

24.05.10, 11:24
Witam serdecznie,
Skorzystałam z wyszukiwarki ale nic nie znalazłam,jesli mój problem już był przerabiany to proszę mnie wysłać do tego watku,będę wdzieczna.
Ale do rzeczy:
W zaszłym roku zakładalismy,przekopywaliśmy masakrycznie zapuszczone skarpy.Rósł ten cholerny skrzyp wszędzie.Ile się dało to go zniszczyliśmy ale teraz zaczęły te choineczki wyłazić STADAMI!!!
Czym z tym walczyć? Chemią (to jest dwu czy jednoliścienne?)albo mechanicznie?
Będę wdzieczna za wszelkie rady.
Obserwuj wątek
    • bakali Re: skrzyp-pomocy! 24.05.10, 12:25
      Skrzypu chyba nigdy nie można się pozbyć w 100%. Trzeba się przyzwyczaić, że
      jest i wykopywac na bieżaco ile się da, ale zawsze jakiś kawałeczek kłacza
      zostanie w ziemi i wszystko zaczyna się od poczatku. Musiałabyś przekopac te
      skarpy całkowicie.
      • lellapolella Re: skrzyp-pomocy! 24.05.10, 12:59
        ogrody.gazetadom.pl/ogrody/1,92685,5682626,Jak_zawalczyc_wszedobylski_skrzyp.html
        www.grupy.senior.pl/zwalczanie-skrzypu-b-dlugie,p,2598816,3.html
        ja sama walczę ale na razie przegrywam. Wypróbowałam ręczne wyrywanie, jesienią
        zwapnowałam najgorszy kawałek i, prawdę mówiąc, na razie skutków nie
        widać.Jestem bliska kapitulacji, bo w gruncie rzeczy chodzi o estetykę: same
        rośliny rosną w towarzystwie skrzypu b.dobrze:)
        • dar61 Re: skrzyp 24.05.10, 13:13
          Chemia jest dość nieskuteczna na skrzyp [chyba że: zmiana chemizmu
          gleby*]...
          Można zastąpić zwalczanie chemiczne pieleniem płomieniem - z dyszy
          ogrodowego palnika gazowego, propano-butanowego. Można kupić taki w
          [dobrych] sklepach ogrodowych.

          */ Kiedyś, w ogródku rodziców, mieliśmy podobny problem.
          Wymieniliśmy glebę - kilka przyczep ogrodowej, z importu.
          Zapomnieliśmy o skrzypie.

          ***

          Ubocznym efektem całej ziemnej inwestycji jest znajdowanie przez nas
          w tej dowiezionej ziemi ... zabytkowych monet.
          Najstarsza spośród znalezionych jest z 2 dekady XVIII wieku :)
          • bei Re: skrzyp 24.05.10, 15:00
            a ja go teraz chętnie wyszukuje- na gnojówke:)
            wyrywa sie go łatwo, więc teraz jest moją roslinką PRAWIEuprawowa-
            podobnież cieszę sie an widok pokrzywy i patrzę jak rosnie przez
            kilka dni- wczesniej od razu wyrywałam:)
            • marbor1 Re: skrzyp 24.05.10, 17:52
              Wytępienie skrzypu jest praktycznie niemożliwe. Jego kłącza sięgają w głąb do
              ok. 1,5 m. Szkoda czasu i atłasu. Trzeba go systematycznie wyrywać. Ja po
              czterdziestu paru latach walki z nim, ciągle mam go na rabatach. A poza tym, jak
              napisała bei można go wykorzystać praktycznie jako gnojowicę do podlewania
              roślin, czy też stosować do oprysków.
            • yoma Re: skrzyp 25.05.10, 09:45
              A ja w ogóle nie wyrywam pokrzywy, bo jest oznaką żyznej gleby, więc się
              strasznie cieszę, jak gdzie wyrośnie... :)
              • lellapolella dar61 25.05.10, 14:36
                dear dar:)
                Czy jest jakaś różnica, gdy spalimy dany chwaściur płomieniem z palnika czy też
                go ręcznie wyrwiemy? W obu przypadkach niszczymy tylko część nadziemną...
                Tak kombinuję na chłopski rozum, bo pomysł dość mi się spodobał ale chyba w
                sumie nie jest specjalnie efektywny.
                • dar61 Ad wątpi i skrzypienia [w zębach] 25.05.10, 21:16
                  lellapolella napisała:

                  Czy jest jakaś różnica, gdy spalimy dany chwaściur płomieniem z
                  palnika czy też go ręcznie wyrwiemy? W obu przypadkach niszczymy
                  tylko część nadziemną
                  ...
                  Sure!
                  Dla mnie różnicy nie ma - Ale dla pracujących w parterze na
                  klęczkach ma ten palnik znaczenie ergonomiczne - prócz demonstracji
                  nowych technologii [niechemicznych].

                  ...Tak kombinuję na chłopski rozum, bo pomysł dość mi się
                  spodobał ale chyba w sumie nie jest specjalnie efektywny
                  ...

                  Ależ jest efektywny. Szybki, skuteczny.
                  Trzeba tylko mieć palnik z osłoną metalową, podobną jak w
                  podkaszarkach - i może być wtedy odchwaszczaczem wręcz punktowym,
                  selektywnym. Włącznik pioezoelektryczny pozwala nawet oszczędzać
                  wtedy cenny gaz.
                  Nie piszę o nim tak, żebym go chciał i pożądał - ale kiedyś, w epoce
                  łamania w kościach, kto wie...
                  :)

                  ***

                  Na poważnie o skrzypów mechanicznym pochłanianiu:
                  archeowiesci.wordpress.com/2010/05/23/sekret-gigantycznych-dinozaurow/
                  • lellapolella Re: Ad wątpi i skrzypienia [w zębach] 26.05.10, 14:20
                    rozważałam użycie nagrzewnicy elektrycznej ale chyba szkoda zachodu, skoro
                    podziemne życie będzie kwitło nadal:)
                    Mam taki koszmarek, usypany z wszelkiego badziewia w celu podniesienia gruntu,
                    to w sumie czysty kompost z dodatkiem szlamu ze stawu. Rośnie na tym kawałku
                    świetnie ale nie da się wyplewić, bo i jak, skoro składa się głównie z
                    podagryczników, perzu, srebrnika...aaaa, długo by wyliczać:( Planowałam tam
                    krzewy więc się tym specjalnie nie przejmowałam, ale koncepcja się zmieniła i
                    chyba będzie foliak. Droga redakcjo, pomocy!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka