kocia_noga
24.05.10, 15:14
Dwa lata temu założyłam wąt na ten temat, dowiedziałam się że te
pełne zakwitają później, ale to już przesada.
Zalecają rozmawiać z roślinami, więc moja mowa do krzaka była
krótka - albo w przyszłym roku cholero kwitniesz, albo wykarczujemy.
Strasznie się rozbuchał, trochę mszyce go oblazły, więc wielki,
niepiękny i zero kwiatków.
Może złe miejsce albo kto urok rzucił?