dzika roza

27.05.10, 08:20
Mam w ogrodzie dzika roze, taka co kwitnie mnostwem drobnych bialych
kwiatuszkow a jesienia ma czerwone owocki ciut mniejsze od grochu.
Czegos jej ewidentnie brakuje bo listeczki ma bardzo jasno zielone
(ciemniejsze przy samych nerwach). Zasilana byla na wiosne azofoska.
    • obrobka_skrawaniem Re: dzika roza 27.05.10, 10:10
      A jaka masz glebe i jakie ma pH?
      To Rosa multiflora.
      • szadoka Re: dzika roza 27.05.10, 10:25
        Piach mam , lekko kwaskowy.
        Nie pamietam czy w zeszlym roku tez byla taka blada... inne roze (
        szlachetniejsze) , ktore rosna niedaleko wygladaja normalnie .
        Bardzo blisko rosly dwie sosenki ( siewki) , z ktorych jedna padla w
        tym roku i ja wycielam.Nie wiem czy wiazac jakos te dwie sprawy?
        • szadoka Re: dzika roza 27.05.10, 10:32
          za wiele internet o tym gatunku nie mowi. Tylko tyle ze nie do
          zdarcia ( i ekspansywna- tego nie zauwazylam).
          Troche byloby mi zal gdyby zmarniala. Odchuchalam ja z nedznej
          siewki.
        • horpyna4 Re: dzika roza 27.05.10, 10:43

          Multiflora dobrze rośnie na glinie, może piasek jej nie służy?
          U mnie administracja obsadziła nią skarpę ponad 20 lat temu i nigdy
          to nie było nawożone, a ma się dobrze. Na piach raczej inne gatunki
          się nadają, np. rosa rugosa, czy rosa spinosissima.

          Może być coś jeszcze: jakiś duży kamień czy kawał betonu pod ziemią
          stanowiący przeszkodę dla korzeni. Takie coś mogło też spowodować
          padnięcie sosny. Ale to tylko takie luźne domysły.
        • obrobka_skrawaniem Re: dzika roza 27.05.10, 10:45
          A w tym piachu duzo prochnicy (tego czarnego)?
          Piaszczyste gleby sa na ogol kwasne i szybko wyplukiwane sa z nich skl.
          mineralne. Po ostatnich deszczach moglo niewiele zostac, a niskie pH ogranicza
          pobieranie azotu. Nawiez jakims nawozem NPK z mikroelementami.
          • szadoka Re: dzika roza 27.05.10, 11:43
            Obrobko, prochnicy w mojej ziemi prawie wcale poza miejscami gdzie
            osobiscie cos sadzilam . Jesli planuje posadzic cokolwiek w ogrodzie
            to najpierw wykopuje duzy dol i wywalam caly piach a na to miejsce
            wsypuje ziemie kompostowa.
            Roza jest siewka zastana przy kupnie domu. Zasilam ja co roku, jak
            wszystko inne azofoska i podrzucam kompostu. Oczywiscie jest tez
            podlewana.
            Kamieni raczej sie w ziemi nie spodziewam ale betonu czy
            jakiekolwiek inne swinstwa jak najbardziej. Poprzedni wlasciciele
            zakopywali w ziemi co popadnie. Ostatnio przy sadzeniu derenia
            wykopalam zardzewiale wiadro i podluczona szybe do drzwi. Z
            ciekawszych zdobyczy - duza konska podkowa. Na garnek ze zlotem
            jeszcze nie trafilam....
            • obrobka_skrawaniem Re: dzika roza 27.05.10, 13:13
              W takim razie musisz czesciej stosowac nawozy szt., ale przede wszystkim nawozic
              organicznie. Nawet z piasku da sie zrobic zyzna glebe, chociaz to wymaga czasu i
              srodkow.
              Te objawy to brak jakiegos mikroelementu, najprawdopodobniej zelaza.
              Sama Azofoska nie wystarczy (chyba, ze jest to ta z mikroelementami).
              To co siedzi w ziemi oczywiscie moze truc.
              • szadoka Re: dzika roza 27.05.10, 13:44
                Sprawdze co za azofoske mam.
                Staram sie te moja ziemie wzbogacac ale to orka na ugorze. Ogrod mam
                dopiero od szesciu lat. Wczesniej, jak nie mialam wlasnego kompostu,
                kupowalam dobra czarna ziemie w nia wsadzalam rosliny. Teraz juz nie
                musze. Wszystko co da sie przerobic laduje w kompostowniku.
                W tym roku pierwszy raz robilam gnojowke z mniszka.
                • obrobka_skrawaniem Re: dzika roza 27.05.10, 15:34
                  Mozesz kupic gline i rozsypac, przynajmniej miejscowo.
                  Mozesz kupic kore lub trociny i kompostowac. To tani material. Tylko taki
                  kompost trzeba systematycznie nawozic azotem, bo te materialy zawieraja malo
                  tego skladnika, co ogranicza wzrost bakterii -> rozklad jest wolny.
                  • szadoka Re: dzika roza 28.05.10, 08:17
                    Materialu do kompostowania mam az nadto :). Mam cztery kompostowniki
                    z czego dwa ogromne i przynajmniej dwa zawsze pelne.
                    Nie naduzywam sztucznych nawozow czocby z tego wzgledu , ze nie
                    lubie walczyc z natura. Jesli cos bardzo nie chce u mnie rosnac to
                    nie utrzymuje sztucznie przy zyciu.
                    Bardziej skupiam sie na podlewaniu bo wody moim roslinom zawsze
                    brakuje. Dwa dni po duzej ulewie musialam podlewac kwietniki bo
                    rosliny mdlaly...
                    • obrobka_skrawaniem Re: dzika roza 28.05.10, 11:01
                      Szadoka, to wszystko malo, skoro jak piszesz prochnicy u Ciebie prawie wcale. Na
                      takiej glebie subst. organiczna rozklada sie b. szybko, zwlaszcza przy
                      systematycznym podlewaniu, poza tym prochnica i zw. mineralne sa wmywane wglab.
                      Pewnie to nie jest piasek, tylko piasek gliniasty, ale im mniej b. drobnych
                      czesci (takich pylistych) tym gorzej. Jak bedzie wiecej prochnicy to woda tez
                      bedzie lepiej zatrzymywana.
                      Wiesz jaki jest poziom wody gruntowej? Bo np. drzewa maja szanse dosc dobrze
                      rosnac gdy juz dosiegna do wod gruntowych, przynajmniej nie beda cierpialy od
                      suszy.
                      Zastanow sie nad wprowadzeniem gliny.
            • horpyna4 Re: dzika roza 28.05.10, 09:33

              Może trzeba różę przesadzić w inne miejsce, po uprzednim głębokim
              rozkopaniu i sprawdzeniu, czy nie ma tam czegoś.

              Koło mnie jeden z tych wsadzonych przez administrację krzaków nie
              chciał rosnąć, zdychał, a po wsadzeniu na to miejsce innego działo
              się to samo.

              Okazało się, że przechodzą tamtędy jakieś rury w betonowej osłonie.
              Na tyle głęboko, że nie było widać przy sadzeniu małego krzaczka,
              ale na tyle płytko, żeby przeszkadzać po kilku latach już
              podrośniętemu.
              • szadoka Re: dzika roza 31.05.10, 09:16
                Mieszkam w Otwocku. I mam zolty wislany piach na glebokosci jednego
                szpadla. Powyzej tez jest piach tylko szary. Ziemia dla rozy nie
                byla niczym wzbogacana bo to zastana siewka.
                Co prawda w ziemi mam mnostwo roznych roznosci ( wczoraj przy okazji
                siania wilcow wykopalam ok pol mepra kwadratowego plastiku ) ale
                akurat tam rosla kiedys duza lipa ( widzialam tam resztki karpy)
                wiec jest nadzieja, ze akurat tam niczego byli wlasciciele nie
                zakopali.
                Czasem mam wrazenie, ze mieszkam na wysypisku smieci.
    • doroteja_z_brzozy dać dzikiej róży dziką być ;-) 27.05.10, 22:46
      szadoka: "dzika roza"

      róża dzika dzikość swoją ma nawet w nazwie. przestań sypać te
      wszystkie sztuczności. podejrzewam, że róża odwdzięczy Ci się dziką
      urodą. :-)

      Szadoka, nie daj sobie wmówić, że wszystko co żyje, potrzebuje
      sztucznych nawozów.
      • lizzie74 Re: dać dzikiej róży dziką być ;-) 31.05.10, 12:58
        Nie chcę Cię martwić, ale miałam dwa krzewy tej róży rosnące w odległości 2m od
        siebie w dobrej glebie. Jedna róża od początku marniała, bladły jej liście i w
        ogóle słabła. Traktowałam ją wszystkim co mi przyszło do głowy: nawozy,
        preparaty na chlorozę, na grzyba, na szkodniki, uroki odczyniałam i nic. W końcu
        zdechła. Druga rosła jak wściekła, ale tej zimy przemarzła i teraz z trudem
        odbija. Życzę powodzenia Tobie i zdrowia Twojej róży :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja