bei
30.05.10, 22:11
1. Migdałek biały- kwitł pięknie i nagle usechł- listki, kwiaty:(
Nie było przymrozkówm nie miał mszyc ani grzybów, pod lupą sladu
robali. Niczym nie pryskany, obok niego krzaczki zdrowe i kwitną.
2. Klon czerwony- tak jak migdałek- pełen zdrowych lisci i w dwa dni
konice- wszystkie uschły:( Rośnie w innej części ogrodu.
3. Forsycja o żółtych lisciach- KOTEK SĄSIADÓW:(:(
Listki powiewału na wietrze, kotek zrobił sobie z niej zabakę, na
dwa podejscia poszarpał wszystkie gałązki, wszystkie odpadły,
zadnego liscia- rosła drugi rok.
4. Podwyższona rabata- i kotek sąsiadów- posiane rozgrzebuje,
posadzone obgryza:(
Już nie wspomnę o wylegiwaniu w rabatach, o szarpaniu kwiatów
rododendronów i azalii (dlaczego przychodzi do moich , skoro na
swojej posesji tez je "ma"
Ech, nawet nie mozna drzwi na tarasy zostawic uchylonych- bo już
jest w domu, a w domu dwóch alergików na sierśc kota:(
Jakies czarne dni:(
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu