leloop
02.06.10, 15:04
uwielbiam irysy bródkowe, te wielkie, czasem pachnące. sek w tym, ze w
tubylczych centrach ogrodniczych maja co najwyżej piec różnych odmian, resztę
za ciężki szmal trzeba kupować w necie.
i wiecie co wlasnie odkryłam, ze 5 km od mojego domu jest facet, który ma
hodowle ponad 2000 odmian irysów !!! co roku o tej porze można sobie ZA DARMO
spacerować u niego po ogrodzie i oczywiście kupować kłącza irysów.
wielokrotnie przejeżdżałam obok drogowskazu "jardin d"iris" i zawsze
się zastanawiałam czy to nazwa ogrodu czy knajpa :/
ALE WSTYD :?