pomocy

09.03.04, 20:35
Proszę o poradę. Mam piękny okaz ananasa i myślałam, że tak jak inne epifity
po obumarciu rozety wypuści odrosty z boku które rozsadzę, a roślina mateczna
obumrze. Tyle wiedzy podręcznikowej, stało się jednak inaczej roślina całą
energię wzrostu skierowała i w miejscu rozety na długiej łodyżce wyrósł
wielki odrost i cały czas rośnie... i co teraz z tym zrobić?... roślina jest
tak ciężka że zwisając na dół ledwo trzyma się w doniczce.... Proszę o poradę
jak uratować tę roślinę... boję się że podstawa zacznie obumierać... to mój
pierwsz głos na tym forum , mam nadzieję że ktoś mi pomoże.
    • ptasik Re: pomocy 09.03.04, 21:04
      Ja nie, ale nie dlatego, że nie chcę tylko dlatego, że nie wiem...
      Spieszę Cię dorbym słowem wesprzeć i uprzejmie donieść, że na pewno Ktoś pomoże:)
    • elaos Re: pomocy 10.03.04, 09:11
      Jeżeli odrost jest na długiej łodyżce, to jeżeli się da, posadż ten odrost do
      doniczki postawionej obok rośliny matecznej i po ukorzenieniu się
      odetnij "pępowinę". Nie wiem, czy sprawdzi się ta metoda u ananasa, ale przy
      innych roślinach działa znakomicie.
    • emilia.k Re: pomocy 10.03.04, 14:33
      Dziękuję za radę, niestety ciężej będzie z wykonaniem, ten odrost jest
      koszmarnie wielki i kłujący, gdyby był mniejszy posadziłabym go zgodnie z radą
      obok, okryła nawet folią ale to chyba sie nie uda... Może odciąć łodyżkę i
      włozyć do ukorzeniacza i wsadzić? choć na logike to sie nie uda...
      • wini3 Re: pomocy 10.03.04, 21:05
        A może pod rozetą owiń folię / może aluminiową bo się dobrze trzyma, albo
        woreczek foliowy/ nasyp wilgotnej ziemi, obwiąż i czekaj.Można byłoby dać
        troszkę ukorzeniacza i lekko uszkodzić łodygę. Wg. mnie ananas łatwo się
        ukorzenia i bez tych szykan prawdopodobnie dałby sobie radę ale nie wiadomo
        jakie cudo masz i szkoda zmarnować. Jak zaglądniesz i zobaczysz, że się
        ukorzenił to odetniesz i posadzisz do nowej doniczki. To wszystko mam w planie
        zrobić z wyłysiałą araukarią. Tylko ciągle się boję że nie będzie nawet tego
        okółka gałązek które ma teraz.
Pełna wersja