kocical 20.07.10, 11:10 Witam czy ktoś się orientuje kiedy należy obrywać wierzchołki pomidorów. Strasznie pędzą. I z tego co pamiętam, że należy obrywać ale kiedy i jak ???????? Z góry DZIĘKI Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dar61 Wierzchołki a wierzchołki 20.07.10, 12:36 Różnie można rozumieć słowo 'wierzchołki'. A. Te wybijające z kątów [u nasady] liści nowe odnogi uszczykujemy na bieżąco *. B. Wierzchołki pędów, rosnących jako osobna gałązka, ogławia się na wysokości docelowej. Zależy ona od odmiany pomidora, sposobu jego prowadzenia, nasilenia podlewania + rodzaju gleby, pory roku, fazy rozwoju kwiatów, tego czy już wybarwiają się owoce, czy doświetlamy produkcję w namiocie zimą - itd... Pędy takie mogą rosnąć właściwie w nieskończoność [znane są i 10- metrowe], a ogławiamy je by skierować moc rozrostu pomidora nie w "nać", a w owoc i w kwiat. Jeśli mamy odmiany podfoliowe, ras wysokich, to ogławiamy je dopiero na 1,5, a nawet na dwóch metrach. Jeśli to mocna odmiana i gleba jest odpowiednio żyzna, odnóg takich można mieć nawet i trzy, każda podwieszona z "rozchyleniem" krzaczka. Jeśli to odmiany gruntowe, to ogławianie tych wierzchołków następuje niżej, na góra metr, półtora. Jeśli rok mokry [dobrze podlewamy], ziemia żyzna - pomidor ma ochotę rosnąć gęściej i wyżej - to ogławianie ma go zmusić, by inwestował w kwiat i owoc. Jeśli jest już obsypany owocami, jest "pod chmurką" i skradają się jesienne chłody - ogławiamy go ostro plus obrywamy niepotrzebne dolne, ocieniające owoce, liście, by zmusić go do dojrzenia w owocach. Na koniec nawet pozbawia się go kwiatów, jakie nie zdążyłby w owoc przebudować. Małe, niskie odmiany, typu bezpalikowego i groniaste [miniowocowe], też i odmiany "samokończące", nie wymagają tego ogławiania, ale powstrzymywania odbijania z kątów liści w nowe pędy, "golenia" z liści w 2. połowie okresu uprawy. */ Samo pozbawianie odrostów wybijających z kątów liści jest permanentne. Pomodorarze mają zwykle stale zieleniejące opuszki [rękawiczek] ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Ad jak 20.07.10, 12:41 Narzędzia zbrodni na pomidorze mogą być żelazne, oteflonione - lubo ręczne, z mocnymi, szponiasto-tipsowymi paznokciami. BYle rany były najmniejsze, cięcie/ rwanie prostopoadłe do pędu, by nie rozrywały pędu wzdłuż. Pomidor to dość odporne bydlątko... Byle miał mokro w stopy i ciepło z góry - to sobie poradzi z tymi cięciami. Odpowiedz Link Zgłoś
tamaryszek44 Re: Ad jak 20.07.10, 23:20 Niby to wszystko wiem, ale co to ogławianie? o tym nie słyszałam. Czy mam końcówki pędów z kwiatem i owocem uciąć? Znaczy same końcówki? pozostawiając kwiat i owoc? Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 jednak odymieni?... 21.07.10, 00:41 ;) Ogławianie to ścinanie wierzchołka pędu, ze stożkiem wzrostu. Tej "głowy" pędu. Zdekapitowany pęd porośnie w odnogi, albo w owoc, jeśli i uszczykiwane w porę będą wybijające koło pomidorowych liści młodziutkie pędy krzak rozgałęziające. Później, na koniec sezonu to się i zrywa te kwiatki, co nie zdążą w owoc porosnąć, by wysiłek poszedł w owoc. To żadna filozofia - pisałem wyczerpująco, bo nie wiedziałem, co życzy sobie założycielka wątku - te drobne młode odrosty, czy właśnie ogławianie, zakańczanie wzrostu całego krzaku. Owoce też niektórzy ścinali na koniec sezonu, ale jak się okazało, że sałatki z zielonych pomidorów szkodzą, to moda na nie zanikła. Chyba. [?] Odpowiedz Link Zgłoś