Wysadzanie roślin z donic do ziemi.

05.08.10, 19:48
Zawsze kupuję rośliny w donicach, nigdy z gołymi korzeniami. Staram się kupować u renomowanego ogrodnika, ale mimo wszystko zdarza mi się, że wyciągam z donicy roślinę z kłębem korzeni, okręcających się wielokrotnie wokół bryły korzeniowej. Istny szlag trafił mnie parę dni temu, gdy po wytarganiu (dosłownie) jakiejś tam odmiany wiburnum z 10 litrowej donicy, zorientowałam się, że są tam same korzenie, a ziemi niet, nic, nul, zero. Po prostu kłąb powykręcanych na wszystkie strony i zbitych na kamień(!) korzeni. Próbowałam toto rozluźnić rękami, ale i z pomocą piły byłoby mi trudno. Posadziłam do dobrej żyznej ziemi, podlałam bardzo mocno i mam nadzieje, że się roślinie poprawi. Moje pytanie jest takie: co robić z taką zbitą bryłą korzeni, by ułatwić roślinie adaptację na nowym stanowisku? Czy można bryłę pociąć? Potargać grabkami? A może nic nie robić, a roślina sama się "zrelaksuje" w ziemi? Pytam, bo wczoraj zakupiłam krzew, na który ostrzyłam sobie zęby już od dawna, ale finanse nie pozwalały. Dziś będę go wysadzać do trochę większej donicy i już się boję, co zastanę, gdy tę bryłę korzeni wyciągnę ze starej donicy. Nie chcę tej rośliny stracić, bo kosztowała mnie fortunę, jest stara (co najmniej 10-15 lat) i zwyczajnie piękna i serce by mi pękło, gdybym ją uszkodziła przy przesadzaniu. Jak sobie radzić w takiej sytuacji?
    • yoma Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 05.08.10, 20:05
      Nic nie rób. Skoro 15 lat przeżyła w takim stanie, to przeżyje i dalej.

      PS. Dlaczego "wiburnum"?
      • enith Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 05.08.10, 20:27
        > PS. Dlaczego "wiburnum"?

        Eee... viburnum? Operuję nazwami łacińskimi, bo te są uniwersalne. Tak jakoś wyszło mi z "w" zamiast "v".
        • yoma Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 05.08.10, 20:35
          Jakoć wola, ale wydaje mi się, że więcej ludzi załapie, że chodzi ci o kalinę...
          • enith Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 05.08.10, 20:45
            Nie wiedziałam, że viburnum to kalina. Ogrodnictwem zainteresowałam się dopiero po przeprowadzce do USA, znam wyłącznie nazwy angielskie i łacińskie roślin, polskie tylko w przypadku najbardziej popularnych. Od dawna obiecuję sobie zrobienie prywatnego słownika angielsko - polsko - łacińskiego, ale jakoś czasu nie staje. Ogród pochłania mnie do reszty :)
            • yoma Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 08.08.10, 10:08
              Aaaa, to przepraszam :)
    • obrobka_skrawaniem Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 05.08.10, 23:26
      Na ogol korzenie dobrze sie regeneruja, chyba ze roslina jest wrazliwa pod tym
      wzgledem. Korzenie trzeba rozluznic, mozna czesc usunac i przy sadzeniu uwazac,
      zeby sie nie wywijaly do gory. Po posadzeniu podlewac i cieniowac rosliny.
    • egry Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 06.08.10, 07:23
      Zdecydowanie musisz uszkodzić taką przerośniętą bryłę korzeniową. W
      przeciwnym razie nowe korzenie będą miały utrudniony rozrost (nadal
      się będą kręcić w kółko), a roślina będzie mało stabilna. Przy
      miejszych bryłach po prostu te pozwijane pedy obcinasz sekatorem,
      przy wiekszej bryle przecinasz korzenie szpadlem mniej więcej na
      głębokość 1/3 bryły korzeniowej.
      Dlatego też ja nie staram się nie kupować zbyt dużych roślin w
      doniczkach. Te mniejsze mają mniejszą bryłę korzeniową i łatwiej się
      adaptują do "naturalnego" rozrostu korzeni.
      • dar61 Re: Sadzenie roślin z donic do ziemi. 06.08.10, 11:50
        To rozplątywanie korzeni czasami jest niewykonalne.
        Kto zobaczy bryłę korzeni w donicy takiej choćby brugmansii
        kilkuletniej, ten uwierzy opowieści {Enithy}.
        To kłąb wrośnięty sam w siebie.

        {Enitha} musi kupować... szybciej niż po 10-15 latach :)

        A kalinie za kilka lat, w dobrej ziemi, dobrze podlewanej - nic nie
        będzie. Wywalać też się nie będzie.
        No, chyba że jakiś cyklon "Kajtek" czy inna "Katrina"...

        ---

        Po co rośliny zaraz wysadzać - szkoda trotylu...
    • princesswhitewolf Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 08.08.10, 11:23
      nic sie nie przejmuj. Ja polecam zakupic bardzo duza donice( a nie tylko troche
      wieksza), albo wsadzic w grunt i juz sobie korzenie same poradza. Wazniejsze
      jest czy sie tak dojrzala roslinka przyjmie w twojej ziemi
      • enith Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 08.08.10, 19:39
        > wieksza), albo wsadzic w grunt i juz sobie korzenie same poradza. Wazniejsze
        > jest czy sie tak dojrzala roslinka przyjmie w twojej ziemi

        Hmm... rzeczona roślina to dorodny okaz miłorzębu japońskiego, odmiana Mariken, czyli karłowata. Toto rośnie okrutnie wolno, ma raptem pół metra, choć ma już kilkanaście lat. Jest idealnym drzewkiem do donic i z taką myślą jest sprzedawana. Przesadziłam do większej donicy parę dni temu. Korzenie były w doskonałym stanie, żadnego okręcania czy trudnej do rozbicia bryły. Teraz cieszy moje oczy na nowym patio :)
    • halszka2 Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 09.08.10, 11:37
      Kupiłam 3 lata temu drzewko do posadzenia w ogrodzie Fagus sylvatica
      Purple Fontain - buk pospolity 'Purple Fountain . Niezbyt duże, ok
      80cm. Długo szukałam, w końcu udało się. Bryła korzeniowa była tak
      splątana, jak opisujesz, wydawało się , że nie ma było tam w ogółe
      ziemi. Przygotowałam miejsce, dałam dużo dobrej ziemi, rozluźniłam
      bryłę, na ile się tylko dało - i co ? ano słabo. Podlewam, chucham,
      dmucham, a mój wytęskniony buk nadal biedniutki. Zyje, ale jakże
      anemicznie. Ma listki, ale żadnych nowych gałązek, ani przyrostów -
      stoi w miejscu. Szkoda mi go. Może potrzebuje jeszcze więcej czasu
      na rekonwalescencję .....?
      • moo-n Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 09.08.10, 12:05
        Długotrwała uprawa rośliny w pojemniku niestety jej nie służy.I często rośliny
        szczepione, długo uprawiane w pojemniku potem słabo sie rozwijają, a nawet
        padną.To tak jakby małemu dziecku skrępować nóżki, a potem oczekiwać, że
        normalnie będą się rozwijały.
      • dar61 Sadzenie buka z donicy do ziemi. 09.08.10, 16:07
        Buk tak ma.
        Rośnie wolniutko, bardziej w poziomie niż w górę, "kisi się" lat z
        10, 15 - dopiero potem pnie się w górę.

        Miałem takowego purpurolistnego, najpierw w dużej donicy, potem
        zadołowałem ją do połowy w ziemi, a potem przesadziłem go do parku
        miejskiego.
        W sumie ma z tuzin lat, a nadal wysoki jest na pół metra.

        Cierpliwości, {Halszko}...
        • halszka2 Re: Sadzenie buka z donicy do ziemi. 09.08.10, 18:02
          Wiesz dar61 ja mam jeszcze kilka innych buków - 2 tricolory i
          jeszcze dwa purpurowe. I one rosną jak Bóg przykazał- i w górę się
          przemieszczają i nowe gałązki mają, wszystko idzie jak trzeba. Tam
          jednak nie bylo tak sfilcowanych korzeni, bo tu według mnie jest
          pies pogrzebany. Rozważam, czy by nie zadać memu bukowi szepionki
          mikoryzowej... co sądzisz ?
          • dar61 Ad zadawanie grzyba 09.08.10, 21:53
            {Halszka}:

            ...co sądzisz...
            Nie zawadzi dać.

            Wierzyć warto, że z takiego brzydkiego buczątka kiedyś piękny,
            biał... czerwowy Książę wyrośnie...
        • obrobka_skrawaniem Re: Sadzenie buka z donicy do ziemi. 09.08.10, 20:58
          > a potem przesadziłem go do parku miejskiego.

          Taka samowola?
          • dar61 Długie a pokrętne tłumaczenie 09.08.10, 21:50
            Lubią nasze magistraty, kiedy im pomagamy taką zieloną guerillą.

            A prawdę mówiąc miał ten buk też trafić na przychodnikowy teren obok
            domu mych rodziców, alem w porę się w głowę puknął, że to zakręt
            przecież, że 50 lat podkrzesywania trzeba by mu zarezerwować,
            wypłaszać samochody, by mu niskich bocznych gałęzi nie trącały...
            I tak wykazałem dość dużą cierpliwość, hodując go te 10 lat.
            Jak marnie rósł w największej donicy, jaką wyprosiłem u
            zaprzyjaźnionej ogrodniczki, to go zadołowałem z tą donicą - i
            też "kisił" się pod naszą śliwką lat pięć.
            Ojczulek nad nim smętnie medytował, dziwnym trafem w ręce trzymając
            największy sekator. Było groźnie.

            Tom się zawziął, wziął kolorowca w troki i rok temu dałem mu cały
            park.
            Rośnie nieźle.

            Na chodniku godnie go zastępuje parka szwedziaków jarząbów.
            Starszy ma już ze śtyry metra.
    • enith Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 09.08.10, 19:32
      Kiedyś w gazecie, a może w książce ogrodniczej rzuciło mi się w oczy zdanie, że zbitą bryłę korzeniową należy ZAWSZE rozbić czy też otworzyć, bo okręcające się korzenie nadal będą rosły wokół siebie zamiast kotwiczyć się w ziemi na nowym stanowisku. Jednocześnie zawsze myślałam, że większość roślin źle znosi drażnienie bryły korzeniowej, stąd moje pytanie. Weszłam dziś na youtube i obejrzałam kilka filmów, jak radzić sobie z taką bryłą korzeniową, no i faktycznie, ogrodnicy się nie cackają: wybić roślinę z donicy, nożem sieknąć bryłę od góry do dołu parę razy, wsadzić palce w tak utworzone szczeliny i rozszerzyć je, na koniec uciachać spód bryły (jakieś dwa cm) i tak sadzić do nowej donicy lub ziemi. I to jest ponoć dla rośliny zdrowe i ułatwia jej adaptację na nowym stanowisku. Zastanawiam się, czy posadzonej w ubiegłym tygodniu kaliny jednak nie wykopać i nie zapodać jej takiej "terapii" nożem. Jej bryła korzeniowa była w fatalnym stanie, a tu jeszcze jedna z szanownych przedpiśczyń dała znać, że jej "zakręcony" buk też nie rośnie, jak powinien. Czyli jednak nie każda roślina sama sobie poradzi w przypadku takich korzeni :/
      • egry Re: Wysadzanie roślin z donic do ziemi. 10.08.10, 06:52
        Odkop tę kalinę, na pewno jeszcze nie zaczęła się ukorzeniać i
        popraw jej bryłę korzeniową.
        Twoje ostatni uwagi potwierdzają dokładnie to co wczesniej już w tej
        dyskusji napisałam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja