Pielęgnacja gardeni :)

22.03.04, 15:07
Dostałam w prezencie gardenię... prezent piękny ale nie wiem jak sie nim
zajmować.Obecnie ma jeden kwiat i kilka "pąków". Chciałabym się dowiedzieć
jak i jak częst ją podlewać, gdzie ma stać (obecnie stoi na parapecie gdzie
ma dość dużo światła) , czy mam ją czymś zasilać , czy spryskiwać .. no
generalnie wszystko bym chciała wiedzieć :) albo jakieś linki to w necie
poszukam ...ale na razie niewiele tam znalazłam :(
Liczę na pomoc...
    • annab11 Re: Pielęgnacja gardeni :) 22.03.04, 17:42
      Też dostałam gardenię z "instrukcją obsługi". Napisane jest, że powinna stać w
      jasnym miejscu i powinna mieć stale wilgotną ziemię. Stosuję się do tego, ale
      niestety żaden kwiatek nie rozwinął mi się. Wygląda to tak, jakby brzegi
      płatków zasychały i cały kwiatek opada zanim zdąży się rozwinąć. Czy ktoś z Was
      wie dlaczego tak się dzieje?
      pOZDR,
      Anna
      • kamea7 Re: Pielęgnacja gardeni :) 22.03.04, 18:26
        Wlasnie kupilm gardenie i zaczynam sie wprawiac w trudnej sztuce uprawiania
        gardenii. Z tego, co wiem jest to dosc trudna roslina, ale po tygodniu
        stwierdzam ( oby nie zapeszyc), ze pak jakby sie rozwijal:-)
        Co nalezy i co nie nalezy:
        -nalezy podlewac woda bez wapnia!!!!, ja gotuje wode, pozniej studze i nalewam
        do butelki, zeby miec zapas na tydzien.
        -nalezy czesto zraszac, bo nie lubi suchego powietrza
        -lubi swiatlo, ale nie nalezy stawiac w sloncu
        -nie lubi wysokich temperatur, a wprost przeciwnie chlodnawo, ale stala
        temperatura, bez skokow
        -nie lubi przestawiania, a jak ma paki/ kwiaty wrecz nie nalezy jej ruszac,
        przestawiac, przekrecac doniczki, bo kwiat opadnie.

        sumujac:-)wilgoc w doniczce i poza, jasno ale bez slonca, woda bez wapnia!!!,
        nie przekrecac doniczki, raczej chlodno niz goraco.
        • carlina23 Re: Pielęgnacja gardeni :) 22.03.04, 18:41
          o i to już jest jakaś informacja stanowiąca podstawa do uprawiania gardenii :)
          dziękuje bardzo.... jeśli dobrze zrozumiałam to mam ja podlewać ( uprzednio
          przegotowaną i przestaną wodą )zarówno do ziemi jak i do spodeczka a ponadto
          zraszać . czy mogę zraszać jak kwitnie? Bo znajoma mi powiedziała że jak
          kwitnie to wtedy nie wolno ? a i czy ty ją czymś zasilasz ?
      • venus22 Re: Pielęgnacja gardeni :) 22.03.04, 18:32
        Ja ma gardenie i pielegnuje ja nastepujaco.

        (~gardenia lubi zelazo, dobzre jest ja posadzic w zelaznym "garnku".)

        Podlewam ja obficie ale nie zostawiam wody na spodku, raz na miesiac posypuje
        pozywka do rodo- i azalii.

        Dopoki nie ma kwiatow od czasu do czasu spryskuje woda o temp. pokojowej, ale
        jak juz ma paki to uwazam- jak sie pokaze biale to trzeba przestac bo beda
        plamy.
        Stoi w miejscu dobrze oswietlonym ale nie na sloncu.

        W tym roku scielam o polowe zeby bardziej sie rozkrzewila, wiec nie ma kwiatow
        jeszcze..

        Kwiatki prawdopodobnie opadaja bo moze ma za malo kwasna ziemie? Dodaj nawozu..
        I dobrze popatrz czy ma mszyce.
        Poza tym stale wilgotna ziemia to nie stale mokra, moze powinnas dac jej lekko
        przeschnac miedzy podlewaniem?

        Venus
        • kamea7 Re: Pielęgnacja gardeni :) 22.03.04, 19:22
          Zraszaj listki a nie kwiaty, Venus ma praktyke wiec chyba dobrze radzi. Wlasnie-
          kwiatki te lubia wilgoc, ale nie nalezy ich topic w wodzie, ziemia ma byc
          stale wilgotna ale roslina niech nie plywa:-) Zadnej wody na spodku, jak mowi
          Venus. Jako ze lubi ona wilgoc dookola, to mozna postawic ja na talerzyku z
          woda, ktora bedzie parowac, ale umiesc cos pod spodem, zeby doniczka nie byla
          zanurzona w wodzie.
          To roslina kwasnoluba, wiec zadnej wody z wapniem do podlewania i odzywki jak
          do roslin kwasnolubych( rodo, azalia...)Jakby co, to Venus odpowie, ona ma
          dluzsza praktyke w tej materii, ja dopiero zaczynam i sie doksztalcam.
          Sama widzisz-same klopoty, ale jak zakwitnie, jaki zapach!!!! Bo to gardenia
          jasminowa.
          • venus22 Re: Pielęgnacja gardeni :) 23.03.04, 01:57
            jaka tam praktyka! :)) udalo mi sie!! :))
            no ale rosnac mi rosnie.. :) (na razie)

            mysle ze na spodku i na kamykach OK, ale na spodku i wodzie, to nie wiem...
            ...lubi dobry drenaz.

            Tak tak Gardenia Jasminoides, kwiatek rodem z poludniowej czesci Chin
            pisze w 'necie ze mozna rozmnazac przez pedy ciete w Czerwcu do Sierpnia,
            ponoc latwo sie ukorzeniaja?

            Venus

    • elzunia3 Re: Pielęgnacja gardeni :) 24.03.04, 17:50
      Kochane dziewczyny! Rok temu kupiłam też gardenię
      zrobiłam kilka błędów, czyli podlewałam za często,
      przesadziłam, it.d. Ona zaczela ginąć i wtedy przeczytałam na tym forum
      rady eksperta, że : ona nie lubi przesadzania, nie lubi odwracania,
      nie lubi słońca, nie lubi cienia, nie lubi byc w kuchni
      nie lubi papierosów i t.d. i t.d. Wtedy powiedziałam
      do niej ( jak moja babcia do mnie kiedyś) " nie lubisz? -
      polubisz! " bo ja nie mam zwyczaju zmieniać swoich przyzwyczajeń
      z powodu nawet bardzo ładnego badyla. Ona się chyba przestraszyla
      i skończyły się fanaberię, bo chyba chciała zyć. A ja zauważyłam że
      wcale nie lubi dużo wody, podlewam oligoceńska, zasilam z butelki
      z "kupek" dżdżownic. Teraz wypuścila dużo liści i 6 pąków kwiatowych,
      tak że chyba doszliśmy do "kompromisu".
      Pozdrawiam i powodzenia.
      • venus22 Re: Pielęgnacja gardeni :) 24.03.04, 20:10
        Babcia widze byla stanowcza osobka. :)))), a ty po babci pewnie. :)))
        Gratuluje paczkow. Ale bedzie pachniec!
        Venus
    • krishka Re: Pielęgnacja gardeni :) 28.06.04, 20:00
      Szukałam wątku o gardeniach i odgrzebałam ten..
      Moja gardenia, którą kupiłam ponad rok temu i która w ubiegłym roku pięknie,
      długo i obficie kwitła, niknie mi teraz w oczach. Zawsze podlewałam ją dosyć
      obficie (przegotowaną i "odstałą" wodą), ale bez przelewania, zraszam często;
      stoi zawsze w tym samym miejscu, jedyny ruch, jakiego zażywa, to przekręcenie
      doniczki o 180 stopni w tę wiosnę (żeby liście wyrosły na "ciemnej" stronie). A
      jakieś 2 m-ce temu moja gardenia się zbiesiła i zaczęła zrzucać liście.
      Podejrzewam, że to sprawka mego nadgorliwego męża, który w czasie mojej
      dwutygodniowej nieobecności tak się przejął funkcją domowego podlewacza
      kwiatów, że niemal je zatopił. Pozostałe jakoś to przeżyły, ale gardenia
      najwyraźniej cierpi. Jej "cierpienie" objawia się tym, że na dużych,
      zeszłorocznych liściach na środku najpierw pojawia się zażółcenie wzdłuż
      głównego nerwu, potem to zażółcenie się rozprzestrzenia na cały liść i liść
      obumiera. Myślałam, że to od nadmiaru wapnia, ale ponoć nadmiar wapnia objawia
      się żółknięciem całego liścia, oprócz właśnie nerwu. Poza tym pąki, które się
      zawiązują, opadają zanim zdążą się rozwinąć.
      No i jak mam biedaczce pomóc?
      • venus22 Re: Pielęgnacja gardeni :) 28.06.04, 22:29
        Oj tego to nie wiem!
        Moze faktycznie byla przelana, i jak potraci liscie co miala potracic jeszcze
        dojdzie do siebie?

        Co ja bym sprobowala- powachac ziemie jaki ma zapach- jak jakis "grzybowy" to
        niezbyt dobrze.
        Moze wtedy przesadzic?
        W ogole sparwdzic czy nie ma w niej szkodnikow.
        Niekiedy sa tak malenkie ze widac je przez lupe tylko.

        Moze dodaj cos do zakwaszania ziemi? bo moze przez to gorliwe podlewanie
        wyplukaly sie "kwasy"?

        Panie Jurku!! na pomoc!!!

        Venus
        • krishka Re: Pielęgnacja gardeni :) 30.06.04, 17:21
          Venus, dzięki za odzew. Może rzeczywiście ją przykwaszę nieco. Pozdrawiam,
          K.
          PS. Panie Jurku! Na pomoc!
          • wini3 Re: Pielęgnacja gardeni :) 30.06.04, 18:39
            Pan Jurek wypowiedział się o gardenii wystarczajaco. I tak nie słuchałam i
            teraz siedzę cicho - już po mojej gardenii. A robiłam wszystko żeby mieć rację.
            To już moja druga. Ale długo się męczyła.
      • kukus1 Re: Pielęgnacja gardeni :) 28.08.04, 14:11
        Przeczytalam wszystkie watki o gardeni, poczawszy od 2001 roku. Mam gardenie i
        wszystko robilam zle.Pomimo tego jakos jeszcze zyje, marnie, ale zyje.Mam ja od
        3 miesiecy, wiec najwieksze upaly za nia. Niestety na lisciach pojawily sie
        brazowe plamy, ale o tym juz czytalam. Bardziej niepokoi mnie to, ze nowe
        zawiazki lisci odrazu staja sie czarne i oczywiscie nie rozwijaja sie. Czyzby
        jakies chorobsko zaatakowalo rosline? Czy moge jej jeszcze pomoc? Help!
        • venus22 Re: Pielęgnacja gardeni :) 29.08.04, 02:19
          Moja na razie ciagle zyje, i nawet ma kwiatki, mocno pachnace.
          Ale tez coraz to cos jej tam dolega - a to paczek uschnie, a to wlasnie ma tu i
          tam brazowe plamy.
          ale ogolnie na razie trzyma sie.
          pewnie teraz zdechnie, jak pochwalilam- wiecie jak to jest.
          Nie wiem czy postepuje jak pan Jurek, bo stosuje sie do tutejszych przepisow-
          ktore mowia ze Gardenia Jasminoides lubi zelazo i ze dobrze sadzic w zelaznych
          doniczkach.
          Moja rosnie w glinianej wiec kupilam pozywke z wieksza zawartoscia zelaza i raz
          dosypalam - co zauwazylam, ze sciemnialy deczko liscie.
          oprocz tego radza tez pozywke do azalii i rodo, albo do pomidorow .
          Ale ja nie ekspert wiec nie gwarantuje niczego..
          Poza tym moja lubi dwytygodniowe kapiele pod cieplawym prysznicem- ale jak nie
          ma kwiatow.
          Jak ma kwiaty to nie kapie - chyba ze chce mi sie je owinac plastikowym
          woreczkiem...
          bardzo uwazam aby nie przelac- podlewam jak ziemia jest juz lekko sucha w
          dotyku.
          Oprocz tego tesciowa wyrwala z ziemi dwa male odrosty z korzonkami- i jeden sie
          przyjal!

          Venus
          • kukus1 Re: Pielęgnacja gardeni :) 30.08.04, 23:36
            A moja gardenia umiera!!! czranieja jej wszystkie zawiazki lisci :( Sa poprostu
            czrne jak smola. Sprawdzilam korzenie, sa w porzadku.Myslalam, ze moze
            podgnily, ale nie. Co robic, jak jej pomoc ???
    • annaka1 Re: Pielęgnacja gardeni :) 02.09.04, 15:02
      mam gardenie juz trzeci rok i w tym roku dorobiłam się niesamowitej ilosci
      kwiatów. pachniało i pachnie w całym domu. Podlewam tylko przegotowaną wodą,
      nie zraszam w czasie kwitnienia i prawie cały czas kiedy bylo bardzo ciepło
      stała na balkonie w pełnym słońcu i wcale jej to nie przeszkadzało. Kwitnie do
      tej pory chociaż została przeniesiona do domu. I chyba nieprawda, że nie można
      przestawiać bo stała juz w różnych miejscach i jest cudna. Wszystkim polecam tę
      piekną roślinę jest naprawde wielka ozdobą.
      • kukus1 Re: Pielęgnacja gardeni :) 05.09.04, 22:28
        :( a moja sie pogniewala i marnieje z dnia z na dzien :( teraz stoi na
        parapecie i niedlugo (jak tylko kupie) odzywie ja nawozem.
        • dc22 Re: Pielęgnacja gardeni :) 23.03.05, 14:59
          odgrzebuje ten watek bo wlasnie nabylam sliczna pachnaca kwitnaca gardenie i az
          strach mnie bierze jak przeczytalam Wasze posty - tfu, tfu, niech mi sie dobrze
          chowa:)

          A jak tam Wasze "pachnidelka" gardeniowe?
          • venus22 Re: Pielęgnacja gardeni :) 23.03.05, 21:56
            Moja ciagle zyje ale nie jest takim "kwiaciarnianym" okazem zdrowia. To liscie
            zgubi to paczki spadna ale ogolnie rosnie, i nawet kwitnie.
            Cala zime przetrzymalam ja bez nawozow zeby odpoczela a w lutym jak sie
            pocieplilo podsypalam nawozu z wyzsza niz normalnie zawartoscia zelaza to zaraz
            pojawily sie paczki. Od czasu do czasu bede tez podsypywac nawozu do azalii
            (kwasny).
            zauwazylam ze moja G. nie lubi jak ziemia podsycha- zaraz zrzuca paczki. Musze
            uwazac zeby ziemia byla zawsze lekko wilgotna.

            Venus
Pełna wersja