mjot1
29.03.04, 19:03
Bo tak jakoś jakby tu ucichło... Jakby jakiś marazm większość ogarnął...
Czyżby to „słabizna wiosenna” (owa boleść lenistwem strasznym się
objawiająca) żniwo swe zbierała? Chyba jednak przedwcześnie?
Więc cóż z Wami? Czyż faktycznie wszyscy w dzikim szale z obłędem w oczach
rzucili się oto na Matkę Ziemię i w zapamiętaniu kopią ją bez litości aż do
sił opadnięcia? I za co? I w jakimż to celu? Czyż uzasadnieniem ma być
nadzieja na nać dorodną? To ma być powód tak niecnego czynu? O zgrozo, z kim
ja przestaję?!
A czemuż to nie wyścibicie nosa poza opłotek swych grządek? Czyście nie
ciekawi, co czyni w swym ogrodzie On; Wielki Ogrodnik?
Boć przecie ogród to nie tylko kwiatki i rabatki. Prawdziwy ogród jest
właśnie tam za opłotkami. Popatrzcie jak w nim szaleją ptaszęta w tańcach aż
kipiących uczuciami, posłuchajcie ich zalotnych serenad, o spójrzcie tam już
kwitną zawilce a i pewnie gdzieniegdzie już zakwita knieć...
To ja sam mam łazić po chaszczach by to wszystko stwierdzać?
To, po jakie licho w takim razie mi internet?
Najniższe ukłony!
Z wyrzutami oburzony M.J.