Zapomniany wątek:Pigwa i pigwowiec...

07.03.11, 15:08
W dobie internetu każdy amator znajdzie odpowiedzi na swoje pytania.Czytałem wiele for i chcę dodać jeden wątek związany z wykorzystaniem pięknych, acz nie docenianych owoców tych krzewów. Czytam o nalewkach, marmoladach itd..a ja robię po prostu sok! Ale klarowny, czysty i sok z cytryny siada! Owoce zbieram późną jesienią (pigwa ma mniej soku i aromatu), kładę na balkon i czekam do pierwszych, większych mrozów..(można oczywiście użyć zamrażalki..nie używam, bo to kwestia prądu). Gdy dobrze przemarzną układam na gazetach na dywanie by...odmarzły:-). Dlaczego? Bo przy produkcji soku spaliłem wcześniej już dwie sokowirówki!Po odmarznięciu wrzucam do sokowirówki całe owoce (mam sokowirówkę z dużym otworem), ewentualnie pociąć na połówki. Wytłoczyny wyrzucam bo w nich już nic nie ma wartościowego, a sok przepuszczam przez worek nylonowy...wszelkie osady zostają w nim, a czysty sok gotuję z cukrem (moja miarka, bardzo subiektywna to ok kg cukru na 4-5 litry soku.Potem słoiki (małe- po otwarciu trzeba zużyć w ciągu kilku dni) i pasteryzacja..Łyżeczka od herbaty na szklankę wystarczy by zapomnieć o cytrynie:-))
    • przemoaj5 Re: Zapomniany wątek:Pigwa i pigwowiec... 07.03.11, 21:25
      mniam,
      za leniwy chyba jestem,
      ale podziwiam
      Przemo Jakubowski
    • dar61 Zapomniany wątek: sok i nie-sok... 07.03.11, 22:30
      Widać naocznie, że spór o wartościowanie 'sok' - a 'resztówka po soku' jest nadal aktualny.

      {Agapanta_49} zagadnąłbym, czy jadł kiedyś dżem, powidła czy mus [np z pigwowco-pigwy], ale się, chyba, nie spytam ;-)

      Perystaltyka, znamy to?
      • anials Re: Zapomniany wątek: sok i nie-sok... 09.03.11, 14:36
        A jak te "resztówki" zalać płynem wysokoprocentowym to też wyciągnie to "nic" i jest pycha.
        Na perystaltykę się wprawdzie nie nadaje, ale na ponure deszczowe wieczory jak najbardziej ;-)
        • agnieszsz Re: Zapomniany wątek: sok i nie-sok... 09.03.11, 15:01
          Pyszny jest przecier z pigwy i pigwowca. Owoce rozmiękczam na parze, potem przekręcam przez ręcznego kręcioła, najpierw najgrubsze oczka, aż do najdrobniejszych. Wtedy oddzielą się te kamyczki. Troszkę cukru i kwasku, żeby nie ściemniały - i do słoików.
    • marynika123 Re: Zapomniany wątek:Pigwa i pigwowiec... 09.03.11, 15:55
      Owoce dokładnie myję (aby nie obierać bo to pracochłonne), przekrawam na pół, wyrzucam nasiona. W maszynce elektrycznej tarkuję na drobne wiórki (ale nie na tak miałko jak na placki ziemniaczane), gotuję z cukrem lub bez, jak kto woli. Do słoików i pasteryzuję. Całą zimę piję to zamiast herbaty (ok. łyżeczka na szklankę). Smacznego
      • marynika123 Re: Zapomniany wątek:Pigwa i pigwowiec... 09.03.11, 16:00
        A i jeszcze druga możliwość. Do tych startych owoców dodaję rodzynki, skórkę pomarańczową (taką bakaliową z biedronki), cukier też bo jest to dość kwaśne. Słoikuję, pasteryzuję i mam taki dżemik.
        • woynowski1 Re: Zapomniany wątek:Pigwa i pigwowiec... 09.03.11, 17:13
          Nalewki z pokawałkowanych są tez pierwszorzędne!
          • pawbies Re: Zapomniany wątek:Pigwa i pigwowiec... 10.03.11, 21:04

            Trzeba również wspomnieć jak pięknie prezentuje się wczesną wiosną, jest to jedna z pierwszych roślin zakwitających po długiej zimie,mam nadzieję, że już niedługo.
            -
            pawbies.blogspot.com/
    • agapant49 Re: Zapomniany wątek:Pigwa i pigwowiec... 11.03.11, 11:59
      W latach sześciesiątych babcia robiła taką "marmoladę" z pigwowca. Pamiętam smak do dziś, ale dla mnie zbyt aromatyczna i "skondensowana". Często jednak też rozgotowuję bez skórki i nasion jako dodatek np. do śliwek...Oczywiście każdy robi tak, jak lubi i fajnie gdyż temat wywołałem z tego powodu, iż często widzę zimą te niedocenione owoce na krzakach. Ludzie po prostu nie mają na nie pomysłu i traktują roślinę tylko jako ozdobną. Fakt, zakwita wcześnie (po "sprinterze " dereniu), a ja sobie do tych różowych i czerownych dosadziłem jeszcze białe więc efekt w grupie jeszcze lepszy:-)!
    • bei pigwa w whisky 11.03.11, 13:35
      1kg pigwy
      0,75- 1 kg miałkiego cukru
      1/4 litra wody
      sok i skorka z 1 cytryny
      50 g jasnych rodzynków
      250 ml whisky

      Pigwę przetrzec sciereczka, umyc, obrac, usunac gniazda nasienne, pokroic w kawałki.
      Zagotowac wodę z cukrem i sokiem i skorką cytrynową, włozyc kawałki pigwy.
      Gotowac 5 min, dodac oplukane rodzynki i gotowan na małym ogniu nastepne 5 min.
      Gdy syrop ostygnie, dodac whisky, wymeiszac, rozlac do słoi i zamknąć.
    • bei galaretka z pigwy ucierana na surowo... 11.03.11, 13:47
      1,5 kg niezbyt dojrzałej pigwy
      500 g cukru (mozna dużo mniej:)
      500 g cukru zelującego
      odrobina rumu

      Pigwę umyc, przetrzec mocno ściereczką by usunąć meszek, wyciać pozostałosci kwaitu i szypułki, owoce pokroić i wycisnąć z nich sok w sokowirówce.
      Odstawic na godzinę by kawałki miąższu opadły na dno. Ostroznie zlac.
      Pozostały w miąższ i osad wymieszac z cukrem i pozostawic przez noc.
      Powstały sok zlac następnego dnia. Soki połaczyc , dosypac cukier zelujacy, ucierac przecierakiem (minimalne obroty- sok nie powinien pienic się) az do rozpuszczenia cukru.
      Przełozyc galaretkę do wyparzonych słoików, na wierz kazdego słoika wlac łyzkę rumu, zapalic i natychmiast zakrecić.
Pełna wersja