sawkas
29.04.04, 22:32
Witam.
Jakiś czas temu na mojej juce (nie wiem jak się pisze :/ ) pojawiło się takie
brzydkie "coś". otóż na liściach i łodydze są takie małe "plamki" brązowe,
jak się je podważy paznokciem to łatwo zchodzą. Przeniosłam ją w
odosobnienie, zdrapywałam (być może mi się przyśniło...:] ale chyba kiedyś na
tym forum przeczytałam, chyba właśnie o tym "czymś", że należy zdrapywać i
przemyć spirytusem?) no i zdesperowana troszke, tak robiłam... niestety to
coś cały czas pojawia się... wyniosłam więc jukę na taras - jakoś nigdy jej
nie lubiłam...
No ale na mojej kochanej dwuletniej cytrynce wyhodowanej od ziarenka pojawiło
się kilka tych... "robali"(?) cytrynka nie jest duża, więc łatwo mi to
kontrolować. Cytrynki już nie przemywałam... jest zbyt cenna, żeby na niej
eksperymentować :]
No więc co to jest? Kiedyś jak (wydawało mi się?) że o tym czytałam, to
zapadło mi w pamięci nazwa tarcznik, ale teraz jak wpisałam do wyszukiwarki
tu na forum to wyskoczyło mi, że to jakiś specyfik...
Proszę o pomoc :]