blueone
04.05.04, 11:26
Dzień dobry,
Z moim balkonowym rododendronem jest niedobrze. Na poczatku myślałam, że to
skutek mrozu, chociaż kwiat stał na balkonie zabezpieczony agrowłókniną.
Niestety z czasem coraz większe połacie liści brązowieją a nawet te, które
były zielone zaczynają brązowieć po brzegach a potem coraz głebiej do środka
liścia. Obawiam się, że to jakaś choroba.
Proszę o radę bo aż żal patrzeć jak roślina marnieje w oczach. Dwa tygodnie
temu podsypałam nawozem do rododendronów i iglaków ( Substral) ale nie widzę,
żeby to pomogło.
Pąki kwiatowe jeszcze nie rozwinęły się, wypuszcza nowe ( zielone i zdrowe
liście) ale stare liście praktycznie wszystkie są albo częściowo albo prawie
całkiem brązowe. Odnoszę wrażenie, że pędy pokryte są jakby leciutkim
ciemniejszym nalotem ( coś jakby mszyce tylko dużo drobniejsze i jaśniejsze,
nie widać pojedynczych kropeczek tylko jakby lekki nalot trochę
przyciemniony. Czy to choroba czy insekty.
Obdrapałam kawałeczek pnia i jest w środku zdrowy, kremowo-jasnozielony.
Proszę o rady bo aż żal patrzeć jak roślina marnieje w oczach.
Blu