papirus- obsychają końcówki listeczków

16.05.11, 10:50
Rósł przez ponad pół roku slicznie i " palemki" bo tak nazywam łodyzki z baldachem listeczków były juz wysokie na 30 cm. Generalnie rósł slicznie az tu nagle klops. Wycięłąm juz 12 okazałych łodyżek bo baldacy schną. Najpierw końcówki a potem cała łodyzka. Zasiliłam rosline kiedyś pałąeczkami i podlałam kilka razy odzywką rozpuszczona w wodzie. Przedobrzyłam? A może to co innego. Uwielbiam papirusy i liczę na pomoc



    • rege2 Re: papirus- obsychają końcówki listeczków 16.05.11, 11:28
      obcinam te zaschnięte, od dołu rosną nowe
      w słoneczne dni wynoszę na południowy balkon..dużo podlewam i rosną piękne liście
    • egry Re: papirus- obsychają końcówki listeczków 16.05.11, 11:41
      Papirusy lubią wilgotne podłoże. Może być nawet bardzo mokre. Ja swoich nie zasilam a wyrastają do 1-1,2 m, ale jak zapomnę podlać i podłoże przeschnie to potem usychają liście i pędy.
    • nikorason Re: papirus- obsychają końcówki listeczków 17.05.11, 17:01
      Ale masz go przy stawie czy w domu w doniczce? Papirusom rosną z czasem ogromne korzenie i przez to usychają, bo maja za mało wody w doniczce. Sprawdź korzenie.
      • tube-roza Re: papirus- obsychają końcówki listeczków 17.05.11, 18:04
        moje cały rok stoją w wodzie, teraz wynioslam je do stawku. to są straszne pijusy, wystarczy raz zapomnieć i już będą suche parasolki

        ... "Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża."
        • dar61 Wodą ją [jego]! 17.05.11, 21:26
          Dołączam się do opinii {Tube-rozy}.

          Moja cibora stała wiele lat w nieczęsto podlewanej doniczce, poczuła się o wiele lepiej, jak jej wkłułem przy korzonkach takie gliniane stożki z gumkami [2 szt na śr. doniczkę], skąd rureczką sama sobie ssała wodę z butelek uwieszonych poniżej parapetu. Od tej pory zapomnieliśmy o rytmie podlewania, wystarczało tylko kontrolować raz na pół roku, czy rurki w wodnej instalacji doniczkowej nie zarastają glonami, czy są drożne, czy nie ma w nich banieczek powietrza, czy guma nad stożkami nie sparciała, wodę uzupełniać itd.

          Butelki te z wodą mogą stać poniżej doniczek - roślina zassie ją bez kłopotu - ja swe zawiesiłem poniżej parapetu, bo się za bardzo na świetle nagrzewały i sprzyjało to pojawom w nich glonów. Praktycznie całe wakacje można wyjechać i nie podlewać tej cibory papirusowej, zachwalam.

          A przedtem testowałem specjalne donice z dodatkową podstawką, w której na stałe się wodę zostawia [pseudohydroponika], a w nią korzenie przerastają - nie sprawdziły się.
          Piła nasza cibora wodę w takim tempie z tych butelek, że wpierw je zamieniłem na 2-litrowe, aż wreszcie zaniosłem całą donicę do swego pojnika w ogrodzie i... zatopiłem dociążając porcją kamieni w donicy [liście, oczywiście, nad powierzchnią zostawiłem].
          Rozrosła się w tym stawku do 3-krotnej swej pierwotnej wysokości, zgęstniała. Odtąd spędzała całe lato w stawie, a zimę - w wiadrze w przedpokoju, zatopiona oczywiście.
          Niestety, raz zgapiłem się ją przed mocnym przymrozkiem na czas ze stawku wyciągnąć i...

          I teraz mam tam drugą. Z kamiennym balastem na dnie - większej - donicy.

          Podobny sposób hodowli wodnej z ciborą zastosowałem u swych rodziców, w identycznym stawku, ale jest on od północy, w cieniu większym, i tam cibora nie rosła w takim tempie, jak u mnie.

          Ciepło+mokro i będzie wspaniale.
          • bakali Re: Wodą ją [jego]! 18.05.11, 08:53
            Sa rózne gatunki papirusów, jedne są stale zielone, innym starsze liście po prostu zamierają i trzeba je wycinać. Nie ma w tym nic dziwnego, nowe liście wyrastają na bieżaco i dla urody rośliny nie ma to znaczenia.
            Papirus jest bardzo łatwy w uprawie: jasno, wilgotno i mokro. Moje mają bardzo szeroką podstawkę, korzenie już wyszły z doniczki. Podlewam codziennie obficie na podstawkę, raz na jakiś czas zraszam. Nawozów nie nadużywam, czasem przy okazji nawożenia innych roślin wleję mu nawóz do roślin zielonych albo zwykły biohumus. Żółte liście trzeba wycinać (daję je do zabawy kotom - są zachwycone), bo są po prostu stare i słabsze, jesli tylko w ich miejsce wyrastają nowe, to wszystko jest w porządku.
            • majka307 Re: Wodą ją [jego]! 19.05.11, 13:32
              tak to moje papirusiki po prostu trzymałam w wilgoci a nie w wodzie i z pewnością przedobrzyłam z tym nawozem.
              Teraz jest woknie jasnym w wodzie i ciepełku. Popatrzymy co bedzie dalej. Wszystkie poschniete łoduzkiwycięłam i juz się ukorzeniły. Bedzie plantacja czuje to
Pełna wersja