jak nie TUJE to co?

20.05.11, 11:20
Potrzebuje 'zrobic' szybko roznacy zywoplot, zielony caly rok (odgradza mnie od ulicy). Cisy rosna wolno, jalowiec u sasiadki usycha, obok sa wysokie sosny wiec miejsce nie jest bardzo sloneczne. Zywoplot musi byc gesty i dosc wysoki. Co z tym zrobic?
    • agnieszsz Re: jak nie TUJE to co? 20.05.11, 13:27
      Jak nie tuje, to cyprysiki kolumnowe. Ja tak mam, 4 rodzaje (różne kolory) -przynajmniej nie jest nudno. A jak któryś z nich by zmarniał, to zawsze można coś innego wsadzić, i nie podpadnie. Nie trzeba ciąć, rosną mi zdrowo, ptaki je lubią do zakładania gniazd.
      • noname2002 Re: jak nie TUJE to co? 20.05.11, 20:10
        A muszą to być iglaki?
    • vandikia Re: jak nie TUJE to co? 21.05.11, 00:09
      jałowiec usycha? skalny? dziwne, może je jakaś choroba bierze, albo zostały przemrożone, wsadzone w złym terminie? no nie wiem
      proponuję pójść jednak w jałowce, np. skyrockety albo bluearrowy, okryć je dobrze korą, nawozić
      ja jestem fanką szkoły, że najlepiej wsadzać małe roślinym wtedy łatwiej się przyjmą, jałowce posadzone teraz, za 2-3 lata powinny się złączyć w żywopłot
      • 71tosia Re: jak nie TUJE to co? 21.05.11, 14:29
        dom jest w duzym miescie, przy ulicy i potrzebujemy zywoplotu, ktory spelni swa funkcje takze w zimie. A jakie lisciaste krzewy zimozielone proponujecie? Dom kupilam z 'gotowym' ogrodem i z jednej strony dzialki jest juz zywoplot z bukszpanu ale on rosnie strasznie wolno i jest dosc wrazliwy. Czesc krzewow uschla w czasie remontu domu, chyba zaszkodzilo im podsypywanie ziemia, 'resztkami budowlanymi' i oskubywanie z lisci przez wjezdzajace na plac budowy duze samochody. No i jezeli chodzi o przycinanie to tez wole cos mniej wymagajacego.
        Nie wiem co z tym jalowcami u sasiadki ale wygladaja oplakanie, cale juz prawie suche. Czy mozliwe ze nie odpowiada im ziemia? Jest dosc ciezka, gliniasta, mokra i napewno kwasna (pokrzywy rosna mi naprawde pieknie!) a jalowce kojarza mi sie raczej z piaskami.
        • horpyna4 Re: jak nie TUJE to co? 21.05.11, 16:08
          Jałowce nie mają żadnych wymagań odnośnie ziemi. Mogą rosnąć w glinie.

          Potrzebują tylko pełnego słońca, w cieniu usychają.

          Usychają również krótko po posadzeniu, jeżeli nie były porządnie podlewane. Wiele osób popełnia błąd uważając, że skoro jałowce rosną w bardzo suchych miejscach, to nie trzeba ich często podlewać. Ale nie dotyczy to przesadzania - jałowce po prostu nie lubią być przesadzane i codzienne podlewanie przez jakiś czas po posadzeniu pozwala im przeżyć ten stres.
      • dar61 jak nie żywotniki, to bioty 22.05.11, 02:59
        Jako wdowiec po kilku zdobycznych jałowcach mogę mówić: nienawidzą one uszkadzania korzeni.
        Przesadzane nieumiejetnie, sadzone z gołym - nie „z bryłką" - korzeniem, sadzone jako wielolatki - potrafią zemrzec z poślizgiem kilku lat.

        Śpieszmy się kochać żywopłoty liściaste, tak rzadko są sadzone...
        Tak np ościał.
        Byle nie śnieguliczkę.
        Byle nie vulgarne ligustrum.
        • mamameg Re: jak nie żywotniki, to bioty 22.05.11, 07:16
          Szkoda, że muszą być zimozielone, jest mnóstwo pięknie kwitnących krzewów nadających się na żywopłoty.
          Z zimozielonych liściastych-laurowiśnia, ostrokrzew kolczasty, ognik szkarłatny, irga błyszcząca.
          • rege2 Re: jak nie żywotniki, to bioty 22.05.11, 08:06
            ..nie polecam jałowców!
            mam szpaler 15- letni tzw. niebieski i od środka się ogołacają, zimą łamią, brzydko wyglądają takie przepalone, snieg zrzucamy, a i tak są połamane i już powiązane sznurem..inne gatunki, zielone czy żółte też po latach brzydko się prezentują, nawet te karłowe i płożące, pomimo przycinania i... to kłucie do krwi! ładne są tylko młode okazy
            tuj nie lubię, ale mam kilka formowanych żółtych i one ładniej się prezentują od jałowców, są odporniejsze na wiatr i zimę
            z moich krzewów najładniej wyglądają w szpalerze tzw żywotniki szmaragdowe albo tuje jak inni je nazywają; można je przycinać, formować i są odporne i te polecam, ale to sprawa gustu
            wszelkie krzaczory , ostrokrzewy ..wyrzuciliśmy i nigdy więcej krzaków
            mamy z Kanady świerki drobne, które przycinane stworzyły szpaler i nikt w okolicy takich nie ma, te są ciekawe, jakby płaczące, falują na wietrze...
            gdybyśmy mieli małą działkę, nie sadzilibyśmy żadnych żywotników, ale ogród duży i z dwóch stron ulica, więc trzeba się osłonic od ruchu...wygląda to monotonnie na dłuższy czas....
            co kilka lat planujemy wymianę krzewów...
            • horpyna4 Re: jak nie żywotniki, to bioty 22.05.11, 09:42
              A mnie najbardziej podobają się ogrodzenia pokryte bluszczem pospolitym. Są znacznie cieńsze od żywopłotów i osłaniają cały okrągły rok. Bluszcz nie nadaje się jednak na miejsca suche, wietrzne i silnie nasłonecznione.
              • kocia_noga Re: jak nie żywotniki, to bioty 22.05.11, 09:54
                Kiedyś zachwycił mnie żywopłot z sosen gołych od dołu i przyciętych od góry pomiędzy którymi posadzono jakies krze liściaste. Nie dam głowy co to było, bo ogród na zakręcie i nie dało rady zwolnić, żeby się lepiej pzryjrzeć. To przycinanie sosen też brzmi gorzej niż wyglądało.
    • zaplanujurlop Re: jak nie TUJE to co? 22.05.11, 09:54
      A może zupełnie inne rozwiązanie czyli bluszcz?
      Oczywiście musi mieć coś po czym będzie mógł się piąć :)

      ------------------------
      Agroturystyka Mazury
Inne wątki na temat:
Pełna wersja