Przycinanie sosny pospolitej

29.05.11, 08:47
Witam,
mam na ogrodzie sosenki-samosiejki z lasu obok.Te najbardziej pospolite.Są na razie malutkie-50-60 cm.Mam pytanie-czy takie sosenki mozna przycinać tak aby nie rosły za duże i obcinać im gałęzie z jednej strony aby nie wyrastały na drogę?Dziękuję i pozdrawiam
    • horpyna4 Re: Przycinanie sosny pospolitej 29.05.11, 09:17
      Jeżeli odległości między sosenkami są niewielkie, to przede wszystkim usuń ich część (może nawet większość), dopóki są małe i nie potrzebujesz zezwolenia.

      Sosna jest drzewem światłolubnym; wygląda ładnie tylko wtedy, jak nie rośnie w zagęszczeniu. Pomyśl, które egzemplarze zostawić - reszta won. Jak nie wiesz, ile miejsca potrzeba dla podrośniętej sosenki, to przejdź się po okolicy z miarką w kieszeni. Obejrzyj też, jak wyglądają sosny rosnące w sporych odstępach, a jak te gęsto sadzone.

      Nadmiar małych sosenek możesz też przesadzać, na przyklad poza ogród. Nie ma jednak gwarancji, że się przyjmą - sosny nie lubią przesadzania.
      • ron5 Re: Przycinanie sosny pospolitej 29.05.11, 11:41
        Dziekuje za informacje o odstepach i rozroscie.Mam inne sosny na ogrodzie,to juz wilekie drzewa.
        Natomiast nie wiem czy takie sosenki mozna formowac poprzez przycinanie-galezi tam gdzie nie chce aby sie rozrastaly na droge i ew ciecia tak aby utrzymac je na okreslona wysokosc.pozdrawiam
        • horpyna4 Re: Przycinanie sosny pospolitej 29.05.11, 14:16
          Wiesz, specjaliści to potrafią zrobić nawet bonsai z sosen, ale ja się nie znam na takim formowaniu.
          • moo-n Re: Przycinanie sosny pospolitej 29.05.11, 14:33
            Można przycinać wierzchołki o ok. połowę gdy są na etapie wyrośniętej ' świeczki' zanim wyrosną z niej igły, ale musisz sobie zadać pytanie na jak długo starczy ci siły i cierpliwości by to kontrolować.Po pewnym czasie tych 'świeczek' będzie dużo, a że nie da się tego robić nożycami tylko pojedynczo sekatorem każdą z osobna, później i tak będzie problem gdy drzewko podrośnie, bo i coraz więcej tych czubeczków i coraz niestety jednak wyżej.Sosna pospolita to jednak z natury szybko rosnące i duże drzewo, więc po pewnym czasie i tak 'ucieknie'.Lepiej jest formować wolnorosnace gatunki sosny.
            • ron5 Re: Przycinanie sosny pospolitej 29.05.11, 16:24
              tak,sosny jak się ulorzenią to rosną o 60 cm rocznie.
              Kiedy kupowalem działkę 14 lat temu mialem na niej właśnie takie maleństwa,teraz to ogromne drzewa.
              A zatem pozostaje mi kwestia (wzwyż nie będę przycinał)-czy miożna u tych maluchów obcinać gałązki z jednej strony drzewa,tak aby nie rosły w kierunku na drogę?
              Czy może poczekać jakiś czas aż urosną i wtedy obciąć gałęzie?
              pozdrawiam,
              • dar61 Przycinanie iglaków 29.05.11, 21:47
                Sosna dość dobrze znosi podkrzesywanie, w dowolnym wieku [dobrze swe rany zażywicza] - byle za młodu nie przeszarżować* z minimalizowaniem jej aparatu asymilacyjnego.
                Przycięcie jej głównego pędu niechybnie go zmultiplikuje i powstanie krzaczasta forma.

                Inna rzecz, że po ok. 10 latach takie młodziaki same zaczną w środku swych koron nieco łysieć i naturalnie się przerzedzać - tym szybciej wtedy, im gęściej obok siebie rosną.

                Jednostronnie podcinanie za ich młodu spowoduje wyraźną ich desymetryzację, czasem nawet przechylanie się drzewa pod ciężarem jednostronnie ciążącej korony.

                Na miejscu {Rona} nie spieszyłbym się z cięciami, ale - jeśli mają one pozostać tam w miejscu - przerzedziłbym, wycinając [na przesadzanie już chyba za późno] je w docelowym odstępie od siebie.
                Sosna [pospolita i jej europejskie krewniaczki] ma chęć - jeśli jest soliterem i rośnie w pełni nasłoneczniona - długo utrzymywać boczne, stale grubiejące, dolne gałęzie i przez to, co dobrze przewiduje {R.}, sprawia potem problemy wokół siebie.
                Nie nadaje się do ciągłego przystrzygania czy uszczykiwania młodych gałązek [z przyczyny szybkorosłej, dobrze powyżej opisanej, swej natury], ale je znosi bez trudu i się nieźle w tych partiach koron swych zagęszcza.

                */ Zbyt młode sadzonki [do 10 lat] może ten uszczypliwy proceder przyprawić o choroby grzybowe i uśmiercić.
                • wrexham Re: Przycinanie iglaków 30.05.11, 13:16
                  ja obcielam dolne galezie i zrobilam takie w zasadzie kulki przez przycinanie mlodych beziglowych jeszcze pedow;
                  jesli sie obawiasz, ze beda przeszkadzaly przy drodze, to obetnij dolne galezie symetrycznie ze wszystkich stron, niech sosna rosnie w gore - sam pien nie bedzie przeszkadzal chyba?
                  tez mam sporo samosiejek wokol - te ktore rosna na wolnej przestrzeni wygladaja w zasadzie jak wielkie krzaki, sa ogromne i bardzo geste; deby zreszta tez by byly "krzakowate" - galezie rosly im praktycznie od samej ziemi - i nie przypominały swoim pokrojem klasycznego drzewa (czyli pien i od pewnej wysokosci galezie)
                  probowalam przesadzac kilka sosen takich powyzej 40 cm - zadna sie nie przyjela - to chyba wynika z ksztaltu ich korzenia - maja system korzeniowy palowy (tak to sie chyba nazywa) czyli nie "rozkrzaczony" dookola tylko jeden główny korzen idzie gleboko w ziemie i trudno wieksze osobniki tak posadzic, zeby ten system zachowac
                • qubraq Re: Przycinanie iglaków 31.05.11, 16:12
                  W jednej ze swoich piśni Mikael Tariwerdijew śpiewa, że "sosnam jantar' nie nużen, sosnam nużna liubow!" ... :-)
    • ekspertleroymerlin Re: Przycinanie sosny pospolitej 02.06.11, 00:10
      Witam,
      Radzę nie spieszyć się z formowaniem tak młodych egzemplarzy sosny. Gdy będą już dobrze ukształtowane (min. ponad 5-letnie) można rozpocząć, najlepiej sposobem wyłamywania, uszczykiwanie młodych przyrostów (na wiosnę - najlepiej w maju). Rozsądnie jest robić to symetrycznie, by nie zachwiać statecznością drzewa i zapewnić mu ładny wugląd. Tak jak pisali moi poprzednicy - już teraz dobrze jest zadbać o odpowiednie odstępy między samosiejkami i wyciąć te (przy takich gabarytach nie potrzebna jest zgoda), które w przyszłości zabiorą miejsce i światło sąsiadom.
      Pozdrawiam,
      Wojtek
      • ron5 Re: Przycinanie sosny pospolitej 02.06.11, 07:00
        Intuicyjnie czułem,że lepiej nie robić na razie nic z maluchami-sosenkami.
        Poczekam 2-3 lata.
        Mam pytanie-z poprzedniego postu zrozumiałem,że lepiej gałęzie zbędne odłamywać a nie obcinać piłą?
        I co to jest uszczykiwanie?
        dziękuję i pozdrawiam
        • dar61 Uszczykiwanie sośnie pospolitej 02.06.11, 15:58
          {Ron5}:

          ...lepiej gałęzie zbędne odłamywać, a nie obcinać piłą...

          Zawsze lepiej jest tak odjąć drzewu gałąź, tym bardziej konar, by jak najmniejszą pozostawić tam ranę, jak najmniejszą wypukłość - łatwiej i szybciej ten sęk wtedy tam zarasta, zabliźnia.
          Na cieniutkie gałązki wystarcza cięcie sekatorem, ale grubsze wygodniej jest urżnąć piłką typu lisica [trzonek z wystającym jednostronnie ostrzem, podobne do noża] Ewentualne wyszarpane obrzeża takiego rzazu wtedy można po prostu nożem wyrównać.
          Jak mini gałązkę czy suchutki mały sęczek da sie wyłamać ręcznie, to zwykle nie ma tam potrzeby poprawiać innym narzędziem, ranka jest mała i zdrowe drzewo łatwo je zabliźni.

          Idee i poglądy, czy liściastym i iglastym gatunkom usuwać gałęzie z pozostawieniem tam na jakiś czas tzw. tylca [niedopiłu], który okresowo podsuszy ranę [liściaste, iglaste nieżywiczne], czy nie pozostawiać [iglaste zażywiczające rzaz] przekracza cierpliwość {Rona}, więc darujmy to sobie tutaj :-)

          ...co to jest uszczykiwanie...

          To taki sposób urywania młodych pączków czy kiełkujących z nich przyrostów, które powoduje mniejsze rany, niż gdyby ciąć tam wszystko pospołu.
          Odłamana część oddziela się sama w najcieńszym miejscu i dość łatwo ranka taka zabliźnia się.
          Ktoś, kto ma uczulenia na żywicę lub nie polubi paćkania się, uszczykiwanie ręczne iglaków spokojnie moża zastąpić cięciem małym sekatorkiem, albo czynić to urywanie w rękawiczkach.

          Samo uszczykiwanie jest sposobem na zagęszczanie bocznych gałązek, kiedy skracamy przyrost częściowo - a to powoduje masowe wybijanie nowych odrostów z pączków śpiących.
          Podobnie działa skracanie takich przyrostów na żywopłotach - ale po ręcznym uszczykiwaniu trudno potem dostrzec ślady naszej ingerencji, a po cięciu sekatorami czy mechanicznymi nożycami takie cięcia i częściowe podsychania np. niedociętych liści długo są widoczne.
        • ekspertleroymerlin Re: Przycinanie sosny pospolitej 02.06.11, 23:28
          Tak jak to napisał {dar61} - wyłamywanie jest mniej inwazyjną formą pozbywania się niepotrzebnych gałęzi, zwłaszcza w przypadku tak młodych samosiejek (z łatwością można wyłamać im gałęzie zamiast używać do tego celu kaleczących narzędzi ostrych).
          Uszczykiwanie jest potoczną nazwą zabiegu pobudzającego wzrost pędów / gałęzi bocznych. Należy pamiętać, że każda ingerencja we wzrost rośliny i jej deformacja ma swoje skutki w ostetecznej zmianie pokroju (wyłamywanie lub wycinanie gałęzi bocznych spowoduje zagęszczenie pozostałych konarów).
          Pozdrawiam, Wojtek
          Ekspert Leroy Merlin
          • funia_123 Re: Przycinanie sosny pospolitej 06.06.11, 23:34
            Zdecydowanie - przycinanie młodych przyrostów to jest sprawdzona metoda na zagęszczenie - zwłaszcza jeśli roślina stanowi samodzielny element dekoracyjny po środku trawnika, ładnie się krzewi i jakoś nie zauważyłam, żeby specjalnie cierpiała czy chorowała ;-)
    • martynikaczorowska Re: Przycinanie sosny pospolitej 27.06.11, 23:30
      ja swoje obcinałam - dzięki czemu zaczęły się krzewić co prawda przyrosty nowe trochę krótsze ale gałązek więcej
      • alutka_bidula Re: Przycinanie sosny pospolitej 28.06.11, 13:38
        zgadzam się z przedmówcami ;-) ostatnio widziałam żywopłot z sosen - rewelacja nic go nie ruszy sosna jakby skarłowaciała konary grube super
Inne wątki na temat:
Pełna wersja