Przylaszczki, zawilce, sasanki...

17.05.04, 00:05
Sława!

Od pewnego czasu zakochany jestem w rodzaju anemone.

U nas masowo występuje zawilec gajowy, którego chetnie wymienie na
przyszlaszczki, sasanke żólta, przylaszczke oraz wysokie zawilce...

Kto zrobi ze mna geszeft?



Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++
    • wini3 Re: Przylaszczki, zawilce, sasanki... 17.05.04, 08:38
      Odzew! W moich stronach powszechny jest zawilec wielkokwiatowy- /właśnie
      kwitnie/ i mam też zawilec japoński - wysoki, lekko różowy- kwitnie później.
      Rosną w ogródku, więc bez oporów, że niszczę środowisko. Przylaszczki niestety
      nie chcą u mnie rosnąć a niezapomniane wrażenie zrobił na mnie podmiejski las
      aż niebieski od przylaszczek - tutaj też powszechne i miłek. Mam nadzieję, że
      tubylcy nie zniszczą, bo są jeszcze dość powszechne . Jeśli masz ochotę na
      zawilce to napisz - japoński to jak chwast -powinien się przyjąć bez problemu.
      Nie wiem czy wielkokwiatowy przetrzymałby przesadzanie teraz, czy lepiej
      ukorzenić w doniczce i dopiero wtedy przesłać. Ale czy jesteś dość cierpliwy?
      • ignorant11 Re: Przylaszczki, zawilce, sasanki... 17.05.04, 11:37
        wini3 napisała:

        > Odzew! W moich stronach powszechny jest zawilec wielkokwiatowy- /właśnie
        > kwitnie/ i mam też zawilec japoński - wysoki, lekko różowy- kwitnie później.
        > Rosną w ogródku, więc bez oporów, że niszczę środowisko. Przylaszczki
        niestety
        > nie chcą u mnie rosnąć a niezapomniane wrażenie zrobił na mnie podmiejski las
        > aż niebieski od przylaszczek - tutaj też powszechne i miłek. Mam nadzieję,
        że
        >
        > tubylcy nie zniszczą, bo są jeszcze dość powszechne . Jeśli masz ochotę na
        > zawilce to napisz - japoński to jak chwast -powinien się przyjąć bez
        problemu.
        > Nie wiem czy wielkokwiatowy przetrzymałby przesadzanie teraz, czy lepiej
        > ukorzenić w doniczce i dopiero wtedy przesłać. Ale czy jesteś dość
        cierpliwy?
    • do73 Re: Przylaszczki, zawilce, sasanki... 17.05.04, 12:27
      ignorancie11,
      jeśli jesteś tak zakochany, to pewnie wiesz, co to jest na fot.3

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=12644918&a=12648919
      Oczywiście, jeśli wiesz, co jest na pozostałych fotkach, to również podaj:))

      pozdrowionka
      Dorek
      • wini3 Re: Przylaszczki, zawilce, sasanki... 18.05.04, 08:47
        Za zawilec gajowy dziekuję, oczywiście rośnie u mnie. Jeśli chcesz zawilec
        japoński to napisz - myślę że jeszcze można wysłać kłącza, bo dopiero wypuszcza
        liście. Wielkokwiatowy mógłby być wysłany później z piwonią. Właściwie powinnam
        zamieścić zdjęcie kwitnącego zarośla japońskich. Ale i fotograf i informatyk
        jestem beznadziejny.
      • wini3 Re: Przylaszczki, zawilce, sasanki... 18.05.04, 08:51
        Zamiast Ignoranta - to są te cudne przylaszczki. Wyobraź sobie las , cały pełen
        przylaszczek - niezapomniane wrażenie. To wyżej niestety nie wiem.
        • do73 Re: Przylaszczki, zawilce, sasanki... 18.05.04, 10:40
          Tak, też już wiem, że przylaszczki:)
          Niestety nie widziałam ich w naturze, żałuję bardzo:((
          Pozostałe roślinki też już rozszyfrowałam, przy znacznej pomocy kochanych
          forumowiczów :-)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=12644918&a=12733366

          Pozdrawiam
          Dorek
          • piasia przylaszczka - do Ignoranta 19.05.04, 19:53
            Jestem szczęciarą - mieszkam w okolicy, gdzie wiosną w bukowych lasach kwitną
            całe pola przylaszczek.
            W moim ogrodzie też są - przeniesione tam przeze mnie od lat rozsiewają się
            wokół i wiosna jest z nimi piękna.
            Czy wybierasz się na czerwcowe spotkanie? Jeśli tak, to OK, jesli nie - to
            napisz mi swój adres na priva pi.asia@poczta.fm
            Spełnię Twe marzenie (to o przylaszczce) ;)))
            Pi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja