love.cat
02.10.11, 13:15
Jak w temacie. Na wiosne kupiona mala jabłon zaczela rosnąc cudnie, piekne czerwone przyrosty, bajka. Oblazly ją mszyce, kupilam jakis srodek znanej marki, opryskalam, dwukrotnie.
Mszyce byly dalej, nie wiem czy te gady jak zemrą to dalej sie trzymają galezi, nie znam sie kompletnie. Poniewaz dalej tam byly a nie chcialam pryskac znowu to obcielam po ok 15 cm galazek z mszycami i wywalilam do kosza. Byla to wiosna, od tej pory nie rosla ani troche, nic a nic. Dopiero pare tyg temu wypuscila gałązke i zakwitla na niej.
Powiedzcie mi prosze, o co jej chodzilo, obrazila sie ze ja obcielam, zaszkodzilam jej opryskiem czy te mszyce tak jej namieszaly? Po obcieciu juz wiecej robale nie wrocily.